Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 12703

Zawsze było głośno w Sanoku, że powinna powstać liga amatorska

2012-03-01 15:53:13

Rywalizacja w KALH wchodzi na ostatnią prostą. Sanockie Niedźwiedzie wciąż pozostają głównym pretendentem do tytułu mistrzowskiego. O nastroje przed decydującymi meczami sezonu oraz o kulisy funkcjonowania drużyny zapytaliśmy kapitana ekipy z Grodu Grzegorza – Jacka Glazera.


- Jak kształtują się w Waszej drużynie nastroje przed dwoma decydującymi meczami sezonu? Wciąż macie największe szanse na mistrzostwo. Jest to świadomość bardziej motywująca czy paraliżująca?

- Nastroje w naszej drużynie przed dwoma ostatnimi meczami ligi są bardzo bojowe, szanse na pierwsze miejsce mamy i postaramy się zrobić wszystko na lodzie aby tak się stało. Pozycja lidera na pewno jest zobowiązująca do dobrej gry i moim zdaniem bardziej motywuje niż paraliżuje.

- Niedługo podejmujecie u siebie krakowskie Czarty. Spodziewacie się trudnej przeprawy mimo atutu własnego lodowiska?

- O tak, to na pewno będzie ciężki mecz i zdajemy sobie sprawę że Czarty będą chciały się zrewanżować za mecz w Krakowie. Dołożymy jednak wszelkich starań aby szalę zwycięstwa przeważyć na nasza stronę, a jak wyjdzie to zobaczymy już w niedzielę. Kibice obiecują, że dopiszą ( to będzie nasz szósty zawodnik na lodzie).

- W Niedźwiedziach występuje duża rozpiętość wiekowa zawodników. Najstarszy gracz ma 51 lat, najmłodszy - 17. Generuje to pewne nieporozumienia na lodzie, czy raczej doświadczeni gracze pełnią rolę 'mentorów' dla młodszych kolegów?

- W naszej drużynie rozpiętość wiekowa nie stwarza problemów, uważam że rozumiemy się dobrze, wszystkie sprawy omawiamy wspólnie i jak każdy ma coś do powiedzenia, to słuchamy go jednakowo.

- Jako jedyny zespół w całej lidze macie w kadrze trzech bramkarzy. Jak radzicie sobie z problemem bogactwa na tej pozycji?

- Tak, to prawda. Mamy trzech bramkarzy i uważam, że jest to super sytuacja. Każdy z nich stara się jak może najlepiej, tak aby zagrać w meczu. A jak już sezon pokazał, trafiają się kontuzje i wtedy jest ten komfort, że jest z kogo wybierać.

- Czy posiadacie swojego trenera? Ile razy w tygodniu ćwiczycie i jak są zorganizowane zajęcia?

- Zaczynaliśmy bez trenera, ale w trakcie sezonu ligowego zauważyliśmy, że trener jest potrzebny. Udało się nam namówić jednego z byłych czołowych zawodników Stali Sanok, który to pozostaje z nami do dzisiaj. Co do treningów, to spotykamy się tylko raz w tygodniu - czas nie pozwala na więcej.

- Sanok uchodzi powszechnie za "miasto hokeja". W KALH grają dwie mocne drużyny z Grodu Grzegorza. Czy wobec tego władze miasta wspierają Was w propagowaniu tej dyscypliny na poziomie amatorskim

- Zawsze było głośno w Sanoku, że powinna powstać liga amatorska. Inne miasta ją posiadają, a u nas jakoś trudno było się za to zabrać. Powiem więcej – jeden z zawodników Stali Sanok obecnie pracujący na Arenie, widząc początki naszych zmagań kiedy wszystko się rodziło, zawsze powtarzał że chciałby się doczekać takiej ligi w Sanoku. I stało się - po turnieju który rozegraliśmy z Czartami i Krosnem rozmawialiśmy „na czwartej tercji”, zaiskrzyło i zrodził się pomysł takiej ligi. A wracając do początku pytania - pomaga nam Urząd Miasta, Starostwo Powiatowe (na tyle na ile mogą, bo czasy są ciężkie) i oczywiście MOSIR Sanok bez którego przychylności rozgrywanie meczów byłoby niemożliwe.

- Jak oceniacie debiutancki sezon naszej ligi od strony organizacyjnej i sportowej?

- To dobre pytanie, bo jest to nasz pierwszy sezon i na pewno jakieś niedociągnięcia wystąpiły, o czym wszyscy wiemy. Było dużo rozmów telefonicznych wyjaśniających zmiany w regulaminie w trakcie trwania sezonu, co dla mnie jest trochę niepoważne. Cieszę się z jednego - jak do tej pory jakoś wszyscy dogadujemy się co do terminów meczów, nie było robienia sobie na złość czy jakichś walkowerów. Tak to ma wyglądać. W założeniu tej naszej ligi chodziło o dobrą zabawę, o spotykanie się na lodzie w duchu koleżeństwa. Musimy po zakończeniu rozgrywek w tym sezonie spotkać się i przedyskutować wiele kwestii, jeżeli ma ta liga istnieć. Chociażby kto to jest „amator”, bo w założeniu tej ligi głównie o to słowo chodziło.

- Zapewne wszyscy jesteście kibicami drużyny Ciarko KH Sanok, która wkrótce będzie biła się o mistrzostwo Polski z Cracovią. Jak oceniacie szanse obydwu klubów i czy w mieście czuć już atmosferę nadchodzących finałów?

- Kibicami naszej drużyny jesteśmy wszyscy od bardzo dawna, na dobre i na złe. Ten sezon przebiegał dla naszego Klubu bardzo dobrze. Boli jednak, oglądając transmisje telewizyjne stronniczość komentatorów, wychwalanie innych drużyn, mówienie o zapleczu młodzieżowym w innych klubach a Sanok jest pomijany. My tez mamy młodzież i nasz klub szkoli ich do gry na najwyższym poziomie. Mam nadzieję że w meczach o mistrzostwo tak się nie stanie i relacje będą na równi dla obydwu drużyn. Patrząc na mecze rozegrane z Cracovią, to my byliśmy górą, ale walka o mistrzostwo to nie będzie ta sama gra co w sezonie zasadniczym. Na pewno obrońcy tytułu zrobią wszystko, aby tytuł pozostał u Nich. Mam jednak nadzieje że nasza drużyna stanie na wysokości zadania, bo jest głodna sukcesu jak i cały Gród Grzegorza i odniesiemy historyczne zwycięstwo czego im i sobie życzę.

Wywiad przeprowadził Sebastian Markowicz.




Powrót

Komentarze:

a dlaczego KALH nie połaczy się z MALH? Oświęcim i Kraków grają w dwóch ligach po co? i dlaczego?
W KALH grają drużyny o małym doświadczeniu, dopiero zaczynające swoją kariere, natomiast w lidze MALH są drużyna takie jak Wojownicy, Podhale, Diabły czy Górale z kilkunastoletnim stażęm w amatorskim hokeju,grające w Mistrzostwach Amatorów i to z sukcesami, także największym powodem jest poziom rozgrywek.
no tak, ale MALH mają też II ligę więc jest do czego poziom KALH dopasować. Może się mylę, ale ja wolałbym jedną ligę amatorską w regionie niż dwie.
Odpowiedź na swoje pytanie znajdziesz w opisie rozgrywek ligowych na www.kalh.pl
Dla ułatwienia:
1.Ligi (malh,kalh) są inicjatywą prywatnych osób pasjonatów hokeja.Uczestnicy mają różny pogląd na temat "AMATOR".
2.W KALH nie mogę grać byli zawodnicy zarejestrowani w PZHL-u (juniorzy) niezależnie od wieku.
3.W Malh mogą uczestniczyć zespoły tylko z małopolski.
wszystko jest do dogadania (jeśli się chce:)
Liga Amatorska - Grałem juz w kilku ligach AMATORSKICH- w kazdej była jedna zasada- Zawodnik nie mogł byc nigdy zrzeszonylub miec bardzo długi okres rozbratu z ta dyscyplina np-20 lat) w jakims zwiazku- pzpn,pzps itd. Jesli chodzi o hokej to w tym przypadku słowo Amator powinno znaczyć NIGDY NIE BYŁ ZRZESZONY W PZHL -nawet jako żak.
Dobry pomysł z tą liga :) oby sie udał
Bez przesady. Raz że nie ma tylu chętnych do gry "całkowitych amatorów nigdy nie zrzeszonych nawet jako żak", a dwa że poziom takiej ligi byłby naprawdę tragiczny.
Trudno zweryfikować ŻAKA. Ale juniora już tak. J_Ruutu jesteś w błędzie. Dletego nie ma chętnych do ligi, gdzie grają byli junorzy, bo amator nigdy nie nadrobi sete godzin treningu pod okiem nauczciela.
Co do poziomu to kwestia względna, zaniedługo pod wodzą Pyszów przjdzie nam się zmagać z Mexykiem. Tragiczne jest Twoje myślenie, ponieważ przez prawdziwch amatorów, wciągamy do hokeja młodzież i populazujemy go wśród tych co nie mają pojecia co to hokej.
tu masz racje- taki regulamin bardzo bardzo i to bardzo odbije sie na poziomie i atrakcyjnosci tej ligi- mysle ze 10 lat od ostatniego zarejestrowania w PZHL było by ok
Nie przestaje się być "zawodowcem" po n... latach. Tego się nie zapomina jak pływania, jazdy na rowerze itd. W KALH-u bycie juniorem dyskwalifkuje, wiek nie ma znaczenia.
nie dyskwalifikuje...
Panowie , luz. Dlaczego niby moje myślenie jest "tragiczne" ? Sam jestem 100% amatorem, łyżwy założyłem pierwszy raz dopiero po trzydziestce. Ale uważam że granie tylko i wyłącznie z takimi samymi amatorami jak ja prowadziłoby mnie donikąd. Regulamin TALH pod tym względem jest dość sensowny bo dopuszcza również i ludzi mających jakąś tam hokejową przyszłość, (oczywiście z pewnymi ograniczeniami) dzięki temu poziom ligi powoli ale systematycznie idzie w górę. Tacy jak ja muszą mieć się od kogo uczyć, sam trener tutaj nie wystarczy. Pewnie że granie z drużyną złożoną z samych byłych juniorów czy młodzików nie miałoby sensu, ale gdy jest ich 3 czy 5 w ekipie to wszyscy tylko na tym korzystają.
J_Ruutu masz rację że "posiadanie" w drużynie tych co lizneli prawdziwego hokeje podnosi poziom czystch amatorów. Myślę że wprowadzenie limitu nie-amatorów, ograniczone karencją wiekową byłoby krokiem w dobrym kierunku.
a z Meksykiem to i pewnie byśmy juz przegrali- bo nikt nie wie co oni tam k*a i by nas zaskoczyli :)
Hmmm i znowu to samo !!!!
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V