Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 4270

Malasiński przyjechał na zgrupowanie w Krynicy

2015-04-03 16:25:40

- Jestem już w Krynicy. W niedzielę rozegrałem ostatni mecz tego ligowego sezonu. Zakończyliśmy rozgrywki na piątym miejscu Premier League – powiedział serwisowi pzhl.tv Tomasz Malasiński, pierwszy hokeista z zagranicznego klubu, jaki pojawił się na zgrupowaniu reprezentacji Polski przed mistrzostwami świata dywizji IA.


W weekend jego Swindon Wildcats poległo w dwumeczu play-off brytyjskiej II ligi z Peterborough Phantoms i „Malaś” wczoraj przyleciał do Polski. Uczestniczył już w popołudniowym treningu reprezentacji.

Malasiński jest na pierwszym zgrupowaniu kadry od zakończenia ubiegłorocznych MŚ IB w Wilnie. – W brytyjskim hokeju priorytety są inne niż na kontynencie. Liga to biznes, każdy mecz jest ważny. Nie ma przerw na mecze i zgrupowania reprezentacji, kadra spotyka się tylko przed mistrzostwami świata, czyli już po zakończeniu ligowego sezonu. Więc obcokrajowcom ciężko o zwolnienie, bo nie ma czegoś takiego jak „oficjalny termin FIFA” w futbolu. Trener Płachta zna realia, rozmawiał z brytyjskimi trenerami rok temu na mistrzostwach świata na Litwie. Powołał mnie do kadry na niedawny turniej EIHC w Toruniu, ale zatrzymała mnie kontuzja – opowiadał nam Malasiński.

Mistrz Polski z Podhalem Nowy Targ i Ciarko PBS Bank Sanok dzieli się z nami wrażeniami z pierwszego roku gry w Anglii. – Aby przyciągnąć widzów, organizuje się tam rozmaite konkursy i zabawy w przerwach między tercjami. Po meczu u siebie cała drużyna obowiązkowo idzie do pubu, gdzie w luźnej atmosferze rozmawiamy z kibicami. Na nasze spotkania przychodzi regularnie 1100 osób, niektórzy stoją, bo hala w Swindon ma z siedemset miejsc siedzących. Jest mały klub kibica, słychać bęben. Ale generalnie chodzi o to, by ludzie przyjemnie spędzili czas. Nie spotkałem się z gwizdami, a po meczach przyjezdne zespoły również dziękują kibicom za przybycie i doping. Jest grupa fanów, która jeździ za nami nawet na dalsze wyjazdy, do Telford czy do Manchesteru. Poznałem jednego Polaka, który przychodzi na każdy mecz. Ciekawostka, że w Polsce był fanem… GKS-u Tychy, gdzie przecież grałem przed wyjazdem do Anglii – wspomina wychowanek Podhala Nowy Targ.

„Malaś” do Wielkiej Brytanii przeniósł się za żoną. – Iza jest w Anglii od dwóch lat, chcemy wreszcie być blisko siebie. Pracuje, jako fryzjerka, w Kingston k. Londynu, więc oferta ze Swindon, które leży nie tak daleko od stolicy, odpowiadała mi. Bardziej niż ta z Edynburga, gdzie mają ekstraklasę, ale dzieliłoby nas z Izą kilkaset kilometrów, a zarabiałbym podobnie. Bardzo ważna jest też stabilizacja finansowa. W Polsce grałem w czołowych klubach, więc zarabiałem dobrze. Tyle, że czasami zarabiałem tylko na papierze. W Anglii nie ma mowy o opóźnieniach, obietnicach bez pokrycia, problemach ze sprzętem, a i finansowo też nieco zyskałem. I generalnie, obojgu nam podoba się życie tam. Ludzie są bardziej otwarci, z uśmiechem mi pomagają, gdy widzą, że nie znam za dobrze ich języka. Jak dotychczas, mam tylko dobre doświadczenia – opowiada serwisowi pzhl.tv.

W zagranicznych drużynach grają jeszcze Aron Chmielewski z ekstraligowego czeskiego Ocelari Trzyniec oraz o występujący w niemieckiej DEL2 Adam Borzęcki z Bietigheim Steelers i Paweł Dronia z Fischtown Pinguins. Ich przyjazd na zgrupowanie kadry uzależniony jest od terminu zakończenia play-off przez ich drużyny. W następnym tygodniu reprezentacja rozegra towarzyskie mecze z Wielką Brytanią.

 
Już za 16 dni Hokejowe Mistrzostwa Świata IA w Krakowie - Wejdź i sprawdź ceny biletów >>>



Powrót

Komentarze:

Ma las pozdrawiam cie inny świat Anglia to bogaty kraj wiedz jest tak jak piszesz , lidzie są uśmiechnięci bo nie liczą grosz do grosza tak jak.my są szczęśliwi i się uśmiechają .
A tak w sanoku źle chyba nie miałeś? A co mają powiedzieć ludzie co zarabiają 1500 zł. a bardzo dużo ludzi tak zarania bynajmniej u nas e sanoku lub nawet mniej
Lubie Cię i cenie jako zawodnika ale polsk to nie angli
Powodzenia Tomasz

BYŁO JEST NA ZAWSZE PODHALE
Może kiedyś polsk będzie jak druga angli ale na razie nie jest tak
Jak juz przyjechales na to zgrupowanie... To zahacz o Nowy Targ...
Tomasz,życzę awansu do mocniejszej ligi,bo gra w II-lidze angielskiej chyba nie jest szczytem Twoich aspiracji sportowych.Fakt,kasa jest ważna ale nie najważniejsza,a i tak w mocniejszej lidze i kasa się będzie zgadzać :) Pozdrawiam
A ja dwóch awansów - na wyspach i w Krakowie :)
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V