Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 12888

Polacy wygrali z Wielką Brytanią (ZOBACZ WIDEO)

2016-04-09 22:51:52

Po raz pierwszy od sześciu lat reprezentacja Polski pokonała Wielką Brytanię. Dziś w Nottingham o zwycięstwie Polaków przesądził gol strzelony na 11 sekund przed upływem pełnego czasu dogrywki.


W hali National Ice Centre w Nottingham pojawiło się dziś wielu fanów reprezentacji Polski, którzy przed meczem odśpiewali hymn równie głośno, jak kibice gospodarzy. Trener Jacek Płachta wystawił w bramce Rafała Radziszewskiego, a jego zmiennikiem był Kamil Kosowski. Z kolei szkoleniowiec Brytyjczyków Peter Russell zdecydował się między słupkami na swój numer 1, Bena Bownsa.

Polacy od pierwszych minut byli zespołem aktywniejszym i groźniejszym. Wydawało się, że dobrą szansę na zdobycie swojego pierwszego gola będą mieli, gdy w 6. minucie na ławkę kar za zahaczanie trafił występujący przed własną publicznością urodzony właśnie w Nottingham gracz miejscowych "Panter" Robert Lachowicz. Gospodarze jednak grając w osłabieniu bronili się skutecznie. Lepiej poszło "biało-czerwonym" w równych liczebnie składach. W 10. minucie Mateusz Bepierszcz wywalczył krążek za bramką i podał do Grzegorza Pasiuta, który strzałem z prawego skrzydła po lodzie zaskoczył Bownsa i dał prowadzenie drużynie Jacka Płachty.

Niedługo później dobrą okazję do podwyższenia wyniku miał Krzysztof Zapała, ale nie trafił w bramkę. A w 13. minucie sam wylądował na ławce kar i to Brytyjczycy grali w przewadze. Gospodarze starali się jak najczęściej strzelać na bramkę Radziszewskiego, który jednak pewnie interweniował. Po 20 minutach nadal było 1:0 dla Polski.

W drugiej tercji jednak bardzo szybko gospodarze wyrównali. Craig Peacock już w drugiej minucie tej części gry dostał podanie od Lachowicza, wjechał do tercji obronnej Polaków i celnym strzałem w prawy róg zaskoczył Radziszewskiego, doprowadzając do remisu 1:1. Polacy bardzo dobrze zareagowali na straconego gola i od razu ruszyli do ataku. Patryk Wronka trafił w słupek, później Bowns zatrzymał kończącego świetną indywidualną akcję Marcina Kolusza, a także mocny strzał "z klepy" oddany przez Mateusza Bryka. Gdy po dłuższym okresie zamknięcia we własnej tercji obronnej podopieczni Russella wystrzelili krążek na uwolnienie i nie mogli dokonać zmiany, ich trener by dać swoim graczom odpocząć poprosił o przerwę.

Oddech przydał się wyspiarzom, bo w kolejnych minutach to oni mieli inicjatywę. Pomogły im w tym dwie kary otrzymane kolejno przez Adama Bagińskiego. Akcje Brytyjczyków w przewadze wyglądały groźniej niż te przeprowadzane przez Polaków. Radziszewski musiał w osłabieniu bronić groźne strzały graczy miejscowej drużyny Panthers Davida Clarke'a i Lachowicza, który świetnie dołożył kij do krążka wystrzelonego przez obrońcę. Na 21 sekund przed końcem drugiej tercji bramkarz Cracovii jednak już nie dał rady. Doświadczony Weaver w swoim stylu, choć nie "z klepy", a z nadgarstka strzelił spod linii niebieskiej i pokonał zasłoniętego bramkarza reprezentacji Polski, dając Wielkiej Brytanii prowadzenie 2:1.

W trzeciej tercji Polacy ruszyli do ataku, a dobrą okazję na wyrównanie mieli po karze dla Davida Phillipsa. Z dystansu strzelali Paweł Dronia i dwukrotnie Mateusz Bryk, ale Bowns pewnie bronił ich strzały, a wariant ze strzałami z linii niebieskiej wydawał się być jedynym przygotowanym przez "biało-czerwonych", więc szybko stał się przewidywalny. Świetną okazję miał także Bepierszcz, który wjechał do tercji ataku prawym skrzydłem, ale trafił w poprzeczkę. Napór Polaków rósł z każdą minutą, aż wreszcie w piątej próbie udało im się zamienić na gola grę w przewadze. Na ławce kar siedział tym razem David Phillips, który z tercji obronnej wystrzelił krążek poza lodowisko, a Krystian Dziubiński oddał strzał z lewego koła wznowień i doprowadził do remisu.

Gry w przewadze zwykle w ostatnich latach były mocną stroną reprezentacji Polski na imprezach mistrzowskich i wreszcie Polacy sobie o tym przypomnieli. W 56. minucie kolejną karę dostali gospodarze. Po raz drugi w tym spotkaniu zawinił Peacock i choć w pewnym momencie wydawało się, że rywale się obronią, to Paweł Dronia w dość szczęśliwych okolicznościach dał prowadzenie naszej reprezentacji. Polak uderzył mocno, a krążek odbił się jeszcze od kija ofiarnie interweniującego Lachowicza i nad Bownsem wpadł do bramki. Niestety prowadzeniem Polacy nie nacieszyli się długo, bo zaledwie 17 sekund. Niemal natychmiast po wznowieniu gry Maciej Kruczek stracił krążek na rzecz Roberta Farmera, a ten doprowadził do remisu.

Wynik 3:3 utrzymał się do końca trzeciej tercji, choć przez ostatnie 79 sekund "biało-czerwoni" bronili się w osłabieniu po karze dla Michała Kotlorza. W dogrywce długo także nie było goli i gdy już zanosiło się na rzuty karne, Mateusz Bepierszcz dostał krążek przed Bownsem i celnym strzałem między parkanami gracza, który w Cardiff Devils zastąpił Kamila Kosowskiego, zapewnił reprezentacji Polski zwycięstwo 4:3. Do końca regulaminowego czasu 5 minut dogrywki pozostawało wówczas zaledwie 11 sekund.

Najlepszym zawodnikiem polskiej drużyny wybrany został Paweł Dronia, a w ekipie Wielkiej Brytanii także wyróżniono obrońcę - Jonathana Weavera. Polacy przerwali serię czterech porażek z Brytyjczykami i pokonali ich po raz pierwszy od Mistrzostw Świata w Lublanie w 2010 roku. Bilans bezpośrednich spotkań obu drużyn nadal jest jednak dla nas niekorzystny. Z 29 gier Polska wygrała tylko 10. Wielka Brytania triumfowała 17-krotnie, a 2 razy był remis. Mecz nr 30 w historii tej rywalizacji odbędzie się jutro w Coventry.

Wielka Brytania - Polska 3:4 (0:1, 2:0, 1:2, 0:1)
0:1 Pasiut - Bepierszcz 09:39
1:1 Peacock - Lachowicz - Weaver 21:43
2:1 Weaver 39:39 (w przewadze)
2:2 Dziubiński - Urbanowicz 54:26 (w przewadze)
2:3 Dronia 57:26 (w przewadze)
3:3 Farmer - O'Connor - Peacock 57:43
3:4 Bepierszcz - Pasiut - Kruczek 64:49
Strzały: 25-39.
Minuty kar: 12-8.

Wielka Brytania: Bowns - Garside, D. Phillips, Weaver, Oakford, Richardson, Swindlehurst, Batch, Lee, O'Connor - Clarke, Lachowicz, Farmer, Shields, J. Phillips, Haywood, Mosey, Peacock, Dowd, Boxill, Cownie. Trener: Peter Russell.

Polska: Radziszewski - Bychawski, Dronia, Kolusz, Zapała, Malasiński - Kotlorz, Bryk, Wronka, Pasiut, Bepierszcz - Ciura, Pociecha, Urbanowicz, Dziubiński, Łopuski - Kruczek, Wajda, Bagiński, Galant, Guzik. Trener: Jacek Płachta.




Powrót

Komentarze:

GRATULACJE PANOWIE
Ten Baginski w kadrze to chyba po znajomosci, jest kilku mlodych chlopakow z wieksza ambicja i umiejetnosciami
co ty masz do Bagińskiego c w e lu
Bagiński żal Twojej gry za niego wielu chetnych a kolo słaby jest.....i Kotlorz dla mnie to nieporozumienia sa.....
Powoływanie baginskiego jest dla mnie niezrozumiałe juz od dłuższego czasu mowi sie o stawianiu na młodych a nie dość ze on juz nienajmlodszy to jeszcze słabiutki do tego
Rok temu oba mecze z brytolami przegrali różnicą dwóch bramek i o ile dobrze pamiętam gra nie napawają optymizmem tuż przed mistrzostwami, obecnie jest trochę lepiej na tym etapie a zatem można być umiarkowanym optymistą, bo to Brytyjczycy mają tydzień do swoich mistrzostw i powinni być już teraz w wysokiej formie.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V