Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 9805

Wielka Brytania tym razem lepsza od Polski (ZOBACZ WIDEO)

2016-04-10 20:38:45

Po raz drugi w ciągu dwóch dni dogrywka była potrzebna do wyłonienia zwycięzcy w towarzyskim meczu reprezentacji Polski z Wielką Brytanią. Tym razem w Coventry triumfowali gospodarze.


Po wczorajszej porażce w Nottingham, dziś w Coventry Brytyjczycy chcieli wziąć rewanż na naszej reprezentacji, z którą wygrali poprzednie cztery spotkania. Obaj trenerzy zgodnie z oczekiwaniami dokonali w porównaniu z sobotnim meczem zmian w bramkach. Jacek Płachta postawił między słupkami Kamila Kosowskiego, a Peter Russell weterana Stevie'ego Lyle'a, który na co dzień występuje wraz z Tomaszem Malasińskim w ekipie Swindon Wildcats na drugim poziomie rozgrywek ligowych w Wielkiej Brytanii.

Już w 21. sekundzie gospodarze dali Polakom pierwszą okazję do gry w przewadze. Na ławkę kar odesłany został bowiem Josh Batch. Przewagi w meczu w Nottingham początkowo nie wyglądały w wykonaniu Polaków najlepiej, ale w trzeciej tercji dwie udało się zamienić na gole. Tym razem po karze Batcha znów gra 5 na 4 w polu naszej reprezentacji nie wychodziła, a do tego grę w przewadze skrócił swoją karą Bartosz Ciura. W pierwszej tercji gra była wyrównana, ale to Brytyjczycy otworzyli swoje konto bramkowe. W 14. minucie krążek trafił do Roberta Farmera, a ten strzałem z backhandu pokonał Kosowskiego i dał prowadzenie gospodarzom. Dla Farmera hala Skydome w Coventry to dość ważne miejsce, bo przez dwa lata reprezentował barwy występującej w niej na co dzień ekipy Coventry Blaze, w barwach której w sezonie 2011-12 został wybrany najlepszym młodym graczem EIHL.

W końcówce pierwszej tercji posypały się kolejne kary, a "biało-czerwoni" kończyli tę odsłonę grając przez 95 sekund w przewadze po wykluczeniu Bena O'Connora za spowodowanie upadku przeciwnika, ale do remisu nie udało im się doprowadzić. Drugą tercję drużyna Płachty rozpoczynała kończąc przewagę z pierwszej odsłony, ale także gola nie było. Początkowo w tej części meczu gra naszej drużyny wyglądała słabo. Lyle w ogóle nie był niepokojony, a nasi reprezentanci mieli dużo strat. Z czasem jednak coraz częściej dochodzili do głosu. W 26. minucie po podaniu Kacpra Guzika świetną okazję miał Filip Komorski, ale bramkarz rywali był górą. W jeszcze lepszej sytuacji znalazł się później Mikołaj Łopuski, który dostał krążek między dwóch obrońców od Kamila Górnego, wyszedł "sam na sam" z Lyle'em, ale i tym razem Walijczyk popisał się znakomitą paradą.

Łopuski jednak wreszcie znalazł swojego gola. W 38. minucie krążek został wrzucony pod bramkę gospodarzy. Najpierw ich bramkarza próbował pokonać Komorski, ale najsprytniejszy w podbramkowym zamieszaniu okazał się właśnie Łopuski. Gracz GKS-u Tychy wepchnął "gumę" do brytyjskiej bramki i na nieco ponad 2 minuty przed końcem drugiej odsłony doprowadził do remisu. Wynik 1:1 utrzymał się już do końca drugiej tercji.

W trzeciej długo na lodzie nie działo się niemal nic ciekawego. Dopiero gdy w 50. minucie Sam Oakford trafił na ławkę kar, Polakom udało się po raz pierwszy w tym spotkaniu objąć prowadzenie. Krystian Dziubiński podał do Mateusza Bepierszcza, który zmieścił krążek pod poprzeczką bramki Lyle'a i zrobiło się 2:1 dla Polski. Wczoraj gol Bepierszcza w dogrywce przesądził o zwycięstwie naszej drużyny, ale tym razem trafienie napastnika z Tychów nie było decydujące. Polacy później dostali bowiem jeszcze dwie kary - dla Jakuba Wanackiego i Kamila Kosowskiego.

W tej pierwszej przewadze jeszcze francuski sędzia Jimmie Bergamelli Brytyjczykom nie uznał gola zdobytego przez Farmera już po gwizdku spowodowanym spalonym w polu bramkowym. Ale w 57. minucie, gdy znów nasza reprezentacja broniła się w osłabieniu, już wątpliwości nie było. Farmer wjechał do polskiej tercji obronnej i wycofał do Jonathana Weavera, a ten popisał się swoim typowym potężnym strzałem "z klepy", po którym krążek odbity od słupka wpadł do bramki i zrobiło się 2:2.

Bardzo szybko po straconym golu blisko zdobycia bramki dla Polski był Patryk Wronka, ale po jego strzale krążek trafił w poprzeczkę. O wyniku musiała więc tak jak wczoraj decydować dogrywka. W niej na ławkę kar trafił Bartłomiej Pociecha, a Polacy musieli się bronić trójką w polu przeciwko czterem rywalom. Co więcej, w jednej z sytuacji Krystian Dziubiński został w tercji ataku i rywale wyszli z kontrą 4 na 2. Zdecydowanie najlepszy dziś na tafli Farmer obsłużył podaniem Bena O'Connora, a ten popisał się mocnym strzałem w lewy górny róg bramki Kosowskiego, z którym dwa sezony temu grał razem w kazachskim Arłanie Kokczetaw. Celny strzał obrońcy Sheffield Steelers ustalił wynik na 3:2 dla Wielkiej Brytanii.

Brytyjczycy w 30. meczu z Polską odnieśli 18. zwycięstwo. Polacy wygrali 10 bezpośrednich starć obu reprezentacji, a dwukrotnie był remis. Dziś najlepszym zawodnikiem naszej drużyny wybrany został Mikołaj Łopuski, a w ekipie rywali wyróżnienie przypadło Robertowi Farmerowi. Dla Wielkiej Brytanii dzisiejszy mecz był ostatnim sprawdzianem przed Mistrzostwami Świata dywizji I grupy B w Zagrzebiu, które rozpoczną się 17 kwietnia. Polacy swoje MŚ dywizji IA w Katowicach rozpoczną 6 dni później. Teraz przed "biało-czerwonymi" jeszcze dwa sparingi w katowickiej hali "Satelita". W czwartek zmierzą się z Litwą, a w sobotę z Koreą Południową.

Wielka Brytania - Polska 3:2 (1:0, 0:1, 1:1, 1:0)
1:0 Farmer 13:40
1:1 Łopuski - Komorski - Guzik 37:57
1:2 Bepierszcz - Dziubiński - Wronka 51:16 (w przewadze)
2:2 Weaver - Farmer - O'Connor 56:50 (w przewadze)
3:2 O'Connor - Farmer - Tait 62:57 (w przewadze)
Minuty kar: 12-12.
Widzów: ok. 4 tys.

Wielka Brytania: Lyle - Garside, D. Phillips (2), Weaver, Oakford (2), Richardson, Swindlehurst, Batch (2), O'Connor (2) - Lachowicz, Hook, Farmer (4), Shields, J. Phillips (C), Tait, Haywood, Mosey, Cowley, Venus, Peacock, Boxill. Trener: Peter Russell.

Polska: Kosowski (2) - Bychawski (2), Pociecha (2), Wronka, Dziubiński (C), Bepierszcz (2) - Kotlorz, Bryk, Witecki, Galant, Malasiński - Ciura, Wajda, Guzik, Komorski, Kapica - Wanacki (2), Górny, Urbanowicz, Bagiński (2), Łopuski. Trener: Jacek Płachta.





Powrót

Komentarze:

za co Kosa dostał kare? bo pzhl sporo dziś zacinało i nie widziałem;/
Wydaje mi się, że za ruszenie bramki - za pierwszym razem dostał ostrzeżenie, a za drugim była kara.
Którzy z naszych graczy otrzymali karę 2 minut? Z relacji wychodzi, że było 4 kary, a w podsumowaniu jest 6?? I jeśli ktoś śledził wczorajszy mecz to również proszę o podanie nazwisk graczy, którzy otrzymali kary.
Dziękuję Redakcjo:)
Wczoraj Bagiński dwie, a Kotlorz i Zapała po jednej.
W takiej formie walczymy o utrzymanie. Łapiemy głupie kary a przy tak wyrównany h drużynach w I a będzie miało decydujące znaczenie.
Błędy oczywiście były w obronie głównie. Nie podniecaj się jednak wynikami, bo to sparingi. Zauważ, że Płachta testuje zawodników, aby dobrać optymalny skład. Co do szans na MŚ oczywiście też nie liczę na awans, tylko na spokojne utrzymanie się.
Szkoda Rompkowski ego a Cichy w ataku byłby dużym wzmocnieniem.
O tak Cichy i Rompkowski to duże osłabienie kadry. Niestety zabraknie również Borzęckiego. Dojdzie Aron więc i atak powinien być lepszy
Szczególnie szkoda Borzęckiego. To świetny obrońca, a właśnie o obronę obawiam się najbardziej.
To już zdaje się trzecie mistrzostwa Bożeny kiedy nie może grać, szkoda bo nie wskazując palcami conajmniej dwóch obrońców którzy zapewne wystąpią w Katowicach robią głupie błędy. Dzisiaj w końcówce głupia kara jednego z nich i mamy porażkę.
To błąd Dziubińskiego po karze. Grając 3 na 4 nie można zapędzać się, tylko wybijać i bronić własnej tercji.
Bramka na 2:2 padła kiedy karę Kosowskiego odsiadywał obrońca
dziwne ze nie ma Cichego a jest Bagiński Cichy to nawet grajac w KHL chyba nie bedzie mial miejsca w reprze moim zdaniem Danton i Cichy by sie sprzydali
Szop'ie ... widze że z Sanoka jesteś po tym co piszesz ... mniejsza z tym - Cichy ma kontuzję- to powinno usprawiedliwić trenera za absencje Michaela ? ;)
Ta kontuzja Cichego jest trochę zagadkowa. ..jakieś bóle w barku, jakoś mnie to nie przekonuje.
O ile po turniejukwalifikacyjnym do IO można było spoglądać w przyszłość z optymizmem to po tym dwumeczu utrzymanie to wszystko o co powalczymy , chyba, że Cichy i Chmielewski zrobią różnicę.
Cichy nie bedzie gral
w drugim dniu tez pokazali charakter ?
Rok temu po dwóch porażkach w regulaminowym czasie gry z Wlk. Brytanią walczyliśmy do końca o awans, więc na razie poczekajmy z oceną naszych szans
Biorac pod uwage poziom rywali no i troche poziom naszej kadry mysle ze w tych MS priortytem jest utrzymaniem sie, o awansie nie ma sensu mowic. Austria i Slowenia to silniejsi niz Kazachstan i Wegry z zeszlego roku, Wlosi tez beda mieli silniejsza kadre niz rok temu bo nie stawiaja wylacznie na mlodych. 3. miejsce naszych by bylo duzym sukcesem.
Tym bardziej że Korea będzie silna jak nigdy wcześniej, wzmocniona 6 kanadyjczykami.
Chciałbym wszystkim przypomnieć że MS 2017 odbywać się będą w Niemczech i Francji. A to oznacza tyle że gdyby któraś z tych reprezentacji zajęła miejsce premiowane spadkiem no to z w/w powodów nie spadnie.
A to z kolei wiedzą wszyscy działacze i zawodnicy drużyn grających w Katowicach bo może dojść do sytuacji takiej że drugi w tych mistrzostwach wcale nie awansuje.
Dlatego będzie walka na całego o zwycięstwo żeby nie czekac do końca mistrzostw elity.
Tak dobrze jak w roku ubiegłym to raczej nie będzie.
Rozumiem, że mecz towarzyski, ale indolencja strzelecka napastników porażająca i nic jej nie usprawiedliwia. Ba, to właśnie w takim meczu zawodnicy powinni przekonywać trenera do siebie, a tym czasem 7-8 nazwisk, a reszta słabiutko. Miłośnicy Kosowskiego, wiecie już czemu ma problemy z grą w klubach? Bo jest słabiutki, absolutnie nie nadaje sie na kadrę. Radziszewski, Odrobny i któryś z młodych to nasi bramkarze.
A co do reszty to specjalnej alternatywy nie ma, mam nadzieję, że trochę odpoczynku przed turniejem wystarczy by nabrali wigoru.
a Ty masz problem z mózgiem, wiesz czemu? bo go nie masz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V