Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 4567

Dzień Zwycięstwa Rosji

2009-05-08 18:20:05

Reprezentacja Rosji wygrała ósmy mecz na Mistrzostwach Świata w hokeju na lodzie i została pierwszym finalistą rozgrywanego w Szwajcarii turnieju.


Co prawda Rosjanie obchodzą Dzień Zwycięstwa dopiero jutro, ale dla wszystkich interesujących się  w Rosji hokejem na lodzie taki dzień nadszedł dzisiaj. Gol Konstantina Gorowikowa na niespełna dwie minuty przed końcem meczu półfinałowego dał reprezentacji Rosji zwycięstwo 3:2 nad USA i drugi z rzędu awans do finału hokejowych Mistrzostw Świata rozgrywanych w Szwajcarii. Amerykanie podjęli z mistrzami świata wyrównaną walkę, ale nie zdołali ich pokonać i pozostanie im walka o brązowy medal. Na kolejny dzień triumfu Rosjanie liczą w niedzielę, kiedy spróbują obronić wywalczony przed rokiem w Kanadzie tytuł mistrzowski.

Reprezentacje Rosji i USA zdążyły już poznać się na Mistrzostwach Świata w Szwajcarii kiedy obie drużyny spotkały się w drugiej fazie grupowej. Rosjanie wygrali wówczas 4:1 i to właśnie oni mimo niezbyt dobrego występu w ćwierćfinale przeciwko Białorusi byli faworytami do drugiego z rzędu awansu do finału. W rosyjskiej bramce stanął dziś Ilia Bryzgałow zmieniony po dwóch tercjach meczu ćwierćfinałowego. Rosyjscy trenerzy nie ukrywali, że liczą na lepszą znajomość północnoamerykańskiego stylu gry u bramkarza Phoenix Coyotes, niż u Aleksandra Jeriomienko, który zagrał w trzeciej tercji meczu z Białorusią.

W pierwszych minutach to właśnie Bryzgałow miał więcej pracy niż Robert Esche, bowiem ciężko pracujący w obronie Amerykanie nie pozwalali mistrzom świata na zbyt wiele, a sami oddali kilka strzałów na bramkę rywali. Później jednak inicjatywę przejęła drużyna Rosji, która stworzyła sobie kilka znakomitych okazji, ale Esche znakomicie powstrzymywał graczy których w większości zna bardzo dobrze z występów w Kontynentalnej Lidze Hokejowej. Wynik 0:0 po 20 minutach oznaczał, że w fazie pucharowej tegorocznych Mistrzostw Świata wciąż żadnej drużynie nie udało się strzelić gola w pierwszej tercji.

Tradycją w tej fazie  stało się już także to, że w drugiej tercji gole padają. Nie inaczej było tym razem. Jako pierwsi bramkę zdobyli Amerykanie, ale wypracowali ją hokeiści rosyjscy. W 24. minucie Witalij Atiuszow we własnej tercji obronnej za lekko podał do Konstantina Gorowikowa, co przewidział Dustin Brown. Kapitan Los Angeles Kings i drużyny narodowej przejął krążek i w sytuacji "sam na sam" nie dał żadnych szans Bryzgałowowi. Natychmiast po golu Amerykanie przejęli inicjatywę, ale później cofnęli się i pozwolili na ataki Rosjanom.

"Sborna" kompletnie nie miała jednak pomysłu na przedarcie się przez zasieki świetnie broniących Amerykanów. Skoro nie udało się z akcji mistrzowie świata spróbowali jednak po wznowieniu. Siergiej Zinowiew wygrał walkę o krążek, a Ilia Kowalczuk bez zastanowienia potężnie uderzył na bramkę Esche`a i dał Rosji remis 1:1. Gracz Atlanta Thrashers przed rokiem zawodzący aż do finału, a tym razem rozgrywający wspaniałe Mistrzostwa miał dziś dzień z gatunku tych, w których wszystko dobrze się kończy. W 35. minucie odebrał krążek Davidowi Backesowi, przeprowadził go między rywalami przez niemal całą taflę i choć strzelił niecelnie trafił w rękę Aleksandra Frołowa, po czym "guma" wpadła do bramki Roberta Esche`a dając Rosjanom prowadzenie.

Nie mogli oni jednak cieszyć się ze swojej przewagi zbyt długo. W 35. minucie za próbę wymuszenia faulu na ławce kar wylądował Aleksiej Tierieszczenko. Rosjanie co prawda obronili się w osłabieniu, ale zespół USA wciąż atakował i zaledwie osiem sekund po powrocie gracza Saławata Jułajew Ufa na lód doprowadzili do wyrównania. Ron Hainsey świetnym podaniem obsłużył Kyle`a Okposo, a skrzydłowy New York Islanders uderzył bez przyjęcia i trafił do bramki rywali.

W pierwszych minutach trzeciej tercji obie drużyny miały swoje okazje do gry w przewadze i były blisko objęcia prowadzenia, ale żadna z przewag nie zakończyła się zdobyciem gola, choć po strzałach Kyle`a Okposo i Jasona Blake`a krążek uderzał z boku w podstawę bramki. Mijały kolejne minuty i dogrywka wydawała się być coraz bliżej. Na niespełna cztery minuty przed końcem trzeciej tercji na ławce kar wylądował T. J. Oshie i Rosjanie mieli świetną okazję na rozstrzygnięcie losów meczu.

Robert Esche robił co mógł, ale w 59. minucie także i on nie dał rady obronić strzału Konstantina Gorowikowa, który wyprowadził Rosję na decydujące prowadzenie. Do końca meczu pozostawało wówczas prawie 110 sekund, ale jasne stało się, że to Rosja ponownie zagra w finale Mistrzostw Świata. Desperacki atak drużyny USA niczego już w tym względzie nie zmienił, bowiem Rosjanie bronili się dobrze, a do tego pomogli im sędziowie nie odgwizdując dwóch ewidentnych fauli rosyjskiej drużyny.

Rosja po raz kolejny pokazała, że potrafi wygrywać zacięte spotkania i pozostając jedyną niepokonaną drużyną na szwajcarskich Mistrzostwach wywalczyła awans do finału, w którym zmierzy się w niedzielę ze zwycięzcą wieczornego meczu półfinałowego Kanada - Szwecja.

ROSJA - USA 3:2 (0:0, 2:2, 1:0)
0:1 Brown 23:46
1:1 Kowalczuk - Zinowiew 31:20
2:1 Frołow - Kowalczuk 34:25
2:2 Okposo - Hainsey - Liles 38:03
3:2 Gorowikow - Radułow - Nikulin 58:13 PP
Strzały: 23-20.
Minuty kar: 6-6.



Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V