Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 3008

Wicemistrz olimpijski odchodzi. "Silniejsze kostki mają w domu opieki"

2015-09-20 20:20:54

Po zaledwie dwóch meczach rozegranych w tym sezonie wicemistrz olimpijski z Vancouver Ryan Whitney postanowił zakończyć karierę.


Whitney poinformował o swojej decyzji na Twitterze. Amerykanin w 2002 roku został przez Pittsburgh Penguins wybrany z numerem 5 draftu NHL, ale nie zrobił takiej kariery, jaką ten wybór zapowiadał. Na przeszkodzie stanęły mu bowiem urazy. W NHL reprezentował barwy Penguins, Anaheim Ducks, Edmonton Oilers i Florida Panthers. W sezonach zasadniczych rozegrał 481 meczów, w których strzelił 50 goli i zaliczył 209 asyst. W play-offach wystąpił 38 razy, zdobywając 14 punktów. Nigdy nie udało mu się rozegrać w jednym sezonie wszystkich 82 meczów.

Tylko raz reprezentował USA na dużym turnieju mistrzowskim w kategorii seniorów. Miało to miejsce w 2010 roku na Igrzyskach Olimpijskich w Vancouver, gdzie Amerykanie zdobyli srebrny medal, przegrywając w finale po dogrywce z Kanadą. Whitney zagrał na tym turnieju w 6 meczach, ale był najkrócej przebywającym na lodzie amerykańskim hokeistą. Średnio spędzał na tafli nieco ponad 8 minut na mecz. W finale wyjeżdżał na lód tylko 5 razy, co łącznie dało zaledwie 2 minuty i 57 sekund.

32-letni były już obrońca w ubiegłym roku przyleciał do Europy i podpisał kontrakt z HK Soczi. Przed obecnym sezonem przeniósł się do szwedzkiego MODO Örnsköldsvik. Zdążył zagrać w dwóch pierwszych meczach nowego rozgrywek SHL, ale nie zaprezentował się najlepiej, a dziś dość nieoczekiwanie ogłosił zakończenie kariery. W swojej twitterowej wiadomości tłumacząc się z faktu, że wycofał się, mimo że niedawno podpisał kontrakt z MODO, napisał: - Mój organizm odmówił mi posłuszeństwa wcześniej niż myślałem. Mam 32 lata, a prawdopodobnie znaleźlibyście silniejsze i stabilniejsze kostki i stopy u ludzi mieszkających w waszym okolicznym domu opieki.

Whitney wykorzystał też okazję, by powspominać swoją karierę. - Przez cały dzień mój umysł przepełniony jest niesamowitymi wspomnieniami. Od porannego jeżdżenia na treningi z moim ojcem do reprezentowania kraju na Igrzyskach Olimpijskich - to była cudowna podróż - napisał. - Niesamowite, jak szybko to minęło. Miałem wiele wzlotów i oczywiście mnóstwo upadków, ale nie zmieniłbym niczego, bo to wszystko uczyniło mnie człowiekiem, jakim dziś jestem. Przez całe życie marzyłem o grze w NHL i to stało się rzeczywistością. To był dla mnie zaszczyt i zawsze będę wdzięczny wszystkim, którzy pomogli mi spełnić moje marzenia.

Działacze MODO Örnsköldsvik nie są zadowoleni z faktu, że Whitney zrezygnował z gry po zaledwie dwóch meczach w klubie, ale nikt nie ma do niego pretensji. - Oczywiście to strasznie przykre dla nas, ale przede wszystkim dla Ryana, który jest świetnym facetem - mówi generalny menedżer klubu Per Svartvadet. - Ryan podziękował za szansę, którą mu daliśmy i wraca do USA. W czasie kiedy u nas był wywarł bardzo dobry i profesjonalny wpływ na innych zawodników, również poza lodem, gdzie zawsze zarażał radością swoich kolegów z drużyny.



Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V