Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 5355

Trzy shutouty w 20. kolejce DEL

2010-11-02 15:45:20

20 kolejka niemieckiej DEL to 3 shutouty bramkarzy: Iana Gordona z ERC Ingolstadt, Patricka Ehelechnera z Thomas Sabo Ice Tigers i Manny’ego Legace z Iserlohn Roosters oraz mecz sezonu w Krefeld!


ERC Ingolstadt – Hamburg Freezers  1:0 (1:0, 0:0, 0:0)

Bramki:
1:0 – Christian Chartier (19:56 – Hussey, Motzko – PP)

Co się odwlecze to nie uciecze – tak brzmi przysłowie. Znakomicie pasuje do bramkarza gospodarzy Iana Gordona. W poprzednim meczu zabrakło mu do shutoutu 62 sekund, w spotkaniu przeciwko Freezers wreszcie dopiął celu. Absolutnymi faworytem meczu było ERC. Hamburg nie radzi sobie zupełnie, gra fatalnie i nieskutecznie. Niepocieszony powinien być bramkarz gości – Marc Lamothe – dokonywał cudów w bramce, a mimo to z jechał z lodu jako przegrany. Pierwsza tercja była w miarę wyrównana, aż do ostatnich sekund, kiedy to grając w przewadze Ingolstadt strzeliło gola, a konkretnie Christian Chartier po asyście Motzko i Husseya. Druga tercja to wymiana ciosów, ale obaj golkiperzy pozostali niewzruszeni. Nie zmieniło się to również w trzeciej odsłonie. O ile na jej początku inicjatywę przejęli gospodarze, a Lamothe’a próbowali pokonać kolejno Motzko, Walsh, Buzas, Fical i Girard to od 50 minuty do gry wzięli się Freezers. Ale pomimo gry w przewadze nie udało im się zmienić wyniku.

Po meczu powiedzieli:

Stephane Richer (trener Hamburga): „Musimy zauważyć, że obie drużyny chciały absolutnie zdobyć dzisiaj punkty. Podobnie jak Ingolstadt pokazaliśmy sporo walki i mieliśmy równie dobrego bramkarza.”

Rick Chernomaz (trener ERC): „Oba zespoły dobrze dzisiaj zagrały w defensywie. Dla nas to wspaniałe uczucie, że w końcu wygraliśmy u siebie. Zagraliśmy zespołowo, dlatego wygraliśmy”

Jean Cote (obrońca Hamburga): „To był jeden z najlepszych naszych występów, ale nie udało się zdobyć punktów. Graliśmy bardzo ciężko, a w krytycznych chwilach ratował nas Marc, niestety jeden gol zadecydował o wszystkim”.



Iserlohn Roosters – EHC Munchen  5:0 (0:0, 2:0, 3:0)

Bramki:
1:0 – Michael Wolf (34:00 – Veideman, Hackert – PP)
2:0 – Jimmy Roy (34:51 – Kavanagh)
3:0 – Michael Wolf (50:20 – Hackert, Hock – PP)
4:0 – Michael Wolf (54:34 – Kopitz, Hock)
5:0 - Michael Wolf (59:16 – Ardelan, Hock – PP)

Przed meczem dwóch zawodników EHC dostało powołanie do kadry na Deutschland Cup. To Stephane Julien (19m: 5g + 9a) i Eric Schneider (19m: 7g + 16a). Nominacje podziałały na nich mobilizująco, bo podczas spotkania byli aktywni, ale na nic  się to zdało. Bohaterami meczu w Iserlohn byli bramkarz Manny Legace i napastnik Michael Wolf. Legace zaliczył pierwszego w historii występów w DEL shutouta, a jego forma idzie wyraźnie w górę (odsyłam do opisu poprzedniego meczu z Wolfsburgiem), a Wolf zdobył 4 gole i ma ich na koncie już 15. Gospodarze zagrali bez zarzutu, od samego początku walczyli o każdy centymetr lodowiska. O ile EHC trzymało się jeszcze w pierwszych dwudziestu minutach, to potem się posypało jak domek z kart. W 1 tercji najlepszą sytuację miał Roy na 17 sekund przed końcową syreną – jego strzał odbił Elwing, wobec dobitki Kavanagha był bezsilny, ale ta miała miejsca już po czasie. 2 tercja to irytacja kibiców Roosters – przewaga była niepodważalna, ale w dalszym ciągu gospodarze nie mogli pokonać bramkarza Bawarczyków. Dopiero grając w PP bramkę rozdziewiczył Michael Wolf. 51 sekund później wynik podwyższył Jimmy Roy i wszyscy w hali już się uspokoili. 3 tercja to popis Wolfa, a także Roberta Hocka, który trzykrotnie asystował przy golach. On z kolei ma już na koncie 6 bramek i 13 asyst. To jeden z najbardziej skutecznych duetów w całej lidze. Pod sam koniec spotkanie stało się bardzo brutalne – m.in. karę meczu dostał były zawodnik Roosters – Ryan Ready i obecny Prestin Ryan.



Kolner Haie – Straubing Tigers 3:6 (2:1, 1:2, 0:3)

Bramki:
1:0 – John Tripp (1:30 – Gogulla, Ludemann)
2:0 – Ryan Ramsay (6:23 – Hauner, Claassen)
2:1 – Rene Rothke (18:23 – Draxinger, Whitecotton - PP)
2:2 – Lee Goren (28:01 – Stewart, Mapletoft)
3:2 – Norman Hauner (36:19 – Urquhart, Akerman)
3:3 – Karl Stewart (39:44 – Goren, Hahn)
3:4 – Andy Canzanello (45:10 – Trew, Mapletoft)
3:5 – Karl Stewart (57:32 – Hahn, Goren)
3:6 – Sandro Schonenberger (59:59 – Whitecotton)

Po zwycięskich derbach z Dusseldorfem trener Koln mówił, że ma nadzieję, że jego zespół w końcu trafił na właściwą drogę. Po 1 tercji spotkania z Tigers wydawało się, że ma rację. Jednak wystarczyło 40 minut, żeby te nadzieje zweryfikować. Kiedy po niespełna 7 minutach 1 tercji Rekiny prowadziły 2-0 po bramkach Trippa i Ramsaya ponad 7 tysięcy kibiców zgromadzonych w Lanxess Arena było przekonanych, że zobaczą przekonujące zwycięstwo swoich pupilów. Ich radość zmącił jednak Rene Rothke, który na 1,5 minuty przed syreną zdobył bramkę kontaktową. W 2 tercji gra Koln uległa znacznemu pogorszeniu, a dekoncentrację wykorzystał kapitan gości Lee Goren i wyrównał stan meczu. Haie stać było jeszcze tylko na jedną bramkę zdobytą pod koniec tercji przez Haunera. Po raz kolejny gospodarzy zawiodła koncentracja, bo gdy szykowali się do odpoczynku w szatni to na 16 sekund przed końcem tercji Straubing znowu wyrównał po bramce Stewarta (10 gol w sezonie). Aczkolwiek był to gol kontrowersyjny, bo miejsce miał ewidentny icing. 3 tercja to niemrawe ataki Koln i zdecydowane akcje gości – Tigers przygnietli gospodarzy, czego efektem była najpierw bramka Canzanello, a potem Stewarta. Gol Schonbergera w ostatniej sekundzie to konsekwencja empty net.
Po meczu wściekły na zespół i sędziego był trener Koln Bill Stewart : „W derbach sędzia spisywał się znakomicie – dzisiaj nie można powiedzieć tego samego. Ale jeśli sędzia ustala nowe zasady gry to nic dobrego z tego nie wynika. Nie można jednak umniejszać charakteru Tigers, który pokazali w tym meczu kilkakrotnie.



Thomas Sabo Ice Tigers – Adler Mannheim  3:0 (0:0, 3:0, 0:0)

Bramki:
1:0 – Vitalij Aab (24:05 – Likens, Chouinard)
2:0 – Brad Leeb (29:07 -  Bayda, Blanchard)
3:0 – Eric Chouinard (36:58 – Kemp, Frosch – PP)

Ta kolejka stała pod znakiem shutoutów. Zaliczyli je Gordon, Legace oraz bohater tego spotkania – Ehelechner. Gra od samego początku stała na bardzo wysokim poziomie – 1 tercja zakończyła się wynikiem 0-0, bo Leeb i Ancicka w doskonałych okazji pudłowali. W drugiej odsłonie Ice Tigers zagrali z jeszcze większym przekonaniem, co się opłaciło, bo już w 26 minucie objęli prowadzenie po strzale Aaba. Krótko po tym Adler mógł wyrównać po strzale Roberta Dietricha, ale krążek na linii bramkowej zatrzymał Ehelechner. 5 minut później gospodarze prowadzili już 2-0 - fenomenalnym strzałem popisał się Brad Leeb. Wynik ustalił na 3 minuty przed końcem tercji Eric Chouinard. Ostatnia tercja to szybkie ataki gości, ale kiedy w kilku doskonałych okazji rewelacyjnie obronił bramkarz Ice Tigers ochota do gry Orłom przeszła w zupełności. Maciek Płachta zakończył mecz z  dwoma strzałami. W drużynie zadebiutował 17-letni Yasin Ehliz, który miał zastąpić narzekającego na kontuzję Grega Leeba.

Po meczu powiedzieli:

Andreas Brockmann (trener Ice Tigers): „Pierwsza tercja była najlepszą jaką widziałem w tym sezonie”.

Harold Kreis (trener Adler): „Gratulacje dla Andreasa, którego zespół ponownie objął prowadzenie w tabeli”.



Krefeld Pinguine – Hannover Scorpions  6:5 (1:2, 4:1, 1:2)

Bramki:
0:1 – Matt Dzieduszycki (2:42 – Kruger, Maki)
0:2 – Tore Vikingstad (4:40 – Kathan, Dolak)
1:2 – Daniel Pietta (9:28 – Pavlikovsky, Vasiljevs - PP)
2:2 – Richard Pavlikosvsky (24:54 – Milo, Vasiljevs)
3:2 – Herberts Vasiljevs (26:58 – Milo, Pavlikovsky)
4:2 – Boris Blank (32:34 – Vasiljevs, Pavlikovsky - PP)
4:3 – Matt Dzieduszycki (32:59 – Mitchell, Herperger)
5:3 – Roland Verwey (35:20 – Schopper, Akdag - PP)
5:4 – Thomas Dolak (45:05 – Vikingstad, Kathan)
6:4 – Daniel Pietta (46:36 – Milo, Pavlikovsky)
6:5 – Thomas Dolak (54:03 – Goc, Kathan)

Najbardziej ekscytujący mecz miał miejsce w Krefeld, gdzie miejscowe Pingwiny wygrały z aktualnym mistrzem Niemiec – Hannoverem Scorpions. Wydarzeniem dla gości był powrót do składu Matta Dzieduszyckiego po miesiącu przerwy. Powrót okazał się dla niego samego bardzo udany, bo okrasił go zdobyciem dwóch bramek. Lepiej w mecz weszli goście – po niespełna 5 minutach prowadzili już 2-0 po bramkach wymienionego już Dzieduszyckiego i Vikingstada. Gospodarzy w tej tercji stać było tylko na gol kontaktowy Daniela Pietty. 2 tercja to popis zawodników z Krefeld. Najpierw dwie trójkowe akcje wykonali Milo, Vasiljevs i Pavlikovsky. Przy wyrównującej bramce strzelał ten ostatni,  a przy golu na 3-2 ten drugi. Obaj panowie popisali się również przy kolejnej bramce asystując tym samym Borisowi Blankowi. Trudno opisać euforię jaka zapanowała wtedy w KönigPALAST wśród tych 3408 widzów. Nie minęło jednak pół minuty, a Dzieduszycki pokazał, że przerwa mu się przysłużyła i drugi raz pokonał Langkowa. To nie była jednak ostatnia akcja tej tercji. Grając w przewadze Pingwiny ponownie objęły dwubramkowe prowadzenie, tym razem po golu Verweya. Trzecia odsłona nie była już tak intensywna jak dwie pozostałe, a i tak padły 3 bramki. Najpierw Dolak zmniejszył straty, by półtora minuty później Pietta ją ponownie powiększył. Ostatnim aktem była druga bramka Dolaka ustalająca wynik. Niesamowite spotkanie – nieziemska wymiana ciosów. Dawno nie było takiego meczu w DEL. W kilku sytuacjach na bramce Scorpions nie popisał się młody Steinhauer i z wytęsknieniem wypatrują tam powrotu Ziffzera. Podobnie jest wśród gospodarzy – Langkow jest bardzo chimerycznym bramkarzem, ale tam nie ma dla niego żadnej alternatywy.




Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V