Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 5433

Kolejny niedokończony mecz.

2011-11-01 10:19:23

Na początku ubiegłego wieku mecze hokejowe rozgrywano na naturalnych lodowiskach. Kiedy aura płatała figle, dość często dochodziło do przerwania spotkań. Wydawało się, że zadaszone sztuczne lodowiska ostatecznie rozwiążą ten problem. Toteż, kiedy na początku rozgrywek EBEL przerwano mecz w Ljubljanie z powodu złego stanu lodu, potraktowano to jako wydarzenie bez precedensu we współczesnym hokeju. Okazało się jednak, że nie był to odosobniony przypadek.

W niedzielę 30 października do Znojma przyjechały dwa autokary kibiców z Klagenfurtu, aby wspomóc swoich ulubieńców w meczu z miejscowymi Orłami. Przed tym spotkaniem oba zespoły dzieliło pięć miejsc w tabeli i za faworyta uchodził zespół gości, mający bardziej doświadczony skład. Jednak gospodarze są drużyną nieobliczalną, o czym przekonał się aktualny lider z Linzu, który jedyne dwie porażki w rozgrywkach poniósł właśnie z Orłami.

Początek spotkania doskonale ułożył się dla gospodarzy, którzy już w piątej minucie prowadzili 2:0. Najpierw J.Lattner przestrzelił niezbyt pewnie interweniującego bramkarza gości R.Swette-go. Nie minęła minuta, kiedy obrońca gości podał wprost na kij do znajdującego się metr przed polem bramkowym P.Puchera, a ten wyłożył na pustą bramkę A.Havlíkowi, który nie zmarnował okazji. Potem do głosu doszli przyjezdni, którzy dwie minuty później wykorzystali podwójną przewagę, zaś na listę strzelców wpisał się D.Kalt. Zapytany potem o pracę sędziów w tym okresie gry trener gospodarzy M.Stloukal dyplomatycznie odparł, że nie może jej skomentować, gdyż nie będzie go potem stać na zapłacenie olbrzymiej kary finansowej. Wyrównującą bramkę goście strzelili w 13. minucie, po fatalnym zachowaniu się obrońcy Orłów na niebieskiej przeciwnika. Kontra dwa na jednego w wykonaniu przyjezdnych, zakończona golem M.Pirmanna, mogłaby posłużyć jako materiał szkoleniowy na całym świecie. Do końca tercji trwała zażarta walka o każdy centymetr lodu, ale wynik pozostał bez zmian.
 
Kiedy ponad 2500 widzów z niecierpliwością czekało na dalsze odsłony tego interesującego meczu, doszło do niecodziennej sytuacji. Przygotowujący się do drugiej tercji zawodnicy zauważyli nierówność na lodzie. Sędziowie nakazali ponowne przygotowanie lodu, jednak po prawie godzinnych staraniach nie udało się tego zrobić. Okazało się, że w kontynuowaniu gry przeszkadza zbyt płytko ułożony fragment reklamy, którego organizatorom nie udało się usunąć. Mecz został przerwany i w późniejszym czasie zostanie ustalony termin dokończenia go.
 
Nawet najstarsi kibice znojemskiego hokeja nie pamiętają takiej sytuacji, aby kiedykolwiek doszło w Hoštan Arenie do podobnego zdarzenia, wskutek którego nie można by było dokończyć spotkania. Jednak nad EBEL w tym sezonie ciąży jakieś fatum w tej materii i nie wiadomo, czy jest to ostatnia taka sytuacja.
 

W pozostałych,niedzielnych meczach padły następujące wyniki:
 

UPC Vienna Capitals – HDD TILIA Olimpija Ljubljana 4:1 (0:0, 2:1, 2:0)
 

EC Red Bull Salzburg – EHC Liwest Black Wings Linz 3:5 (1:2, 2:1, 0:2)
 

HK Acroni Jesenice – Moser Medical Graz99ers 3:4 n. V. (2:1, 1:0, 0:2, 0:1) 
 

KHL Medveščak Zagreb – SAPA Fehervar AV19 4:2 (0:1, 0:0, 4:1)
 

Pauzował Villach.
 
W tabeli prowadzi Linz z 29 punktami w 16 meczach, drugi jest Klagenfurt-23 pkt w 14 spotkaniach, kolejne miejsca zajmują:Ljubljana-22 pkt, 16 gier; Salzburg-19 pkt, 15 gier; Fehervar-18 pkt, 16 gier; Wiedeń-15 pkt, 16 gier; Zagrzeb-14 pkt, 15 gier; Graz-14 pkt, 16 gier; Znojmo-13 pkt, 14 gier; Jesenice-12 pkt, 15 gier; Villach-8 pkt, 15 gier.
 

Zapytany o ocenę rozgrywek EBEL trener Znojma powiedział m.innymi, że jest bardzo zadowolony z faktu gry swojej drużyny w tych rozgrywkach. Szczególnie istotne jest dla niego to, że w zespole gra siedmiu zeszłorocznych juniorów, co stanowi ewenement tej ligi. Porównując z rozgrywkami w Czechach ocenił, że pierwsza czwórka EBEL walczyłaby o szóste miejsce w czeskiej extralidze, reszta natomiast prezentuje poziom zbliżony do najsłabszych zespołów extraligi i najlepszych pierwszej ligi. Wydaje się jednak, że trener Orłów nieco przecenia siłę EBEL. O ile jeszcze co do napastników można się z nim zgodzić-z pewnością jest tu wielu graczy, którzy należeliby do najlepszych w czeskiej extralidze, to już gra obrońców pozostawia sporo do życzenia. Ponadto można zaobserwować dość spore różnice w sile poszczególnych piątek. Jednak nie ulega wątpliwości, że rozgrywki te są znacznie silniejsze niż pierwsza liga czeska.



Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V