Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 3157

SHL: Djurgården wraca do czołówki

2014-11-15 20:53:27

Najbardziej utytułowany szwedzki klub hokejowy powoli wraca do ścisłej czołówki swojej ligi. Zespół Djurgården Sztokholm na razie na swój 17. mistrzowski tytuł w historii nie poluje, ale coraz lepiej grająca drużyna Hansa Särkijärviego nie boi się w SHL nikogo.


Klub Djurgården w swojej bogatej historii 16 razy świętował zdobycie mistrzowskiego tytułu, ale po raz ostatni zdarzyło się to 13 lat temu, a ostatnio wielkie sukcesy fani drużyny ze stolicy mogli oglądać tylko na archiwalnych zdjęciach. Dwa poprzednie sezony ich ulubiony zespół spędził w drugiej lidze i nawet gdy wiosną odnosząc sukces w rywalizacji barażowej wracał do ekstraklasy, to wśród jego fanów optymizm był dość umiarkowany. Szwedzcy eksperci analizując skład DIF przed tym sezonem wróżyli mu bowiem dość szybki powrót do drugiej ligi.

Tymczasem drużyna prowadzona przez Hansa Särkijärviego na lodzie pokazuje, że trzeba się z nią poważnie liczyć. Na początku sezonu wygrywała tylko u siebie, wspierana przez swoich fantastycznych kibiców, ale ostatnio zaczęła przywozić dużo punktów także z meczów wyjazdowych i pnie się w górę tabeli. Co więcej, kibice Djurgården mają podwójny powód do radości, bo wielki sztokholmski rywal AIK, któremu ich ulubieńcy tej wiosny "pomogli" spaść do drugiej ligi, wylądował w tej klasie rozgrywkowej na ostatnim miejscu z dużą stratą do reszty drużyn. Dziś fani DIF, którzy w jednej ze swoich przyśpiewek oznajmiają światu "jesteśmy najlepsi w mieście" żartują, że AIK najbliższe derby zagra pewnie w przyszłym sezonie, ale nie z Djurgården, a z innym niegdyś wielkim stołecznym klubem Hammarby, który próbuje się odbudować po upadku i gra w lidze trzeciej.

DIF w ekstraklasie zagrał dziś z kolei przed własną publicznością z trzecim zespołem SHL HV71 Jönköping. Na mecz w hali Hovet oficjalnie sprzedano komplet 8 094 biletów, choć na trybunach było widać kilkaset wolnych miejsc. Kibice to jednak wielki atut stołecznej drużyny, bo nie odwrócili się od niej nawet po spadku do drugiej ligi. Przez dwa lata "na zesłaniu" Djurgården był klubem z najwyższą średnią frekwencją w Europie wśród wszystkich drugoligowców, a dziś w ekstraklasie z przeciętną widownią 7 878 na mecz jest drugi tylko za liderującą w lidze Frölundą Göteborg.

Kibice są zespołowi bardzo potrzebni w trudnych chwilach, takich jak te, które ich ulubieńcy przeżywali w dzisiejszym spotkaniu. Gospodarze co prawda przez większość meczu z HV71 prowadzili grę, ale długo nie mieli sposobu na stojącego w bramce przyjezdnych byłego bramkarza Los Angeles Kings Erika Ersberga. Goście za to byli skuteczniejsi i dwukrotnie obejmowali prowadzenie za sprawą Chrisa Campolego - zastępującego w roli kapitana kontuzjowanego Teda Brithéna - oraz Patrika Carlssona. Za pierwszym razem jednak wyrównał Markus Ljungh, a za drugim prawdziwy popis szybkości dał lewoskrzydłowy pierwszego ataku beniaminka Marcus Sörensen. 22-letni gracz, który mimo wyboru w drafcie NHL nie zdołał się przebić do drużyny Ottawa Senators, w 34. minucie przejął krążek w swojej tercji obronnej, ruszył sam na bramkę rywali, wyprzedził obrońców i po tym efektownym rajdzie doprowadził do remisu 2:2.

Kilkadziesiąt minut później miało się okazać, że sobotnie popołudnie w hali Hovet należało właśnie do Sörensena, choć prawie połowę trzeciej tercji przesiedział on na ławce kar za niesportowe zachowanie w końcówce drugiej tercji, gdy najpierw uderzył kijem w ręce Davida Petraska, a później zdaniem sędziów symulował uraz, gdy ten ostatni lekko oddał mu wysoko uniesionym kijem. Jako że samego wyniku nie rozstrzygnęła ani trzecia tercja, ani dogrywka, to decydujące były rzuty karne. W ich drugiej rundzie Sörensen nie pokonał Ersberga, ale gdy remis 0:0 się utrzymywał trener wyznaczył go do strzelania po raz kolejny. Tym razem młody napastnik nie zawiódł i trafił do bramki, ustalając wynik na 3:2 dla Djurgården. - Jeśli chodzi o starcie z Petraskiem, to trochę sobie "pogadaliśmy". Może było tego za dużo, ale taki jest hokej. Dla mnie ważna jest moja dobra forma, która bierze się z zaufania, jakie okazuje mi trener - mówił bohater spotkania.

Wygrana dała jego zespołowi awans już na czwarte miejsce w tabeli. Beniaminek, który przed sezonem był typowany do pozycji ostatniej, traci tylko 3 punkty do swojego dzisiejszego rywala, który zajmuje trzecie miejsce. Na 21 punktów możliwych do zdobycia w ostatnich 7 meczach sztokholmskiej drużynie udało się zdobyć 16. We wtorek podopieczni Särkijärviego będą szukać kolejnej zdobyczy w wyjazdowym spotkaniu z "czerwoną latarnią" ligi Leksands IF. Nieco gorzej dzisiejszy mecz będą wspominać w Jönköping, bo nie dość, że zespół przegrał, to jeszcze z kontuzją taflę opuścił fiński skrzydłowy Teemu Laine. Trener HV71 Andreas Johansson już na początku nie był zadowolony z gry swojej drużyny i poprosił o czas w 6. minucie. - Generalnie ten czas dał efekt, bo po nim nasza gra była lepsza, ale niestety ostatnio za łatwo oddajemy rywalom gole - mówił po spotkaniu szkoleniowiec gości.

Djurgården Sztokholm - HV71 Jönköping 3:2 (1:1, 1:1, 0:0, 0:0, 1:0)
0:1 Campoli - Sandberg - Holzapfel 07:43
1:1 Ljungh - Heinerö 18:57
1:2 Carlsson - Campoli - Nilson 20:53
2:2 Sörensen - Eriksson 33:10
3:2 Sörensen (decydujący rzut karny)
Strzały: 46-35.
Minuty kar: 16-22.
Widzów: 8 094.

Na innych taflach:

Trzeciej ligowej porażki z rzędu doznał aktualny mistrz Szwecji Skellefteå AIK, który dziś uległ na wyjeździe Linköpings HC 1:3 w meczu będącym zapowiedzią grudniowego wewnątrzszwedzkiego ćwierćfinału Hokejowej Ligi Mistrzów. Jak na zespół mający w swoim składzie trzech najskuteczniejszych graczy SHL pochodzących zza Oceanu dość niespodziewanie gwiazdą LHC był dziś Szwed Sebastian Karlsson, który zdobył dwa gole. W 14 poprzednich meczach obecnego sezonu pochodzący z Göteborga napastnik tylko raz wpisał się na listę strzelców. Gola dla zwycięzców strzelił także Kanadyjczyk Jacob Micflikier, który ma na koncie 21 punktów i zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji punktowej ligi, tylko za swoim partnerem z pierwszego ataku Amerykaninem Jeffem Taffe (23 punkty), który dziś dwukrotnie asystował. Stojący w bramce drużyny z Linköping David Rautio obronił 26 strzałów, a jego drużyna wygrała czwarty kolejny mecz u siebie. Ekipy LHC i SAIK spotkają się w ćwierćfinałowym dwumeczu Ligi Mistrzów 2 i 9 grudnia.

Potknięcia obrońców tytułu nie wykorzystała Frölunda Göteborg, która w przypadku zwycięstwa mogła umocnić się na prowadzeniu w tabeli, odskakując SAIK nawet na 6 punktów. "Indianie" przegrali jednak w Gävle z Brynäs 0:3. Daniel Brodin strzelił dla Brynäs gola i asystował, a swoje bramki zdobyli także: Greg Scott i Sebastian Enterfeldt. Bardzo pewnym punktem w bramce gospodarzy był reprezentant Austrii Bernhard Starkbaum, który obronił 37 strzałów i pierwszy raz w tym sezonie nie wpuścił gola. Jego drużyna dzięki zwycięstwu awansowała z 10. na 9. miejsce w tabeli. Frölunda nie zdobyła w meczu gola po raz drugi w tym sezonie. Co ciekawe, choć "Indianie" prowadzą w SHL, to w lidze są tylko dwie ekipy, które strzeliły mniej bramek od nich.

Linköpings HC - Skellefteå AIK 3:1 (2:0, 1:0, 0:1)
Karlsson (11.), (14.), Micflikier (27.) - Ševc (52.)

Brynäs Gävle - Frölunda Göteborg 3:0 (0:0, 2:0, 1:0)
Scott (30.), Enterfeldt (35.), Brodin (59.)

Leksands IF - MODO Örnsköldsvik 5:4 (2:1, 2:1, 1:2)
Ryno (6.), Åslin (12.), Hultström (25.), (60.), Sallinen (38.) - Skröder (12.), Nylander (28.), Possler (44.), Hári (54.)

Färjestad Karlstad - Örebro HK 2:0 (1:0, 0:0, 1:0)
Aquino (12), Gulaš (55.)

Luleå HF - Växjö Lakers 2:1 (1:0, 0:0, 1:1)
Dixon (3.), Ledin (51.) - Rosén (51.)

Tabela

Miejsce
Drużyna
Mecze
Gole
Punkty
1.
Frölunda Göteborg 20 50-38
40
2.
Skellefteå AIK 20
57-47
37
3.
HV71 Jönköping 20
59-44
36
4.
Djurgården Sztokholm 20
54-55 
33
5.
Linköpings HC 20
58-51
32
6.
Örebro HK 20
55-52
32
7.
Luleå HF 20
53-43
31
8.
Växjö Lakers 20
58-53
30
9.
Brynäs Gävle  20
50-62
24
10.
Färjestad Karlstad 20
43-56
24
11.
MODO Örnsköldsvik  20
55-67
23
12.
Leksands IF
20
39-63
18




Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V