Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 5325

MŚ elity: Słowacja wygrała po złym początku (WIDEO)

2016-05-08 21:22:31

Reprezentacja Słowacji bardzo źle zaczęła mecz z Francją na rozgrywanych w Rosji Mistrzostwach Świata, ale ostatecznie odniosła pewne zwycięstwo. W podobnych okolicznościach swój mecz wygrali także Szwedzi.



Francuzi wczoraj po raz pierwszy od 7 lat wygrali mecz z Niemcami i dziś liczyli na kontynuację swojego dobrego startu w Mistrzostwach Świata rozgrywanych w Rosji. W meczu ze Słowakami początek mieli naprawdę imponujący, bo już po 69 sekundach wyszli na prowadzenie. Grégory Beron podawał do Jordanna Perreta, do którego krążek by pewnie nie dotarł, ale Francuzom pomogła zła interwencja Martina Marinčina, który idealnie wystawił krążek nowemu graczowi Dragons de Rouen. A ten pognał sam na bramkę Júliusa Hudáčka i nie dał mu żadnych szans, otwierając wynik meczu.

Słowacy jednak szybko się otrząsnęli i już w 4. minucie do remisu doprowadził celnym strzałem Andrej Sekera. Pierwsza tercja była bardzo wyrównana, ale to nasi południowi sąsiedzi zjeżdżali na przerwę prowadząc. W 14. minucie podczas gry 4 na 4 w polu rozgrywający swój 160. mecz w reprezentacji Dominik Graňák uderzył potężnie "z klepy" i nie dał żadnych szans na skuteczną interwencję Cristobalowi Huetowi. Po pierwszej odsłonie było więc 2:1 dla Słowacji.

W drugiej obie drużyny miały swoje okazje, a mecz nadal był dość wyrównany. Francuzi dłużej grali w przewadze, ale to Słowacy zamienili na gola swoją przewagę, którą sprezentował im były gracz Zagłębia Sosnowiec i GKS-u Tychy Teddy Da Costa. Napastnik fińskiego Sport Vaasa uderzył rywala wysoko uniesionym kijem i trafił na ławkę kar, a Słowacy w 35. minucie wykorzystali okazję. Martin Bakoš dostał krążek od Andreja Meszároša stojąc tyłem do bramki, odwrócił się i oddał precyzyjny strzał, którym pokonał Hueta.

Już 48 sekund później drużyna Zdeno Cígera ostatecznie wybiła rywalom z głów nadzieje na uzyskanie dobrego wyniku. Akcję wykończył Libor Hudáček, który zdobył swój drugi punkt w meczu i podwyższył na 4:1. Francuzi potrzebowaliby jakiegoś niesamowitego szturmu w ostatnich 20 minutach by odrobić te straty. Nic takiego jednak nie nastąpiło. "Trójkolorowi" w trzeciej tercji w ogóle nie byli w stanie zdobyć gola. Sami wyszli na nią już z Florianem Hardym, który między słupkami zastąpił Hueta. Długo nie wpuszczał gola, aż wreszcie Słowacy pokonali go w 58. minucie.

Christian Jaroš 20 sekund po wyjściu z ławki kar wykończył wówczas podręcznikową kontrę swojego zespołu. Wyprowadzili ją razem z nim Tomáš Jurčo i Marek Viedenský. Ten ostatni w decydującym momencie wydawał się zagrywać do Jurčo, ale Jaroš wszedł między obu i zaskoczył bezradnego Hardy'ego, ustalając wynik na 5:1. Teraz Słowacy mają przed sobą dzień przerwy, a we wtorek zagrają z Niemcami. Francuzi będą wówczas grali z Węgrami.

Francja - Słowacja 1:5 (1:2, 0:2, 0:1)
1:0 Perret - Beron 01:09
1:1 Sekera - L. Hudáček - Viedenský 03:55
1:2 Graňák - Dravecký - Lušňák 13:55
1:3 Bakoš - Meszároš - Sersen 34:52 (w przewadze)
1:4 L. Hudáček - Jurčo - Viedenský 35:40
1:5 Jaroš - Viedenský - Jurčo 57:55
Strzały: 25-22.
Minuty kar: 10-10.



Podobny przebieg miał rozgrywany w grupie A w Moskwie mecz Szwecji z Danią. Tam również niżej notowani Duńczycy objęli prowadzenie w pierwszej tercji, ale później rywale odpowiedzieli pięcioma golami. Ostatecznie "Trzy Korony" wygrały 5:2. Duńczycy muszą więc jeszcze poczekać na pierwsze w historii zwycięstwo nad potężniejszym hokejowo sąsiadem. Ich szwedzki trener Janne Karlsson liczył, że właściwy moment nadszedł właśnie teraz, bo przywiózł do Moskwy swój niemal najsilniejszy możliwy skład, podczas gdy prowadzącemu Szwedów Pärowi Mårtsowi odmówiły dziesiątki graczy, ale jeszcze się nie udało. Dwa gole dla Szwecji strzelił Mikael Backlund, trafiali także: Robert Rosén, kapitan rywala Cracovii w Hokejowej Lidze Mistrzów Färjestad Karlstad Magnus Nygren i Gustav Nyquist, a Linus Omark zaliczył 3 asysty. Szwedzi aż 4 gole zdobyli grając w przewadze, w tym jednego w podwójnej. Szwecja wygrała wszystkie 15 meczów rozegranych dotąd z Danią.

Szwecja - Dania 5:2 (0:1, 4:0, 1:1)

0:1 Ehlers - J. Jensen - Eller 15:05 (w przewadze)
1:1 Rosén - Fantenberg - Ritola 27:03
2:1 Backlund - Ericsson - Omark 28:30 (w przewadze)
3:1 Nygren - Omark - Sundström 37:06 (w podwójnej przewadze)
4:1 Backlund - Ericsson - Omark 39:00 (w przewadze)
5:1 Nyquist 49:35 (w przewadze)
5:2 J. Jensen - Bjorkstrand - Green 59:54
Strzały: 42-25.
Minuty kar:
10-16.





Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V