Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 3858

Ukraińcy mają problemy przed mistrzostwami. "Nadzieja umiera ostatnia"

2017-04-14 16:10:09

Z dużymi problemami zmaga się przed "domowymi" Mistrzostwami Świata I dywizji grupy A reprezentacja Ukrainy. Trener wciąż nie wie, którzy zawodnicy zdążą się wyleczyć przed turniejem, a sami hokeiści narzekają na przygotowania do imprezy.



Na 8 dni przed rozpoczęciem rywalizacji w Pałacu Sportu w Kijowie prowadzący Ukrainę trener Ołeksandr Sawycky ma co najmniej sześciu kontuzjowanych hokeistów. W treningach z drużyną nie biorą udziału: Roman Błahy, Andrij Michnow, Denys Petruchno, Wołodymyr Romanenko, Ołeh Szafarenko i kapitan reprezentacji Wiktor Zacharow. Pewne jest już z kolei, że na mistrzostwach nie zagra Szamił Ramazanow, któremu w najbliższych dniach ma się urodzić dziecko. Zawodnik zdecydował więc, że chce być teraz z rodziną.

Trener Sawycky obecnie nie jest w stanie poinformować, którzy zawodnicy zagrają na MŚ, a którzy nie zdołają się wyleczyć. - Nadzieja umiera ostatnia. Jeśli chodzi o treningi, to zawodnicy pracują zgodnie z planem, tyle że część z całą grupą, a część indywidualnie - mówi selekcjoner gospodarzy mistrzostw. Niektórzy zawodnicy dostali nieco dłuższe wolne po późno zakończonym sezonie Ukraińskiej Ligi Hokejowej (UHL). Pojawiły się wątpliwości, co do tego czy liga nie grała zbyt długo, co oznacza mniej czasu na przygotowania dla reprezentacji. Ukraińcy spotkali się na zgrupowaniu dopiero we wtorek, a zatem przed mistrzostwami będą mieli łącznie 11 dni treningów.

Selekcjoner gospodarzy jednak uspokaja tych, którzy obawiają się o dyspozycję fizyczną jego graczy. - Daliśmy kandydatom do reprezentacji trochę odpoczynku po finale i teraz uważamy, że ten czas na odpoczynek się skończył, więc zawodnicy aż rwą się do walki. Jeśli więc o to chodzi, to wszystko idzie zgodnie z planem - mówi Sawycky.

Chyba nawet jego podopieczni jednak nie są do końca przekonani czy sam plan był najlepszy. Ukraina przed rozpoczęciem mistrzostw nie rozegra ani jednego meczu towarzyskiego, co biorąc pod uwagę rolę gospodarza jest ewenementem. - Bardzo źle, że nie zagramy żadnego meczu towarzyskiego - wprost mówi kapitan Zacharow. - Zaczynamy mistrzostwa od meczu z Węgrami i będziemy się musieli dostosować do szybkości, którą oni pokażą. A oni po sparingach będą pewnie bardzo szybcy, zawsze o pół kroku przed nami. Może się zdarzyć, że będziemy potrzebowali tercji czy dwóch, żeby się do tego dopasować, ale to już będzie za późno. Mam nadzieję, że jednak zdążymy się odpowiednio przygotować.

Jego opinię podziela inny ukraiński napastnik Nikita Bucenko, znany w Polsce z gry w Polonii Bytom. - Mecze międzynarodowe to co innego niż treningi. Trenujemy "na maksa", ale cały czas zdajemy sobie sprawę, że walczymy tylko między sobą. Ostatni mecz w finale UHL zagraliśmy 7 kwietnia, a Mistrzostwa Świata zaczniemy 22 - to dość długa przerwa - mówi zawodnik Donbasu Donieck.

W Pałacu Sportu w Kijowie trwają organizacyjne przygotowania do MŚ. Czasu na nie od początku nie było dużo, bo jeszcze we wtorek odbywały się tam mecze turnieju kwalifikacyjnego do Mistrzostw Europy w futsalu. Po nim temperatura w hali została obniżona, a prace nad przygotowaniem lodowej tafli trwają 24 godziny na dobę. Hala ma być gotowa do turnieju najpóźniej dzień przed jego rozpoczęciem, ale gospodarze zapowiadają, że do środy chcą, by 90 % prac było wykonanych. Drużyny będą mogły trenować w hali, w której odbędą się mistrzostwa od 20 kwietnia. Ukraińcy za zgodą Międzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie (IIHF) jako gospodarz mają przywilej odbycia treningów dzień wcześniej.

Zawodnicy "Sbirnej" narzekają jednak również na fakt, że dostaną tylko jeden dzień przewagi nad rywalami. - Szczerze mówiąc nie rozumiem, dlaczego wejdziemy do Pałacu Sportu dopiero w środę. Na przykład Kazachstan zacznie tam treningi 20 kwietnia, a my 19. To kto jest gospodarzem - my czy Kazachstan? Powinniśmy zacząć tam treningi wcześniej - przekonuje Bucenko. Na razie Ukraińcy trenują w hali Terminał w Browarach pod Kijowem. - Tam jest zupełnie inne powietrze, zupełnie inny lód - mówi obrońca Ukrainy Ihor Kuhut. - Nawet nie wiem dokładnie, co nas czeka w Pałacu Sportu. Gdybyśmy tylko mieli trochę więcej czasu na przygotowania... Podobno wszystko przez to, że był tam futsal. Szkoda, że mamy na Ukrainie tylko jedną halę nadającą się do organizacji takich imprez.



Powrót

Komentarze:

Pomyslec ze jeszcze kilka lat temu Ukraina miala naprawde solidny sklad. Simchuk, Timchenko, Varlamov, Tsyrul czy Klimentiev. Wielu graczy z lidze rosyjskiej czy bialoruskiej, a teraz? Totalna degrengolada.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V