Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 4333

Mistrzostwa Świata U20: Kanada wraca na tron (WIDEO)

2018-01-06 09:24:15

W całym turnieju grał najkrócej w swojej drużynie, a na pierwszego gola czekał niemal do samego końca. Warto było, bo to jedno idealne dotknięcie krążka Tylera Steenbergena na 100 sekund przed końcem finału ze Szwecją dało Kanadzie złoty medal Mistrzostw Świata juniorów.


Steenbergen miał prawo nie być zadowolony ze swojej roli w reprezentacji Kanady na juniorskich Mistrzostwach Świata. Gracz wybrany w drafcie NHL 2016 przez Arizona Coyotes jest bowiem drugim najlepszym strzelcem czołowej kanadyjskiej ligi juniorskiej WHL, a w tym i poprzednim sezonie łącznie w 99 meczach strzelił aż 86 goli. Mimo to, grał najkrócej ze wszystkich zawodników reprezentacji Kanady. Pełnił właściwie rolę 13. napastnika. Do wczorajszego finału ze Szwecją w 6 meczach spędził na lodzie tylko nieco ponad 46 i pół minuty. Ba, w pierwszych dwóch tercjach finałowego starcia łącznie wyjeżdżał na taflę na 3 minuty i 17 sekund. A jednak to on został bohaterem decydującego meczu.

W 59. minucie finału przy stanie 1:1 gracz Swift Current Broncos znalazł się pod bramką Filipa Gustavssona i idealnie dostawił kij do krążka świetnie podanego po lodzie przez Conora Timminsa, trafiając do siatki Szwedów. To był jego pierwszy i jedyny gol na turnieju. Kilka dni temu pytany o Steenbergena szkoleniowiec Kanady Dominique Ducharme powiedział, że jest to gracz na "ważne momenty" i że może mieć tę jedną okazję, którą wykorzysta. Wczoraj w końcówce trener wstawił go do czwartego ataku w miejsce kolegi klubowego Alana Łyszczarczyka Jonaha Gadjovicha i to był strzał w "dziesiątkę". Kanada ku radości zdecydowanie przeważających w hali KeyBank Center jej fanów objęła prowadzenie, a gdy chwilę później rywale wycofali bramkarza, Alex Formenton skierował krążek do pustej już bramki i ustalił wynik finału na 3:1, dając tym samym reprezentacji spod znaku "Klonowego Liścia" 17. tytuł mistrza świata do lat 20.

W ten sposób zakończył się znakomity finał, w którym Kanadyjczycy długimi fragmentami byli gorsi od Szwedów. Ci ostatni do wczoraj nie tylko na tym turnieju wygrali wszystkie mecze, ale także ani przez chwilę nie przegrywali. Pierwszą tercję ekipa Tomasa Monténa zdominowała, ale nie padł w niej żaden gol. Przynajmniej żaden uznany, bo Kanadyjczycy, mimo przewagi rywali, powinni wygrać pierwszą odsłonę 1:0. W 13. minucie Dillon Dubé skierował krążek do bramki Gustavssona co prawda już po gwizdku, ale sędziowie wyraźnie pospieszyli się z uznaniem, że szwedzki bramkarz nakrył krążek przed swoją bramką. Co się jednak odwlecze, to nie uciecze. W 22. minucie Dubé, który był na tym turnieju kapitanem Kanady, otworzył wynik meczu. Gracz draftowany dwa lata temu z numerem 56 przez Calgary Flames uciekł Timowi Liljegrenowi i trafił do siatki Szwedów.

Kanadyjczyków jednak we wczorajszym finale zawodziła ich najsilniejsza dotąd broń, czyli gry w przewadze. Szwedzi mieli duży problem z dyscypliną na tafli i sprezentowali rywalom aż 6 gier w liczebniejszym składzie. Mogło to wydawać się samobójstwem w rywalizacji z drużyną, która do finału wykorzystywała przewagi z niewiarygodną skutecznością 56,5 %. Ale Szwedzi w decydującym meczu bronili się w osłabieniu bezbłędnie i nie pozwolili drużynie Dominique'a Ducharme'a na wykorzystanie tej broni. A co więcej, sami byli niezwykle groźni w kontrach w osłabieniu. Nikt nie przekonał się o tym lepiej niż Amerykanie, którym w półfinale ekipa "Juniorkronorna" strzeliła dwa decydujące o zwycięstwie gole w trakcie jednego osłabienia. Wczoraj Kanadyjczycy także zostali przez rywali skarceni. W 34. minucie świetną wyprowadzoną przez trzech graczy kontrę w osłabieniu wykończył strzałem od słupka Tim Söderlund, draftowany przez Chicago Blackhawks. To jego gol doprowadził do remisu 1:1.

Ale na więcej Szwedów stać nie było, mimo że strzelali częściej. W kanadyjskiej bramce stał bowiem rewelacyjnie dysponowany Carter Hart. Bramkarz, który błyszczy w tym sezonie w rozgrywkach WHL i broni ze skutecznością 96,1 %, mówił po półfinale z Czechami, że musi w decydującym meczu zagrać o poziom wyżej niż dotąd. I zrobił to. Obronił 35 strzałów rywali i wygrał bramkarski pojedynek ze świetnym na tych mistrzostwach Gustavssonem, przyczyniając się walnie do końcowego triumfu.

Dla Kanady to już 17. złoty medal Mistrzostw Świata do lat 20, ale dopiero drugi w ostatnich 9 latach, które nastąpiły po serii pięciu wygranych MŚJ reprezentacji ojczyzny hokeja. Tymczasem Szwedzi znów nie zdołali do końca przełożyć swojej świetnej gry w fazie grupowej na złoty medal MŚ. W ostatnich 11 latach kolejne roczniki szwedzkiej kadry wygrały wszystkie 44 grupowe mecze na mistrzostwach, ale w tym czasie Szwecja sięgnęła tylko po jedno "złoto" - 6 lat temu w Calgary. W tym czasie udało jej się zdobyć także 5 srebrnych i 1 brązowy medal. Tegoroczny wynik i tak jest całkiem niezły, biorąc pod uwagę, że w trzech poprzednich latach medali Szwedzi nie zdobywali. Od kiedy do juniorskich MŚ wprowadzono fazę pucharową, to Szwecja jeszcze nigdy nie pokonała w niej Kanady.

Schodzący z tafli zapłakany kapitan przegranej drużyny Lias Andersson oddał srebrny medal jednemu z kibiców na trybunach. Wytłumaczył później, że ma już taki sam zdobyty w kategorii juniorów młodszych i nie chciał, by kolejny przypominał mu o przegranym finale. Kibic jednak później zwrócił medal zawodnikowi.

Kolejny kanadyjski rocznik złotego medalu wywalczonego w tym roku będzie bronił za rok na własnym terenie. Zgodnie z przyjętą od kilku lat zasadą juniorskie Mistrzostwa Świata odbywają się bowiem co drugi rok w Kanadzie, gdzie cieszą się zdecydowanie największym zainteresowaniem. Te przyszłoroczne zostaną rozegrane w Vancouver i Victorii.

Szwecja U20 - Kanada U20 1:3 (0:0, 1:1, 0:2)
0:1 Dubé - Kyrou - Steel 21:49
1:1 Söderlund - Lindström - Brännström 33:07 (w osłabieniu)
1:2 Steenbergen - Timmins 58:20
1:3 Formenton - Mete 58:46 (pusta bramka)
Strzały: 36-28.
Minuty kar: 22-2.
Widzów: 17 544.



Powiedzieli po finale:

Dominique Ducharme (trener Kanady):
Co za mecz... Tyler Steenbergen dostał tę jedną okazję i ją wykorzystał. Po tym golu musiałem uspokajać zawodników, bo mecz się jeszcze nie skończył. Myślę, że im dłużej trwał, tym byliśmy lepsi, bo przeważała nasza szybkość.

Tyler Steenbergen (strzelec zwycięskiego gola, Kanada): Właściwie dokładnie nie pamiętam, jak to się stało. Mam zaćmienie, jeśli chodzi o tego gola. Wszystko, co musiałem zrobić, to mieć kij na lodzie i odpowiednio dostawić do krążka. Zawsze chce się pomóc drużynie, ale w takim momencie to coś wielkiego.

Carter Hart (bramkarz Kanady): Siedmiu z nas przegrało finał z USA rok temu i chcieliśmy mieć jeszcze jedną okazję do posłuchania naszego hymnu po finale. To jeden z najlepszych dni w moim życiu.

Lias Andersson (kapitan Szwecji): To jest naprawdę przykre. Jeśli ktoś wyobraża sobie najgorszy scenariusz, to to był właśnie najgorszy scenariusz. W tej drużynie było tylu świetnych chłopaków i szkoda, że to się wszystko tak koszmarnie skończyło.

Elias Pettersson (Szwecja): Cholera, nie mam pojęcia jak poradzimy sobie z tym smutkiem. Nie potrafię na to odpowiedzieć. Jestem dumny z chłopaków i dumny, że byłem częścią tej grupy, ale na końcu to, co pokazaliśmy nie wystarczyło...

Brązowe medale wywalczyła w Buffalo drużyna USA. Gospodarze turnieju w meczu o trzecie miejsce rozgromili Czechów 9:3. Po 40 minutach gry prowadzili już 7:0, głównie dzięki drugiej tercji, w której strzelili rywalom aż 6 goli bez żadnej odpowiedzi. Czterema golami do zwycięstwa poprowadził drużynę Boba Motzko Trent Frederic, który we wcześniejszych 6 meczach na turnieju tylko raz trafił do siatki. Dwie bramki, w tym jedną z rzutu karnego, a także asystę zanotował z kolei Kieffer Bellows, który z 9 golami został królem strzelców całej imprezy. Przy okazji zawodnik Portland Winterhawks, wybrany w 2016 roku w drafcie NHL przez New York Islanders, ustanowił amerykański rekord liczby goli na jednych Mistrzostwach Świata juniorów, bijąc dotychczasowy najlepszy wynik Jeremy'ego Roenicka (8 goli w 1989 roku). Po bramce i asyście dla USA zaliczyli Joey Anderson i Patrick Harper, a trafił też Ryan Poehling. Jedną asystę zaliczył najskuteczniejszy gracz turnieju (11 punktów) Casey Mittelstadt, który został później wybrany MVP imprezy.

Czechom nie udało się wywalczenie pierwszego od 13 lat medalu na juniorskich MŚ. Patrząc na występy podopiecznych Filipa Pesana w półfinale z Kanadą (2:7) i w meczu o "brąz" trudno było uwierzyć, że to zespół, który w ćwierćfinale wyeliminował Finlandię, bo wyraźnie odstawał od trzech pozostałych półfinalistów. Czesi znów mieli problemy z bramkarzami. Josef Kořenář zjechał z tafli w 25. minucie po wpuszczeniu czterech goli, ale wrócił od początku trzeciej tercji, bo Jakub Škarek, który go zastąpił dał się pokonać 4 razy na 12 strzałów. Obaj czescy bramkarze należeli do najsłabszych na całym turnieju. Kořenář obronił 87,9 % strzałów, a Škarek 84,8.

Czechy U20 - USA U20 3:9 (0:1, 0:6, 3:2)
0:1 Frederic 19:56 (w osłabieniu)
0:2 Poehling - Anderson - Perunovich 20:09 (w osłabieniu)
0:3 Anderson - Tkachuk - Mittelstadt 24:18
0:4 Frederic - Hughes - Tufte 25:52
0:5 Bellows 27:23 (rzut karny)
0:6 Frederic 32:55
0:7 Bellows - Norris 39:01
1:7 Kaut - Hájek - Nečas 40:43 (w przewadze)
2:7 Pavlík - Kodýtek - Vala 42:11
2:8 Frederic - Bellows - Harper 45:41 (w przewadze)
3:8 Kurovský - Kodýtek - Pavlík 47:45
3:9 Harper - Samberg 57:10
Strzały: 35-39.
Minuty kar: 4-8.
Widzów: 7 122.



Nagrody indywidualne:

Najlepszy bramkarz -
Filip Gustavsson (Szwecja)
Najlepszy obrońca - Rasmus Dahlin (Szwecja)
Najlepszy napastnik - Casey Mittelstadt (USA)
MVP - Casey Mittelstadt

Drużyna Gwiazd wg mediów: Filip Gustavsson - Rasmus Dahlin, Cale Makar (Kanada) - Casey Mittelstadt, Filip Zadina (Czechy), Kieffer Bellows (USA).



Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V