Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 12279

Hokejowe poczatki, czyli historia powstania TALH

2010-01-28 21:25:11

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Krzysztofem Stasiewiczem ojcem chrzestnym amatorskiego hokeja w Gdańsku oraz organizatorem Trójmiejskiej Amatorskiej Ligi Hokeja:


- Nie był Pan nigdy zawodowym zawodnikiem, skąd, więc wziął się hokej w Pana życiu?

Krzysztof Stasiewicz - Hokejem interesowałem się od zawsze, za młodu ćwiczyłem trochę na tafli Gdańskiego Stoczniowca.  Równocześnie interesowałem się tenisem. I gdy jako nauczyciel trafiłem trochę przypadkowo do szkoły sportowej nr 35, w której był hokej, powróciłem na taflę już w roli trenera.

- Co skłoniło Pana do stworzenia ligi TALH?

K.S. - Historia jest nieco dłuższa, 14-15 lat temu rozpoczęło się od zajęć z dorosłymi. Najczęściej byli to rodzice dzieci z grup młodzieżowych, które prowadziliśmy w Stoczniowcu. Podchodzili oni bardzo emocjonalnie do zajęć i meczy ich dzieci. W pewnym momencie przyszła mi taka myśl by rodzice sami się przekonali jak ciężko jest poruszać się po lodzie, operować krążkiem oraz kijem. Mając pewne doświadczenie z wyjazdów zagranicznych, kierując się trochę wzorcami hokejowymi oraz tenisowymi, i widząc jak wolny czas na lodzie spędzają amatorzy z Finlandii czy Niemiec, postanowiłem pójść do dyrektora klubu Stoczniowiec Gdańsk - Jerzego Gotalskiego. Przedstawiłem mu swój pomysł i zaproponowałem stworzenie zajęć dla amatorów, które prowadzę do dziś (od redakcji: sobota 20.40).
Z tych właśnie miłośników, rodziców, młodych chłopaków, którym spodobał się hokej utworzyły się pierwsze grupy: Goldwell Gdańsk, Mad Dogs Sopot, które z czasem zaczęły same organizować własne treningi. Na pomysł zorganizowania turnieju grup trenujących hokej amatorsko na hali Olivia wpadliśmy 7-8 lat temu. Turniej na zakończenie sezonu okazał się udanym przedsięwzięciem, które powtórzyliśmy w kolejnym sezonie.
Kolejnym etapem w historii hokeja amatorskiego był pomysł zorganizowania Ligi Amatorskiej. Wraz z Sławkiem Turosem (Goldwell) oraz Michałem Śmigielskim (Mad Dogs) udaliśmy się do władz klubu przedstawiając im pomysł, zapewniając jednocześnie o jego słuszności i trwałości. Tak w sezonie 2005-2006 oficjalnie ruszyła liga pod nazwą Trójmiejska Amatorska Liga Hokejowa.

-  Jak wyglądał pierwszy sezon TALH ?

K.S. - Pierwszy sezon był bardzo ciekawy. Wystartowało 6 drużyn, wszyscy się poznawali, niektóre drużyny nie miały trenera. Z połową sezonu zaczęło się to zmieniać. Praktycznie każda z drużyn posiadała trenera, gdyż przekonano się, że zabawa bez prowadzącego zajęć trochę mija się z celem. Wiodącą drużyną w pierwszym sezonie była Oliwa Hockey Team, w której jak się okazało grali zawodnicy niespełniający wymogów regulaminu.

- 8 drużyn zgłoszonych w tegorocznych rozgrywkach, w tym nowo powstała drużyna Fan Klubu Stoczniowca, to spory sukces jak na dyscyplinę mało popularną w Polsce?

K.S. - Bardzo się cieszę, że powstała nowa drużyna złożona z chłopaków kibicujących seniorskiej drużynie Stoczniowca. Drużyna, która pod wodzą zawodnika GKS Romana Skutchana walczy bardzo ambitnie w każdym meczu, zdobywając nowe doświadczenie. Ideą, która przyświecała mi podczas tworzenia ligi było propagowanie hokeja wśród osób, które hokejem jeszcze się nie zaraziły, typowych amatorów, ludzi niezwiązanych z hokejem, by w przyszłości mogli oni zaszczepić hokej u swoich dzieci.

- Jakie są kryteria, które musi spełnić każdy zawodnik oraz drużyna by móc rywalizować w TALH?

K.S. – Każda drużyna w odpowiednim terminie (do września) musi zdeklarować chęć udziału w lidze TALH, posiadać zawodników spełniających określone kryteria (dotyczy to głównie zawodników z przeszłością hokejowa), ubranych w odpowiedni sprzęt hokejowy, oraz opłacić wpisowe do ligi. Przed sezonem w zależności od ilości zgłoszonych drużyn ustalamy terminarz rozgrywek i system, jakim będziemy grali, tak by każda drużyna niezależnie od swoich umiejętności rozegrała taką samą ilość spotkań w trakcie sezonu.

- Jaki był wyjątkowy moment w historii Ligi, który zapadł Panu w pamięci?

K.S. - Chodzi o te przyjemne czy mniej przyjemne chwile? (śmiech) Na pewno ciekawym momentem był pierwszy finał ligi, w którym faworyzowana i dużo mocniejsza ekipa Oliwa Hockey Team wygrała tylko jedną bramką z zespołem Goldwella Gdańsk. Kolejnym miłym i zaskakującym akcentem był pierwszy półfinał ligi w sezonie 2005-2006, w którym silniejsza drużyna Mad Dogs  Sopot przegrała po rzutach karnych z ekipą Goldwella. Nie sposób też zapomnieć ostatniego finału ligi, podczas którego to drużyny Mad Dogs Sopot i Goldwella Gdańsk przygotowały profesjonalną oprawę na najwyższym poziomie.

Cały wywiad opublikowany został na portalu amatosport.pl




Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V