Hokej.net Logo

Wyświetleń: 3303

Turniej EIHC w Katowicach: Porażka na początek

2017-02-09 20:39:52

W inauguracyjnym meczu na turnieju EIHC w Katowicach Polska nie sprostała Słowenii i przegrała 1:4. Honorową bramkę dla biało-czerwonych zdobył w 13. minucie Damian Kapica.


Premierowa tercja meczu ze Słowenią przebiegała pod dyktando biało-czerwonych. Podopieczni Jacka Płachty byli szybsi, a ich akcje składniejsze. Potwierdzeniem tego był gol w 13. minucie zdobyty przez Damiana Kapicę. 25-letni napastnik po serii pięknych podań z Maciejem Kruczkiem, pewnie umieścił krążek w bramce "Rysiów". Warto podkreślić, że pierwsza piątka biało-czerwonych złożona była wyłącznie z graczy Comarch Cracovii. Kilka minut później mogło być już 2:0, ale strzał Macieja Urbanowicza na pustą bramkę w ostatniej chwili zablokował kijem obrońca rywali. 

W drugiej tercji do głosu zaczęli dochodzić rywale. W 22. minucie Urbas wyminął Ciurę i strzałem pod poprzeczkę próbował zdobyć gola. Nie udało się, ale należy dodać, że Słoweńcy grali wtedy bez jednego zawodnika. Polacy nie byli w stanie wykorzystać liczebnej przewagi i sami zaczęli łapać niepotrzebne kary. Na pięć minut przed zakończeniem tej odsłony rywale zdołali wyrównać. Jezovsek otrzymał dobre podanie i wjeżdżając do tercji precyzyjnym strzałem na wysokości parkanu pokonał Radziszewskiego.Dwie minuty później Słoweńcy po raz pierwszy w tym meczu objęli prowadzenie, wykorzystując grę w przewadze. Pierwsze uderzenie odbił "Radzik", ale przy dobitce Verlica został zmuszony do kapitulacji. 

Początek trzeciej tercji to gra w podwójnym osłabieniu, a na ławce kar odpoczywali Jeziorski i Kruczek. W 47. minucie "Rysie" prowadzili już dwoma trafieniami. Urbas próbował strącić krązek, ale dopiero dobitka do pustej bramki przyniosła powodzenie. Na pięć minut do końca emocje rozgrzały się do czerwoności, kiedy to pięściarski pojedynek stoczyli Chmielewski i Vajc. W końcówce do boksu zjechał jeszcze Radziszewski, ale to Słoweńcy mogli cieszyć się z czwartego gola i ostatecznie ze zwycięstwa. Kolejny mecz biało-czerwoni zagrają w piątek, a rywalem będzie Ukraina. Początek o godz. 16:30


Polska - Słowenia 1:4 (1:0, 0:2, 0:2) 
1:0 Kapica - Kruczek, Urbanowicz (12:30) 
1:1 Jezovsek - Simsic, Cepon Mark (33:48) 
1:2 Verlic - Urbas, Podlipnik 5/3 (37:57) 
1:3 Urbas - Tavzelj, Verlic (46:21) 
1:4 Urbas (59:31, do pustej bramki) 

Kary: 14 - 20 

Polska: Radziszewski (Murray) - Rompkowski, Kruczek; Urbanowicz, Dziubiński, Kapica - Ciura, Wajda; Chmielewski, Komorski, Bepierszcz - Bryk, Wanacki; Jeziorski, Pasiut, Wronka - Jaśkiewicz, Fraszko; Strzyżowski, Krzemień, Domogała Trener: Jacek Płachta

Słowenia: Gračnar (Pintarič) - Mark Čepon - Maks Selan, Blaž Gregorc - Sabahudin Kovačevič, Klemen Pretnar - Matic Podlipnik, Mitja Robar - Andrej Tavželj, Luka Vidmar - Kristjan Čepon ; Boštjan Goličič, Andrej Hebar, Gregor Koblar - Ken Ograjenšek, Erik Pance, Nik Pem - Žiga Pešut, David Rodman, Nik Simšič - Jan Urbas, Miha Verlič Trener: : Nik Zupančič



Powrót

Komentarze:

Na razie gra w przewadze nam kiepsko wychodzi.
Nie jest żle......chociaż wynik jest ciut za wysoki , ale za kardynalne błędy trzeba zapłacić "frycowe"......brawo cała debiutująca młodzież , zagrali mimo porażki dobry mecz.
Radzik na swoim wysokim C, chociaż powinien bardziej dyrygować defensywą.
I te nieszczęsne głupio łapane kary.......I tercja zgrana bez fauli i kar , było wszystko ok, w II tercji przy 5/4 Mati B(#22) atakuje chłopa przy bandzie bez kija, który wcześniej Słoweńcy wytrącili mu z rąk i wiadomo z góry ,że za taki atak ląduję sie na ławce kar. Właśnie wówczas dostają bramkę na 1-2 i cała para idzie w gwizdek.....
Mimo wszystko słowa uznania dla trenera ,że po paru treningach udało mu się zestawić 4 równorzędne piątki.
PANOWIE SPOKOJNIE JESZCZE NIE TAK DAWNO REPREZENTACJA NIE MIAŁA NA KIJE DO HOKEJA TO SKĄD MIAŁY BYĆ WYNIKI TERAZ SYTUACJA DIAMETRALNIE SIĘ ZMIENIA ODKĄD PIS ZACZĄŁ RZĄDZIĆ Z BUDŻETU PAŃSTWA POSZŁO WSPARCIE NA HOKEJ , A TAKŻE WESZŁA USTAWA OD TEGO ROKU O BUDOWIE LODOWISK W KAŻDYM MIEŚCIE , A PÓŹNIEJ I W MAŁYCH MIEJSCOWOŚCIACH BĘDĄ BUDOWAĆ TAKŻE TYLKO CZEKAĆ NA WYNIKI :) 10 LAT I BĘDZIEMY POTĘGĄ , ZACZNĄ SIĘ SUKCESY TO I SPONSORZY PRYWATNI BĘDĄ POMPOWAĆ KASĘ W TĘ DYSCYPLINĘ, A I DLA ZWYKŁYCH LAIKÓW HOKEJ ZACZYNA BYĆ POKAZYWANY W TVP CO TEŻ SIĘ PRZYCZYNIA MEGA DO ROZWOJU HOKEJA ZDOBYCIA KIBICÓW I SPONSORÓW BO W TYCH CZASACH BEZ MEDIÓW TO ANI RUSZ, A CO DO MECZU WCZORAJ GRALIŚMY REZERWAMI OPOROWYMI DO POŁOWY MECZU GRA BYŁA NA DOBRYM POZIOMIE, PÓŹNIEJ SIŁ NIE STARCZYŁO NO I PO TEJ KARZE BEZ SENSOWNEJ BEPIERSZCZA, GDY ZGUBIŁ KIJ PRZY GRZE 4-5 I SFAULOWAŁ BEZ SENSU I WPADŁ GOL DLA SLOWENI NA 2-1 , GDY GRALIŚMY 3 NA 5 I ZESZŁO Z NASZYCH POWIETRZE
A JESZCZE CO DO BUDOWY LODOWISK TO NIE TYLKO ZA PARĘ LAT STANIEMY SIĘ POTĘGA W HOKEJA , ALE I W PANCZENACH I PEWNIE POPRAWIMY ZNACZNIE TEŻ WYNIKI W ŁYŻWIARSTWIE FIGUROWYM,A WRACAJĄC DO HOKEJA ŚWIETNA SPRAWA, ŻE JEDEN Z TURNIEJ EIHC JEST O PUCHAR ŚWP PREZYDENTA LECHA KACZYŃSKIEGO PRZEZ CO JEST PEWNOŚĆ , ŻE HOKEJ NA DŁUŻSZY CZAS BĘDZIE MIAŁ WSPARCIE OD RZĄDU DOPÓKI BĘDZIE RZĄDZIŁ PIS, A NIE TKA JAK ZA PO ZOSTAŁ WRZUCONY DO WORKA ZE SPORTAMI NISZOWYMI RAZEM ZE WSPINACZKĄ WYSOKOGÓRSKĄ I NIE BYŁO DLA REPREZENTACJI NA KIJE DO HOKEJA NAWET NIE MÓWIĄC JUŻ O SZKOLENIU MŁODZIEŻY ITD NO ALE JAK MINISTER SPORTU MUCHA MÓWIŁA W WYWIADZIE, ŻE BĘDĄ ZAJMOWAĆ SIĘ PROBLEMAMI 3 LIGOWEGO HOKEJA , A JAK WIADOMO NIE MA 3 LIGI HOKEJA W POLSCE NO TO SAMO PRZEZ SIĘ MÓWI JAKIE BYŁO WSPARCIE RZĄDU NA TĘ DYSCYPLINĘ...... SORRY ZA CAPS LOCKA , ALE JUŻ NIE CHCIAŁO MI SIĘ TEGO ZMIENIAĆ
Słowenia też nie miała swoich najlepszych zawodników i też grała rezerwami.
Ok. Chcę wierzyć, że będzie lepiej:)
Panowie głowy do góry! Za 10 lat będzie lepiej, za 10 lat będzie pięknie!!
jeśli pobudują te lodowiska według tej ustawy , która weszła , że mają budować sporą liczbę w każdym dużym polskim mieście , a później w mniejszych miejscowościach to małe dzieci będą miały , gdzie się uczyć jeździć na łyżwach,a później część z nich , którym się to spodoba będą wybierać między hokejem , panczenami, a łyżwiarstwem figurowym , a jeśli będzie dofinansowanie z budżetu na rozwój młodzieży to zaczną i sekcje powstawać w całej Polsce i to nie jest proces trwający parę lat , a kilkanaście lat przecież wiadomo, czytałem , że już wybudowali parę lodowisk np w Katowicach i mają budować następne, a i że na szkolenie młodzieży przez 2 miesiące poszło pół miliona zł z budżetu państwa
przydał by się awans do elity nawet przy tym stanie osobowym jaki mamy na tę chwilę to też by dużo dało na przyśpieszenie rozwoju hokeja , kasa by poszła za tym i większe zainteresowanie mediów kibiców
Masz rację:)
Niezależnie od tego czy znajdą się większe pieniądze na hokej to i tak nie ruszymy z miejsca jak długo trenerem będzie J. Płachta. Każdy rok jego pracy to regres. Póki reprezentacja szła rozpędem po Zacharkinie było dobrze. Najlepszym dowodem na osiągnięcia Płachty jest styl i miejsce jakie ma drużyna z Katowic. W PZHL chyba najważniejsze są nadal układy a nie rozwój dyscypliny. Żaden z polskich trenerów ( przy całym szacunku dla ich trudu i pracy) nie dorówna wiedzą i doświadczeniem trenerom z takich krajów jak Kanda, Szwecja, Rosja czy Finlandia. Nawet jeżeli P. Ekroth wypadł poniżej oczekiwań nie oznacza to, że w Szwecji nie ma więcej trenerów. Szwajcarzy, Słoweńcy, Węgrzy postawili na Kanadyjczyków. Dania, Norwegia postawiły na Szwedów. Gdzie są teraz te kraje a gdzie my. Młodszym sympatykom hokeja przypomnę, że Polska grała regularnie w elicie kiedy trenerem był Rosjanin Jegorow. PZHL podziękował mu za pracę po MS w 1975 roku. Od tego momentu kadrę przejęli polscy trenerzy i zaczęło się od spadku do grupy B w 1976 w Katowicach. Potem było już tylko gorzej. Niezrozumiałe jest zupełnie dla mnie, że nikt w PZHL przez tyle lat nie umie wyciągnąć żadnych wniosków z historii. Nawet gdyby dzisiaj jakiś miliarder zainwestował w Polski Hokej nieograniczoną ilość pieniędzy to z Płachty i tak więcej nic nie wyciśnie niż poziom drugiej ligi niemieckiej. Taktyka gry w hokeja, umiejętność gry ciałem, ustawianie się w obronie to wszystko trzeba znać z praktyki a nie z teorii ponieważ tylko praktyczna wiedza potrafi korygować na bieżąco ustawienia. Nie wystarczy po obejrzeniu video pokazać obrońcy, że stał w złym miejscu. Trzeba to zauważać podczas treningów. PZHL-u czas na pobudkę.
może i masz rację, chociaż akurat ja jestem tego zdania, że trener nie ma aż takiego znaczenia , jeśli ma się słabych zawodników, moi zdaniem to bardziej by się przydał im jakiś psycholog sportowy przed MS typu Blecharz co z Małyszem pracował, bo nasi w ważnych meczach otwarcia na MS mają problemy mentalne, że presja ich paraliżuję i za bardzo chcą , a wychodzi na odwrót
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

Zobacz również:

Na tej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.
X
';