Hokej.net Logo

Wyświetleń: 6113

"Bratankowie" skuteczniejsi. Zwłaszcza w trzeciej tercji

2018-02-18 21:30:32

Reprezentacja Polski na zakończenie turnieju Euro Ice Hockey Challenge przegrała z Węgrami 2:3 i zajęła ostatnie miejsce. To pierwsze takie zmagania, w których nasz zespół nie zdobył choćby jednego punktu.


Biało-czerwoni przystąpili do meczu bez duetu Michael Cichy-Alex Szczechura. Obaj zawodnicy dostali od sztabu szkoleniowego wolne, a ich miejsce zajęli Filip Komorski i Bartosz Fraszko. I trzeba przyznać, że prezentowaliśmy znacznie lepiej niż w dwóch poprzednich starciach. Wygrywaliśmy więcej pojedynków jeden na jednego, lepiej radziliśmy sobie pod bandami i co najważniejsze – byliśmy dokładniejsi i skuteczniejsi.

W pierwszej odsłonie bramki nie padły, co było głównie zasługą dobrze interweniujących bramkarzy. Miklos Rajna znakomicie obronił uderzenia Patryka Wronki i Krystiana Dziubińskiego, a Ondřej Raszka zatrzymał strzały Istvana Sofrona i Petera Vinczego.

Worek z bramkami rozwiązał się chwilę po zmianie stron. Biało-czerwoni wykorzystali okres gry w podwójnej przewadze. Bartłomiej Pociecha wrzucił krążek z linii niebieskiej, a Damian Kapica sprytnie "przekierował" go do bramki. Kibice mieli pierwsze powody do zadowolenia.

Okres gry w przewadze wykorzystali też Węgrzy i w 34. minucie mieliśmy remis. Precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę popisał się Mayas Odnoga. Na szczęście nasz zespół szybko wyciągnął wnioski i ponownie wyszedł na prowadzenie. Patryk Wronka ograł jednego z Węgrów, a następnie podał do Tomasza Malasińskiego, który minął obrońcę i zaskoczył Miklosa Rajnę. Po czterdziestu minutach prowadziliśmy 2:1.

Jednak wysiłek biało-czerwonych został zaprzepaszczony w trzeciej odsłonie. Węgrzy byli do bólu skuteczni, a bramki zdobyli w podobnych okolicznościach. Najpierw uderzenie Orbana skutecznie poprawił Sofron, a później strzał Pozsgaia od bramki strącił Magosi

Na 61 sekund przed końcem regulaminowego czasu gry Ted Nolan poprosił jeszcze o czas, a chwilę później poszedł o krok dalej i ściągnął bramkarza. Jednak ten manewr nie przyniósł zamierzonego efektu. 


Polska - Węgry 2:3 (0:0, 2:1, 0:2)
1:0 - Kapica - Pociecha, Urbanowicz (23:09, 5/3),
1:1 - Odnoga - Erdely (33:24. 5/4),
2:1 - Malasiński - Wronka (34:27),
2:2 - Sofron - Orban, Garat (43:40),
2:3 - Magosi - Pozsgai (55:51).

Sędziowali: Tomasz Radzik, Daniel Rencz (główni) – Michał Kogut, Marcin Polak (liniowi).
Minuty karne: 18 (w tym 2 minuty kary technicznej) – 18.
Widzów: ok. 1200.


Polska: Raszka (Murray n/g) – Pociecha, Ciura; Urbanowicz, Dziubiński, Kapica (2) – Rompkowski, Tomasik (2); Fraszko, Wronka, Malasiński – Wanacki, Kruczek; Kolusz, Zapała, Witecki – Górny, Jaśkiewicz; Sawicki, Komorski, Neupauer (12).
Trener: Ted Nolan 

Węgry: Rajna (Duschek n/g) – Kovacs, Szabo; Sofron, Orban, Bodo – Lada, Garat (4); Miskolczi (2), Galanisz, Magosi (2) – Pozsgai (2), Nagy (2); Odnoga, Erdely (4), Sarpatki – Varga, Kiss (2); Vincze, Reisz, Pavuk.
Trener: Jamo Tolvanen



Powrót

Komentarze:

Tak, panie i panowie, dostaliśmy bęcki od najsłabszych drużyn prawie-elity. Niestety, ale ambicją i siłą fizyczną nie wygrywa się meczów, mecze wygrywa technika. Jak w boksie - można mieć piąchy jak młoty, siłę niedźwiedzia, szczękę ze stali, ale dobry technicznie przeciwnik wypunktuje cię na amen w każdej rundzie. Jeśli zawodnik nie potrafi precyzyjnie podać, to partner straci sekundę-dwie na opanowanie podania, a to wystarczy żeby mieć na plecach przeciwnika, albo i dwóch, a to z kolei wywołuje kolejne złe podanie i w końcu stratę. Precyzja ma również znaczenie przy strzałach, bo można walić chu-wi-jakie petardy, ale jak walniesz w środek, to trafisz w bramkarza, którego NIE DA SIĘ przedziurawić. No i przewagi: to dramat, jak i w całej lidze. Klepanie po obwodzie niemal w slow motion (patrz: w/w precyzja) i strzały spod niebieskiej w bramkarza, który widzi wszystko jak na dłoni. Dlaczego nikt poza Koluszem nie stoi przed polem bramkowym? Przecież znaczna część bramek pada, gdy bramkarz nie widzi lecącego krążka, ktoś bramkarzowi ten krążek przed nosem strąci, albo bramkarz źle odbije i ktoś mu gumę dobije.
Kadra hokejowa jest mniej więcej na etapie kadry piłkarskiej tak koło 2002 roku - wykop do przodu, może coś się uda, może ktoś gdzieś odbije, dobije, sfauluje...
Dziś już wiemy, że nie tędy droga.
te mecze pokazały ile tak na prawdę są warci Polscy hokeiści i czemu do tej pory po Czerkawskim i Oliwie nikt z Polaków nie gra w NHL, nadają się tylko do gry w Polskiej lidze na jak widać marnym poziomie ale im to pasuje bo kasa duża a wysilać się specjalnie nie muszą.
Tak, panie i panowie, dostaliśmy odpowiedź na jakim etapie się znajdujemy:) a mianowicie na etapie walki o utrzymanie:). Utrzymanie z Wielką Brytanią, marnie to widzę. Co jeszcze, widać jak na dłoni poziom polskiej ligi, pewnego poziomu już się nie przeskoczy. Teraz pomyślmy co można zrobić aby było lepiej, na szybkiego naturalizacja zawodników oraz stworzenie nowej ligi z klubami ze Słowacji, Węgier albo Polski klub w EBEL. Działacze muszą zrozumieć, że nie ma się co bać Poruby, że gnijemy we własnym grajdole, ludzie poziom naszej ligi jest marny trzeba ją zmieniać, polepszać, unowocześniać, zapraszać zagraniczne drużyny, a jak nie to startować w obcych ligach może MOL, EBEL?.
czy jest sens istnienia tego kółka amatorskiego PHL z działaczami fruwającymi po świecie, ostatnio głównie via Canada i rozdającymi sobie kasę a nie mającymi pojęcia ani o hokeju, a tym bardziej o szkoleniu i zarządzaniu - totalna amatorszczyzna
Jest bezpiecznie.......walka o utrzymanie w 1A z brytolami jak nic...ale cóż , trzeba to wytrzymać.....
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V