Hokej.net Logo

Wyświetleń: 3830

Komorski: Wierzę, że czasem trzeba zrobić krok w tył, by potem dwa do przodu

2018-04-30 14:10:56

O zakończonych Mistrzostwach Świata Dywizji IA w Budapeszcie rozmawiamy z napastnikiem reprezentacji Polski Filipem Komorskim.

Hokej.Net: Jak podsumujesz turniej w Budapeszcie jeśli chodzi o reprezentację Polski?

Filip Komorski: - Jesteśmy dosyć mocno rozczarowani. Mało osób w nas wierzyło, ale my czyli te dwadzieścia trzy osoby w szatni, powiedzieliśmy sobie, że wierzymy w to, iż możemy zrobić niespodziankę. Niestety się to nie udało. Planem minimum było utrzymanie. Tego planu nie wykonaliśmy i mocno nad tym ubolewamy.

A jakie wnioski możecie wysnuć z tej porażki?

- Ciężko powiedzieć tak na gorąco. Otrzymaliśmy srogą lekcję, ale nie możemy się teraz załamywać i paść na kolana. Wierzę, że czasem trzeba zrobić krok w tył, by potem dwa do przodu.

Czy problemy organizacyjne w PZHL mogły być przyczyną słabego wyniku?

- Nie chciałbym zwalać tego na problemy w związku. My staraliśmy się od tego odciąć. Może na poszczególnych osobach się to w jakiś sposób odbiło, ale jako drużyna nie myśleliśmy o tym. Wierzyliśmy w to, że możemy dobrze zagrać, bo przecież to potrafimy. Trener Ted Nolan cały czas nam wpajał, że jeśli się chce to można wszystko osiągnąć. Mówił, że potrafimy ciężko pracować, ale wynik niestety tego nie pokazał.

Czy rozgrywki ligowe, które nie stoją na wysokim poziomie, mają wpływ na grę reprezentacji?

- Z pewnością. Wystarczy popatrzeć na Słowenię, której zawodnicy grają w silnych europejskich klubach. U nas większość graczy zostało powołanych z Polskiej Hokej Ligi. Zarówno Słoweńcy, jak i Kazachowie brutalnie zweryfikowali poziom naszej ligi.

A byłbyś w stanie wskazać największe mankamenty w waszej grze?

- Najgorsza była nierówna gra, gdzie potrafiliśmy jedną tercję zagrać fantastycznie, drugą fatalnie, a w trzeciej znów się przebudzić. Musimy grać na równym poziomie od pierwszej do ostatniej minuty. Nie mamy jakichś super indywidualności, grających w topowych ligach, dlatego naszą siłą powinien być kolektyw i stabilna gra. Tego zabrakło, a przykładem może być mecz z Węgrami. Żeby wygrywać z takimi przeciwnikami trzeba zagrać trzy równe odsłony.

Co zatem należy zmienić w waszej grze, by za rok powrócić na zaplecze Elity?


- Musimy wyciągnąć z tej porażki naukę, która zaprocentuje w przyszłości. Jako zawodnicy w lidze się wyróżniamy, a po przyjeździe na kadrę tego nie widać. W naszej grze musi być więcej jakości i mądrej gry. Staramy się, mamy serce do gry, ale niestety jakoś nie możemy przełożyć tego na korzystny wynik. Czasem oprócz tego trzeba użyć głowy.


Rozmawiał w Budapeszcie: Łukasz Sikora



Powrót

Komentarze:

Panie Komorski. Z tymi krokami to najwyrażniej się Panu pomieszało. Reprezentacja Polski w hokeju robi krok do przody i dwa do tyłu. A w obecnej sytuacji finansowej i organizacyjnej związku, to już nie będą dwa kroki do tyłu, tylko trzy. Już niebawem pojedziecie do Kuwejtu i ZEA.
Z tej slizgawkowej PHL to wychodzi jakos bo liga smiesznie dluga. Ale przekladac na Kadre to juz trudno na przeciwnikow ktorzy ugrywajom po 60 meczow regul. w swoich ligach i to procentuje. Oni juz gotowi przygotowani do bojow o najwyzsze laury zostali. Technika i ogranie w ligach na poziomie sie praktykuje caly dlugi SEZON, nie na zgrupowaniu kadry przed MS raz w roku na pare dni gdzie CUDU nie bedzie.
Możesz nawet rozgrywać 82 mecze jak w NHL'u ale jeśli będą wysokie wyniki typu 8-1 czy 12-2 to nic się nie zmieni, bo to będą dalej ślizgawki. Już wolę 42 mecze ale na wysokim poziomie tj. dużo dogrywek i rzutów karnych. Wtedy zawodnicy muszą być stale skoncentrowani na lodzie, a nie że wystarczy im 10 czy 15 min grania i później ślizgawka. Zrozum to.
Co roku o wyciąganiu wniosków, o kroku w tył i w przód, a w rok w rok grocie to samo czyli partactwo, więcej im dajcie zarabiać w klubach to podwyższą swój poziom haha. teraz przyjdzie nam kiblowanie w 1b bo Japonia czy Ukraina będzie lepsza,.
Obawia się, że możemy utknąć na tym trzecim poziomie na jakiś czas. Ukraina w tym roku zdobyła 4 punkty i ledwo się utrzymała i choć obecnie regularnie z nimi wygramy, to jednak po ciężkich wyrównanych meczach. Widać, że postęp zrobili Estończycy,także łatwo nam wcale nie będzie!
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V