Hokej.net Logo

Wyświetleń: 7045

Krystian Dziubiński: Chcemy tylko tego by traktowano nas poważnie

2018-11-06 23:43:44

Krystian Dziubiński, gracz TatrySki Podhala Nowy Targ, mówi o powodach konfliktu z władzami Polskiego Związku Hokeja na Lodzie.


Odmowa udziału w turnieju EIHC w Gdańsku najlepszych polskich zawodników odbiła się głośnym echem w środowisku. Potrzebne były aż tak drastyczne kroki?

- Zostaliśmy postawieni pod ścianą. Mieliśmy swoje powody, by nie wziąć udziału w turnieju w Gdańsku. Głośno o nich mówiliśmy. Chcieliśmy, żeby było jasne co leży u podstaw naszych decyzji. Nie baliśmy się publicznej dyskusji, gdyż my sumienie mamy czyste. Wydawało nam się, że to spowoduje, że zarząd PZHL wreszcie zrozumie, że sprawa jest poważna i tak też zacznie nas traktować. Tymczasem oświadczenie pana Minkiny ostatecznie przekreśliło nasze nadzieję, że z tymi ludźmi możemy się dogadać. Trzy powody, dla których nie mogłem wziąć udziału w zgrupowaniu podałem drogą mailowa tak, jak PZHL zażądał.

Konflikt na linii zawodnicy – władze PZHL z tygodnia na tydzień nabierał na sile…

- Można było tego uniknąć, ale w takiej atmosferze było o to trudno. Zawodnicy w głębie serc chcieli dalej grać w reprezentacji, wziąć udział w gdańskim turnieju EIHC, który z racji 100-lecia Niepodległości jest na swój sposób wyjątkowy. Warunek był tylko taki, że sprawy na linii zawodnicy i PZHL musiały zostać załatwione, a dla przypomnienia ciągnie się to od kwietnia. Wszyscy oczekują od nas wyników, zaangażowania i profesjonalizmu ale to powinno działać w obie strony.

Słowo bojkot to dobre określenie tego, do czego doszło?

- Uważam, że to sformułowanie jest trochę na wyrost. Problem nie powstał z dnia na dzień. Zrezygnowaliśmy z gry w gdańskim turnieju w momencie gdy naszym zdaniem wyczerpały się możliwości pokojowego rozwiązania problemu.

Tak naprawdę co leży u podstaw tego konfliktu. Co wy zawodnicy macie do zarzucenia byłym bądź obecnym władzom PZHL?

- Przede wszystkim chodzi o to, że ktoś coś kiedyś obiecał, a teraz nie tylko nie wywiązuje się z tego, ale też temu zaprzecza. Byliśmy jasno dogadani co do warunków gry w reprezentacji, udziału w zgrupowaniach i turniejach. Nowy zarząd PZHL z początku to zaakceptował, a potem postanowił wycofać się z tego. Nowe warunki mieliśmy renegocjować, ale do negocjacji nie doszło. Uznaliśmy, że ze starych zobowiązań względem zawodników, prędzej czy później zarząd powinien się wywiązać. Nie chodziło, żeby zrobić to tu i teraz. My mogliśmy poczekać. Zależało nam jedynie na oficjalnym dokumencie, gdzie przedstawiciele zarządu PZHL, złożą oświadczenie o wysokości zadłużenia wobec każdego z zawodników. Co prawda dostaliśmy takie pismo, ale raz, że bez podpisów i pieczątki, a dwa nie było na nich wszystkich zawodników, więc poprosiliśmy o jej uzupełnienie.

Możesz zdradzić o jakich pieniądzach jest mowa?

- To jest około pół miliona złotych. Tak wychodzi z naszych wyliczeń, bo związek mimo naszych próśb oficjalnie nie podał tej sumy do wiadomości. Każdemu z graczy związek zalega różne sumy. Chodzi głównie o nie wypłacone tzw. dniówki za lata 2017-2018.

W trudnej sytuacji postawiliście nowego trenera reprezentacji Tomka Valtonena. Czy przed podjęciem decyzji rozmawialiście z nim o tym? Myślisz, że to było fair w stosunku do jego osoby? On żadnego wpływu nie miał na to, co się wydarzyło..

- Trener znał sytuacje od samego początku i był przez nas na bieżąco informowany. O tym, że nie pojadę do Gdańska wiedział dużo wcześniej, więc miał czas by przygotować sobie inny wariant. On doskonale wie, że to nie jest działanie przeciwko niemu. Mam nadzieję, że nas zrozumie. Wydaje mi się, też że i względem niego PZHL nie był szczery i poniekąd to co się teraz dzieje, jest też tego konsekwencją. Równie dobrze mogłem przyjechać na kadrę, wyjść na lód i wtedy zgłosić problem zdrowotny. Wtedy postawiłbym trenera w trudnej sytuacji i z mojej strony byłby to brak profesjonalizmu.

Nie boicie się publicznej krytyki? Odmówienie gry w reprezentacji na ogół wywołuje negatywne opinie wśród kibiców…

- Jako zawodnik jestem przygotowany na słowa krytyki, ale też nie będę się nad nimi rozczulał. Naprawdę przez ostatnie tygodnie robiliśmy wiele, by do tej sytuacji nie doszło. Sam kontaktowałem się wielokrotnie z władzami PZHL w sprawie negocjacji, rozmów, próby znalezienia wyjścia z tej trudnej dla wszystkich sytuacji. W naszym imieniu wstawił się między innymi mecenas Stanisław Drozd, któremu przy okazji serdecznie dziękuje za wsparcie. Niestety ze strony PZHL nie było żadnej woli załagodzenia sporu. Dłużej nie mogliśmy być obojętni na to, że ktoś nas lekceważy. Nie mamy sobie nic do zarzucenia względem tej sytuacji.

Jesteś jednym z członków założycieli Stowarzyszenia Zawodników Hokeja na Lodzie. W jakim celu ono powstało?

- Między innymi po to, by na przyszłość uniknąć właśnie sytuacji z jaką mamy teraz do czynienia. Stowarzyszenie ma ponadto pomagać zawodnikom na różnej płaszczyźnie, zarówno zawodowej jak i prywatnej. Więcej o planach i celach Stowarzyszenia będzie można usłyszeć na zaplanowanej na piątek konferencji prasowej.

Część zawodników, którzy należą do Stowarzyszenia weźmie jednak udział w turnieju w Gdańsku...

- I nie widzę w tym nic dziwnego a przede wszystkim złego. To indywidualna sprawa każdego z zawodników. Stowarzyszenia absolutnie nie będzie nigdy ingerować w tego typu decyzje. Każdy z nas ma swój rozum.

Rozmawiał Maciej Zubek




Powrót

Komentarze:

Ja jako kibic rozumiem sytuację i nie mam z decyzją zawodników żadnych problemów. Cieszę się nawet, bo szansę dostaną młodzi, a jeśli oni pokażą wolę walki zagrają na 110% i zostawią serducho na lodzie to nawet wynik będzie sprawą drugorzędną. PZHL niech się poda do dymisji, bo zaraz ten dół na pogrzeb hokeja będzie większy niż Rów Mariański
Panie Dziubiński, myślałem że sport istnieje dzięki kibicom. Jeśli gracie tylko dla samych siebie i dla Waszych interesów to może się okazać że będziecie grac przy pustych trybunach (jak np. w Opolu ) a wtedy też odejdą sponsorzy. Więc stwierdzenie że 'Nie będę się nad opiniami kibiców rozczulał" jest co najmniej aroganckie ale widać przez te wasze plastikowe kaski chyba to do głów to nie dociera. Coraz bardziej przekonuję się przy tym że jedni warci drugich czyli jaki zarząd tacy zawodnicy i odwrotnie - własne interesy ponad wszystko. Oczywiście z wyłączeniem tych którym na hokeju jeszcze zależy.
A ty do pracy będziesz chodził za darmo? Co się dziwisz chłopakom jak robią ich w bambuko już nie pierwszy raz? A kibice mu jeść nie dadzą ,więc oszczędź sobie te głupie gadki o grze dla kibiców. A jeśli odejdą sponsorzy, to skończy się ta amatorka bananowej ligi i wszyscy wezmą się do innej ,może nawet uczciwej pracy. Polski hokej to lipa od początku do końca. Nawet ci najlepsi w tej mizerii dostaną sromotne lanie od każdego z klubów np.niemieckiej II bundesligi. I nie zmienią tego żadne pisanki o orzełku na piersi i honorze gry w reprezentacji bo to tylko puste słowa.
Z całym szacunkiem effendi ale jeśli uważasz że zawodnicy grają dla sponsorów a nie kibiców to chyba jesteś i Ty i Oni w błędzie. Jak nie będzie kibiców czyli oglądających mecz to po co reklamy itp kto je będzie czytał/oglądał jeśli nie kibice. Jedno jest zależne od drugiego a jak sprawdzisz to co mówi Minkina o grze w reprezentacji innych krajów (np Czesi graja za darmo) i to że te pieniądze to maja obiecane przez poprzedni zarząd " na gębę" to jeśli nie mają na papierze to dobrze że w ogóle im coś wypłacą w takiej sytuacji finansowej związku - to tak jak "zakład w upadłości" trzeba najpierw zarobić pieniądze żeby mieć na wypłaty pracowników Masz prawo ich bronić ale szanuj zdanie innych którzy być morze znają temat z innej strony. Pożyjemy zobaczymy jak się to skończy. Myślisz że jak usuną Minkine i innych to nagle pieniądze się znajdą ? raczej nie. A fakt jest taki że lata lecą a my przez ich głupie fochy nie możemy obejrzeć porządnego hokeja na szczeblu międzynarodowym - i kto na tym najbardziej ucierpi ? Moze zarabiasz lepiej od nich a le ja uważam że każda praca jest ważna więc jeśli oni zarabiają około 20 tysięcy na miesiąc to znacznie więcej niż ja i strzelanie fochów jest nie na miejscu.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V