Hokej.net Logo

Wyświetleń: 2337

MŚ U20: 44. zwycięstwo z rzędu. Szwecja wygrała grupę (WIDEO)

2018-01-01 08:56:35

Dokładnie 11 lat minęło wczoraj od ostatniej porażki reprezentacji Szwecji w fazie grupowej juniorskich Mistrzostw Świata. W Buffalo w hokejowym klasyku Szwedzi pokonali w tę rocznicę Rosję i jako jedyni wyszli z grupy tegorocznych MŚ z kompletem zwycięstw.


Do wygrania grupy B drużyna trenera Tomasa Monténa potrzebowała wczoraj zdobycia przynajmniej punktu w meczu z Rosją. Szwedzi nie zamierzali jednak zadowalać się jednym punktem. Trzykrotnie obejmowali w meczu prowadzenie. Kolejno bramki zdobywali: numer 7 ostatniego draftu NHL Lias Andersson, Tim Liljegren i Glenn Gustafsson. Rosjanie jednak za każdym razem odpowiadali. Trafienia Dmitrija Sokołowa, Klima Kostina i Aleksieja Połodiana pozwalały im do końca mieć nadzieję na wygranie meczu w trzech tercjach, co dałoby im pierwsze miejsce w grupie. Z tego też powodu, choć był remis 3:3, trener Walerij Bragin na nieco ponad minutę przed końcem trzeciej odsłony wycofał bramkarza. Nic to jednak nie dało i po 60 minutach był remis, który przesądził o rozstawieniu z "jedynką" w grupie B przed ćwierćfinałami dla Szwedów.

Ekipa "Juniorkronorna" miała jednak jeszcze do obronienia swój dumny rekord zwycięstw w fazach grupowych MŚ do lat 20. Dokładnie 11 lat po ostatnim przegranym na juniorskich mistrzostwach meczu tego etapu rozgrywek, Szwedzi walczyli o 44. z rzędu zwycięstwo w grupie. Musieli to robić w rzutach karnych, bo dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia. W drugiej rundzie karnych prowadzenie dał Rosjanom Witalij Abramow, ale w trzeciej wyrównał Linus Lindström. Rozstrzygnięcie zapadło w czwartej kolejce za sprawą Oskara Steena, który trafił do rosyjskiej siatki, a że chwilę później szwedzki bramkarz Filip Gustavsson zatrzymał Artura Kajumowa, to Szwedzi mogli się cieszyć z wydłużenia wspaniałej serii zwycięstw zbudowanej przez 11 kolejnych roczników swojego systemu hokejowego.

Strzelec zwycięskiego gola Oskar Steen to wybrany w drafcie NHL 2016 z numerem 165 przez Boston Bruins zawodnik Färjestad Karlstad, którego w ubiegłym sezonie można było oglądać w meczach Hokejowej Ligi Mistrzów przeciwko Cracovii. Zagrał zarówno w Tauron Arenie Kraków, jak i w Karlstad. W tym drugim spotkaniu, wygranym przez jego zespół 7:0 strzelił mistrzom Polski swojego jedynego gola w HLM.

Trener Montén po meczu cieszył się ze zwycięstwa, ale sen z powiek może mu spędzać kontuzja kapitana i najskuteczniejszego gracza zespołu Liasa Anderssona. Zawodnik Frölundy Göteborg doznał urazu w końcówce trzeciej tercji i już do gry nie wrócił. - Zagraliśmy solidny mecz i przede wszystkim naprawdę dobrą trzecią tercję. Myślę, że zasłużyliśmy na zwycięstwo - skomentował 40-letni szkoleniowiec. - O kontuzji Liasa na razie nie wiem więcej poza tym, że odczuwał duży ból i lekarze od razu musieli się nim zająć.

Szwecja w ćwierćfinale zmierzy się ze Słowacją i będzie zdecydowanym faworytem, ale teraz rozpoczyna się ta część rozgrywek, której kolejne szwedzkie roczniki nigdy raczej nie lubiły. Bo o ile 44 zwycięstwa z rzędu w fazie grupowej są serią niesamowitą, to przez te 11 lat tylko raz Szwedzi sięgnęli po złoty medal Mistrzostw Świata juniorów. Miało to miejsce w 2012 roku w Ottawie po wygranym w dogrywce 1:0 finale z Rosją. Zwycięskiego gola strzelił wtedy obecny gracz New York Rangers Mika Zibanejad, w jednym ataku z nim występowali William Karlsson (dziś Vegas Golden Knights) i Rickard Rakell (Anaheim Ducks), a w drużynie byli również inni obecni zawodnicy klubów NHL, jak np. Patrik Nemeth (Colorado Avalanche), John Klingberg (Dallas Stars), Filip Forsberg (Nashville Predators) czy Oscar Klefbom (Edmonton Oilers).

W ciągu tych 11 lat Szwedzi zdobyli jeszcze 4 srebrne i 1 brązowy medal, co jak na zupełną dominację w fazach grupowych nie jest zbyt imponującym wynikiem. W trzech ostatnich latach, mimo wygrywania wszystkich grupowych gier, zawsze kończyli turnieje na czwartym miejscu, co dla obecnej drużyny powinno być przestrogą.

Tymczasem Rosjanie skończyli grupę na trzecim miejscu i będą musieli w ćwierćfinale zmierzyć się z reprezentacją gospodarzy, czyli USA. To akurat rywal, z którym ostatnie roczniki "Mołodieżki" głównie wygrywały, ale Aleksiej Połodian przekonuje, że nie ma dla niego i jego kolegów znaczenia, z kim zagrają. - Amerykanie mają dobry zespół, ale też przegrali ze Słowacją i zremisowali w normalnym czasie z Kanadą. Wiem, że są w naszym zasięgu. Ale tak naprawdę nie jest ważne z kim będziemy grać, bo przyjechaliśmy tu wygrać całe mistrzostwa - skomentował 19-letni skrzydłowy.

Rosja U20 - Szwecja U20 3:4 (2:2, 0:0, 1:1, 0:0, 0:1)
0:1 Andersson - Liljegren - Nylander 07:18
1:1 Sokołow - Malcew - Połodian 15:09
1:2 Liljegren - Söderlund - Lindström 17:32
2:2 Kostin - Iwanow - Swiecznikow 18:18
2:3 Gustafsson - Jonsson Fjällby - Davidsson 54:21
3:3 Połodian - Szepielew - Iwanow 56:15
3:4 Steen (decydujący rzut karny)
Strzały: 31-42.
Minuty kar: 12-8.
Widzów: 6 121.



Drugie miejsce w grupie B zajęła reprezentacja Czech, która wczoraj w ostatnim meczu fazy grupowej pokonała Szwajcarię 6:3. Czesi, podobnie jak w sobotnim meczu z Białorusią, potrzebowali do odwrócenia losów spotkania zmiany bramkarza. Przeciwko Białorusi zabrali się do gry dopiero gdy przy stanie 0:2 Josefa Kořenářa zmienił Jakub Škarek, a wczoraj było odwrotnie. Gdy w krótkim czasie z 3:1 zrobiło się 3:3, to Kořenář wszedł między słupki i nie dał się już pokonać. Dwa gole dla zwycięzców strzelił występujący na co dzień w czołowej kanadyjskiej lidze juniorskiej WHL Kristian Reichel, a po bramce i asyście zaliczyli: Martin Kaut, antybohater meczu z Białorusinami Daniel Kurovský odesłany wtedy do szatni z karą meczu oraz Martin Nečas. Listę strzelców uzupełnił Jakub Lauko. Czesi, którzy w ćwierćfinale zagrają z Finlandią, oddali na szwajcarską bramkę aż 60 strzałów. "Helweci" zajęli w grupie czwarte miejsce i we wtorkowym ćwierćfinale zmierzą się z Kanadą, z którą przegrali na juniorskich Mistrzostwach Świata wszystkie... 21 rozegranych dotąd meczów. W ostatnim spotkaniu w 2015 roku po raz pierwszy jednak ulegli dopiero po rzutach karnych.

Szwajcaria U20 - Czechy U20 3:6 (1:2, 2:2, 0:2)
0:1 Lauko - Hájek - Budik 02:38
1:1 Jäger - Miranda - Kurashev 02:51
1:2 Nečas - Kaut - Hájek 11:07 (w przewadze)
1:3 Reichel - Pavlík 22:11
2:3 Rohrbach 22:20
3:3 Riva - Le Coultre - Heim 23:55 (w przewadze)
3:4 Kaut - Michnac - Nečas 28:38 (w przewadze)
3:5 Kurovský - Kodýtek 47:46
3:6 Reichel - Kurovský 57:40
Strzały: 31-60.
Minuty kar: 4-8.
Widzów: 5 548.


Tabela

 

Miejsce
Drużyna
Mecze
Gole
Punkty
1.
Szwecja
4
20-7
11
2.
Czechy
4
18-15
9
3.
Rosja
4
17-13
7
4.
Szwajcaria
4
10-20
3
5.
Białoruś
4
10-20
0




W grupie A drugie miejsce za Kanadą zajęła reprezentacja gospodarzy. Amerykanie w meczu decydującym właśnie o drugiej pozycji przed ćwierćfinałami pokonali Finlandię 5:4. Do 49. minuty drużyna Boba Motzko prowadziła 4:2, ale Finowie w odstępie zaledwie 66 sekund zdołali odrobić dwa gole. I gdy już zaczęło się zanosić na dogrywkę, Adam Fox na niespełna 100 sekund przed końcem trzeciej tercji strzelił dla USA gola zwycięskiego. Występujący w pierwszej formacji obrońca drużyny Uniwersytetu Harvarda zaliczył także dwie asysty, ale do wygranej prowadził gospodarzy drugi atak. Joey Anderson strzelił dwa gole, rozgrywający znakomity turniej draftowany w ubiegłym roku z numerem 8 przez Buffalo Sabres Casey Mittelstadt zaliczył bramkę i dwie asysty, a trzykrotnie asystował ich partner Brady Tkachuk. Bramkę zdobył także Trent Frederic. Mittelstadt, najwyraźniej zmobilizowany grą w mieście, w którym zamierza rozpocząć swoją karierę w NHL, z 9 punktami jest liderem klasyfikacji punktowej turnieju.

Amerykanie wygrali w fazie grupowej mecze z obiema drużynami uważanymi przed turniejem za ich głównych rywali na tym etapie rozgrywek. W piątek na stadionie futbolowym New Era Field w obecności ponad 44 tysięcy widzów pokonali po rzutach karnych Kanadę 4:3, a tym razem okazali się lepsi od Finów. Nie wystarczyło to jednak do wygrania grupy A, ponieważ wcześniej bardzo niespodziewanie przegrali 2:3 z niżej notowanymi Słowakami. Właśnie ta porażka sprawiła, że skazali się na rywalizację w ćwierćfinale z reprezentacją Rosji, a nie Szwajcarii. Patrząc na historię nie jest to najlepsza wróżba, bo o ile ze Szwajcarią nigdy na Mistrzostwach Świata juniorów nie przegrali, to z Rosją wygrali tylko 5 z 17 spotkań, a obecnie mają trwającą serię 5 porażek. Po raz ostatni z "Mołodieżką" na MŚ zwyciężyli 10 lat temu.

USA U20 - Finlandia U20 5:4 (2:0, 2:2, 1:2)
1:0 Frederic - Tufte - Yamamoto 03:59
2:0 Mittelstadt - Tkachuk 14:33
3:0 Anderson - Tkachuk - Fox 26:56 (w podwójnej przewadze)
3:1 Räsänen - Tolvanen 29:01
3:2 Tolvanen - Jokiharju - Vesalainen 38:44 (w przewadze)
4:2 Anderson - Fox - Mittelstadt 39:26 (w przewadze)
4:3 Korppanen - Nurmi - Vaakanainen 48:25 (w osłabieniu)
4:4 Vesalainen - Juolevi - Välimäki 49:31
5:4 Fox - Mittelstadt - Tkachuk 58:23
Strzały: 37-24.
Minuty kar: 8-10.
Widzów: 7 884.



Słowacja wykonała zakładany cel minimum, czyli utrzymanie w elicie i awansowała do ćwierćfinału z czwartego miejsca w grupie A. Decydujący był wczorajszy mecz z Danią. Duńczycy, by uniknąć walki o utrzymanie z Białorusią, musieli pokonać naszych południowych sąsiadów za 3 punkty. Zaczęło się dla nich dobrze, bo w 5. minucie objęli prowadzenie, ale później strzelała już tylko drużyna trenera Ernesta Bokroša, która wygrała 5:1. Dwa gole strzelił występujący obecnie w kanadyjskiej lidze juniorskiej WHL Miloš Roman, który wcześniej był kolegą Arona Chmielewskiego w Oceláři Trzyniec i HC Frydek-Mistek. Po bramce i asyście zaliczyli Samuel Buček oraz Martin Fehérváry, a trafił również Adam Liška. Słowacja w XXI wieku zdobyła tylko jeden medal na juniorskich Mistrzostwach Świata. 3 lata temu w meczu o "brąz" pokonała Szwecję, z którą teraz zagra w ćwierćfinale. Tymczasem Duńczycy po raz czwarty z rzędu grają w elicie, ale pierwszy raz w tym czasie będą musieli walczyć o utrzymanie. Na najwyższym poziomie rywalizacji w tej kategorii wiekowej jeszcze nigdy nie grali z Białorusią.

Słowacja U20 - Dania U20 5:1 (1:1, 2:0, 2:0)
0:1 Blichfeld - Krag Christensen - Røndbjerg 04:46 (w przewadze)
1:1 Roman - Tamáši 11:42
2:1 Fehérváry - Ružička - Buček 29:38
3:1 Roman 34:38 (w osłabieniu)
4:1 Buček - Fehérváry 44:06
5:1 Liška - Kundrik - Solenský 45:22
Strzały: 40-31.
Minuty kar: 12-10.
Widzów: 1 419.



Tabela

 Miejsce Drużyna
Mecze
Gole
Punkty
1.
Kanada
4
21-6
10
2.
USA
4
20-10
8
3.
Finlandia
4
15-12
6
4.
Słowacja
4
10-14
6
5.
Dania
4
2-26
0


Noworoczny poniedziałek jest dniem przerwy w mistrzostwach. We wtorek odbędą się ćwierćfinały i pierwszy mecz rozgrywanej do dwóch zwycięstw serii o utrzymanie.

Wtorek (02.01):

Ćwierćfinały:

Czechy - Finlandia
Kanada - Szwajcaria
Szwecja - Słowacja
USA - Rosja

O utrzymanie (1. mecz):

Białoruś Dania



Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

Na tej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.
X