Hokej.net Logo

Wyświetleń: 5429

Puchar Polski - tak to się grało

2009-12-28 19:03:19

Tradycyjnie już w okresie świątecznym hokeiści wykorzystują przerwę w terminarzu ligowym na zmagania w rozgrywkach pucharowych. Kibice hokeja w naszym kraju dostają więc na gwiazdkę prezent, który trudno przecenić - ucztę sportową na najwyższym poziomie jeszcze przed play-offami.

Niewielu kibiców pamięta, że pierwsze rozgrywki o Puchar Polski odbyły się w sezonie 1968/69, a już dwa lata później o Pucharze niestety zapomniano. Powrócono do niego w sezonie 2000/01. Wówczas w Krynicy Unia pokonała Podhale 4:0. Później mecz finałowy zorganizowano w Tychach, trzy razy w Warszawie by następnie powierzać organizację drużynie broniącej zdobyczy.

Rok temu, ze względu na remont lodowiska w Tychach, hokeistów gościł Gdańsk, który z zadania wywiązał się na tyle dobrze, że postanowiono zerwać z dotychczasową tradycją i dać szansę Lublinowi, który stara się rozwijać zainteresowanie hokejem w regionie. Ostatecznie miasto nie mogło dojść do porozumienia z PZHL-em i po roku przerwy Puchar wraca na Stadion Zimowy. 

Ubiegłoroczne finały przyciągnęły na trybuny i przed telewizory sporą grupę fanów - pojedynek finałowy obserwowało na żywo 4 tysiące osób (rekord) - rzecz oczywiście nie do powtórzenia na mniejszym obiekcie w Tychach, gdzie największą widownię przyciągnął mecz rozgrywany dokładnie 8 lat temu (3 tysiące), ale na rekordową frekwencję w tym sezonie można chyba mieć nadzieję.
Niestety pokrzywdzeni będą kibice, którzy nie wybiorą się osobiście na lodowisko - TVP Sport postanowiła transmitować tylko ostatnie spotkanie, co dziwi zważywszy na pozytywne opinie na temat poziomu poprzedniego Pucharu Polski, który jak wiadomo jest największym magnesem przyciągającym publiczność - spotkanie Stoczniowca z Cracovią obwołano nawet przedwczesnym finałem, ale już następnego dnia trzeba było zweryfikować opinie, bo 65 minut gry nie przyniosło bramek. Golkiperzy spisywali się rewelacyjnie, więc do wyłonienia zwycięzcy potrzebne były rzuty karne - „kropkę nad i” postawił aktywny w tamtym meczu Piotr Sarnik. Taka dramaturgia to było zbyt mało dla telewizji, która zamiast trzech pojedynków zadawala się jednym - mamy więc regres w porównaniu z poprzednim rokiem. Co będzie dalej?


W obecnym sezonie po raz kolejny postanowiono zmienić nieco formułę rozgrywek (mieliśmy już drabinkę pucharową, turniej oraz wersję łączoną), zrezygnowano ze spotkania rewanżowego oraz z automatycznego awansu obrońcy Pucharu, czy gospodarza turnieju do ostatniej fazy rozgrywek. Pomysł nie do końca się sprawdził - zmorą naszych zmagań pucharowych są notoryczne walkowery - tym razem Cracovii, Podhala i Zagłębia, (poprzednio Naprzód i Zagłębie, a jeszcze wcześniej GKS Katowice i Podhale - a byłoby zapewne ich więcej, gdyby nie zaliczono wtedy do Pucharu wyników ligowych). Dopóki nie zainteresuje się nimi bogaty sponsor kilku drużynom zawsze będzie nie po drodze.

Teamu GKS-u Tychy nie trzeba przedstawiać - obrońca Pucharu wydaje się mieć na niego patent, którego brakuje w walce o mistrzostwo, cztery zwycięstwa na dziewięć edycji (jedenaście, jeżeli wliczymy w to lata 1969-71) mówią same za siebie. Pierwsze było najbardziej niespodziewane - po porażce u siebie 2:4 z dominującą na polskich taflach Unią Oświęcim, GKS wygrał przy ulicy Chemików aż 8:3 i następnie pokonał w finale, który pierwotnie miał odbyć się w Satelicie GKS Katowice 3:1. Tamten mecz pamiętają jeszcze obrońcy: Śmiełowski, Majkowski, Mejka (GKS) i Gretka (Naprzód) oraz napastnicy: Wołkowicz (GKS) oraz Jóźwik i Słodczyk (Naprzód).

Naprzód to z kolei pierwsza drużyna, która wywalczyła to trofeum, a finał był sprawą wewnętrzną stolicy Śląska - janowianie wygrali z Baildonem Katowice 6:4. Teraz o triumf będzie trudniej, ale Janów na pewno będzie chciał pokazać, co potrafi, zwłaszcza, że obecna pozycja w tabeli nijak ma się do przedsezonowych zapowiedzi (oczywiście zanim pojawiła się groźba wycofania z rozgrywek) i ambicji prezesa Grycnera.
To czwarty udział w nowożytnej historii rozgrywek po reaktywacji sekcji hokejowej - w sezonie 2006/07 zakończyli przygodę w drugiej rundzie z Unią (2:6 i 4:3), w pozostałych latach nie przechodząc pierwszego etapu. Mają na koncie 4 wygrane ( jedną po walkowerze).

JKH ma w swoich szeregach trójkę asów - najlepszy atak w lidze, który raz za razem przyprawia bramkarzy o senne koszmary. Gdyby pozostali zawodnicy dostosowali się poziomem do Zdenka, Lipiny i Zdráhala to jastrzębianie namieszaliby dużo bardziej w grupie A. Dżokerem w talii jest oczywiście Wojciech Matczak, który ma w swojej kolekcji dwukrotne zdobycie Pucharu Polski i swoim doświadczeniem będzie starał się pomóc podopiecznym ograć klub, z którym święcił największe triumfy na trenerskiej ławce.
Jastrzębie już raz spotkało się w Pucharze Polski z Tychami w sezonie 2006/07 - wówczas dwukrotnie zwyciężyli tyszanie (4:1 oraz 5:2). W sumie jest to trzeci start JKH, najwyżej klub zaszedł we wspomnianym roku - do drugiej rundy. Hokeiści zanotowali w sumie 4 wygrane (jedną po walkowerze).

Stoczniowiec z powodu problemów finansowych ograniczył kadrę i teraz w drużynie nie licząc obcokrajowców występują tylko wychowankowie. Młodzież nie potrafiła udźwignąć ciężaru spoczywającego na ich barkach i w zdumiewający sposób przegrała walkę o grupę A. Czy okrzepła już na tyle, by odwdzięczyć się tyszanom za ubiegłoroczną porażkę, czy też zawodnicy muszą jeszcze pobierać lekcję gry w hokeja, by korepetycji udzielać dopiero w następnych latach?
Jak na razie największym triumfem drużyny były trzy występy w meczach finałowych - raz uległa ona Unii Oświęcim (2002/03) i dwukrotnie GKS-owi Tychy (2006/07, 2008/09).

 

Puchar Polski



Sezon

Zwycięzca



1968/1969

Naprzód Janów



1969/1970

GKS Katowice



2000/2001

Unia Oświęcim



2001/2002

GKS Tychy



2002/2003

Unia Oświęcim



2003/2004

Podhale Nowy Targ



2004/2005

Podhale Nowy Targ



2005/2006

TKH Toruń



2006/2007

GKS Tychy



2007/2008

GKS Tychy



2008/2009

GKS Tychy




HSK



Powrót

Komentarze:

"ucztę sportową na najwyższym poziomie"..... znowu to samo.Właśnie spadliśmy do drugiej dywizji w U20,ligę mamy w ogonie Europy ale co tam-Puchar Polski stoi na najwyższym poziomie.Ciekawe co się musi stać żeby Polacy przestali uważać że w hokeju są najlepsi na świecie.I tylko w kwietniu się dziwimy jak to naszych mocarzy inni mogą lać.
Wybacz, ale przyjąłem skalę porównawczą w postaci naszej ligi - i nigdy nie będę twierdzić, że PLH jest przed NHL-em, ale na tą ligową biedę jaką mamy to tamte spotkania pozytywnie się wybijały - mam pisać że były beznadziejne, słabe, wolne (w porównaniu do spotkań na IO)? Na pewno ktoś wtedy przyjdzie na lodowisko - PP potrzebuje wsparcia dziennikarzy i kibiców. Chyba, że wolisz mieć próżnię.
Nie wiem czy ciągłe zachwycanie się polskim hokejem pomoże coś w nim zmienić bo mam wrażenie że wszyscy od kibiców po działaczy są zadowoleni z tego co jest.A jeśli rozumiesz misję w pewnym sensie dziennikarską (tak, wiem że to nie jest do końca dziennikarstwo) jako pisanie nieprawdy po to żeby "ktoś przyszedł" to pozostaje tylko ubolewać nad tym co się z dziennikarstwem stało.No w każdym razie życzę odważnym którzy zdecydują się to oglądać wielkiej uczty i naprawdę podziwiam każdego kto to wytrzyma.
Nie uważam, żebym fałszował prawdę - mam takie zdanie, a nie inne. O PZHL-u też nie boję się pisać, tego co myślę, a jeżeli chcesz zarzucić mi mataczenie, to Ci to nie wyszło - sumienie mi się przez to nie załamało - nie dostałem histerii, spazmów ani bezdechu
Rico skoro z Ciebie taki malkontent to po co w ogóle się udzielasz na tym forum?Chyba nie trzeba być zbytnio inteligentnym (choć w Twoim przypadku jednak trzeba) aby się domyślić, że tu chodzi o hokej na najwyższym poziomie w POLSCE. Nie od dawna wiadomo, że spotkania oceniane na bardzo dobre w naszym kraju (a takowe miały miejsce rok temu w Gdańsku) są meczami bardzo przeciętnymi w stosunku do innych hokejowo mocniejszych państw. Ale jak widać Tobie to trudno zrozuymieć. Pozdrawiam kibiców hokeja i liczę na zwycięstwo GKSu dzisiaj i jutro :-)
rico - a może byś tak udał się wreszcie tam gdzie i hokej lepszy i ludzie bardziej na Twoim poziomie. Tutaj marnujesz swój niewątpliwy talent. Talent do w.k.u.r.w.i.a.n.i.a ...
Udaje się w miarę możliwosci często tam gdzie hokej lepszy.Tam gdzie gorszy byłoby trudno, bo coraz mniej takich miejsc jest.
zeszloroczny polfinal Stocznia - Cracovia byl zajebisty
Rico, twoja przebogata finezja rzeczywiście jest godna najlepszych lodowisk.... polecam Amerykę Północną! Tam wyleczysz się z frustracji!!
GOOD LUCK
Rico - własnie takim 8888rzeniem działasz na niekorzyśc hokeja!
Na szczęście Ty nadrabiasz liżąc co trzeba panom Zdzisiowi,Patryczkowi,Wiktorowi i innym tego typu kreaturom. Zastanawiam się czy oni Ci płacą za pisanie jacy są wspaniali i jak mocny jest dzięki nim polski hokej.
Akurat jest na odwrót - Ale ty ciągle przypisujesz komuś swoje teorie !
Ten polski pseudohokej to jedno wielkie żałosne gówno a wy się dalej nim zachwycajcie i lećcie coraz niżej w rankingu i mistrzostwach świata klepiąc się po tyłkach
Czyżby jednak niespełniony talent na którym się nikt nie poznał ?
Tak,tego dowodzi to że dalej jeździsz z kolegami po lodzie i udajecie hokeistów.
Ja nikogo nie udaję mistrzu. Gram bo lubię. A że łyżwy ubrałem pierwszy raz parę lat po trzydziestce to chyba jasne iż traktuję to tylko jako zabawę. Zresztą nikt Ci nie broni wpaść np. do Stasiewicza i pograć z nami. Może Ci poziom frustracji spadnie.
"lećcie coraz niżej w rankingu"- Rico - Jakiej narodowości jesteś ? Bo skoro tak piszesz mozna odnieść wrazenie , ze nie jestes Polakiem.
hehe smutne ale rico ma racje w 100% PLH = dno chodze bo kocham hokej jestem kibicem szarotek i musze przyznac ze do poziomu z przed 10 lat to nam zaje...biscie daleko a dzisiejsza Craxa nie byłaby wtedy naszym cieniem przykre ale prawdziwe kocham ta dyscypline i obserwuje jej równie pochyła w dół.... i nie zmienia sie nic....dalej trzeba żyć pozdrawiam
Jakby kto nie wiedział.... RICO to po hiszpańsku bogacz!
do autora tekstu < Puchar Polski - tak to się grało > :

- szanowny autorze pierwszą edycję Pucharu Polski należy zaliczyć do sezonu 1968/69, którego zamknięciem był finał rozegrany w Katowicach dn. 28.12.1969 r.pomiędzy Naprzodem Janów a Baildonem Katowice zakończony zwycięstwem tego pierwszego 6:4 (4:3 ; 2:0 ; 0:1)

- natomiast druga edycja Pucharu Polski dotyczy sezonu 1969/70 a nie jak mylnie podajesz , sezonu 1970/71. Bierze się to stąd , że rozegranie spotkań finałowych(mecz i rewanż), pomiędzy GKS Katowice i Baildon Katowice planowano pierwotnie na drugą połowę grudnia 1970 roku , lecz z powodu obłożonych terminów kilkakrotne ulegały przesunięciu. Ostatecznie mecze finałowe rozegrano z dużym opóźnieniem 7 i 8 kwietnia 1971r. , a to , że odbyły się one w 1971 r. nie oznacza , że dotyczyły sezonu 1970/71 , były tylko opóźnioną kontynuacją zamknięcia sezonu 1969/70.
7.04.1971r. GKS Katowice - Baildon Katowic 4 : 3 (0:2 ; 2:1 ; 2:0)
8.04
8.04.1971r. Baildon Katowice – GKS Katowice 3 : 3 (1:0 ; 0:1 ; 2:2)

- edycja PP zaplanowana na sezon 1970/71 skończyła się tylko na planach . Puchar PZHL nie zastąpił Pucharu Polski , bowiem rodowód Pucharu PZHL i jego tradycja jest dużo starsza niż PP i sięga początku lat sześćdziesiątych , podobnie zresztą jak i rozgrywanego kiedyś Pucharu PKOl. I to by było na tyle w kwestii pucharów , choć może trzeba jeszcze wspomnieć , że mniej więcej w tym czasie zaczyna funkcjonować także Puchar "Sportu"
Serdecznie dziękuję za uwagi. Niestety nie posiadam własnych materiałów źródłowych z tego jak widać bardzo romantycznego okresu w historii naszego hokeja, dlatego opierałem się na dostępnych informacjach z internetu i książki W. Zieleśkiewicza. Pozdrawiam i przy okazji podziwiam wiedzę i czujność.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V