Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 4941

Mannheim Hockey Cup U-10- subiektywnie okiem trenerów

2011-03-15 19:42:28

Zapraszam do lektury a tam wrażenia z turnieju w Mannheim, który rozegrała drużyna UKS MOSM POLONIA Bytom rocznik 2001. To co przeczytacie to inny świat niestety, zresztą sami oceńcie.

Działaliśmy, walczyliśmy, szukaliśmy sponsorów  ......i się udało. Właśnie wróciliśmy z naszego pierwszego międzynarodowego turnieju „Mannheim Hockey Cup U-10” organizowanego w Niemczech, w którym, oprócz naszej drużyny, udział brały najlepsze teamy niemieckiej Ligii mini hokeja. Nasi podopieczni zajęli 7 miejsce na 10 startujących drużyn. Równocześnie w tym samym miejscu naprzemiennie z nami, czyli w Sap Arenie w Mannheim (w tej samej hali odbywały się zeszłoroczne mistrzostwa świata w hokeju na lodzie) swoje rozgrywki prowadzili dwunastolatkowie w grupie U-12, które zdecydowanie wygrała drużyna Moskau RUS reprezentująca Rosję. W turnieju wzięło udział około 400 młodych adeptów hokeja na lodzie

Nasza drużyna UKS MOSM POLONIA BYTOM w składzie:

bramkarze: Bartosz Trawinski, Jakub Sotor

zawodnicy:

I formacja – Mateusz Wawrzkiewicz, Przemysław Bagiński, Maciej Lichy, Igor Kowalczyk

II formacja- Mateusz Dworaźny, Michał Zając, Błażej Grela, Adam Faska

III formacja – Mateusz Pająk, Jakub Sowa, Patryk Łysy, Martyna Pawłowska, Paweł Firszt

Trenerzy: Dariusz Jędrzejczyk, Grzegorz Wawrzkiewicz, Tomasz Pawłowski

Kierownik drużyny: Melania Wawrzkiewicz,

jako jedyna reprezentowała barwy naszego kraju.

Prawdę mówiąc wybierając się na zachód nie wiedzieliśmy czego możemy się spodziewać po naszych konkurentach, lecz pierwsze spotkania szybko uzmysłowiły nam, iż poziom startujących drużyn jest bardzo wysoki. Już na „dzień dobry” regulamin rozgrywek obowiązujący na tymże turnieju sprawił nam nie lada niespodziankę tzn.

  1. Mecz trwa 27, 00 minut nieprzerwanie, a zmiany następują na sygnał dźwiękowy (krążek pozostaje w tym samym miejscu, w którym pozostawiła go poprzednia zmiana i obowiązuje zasada „ kto pierwszy ten lepszy”)
  2. W momencie tzw. faulu, gra nie jest zatrzymywana, jedynie winny zawodnik musi opuścić taflę na czas swojej zamiany, a drużyna gra w osłabieniu
  3. Najistotniejsze: DOZWOLONA JEST GRA CIAŁEM
  4. Po strzeleniu gola, nie ma wznowień tylko gra się dalej od bramki pokrzywdzonego

Reasumując faktyczny czas gry trwa 27, 00 min, gdzie u nas w planowanym meczu 22, 50 minutowy (rozgrywki SZHL ligi mini hokeja), połowę czasu tracimy na przerwy. Nie wspomnę już, iż za każde drobne przewinienie dyktowany jest karny. Nasze dzieci po jednym meczu wyglądały tak, jakby rozegrały cały turniej śląskiej ligi mini hokeja, a graliśmy po trzy spotkania dziennie. Proponujemy aby polskie władze hokeja na lodzie przyłączyły się grona „najlepszych”, wprowadzając podobne zasady panujące w świecie. Pomimo wszystko staraliśmy się nie zawieść. Oto wyniki rozegranych przez nas meczy:

Dzień 1

05.03.2011 09:00   Krefeld Pinguine  -  Polonia Bytom   3 : 6  

                                   (bramki: P.Bagiński (3), M.Wawrzkiewicz (2), M.Zając (1))

05.03.2011 10:25   Augsburger Panther  -  Polonia Bytom   6 : 1

                                   (bramki:M.Wawrzkiewicz)

05.03.2011 15:30   Polonia Bytom  -  Young Roosters Iserlohn   1 : 9

                                   (bramki:M.Zając)

Dzień 2

06.03.2011 09:00   MERC Jungadler  -  Polonia Bytom   5 : 2

                                   (bramki:P.Bagiński, M.Zając)

06.03.2011 10:25   Eisbären Eppelheim  -  Polonia Bytom   7 : 2

                                   (bramkiM.Wawrzkiewicz, M.Zając)

06.03.2011 14:50   Polonia Bytom  -  Preussen Berlin   4 : 4  

                                   (bramki:M.Wawrzkiewicz (2), M.Dworaźny, K.Sowa)

Dzień3

07.03.2011 09:00   Polonia Bytom  -  Landshut Young Cannibals   0 : 11

                                  

07.03.2011 11:00   Polonia Bytom  -  Heilbronner Jungfalken   2 : 3

                                   (bramki:M.Lichy (2), M.Zając)

07.03.2011 14:50   ERC Ingolstadt  -  Polonia Bytom   1 : 2

                                   (bramki:M.Wawrzkiewicz, P.Bagiński)

 

Dzień 4

Mecz finałowy o 1 miejsce

08.03.2011 12:20   Landshut Young Cannibals  -  MERC Jungadler   3 : 2

Rozgrywka o 3 miejsce

08.03.2011 12:20   Augsburger Panther  -  Young Roosters Iserlohn   5 : 0

Walka o 5 miejsce

08.03.2011 09:10   Eisbären Eppelheim  -  Heilbronner Jungfalken   8 : 0

Walka o 7 miejsce

08.03.2011 08:35   Polonia Bytom  -  Krefeld Pinguine   1 : 0

(Mecz zakończył się remisem 0:0 , lecz po wygranych karnych 3:2 zdobyliśmy punkty)

Walka o 9 miejsce

08.03.2011 08:35   ERC Ingolstadt  -  Preussen Berlin   8 : 1

 

 

Klasyfikacja końcowa:

 

1. Landshut Young Cannibals

2. MERC-Jungadler

3. Augsburger Panther

4. Young Roosters Iserlohn  

5. Eisbaren Eppelheim

6. Heilbronner Jungfalken

7. UKS MOSM POLONIA BYTOM

8. Krefel Pinguine

9. ERC Ingolstadt

10. Preussen Berlin

 

Podsumowując nasz wyjazd, przede wszystkim chcielibyśmy jeszcze raz podziękować wszystkim życzliwym osobom oraz firmom, które za pośrednictwem grupy NADZIEJA HOKEJA działającej przy stowarzyszeniu Omnibus, pomogły nam w realizacji ww. przedsięwzięcia.Udział w tak prestiżowym turnieju dał nam możliwość skonfrontowania naszych umiejętności z najlepszymi niemieckimi drużynami i stanowczo możemy stwierdzić, że już na stracie jesteśmy o „jeden krok w tyle” Z rozmów przeprowadzonych w kuluarach dowiedzieliśmy się, że większość dzieci zaczyna pierwsze treningi pod okiem specjalnie wyselekcjonowanych fachowców, w wieku 4-5 lat, a średnia liczba takich narybków waha się między 50-100 ( bynajmniej w Mannheim) dzieci/ na dany rocznik. Jest więc z czego wybierać. Nie wspominajmy już o warunkach i zapleczu szkoleniowym oraz większej ilości jednostek treningowych. Na jednego trenera przebywającego na lodzie, przypada 5-8 dzieciaków. Mimo wszystko nasi podopieczni we wszystkich rozegranych przez siebie meczach podejmowali walkę, dając z siebie wszystko,.

Wyjazd ten był dla nas niezwykle pouczający i wskazał nam kierunek, w jakim powinniśmy zmierzać aby rywalizować z najlepszymi ponadto nawiązaliśmy nowe znajomości, co z czasem może być przydatne. Polecamy każdej polskiej drużynie, niezależnie od wieku, aby próbowała swoich sił w różnego rodzaju turniejach organizowanych poza granicami naszego kraju, po to aby doświadczyła tego co my. Drodzy Państwo dyscyplina która w Polsce umiera śmiercią naturalną, w krajach nas otaczających tętni życiem( na finałowych rozgrywkach hala zapełniła się po brzegi) -dlatego warto to zobaczyć i przeżyć. Być może nasze władze w końcu otworzą oczy i małymi kroczkami zaczniemy gonić resztę hokejowego świata. W końcu kiedyś nasz kraj konkurował z najlepszymi, a teraz..... Aż strach pomyśleć co będzie dalej. My na pewno będziemy działać. Mamy nadzieję, iż za niedługo ponownie będziemy mogli podzielić się wrażeniami z kolejnego turnieju.



 



Powrót

Komentarze:

Nasze władze żyją w innym hokejowym świecie niestety...Jak widać wszędzie szuka się rozwiązań aby dzieci od najmłodszych lat uczyć zasad hokej, aby przyzwyczajać je do wysiłku, do płynności gry...U nas funduje się grę na "gwizdek" do żaków starszych, o normalnej grze ciałem to nawet w mikrusach można zapomnieć, gdzie tam mówić o minihokeju.Nie ma więc co się dziwić, że u nas zawodnik zaczynając wiek młodzika już jest po części hokejowym kaleką w porównaniu do rówieśników z innych krajów.Najważniejsze są sztafety, które ponoć są wyznacznikiem poziomu sportowego,a zajmują 30min z czasu który mógłby być przeznaczony na grę.Ciężko jest zrozumieć o co chodzi ludziom którzy wymyślają takie rzeczy, biorą pod uwagę tendencje jakimi kieruje się obecny hokej na świecie.
Może dzięki tam artykułom ktoś wpadnie na pomysł i zaczniemy uczyć grać dzieci w hokeja tak jak jest to na świecie.
Pozdrawiam
Nic dodać, nic ująć. Podpisuję się pod słowami Donkinga. Też kiedyś miałem przyjemność być z synem na turnieju minihokeja w wegierskim Dunaujvaros i tam zasady gry były identyczne...
U nas sztafety, zmiany na gwizdek, nie możność gry ciałem i jeszcze na dodatek punktowanie każdej tercji osobno (gdzie większość trenerów przy niekorzystnym wyniku tercji wycofuje bramkarza na ostatnią zmianę i wprowadza swojego najlepszego gracza, który rywalizuje z generalnie najsłabszą piątką przeciwników, a drużyna przeciwna nie może zmienić piątki na lepszą, co jest chore), a na dodatek u nas często w rozgrywkach grają dziewczęta nawet o dwa lata starsze, co w wieku 11, 12 lat u chłopca, jest przepaścią jeśli chodzi o jego rozwój fizyczny w porównaniu z dziewczętami. A wszystko to przez kolejny chory pomysł, czyli limit graczy 15+2, gdzie na całym świecie czegoś takiego nie ma... Tylko, żeby nie dostać walkowera zabiera się dziewczęta... Wystarczy pojechać na jakikolwiek turniej i wtedy zasad naszego ŚZHL już nie ma, gra się ciałem, z lotnymi zmianami itd. Tu widać jak Związek słucha się trenerów, którzy jak tylko mogą to poza oficjalnymi rozgrywkami grają na innych zasadach...
Na temat rozgrywek młodzieżowych i paradoksach jakie związek wymyślał przez ostatnie 10 lat można by napisać książkę:):)...ale niestety jest coraz gorzej.Tak jak napisałeś trenerzy jak się tylko da omijają te przepisy, a na koniec i tak są oskarżani o to , że hokej jest na takim poziomie a nie innym i nie ma wyników:)..Przykład Jastrzębia, które woli grać w ligach czeskich, a nasz związek zamiast się cieszyć to jeszcze im dał do wyboru albo grę tam albo w naszych rozgrywkach :):)...Nasza Polska Myśl Szkoleniowa króluje w każdej dyscyplinie:)
Dziwny ten regulamin,ale może i nie pozbawiony sensu jeżeli czas nie jest zatrzymywany.Patrząc jednak na przytoczone dane odnośnie dzieci przychodzących tam grać hokej to można się zastanowić,czy rzeczywiście poziom szkolenia jest tam aż tak wysoki.Nie wiem,ile w całej Polsce zebralibyśmy wszystkich dzieci jednego rocznika-podejrzewam,że byłby problem z setką,zaś patrząc na wyniki osiągnięte przez Polonię to gdyby zrobić reprezentacje np.rocznika 2001 to zespół ten mógłby wygrać ten turniej.Oczywiście nie chce tu bronić naszego szkolenia,zawsze podkreślałem,że jest tu bardzo dużo do zrobienia,ale główny problem to leży w organizacji,za którą odpowiada PZHL.Nie dość,że nasza młodzież mało gra,wymyśla się idiotyczne regulaminy(zwłaszcza sztafety-jakby to był jakiś wiarygodny sprawdzian umiejętności jazdy na łyżwach;odnośnie gry ciałem to tu mam nieco inne zdanie-jeśli w kanadyjskiej prowincji Quebec jest ona dozwolona od 13 roku życia to chyba nie jest to najważniejszy element u młodszych)a co gorsza kompletnie nie organizuje się wyjazdów za granicę żeby skonfrontować swoje umiejętności z najlepszymi.Jakby tego było mało to w czasie,gdy w Europie czy na świecie są grane ciekawe turnieje to u nas organizuje się konkurencyjne rozgrywki(jako przykład to wspomniana wyżej drużyna Polonii,która dostała walkowery za rozgrywki w Polsce).Ale cóż,można pisać dużo,a za jakiś czas znów usłyszymy pierdaczenie pana Ingielewicza o potrzebie szkolenia młodzieży.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V