Hokej.net Logo

Wyświetleń: 1716

Były najlepszy trener NHL nie żyje

2017-08-13 11:17:25

Nie żyje Bryan Murray, wieloletni trener i działacz klubów NHL. W 1984 roku został wybrany najlepszym szkoleniowcem ligi.



Murray zmarł w sobotę w wieku 74 lat na raka okrężnicy. Przez 17 lat był trenerem klubów NHL. Prowadził kolejno: Washington Capitals (1981-90), Detroit Red Wings (1990-93), Florida Panthers (1997-98), Mighty Ducks of Anaheim (2001-02) oraz Ottawa Senators (2005-08). Był także generalnym menedżerem wszystkich tych klubów, oprócz Capitals. Do tego pełnił funkcję wiceprezydenta zarówno w Anaheim, jak i w Ottawie. W 1984 roku otrzymał nagrodę im. Jacka Adamsa dla najlepszego trenera sezonu zasadniczego w NHL po zajęciu z Washington Capitals drugiego miejsca w dywizji Patricka. W play-offach jego drużyna uległa jednak w finale dywizji New York Islanders.

W trakcie kariery trenerskiej 12 razy wprowadził swoje drużyny do play-offów NHL. W 2006 roku wygrał z Ottawa Senators sezon zasadniczy najlepszej ligi świata, a rok później z tym samym zespołem był najbliżej Pucharu Stanleya, ale "Senatorowie" w finale ulegli Anaheim Ducks. W całej karierze szkoleniowej uzbierał 1 239 meczów sezonów zasadniczych, z których wygrał 620. Daje mu to 12. miejsce w trenerskiej klasyfikacji wszech czasów. W play-offach prowadził drużyny 112 razy. W 1996 roku został także wybrany najlepszym działaczem ligi.

Murray przez ostatnich 13 lat był związany z klubem z Ottawy. Nawet po tym, jak w czerwcu 2014 roku zdiagnozowano u niego nowotwór, nie przestał pracować. Jeszcze przez dwa sezony zarządzał zespołem jako generalny menedżer. Dopiero w ostatnich rozgrywkach ze względu na pogarszający się stan zdrowia został starszym doradcą generalnego menedżera Pierre'a Doriona.

W imieniu klubu ze stolicy Kanady pożegnał go właściciel Eugene Melnyk. - Bryan był jedną z największych postaci w historii hokeja, ale także świetnym ojcem, mentorem i nauczycielem. Z powodu jego straty wyrażamy nasze najgłębsze kondolencje dla jego żony Geri oraz córek Heide i Brittany, a także całej rodziny. Ale Murraya jako legendarną postać żegna właściwie cała NHL. Komisarz ligi Gary Bettman powiedział w specjalnym oświadczeniu: - Siłę i charakter Bryana Murraya dobrze oddawały drużyny, które przez dekady prowadził, a także budował w roli działacza. Opłakując jego śmierć jednocześnie celebrujemy wkład, który wniósł w naszą dyscyplinę oraz jego odwagę. NHL przesyła najgłębsze kondolencje, wyrazy pocieszenia i wsparcia jego rodzinie, jego wielu przyjaciołom i wszystkim, na których życie miał wpływ.

Na wiadomość o jego śmierci zareagowało także wielu zawodników i trenerów, z którymi przez lata zetknął się na swojej zawodowej drodze. - Moje myśli i modlitwy są z całą rodziną Murrayów. Dziękuję Ci za wszystko Bryan. Dałeś mi szansę zostania tym, kim dziś jestem - napisał na Twitterze kapitan Ottawa Senators i jeden z najlepszych obrońców świata Erik Karlsson. Jego kolega klubowy Cody Ceci dodał: - Nie byłbym w stanie podziękować Ci za wszystko, co dla mnie zrobiłeś.

Hołdy dla zmarłego trenera i działacza napłynęły jednak nie tylko ze środowiska hokejowego. Klub futbolowy Ottawa Redblacks nazwał go prawdziwą legendą sportu w Ottawie, a szef miejscowej policji napisał na Twitterze: - W imieniu policji w Ottawie składam kondolencje rodzinie Bryana Murraya. Był inspiracją dla wielu oraz prawdziwym liderem i twórcą lokalnej społeczności.



Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

Zobacz również:

Na tej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.
X