Hokej.net Logo

Wyświetleń: 2120

NHL: Trener zostawił lidera w przerwie meczu (WIDEO)

2019-01-13 07:03:29

Trener prowadzącej w NHL drużyny Tampa Bay Lightning zostawił swój zespół w przerwie po słabej pierwszej tercji meczu z Buffalo Sabres. Zawodnicy poradzili sobie sami i odnieśli zwycięstwo.


Mecz w Buffalo teoretycznie zaczął się dla najlepszej drużyny sezonu w NHL znakomicie, bo już w 26. sekundzie pominięty w wyborach do Meczu Gwiazd NHL Brayden Point strzelił swojego 29. gola w tych rozgrywkach i dał gościom prowadzenie. Ale na lodzie w pierwszej odsłonie dominowali gospodarze. Sam Reinhart w 6. minucie wyrównał precyzyjnym strzałem "z nadgarstka", a Tage Thompson na 10 sekund przed końcem tej części meczu dał Sabres po kontrze w pełni zasłużone prowadzenie. W strzałach po pierwszych 20 minutach było 16-6 dla miejscowych, którzy z przebiegu gry pewnie zasługiwali nawet na wyższą przewagę bramkową.

Trener Cooper i jego asystenci w przerwie w ogóle jednak nie weszli do szatni. Zostawili zawodników samych i nie udzielali im żadnych wskazówek. Efekty wewnątrzzespołowej rozmowy przyszły, choć długo to Sabres byli bliżej zwycięstwa. W 28. minucie do remisu doprowadził Ondřej Palát, ale w trzeciej tercji gospodarze prowadzili po raz kolejny. Stojącego tym razem w bramce Lightning Louisa Domingue pokonał Marco Scandella. Obrońca Sabres dzień wcześniej miał swój udział w kuriozalnym golu straconym w meczu z Carolina Hurricanes. Wówczas to po strzale Micheala Ferlanda krążek odbił się od bramkarza Sabres, a następnie od górnej siatki i spadał w dół przed bramką. Scandella chciał go zagrać w powietrzu, ale zrobił to tak nieszczęśliwie, że dał rywalom gola. Tym razem trafił do właściwej bramki.

Wczoraj prowadzenie po jego golu potrwało zaledwie 23 sekundy, bo odpowiedział po błędzie rywali we własnej tercji prowadzący w klasyfikacji punktowej NHL Nikita Kuczerow. A później miejscowych zgubiły kary. Gdy gracz rywali Michaił Siergaczow otrzymał podwójne wykluczenie za zranienie rywala wysoko uniesionym kijem, wydawało się, że Sabres zagrają w przewadze. Przynajmniej dwie minuty później, bo wykluczenie w tej akcji otrzymał też napastnik drużyny z Buffalo Johan Larsson. Bardzo szybko jednak karę dostał Jack Eichel i gra 4 na 4 była kontynuowana. A w niej błysnął duet Kuczerow - Steven Stamkos. Po zagraniu tego pierwszego drugi trafił do bramki Linusa Ullmarka i dał przyjezdnym prowadzenie 4:3. Kuczerow zdobył już 75. punkt w sezonie.

A później jeszcze karę dostał Lawrence Pilut i "Błyskawica" wykorzystała swoją jedyną w tym meczu grę w przewadze. Gdy czas kary obrońcy Sabres dobiegał już końca, wynik na 5:3 ustalił wychowany nieopodal Buffalo Ryan Callahan. Jego zespół ze skutecznością 30,5 % jest w grach w przewadze najlepszy w NHL.

Zespół z Tampy miał wczoraj swoje problemy, ale póki co zmierza z dużą pewnością po tytuł najlepszej drużyny sezonu zasadniczego. Prowadzi w tabeli z 72 punktami i wyprzedza drugich w swojej dywizji atlantyckiej Toronto Maple Leafs aż o 14, a drugich w całej lidze Calgary Flames o 10 punktów. Strzelił najwięcej goli w sezonie (188) i ma najlepszą różnicę bramkową (+60). Podopieczni Jona Coopera wydają się ścigać z rekordem punktów zdobytych w jednym sezonie zasadniczym, ustanowionym 42 lata temu przez Montréal Canadiens. 15 stycznia 1977 roku, także po 45 meczach tamtych rozgrywek "Habs" mieli dokładnie tyle samo punktów, a sezon skończyli z dorobkiem 132.

Trener Cooper po meczu tłumaczył swój brak rozmowy z drużyną po słabej pierwszej tercji tym, że jeżeli Lightning mają w tym sezonie wreszcie zdobyć Puchar Stanleya, to sami zawodnicy muszą umieć w pewnych sytuacjach radzić sobie z kryzysami. Dodał, że nie pojawił się w szatni osobiście także w trakcie poprzedniego meczu z Carolina Hurricanes, gdy drużyna przegrywała długo 0:1, ale w trzeciej tercji strzeliła 3 gole i wygrała 3:1. - Liderzy wiedzieli, co mają robić i im dłużej trwała gra, tym bardziej przejmowali inicjatywę - powiedział. - Jeśli chcemy dojść w tym sezonie bardzo daleko, to zawodnicy muszą umieć znajdować wyjścia z trudnych sytuacji. Chodziło o to, żeby oni "przejęli" ten mecz.

Tymczasem Sabres przegrali 8 z ostatnich 11 meczów. Z 52 punktami spadli na piąte miejsce w dywizji atlantyckiej i stracili dającą awans do play-offów na koniec sezonu zasadniczego drugą pozycję w klasyfikacji "dzikiej karty" w konferencji wschodniej. Sam Reinhart zauważa jednak, że po ostatnim sezonie, gdy jego zespół był najgorszy w NHL, to i tak duży postęp. - Oczywiście te porażki są frustrujące, ale nie ma czasu, żeby to roztrząsać. Ciągle jesteśmy w walce o play-offy, czyli tu, gdzie chcieliśmy być od początku sezonu - skomentował.

Buffalo Sabres - Tampa Bay Lightning 3:5 (2:1, 0:1, 1:3)
0:1 Point - Kuczerow - Johnson 00:26
1:1 Reinhart - Skinner - Dahlin 05:47
2:1 Thompson - Girgensons - Sobotka 19:50
2:2 Palát - Siergaczow - Hedman 27:50
3:2 Scandella - Pominville - Sheary 45:54
3:3 Kuczerow - Stamkos 46:17
3:4 Stamkos - Kuczerow - Hedman 54:44
3:5 Callahan - Cirelli - Killorn 58:41 (w przewadze)
Strzały: 33-30.
Minuty kar: 6-10.
Widzów: 19 070.




W meczu na dnie dywizji metropolitalnej przedostatni w niej New Jersey Devils pokonali ostatnich Philadelphia Flyers 3:2 i przerwali serię trzech porażek. Miles Wood pierwszy raz w tym sezonie strzelił zwycięskiego gola, Nico Hischier zdobył bramkę i zaliczył asystę, a dla "Diabłów" trafił także Damon Severson. Udany powrót do bramki drużyny z Newark zaliczył Mackenzie Blackwood, który obronił 32 strzały w pierwszym występie po trzymeczowej przerwie spowodowanej kontuzją. To właśnie te 3 mecze bez niego w bramce drużyna przegrała. Devils mają 41 punktów i wciąż są przedostatni w swojej dywizji. A Flyers, dla których swój punkt nr 300 w NHL zdobył Sean Couturier, z 38 "oczkami" pozostają ostatni i w dywizji, i w konferencji wschodniej, a do tego spadli na ostatnie miejsce w całej lidze.

W derbach Nowego Jorku Rangers przerwali serię 5 porażek. Szczęśliwy gol Matsa Zuccarello Aasena w 55. minucie dał im zwycięstwo 2:1 nad Islanders. Norweg został przed bramką trafiony krążkiem wstrzelonym przez Tony'ego DeAngelo. "Guma" odbiła się od jego łyżwy, a następnie od obrońcy rywali Nicka Leddy'ego oraz bramkarza "Wyspiarzy" Robina Lehnera i wpadła do bramki. Filigranowy norweski napastnik po raz pierwszy w tym sezonie trafił na wagę zwycięstwa New York Rangers. Wcześniej na listę strzelców w zwycięskim zespole wpisał się 19-letni Czech Filip Chytil, a zastępujący w bramce odpoczywającego Henrika Lundqvista Aleksandr Georgijew obronił 24 z 25 strzałów. Zwycięstwo zostało jednak okupione kontuzją kontuzją Fredrika Claessona, który opuścił taflę w trzeciej tercji po wejściu Matta Martina. Według trenera Davida Quinna uraz "nie wygląda dobrze". Rangers po raz pierwszy wygrali derby na Brooklynie. Wcześniej od przeniesienia się Islanders do hali Barclays Center przegrali 7 takich spotkań. W tabeli dywizji metropolitalnej nadal jednak wyżej są podopieczni Barry'ego Trotza, którzy z 52 punktami zajmują czwarte miejsce. Rangers mają 43 "oczka" i znajdują się na szóstej pozycji.

Przypadkowy zwycięski gol łyżwą Matsa Zuccarello Aasena



Boston Bruins gonią Toronto Maple Leafs w tabeli dywizji atlantyckiej. "Niedźwiedzie" pokonały "Klonowe Liście" na ich terenie i zajmują trzecie miejsce w tej dywizji ze stratą 2 punktów do drużyny z Toronto. Wczoraj było 3:2, a zwycięskiego gola strzelił David Pastrňák, który po złym rozegraniu krążka przez gospodarzy w ostatnich sekundach drugiej tercji dostał idealne podanie od Seana Kuraly'ego. Kuraly był bohaterem meczu, bo wcześniej strzelił także gola i miał jeszcze jedną asystę, tym razem przy trafieniu Davida Krejčíego. 25-letni napastnik pierwszy raz w NHL zdobył 3 punkty w jednym meczu. Tuukka Rask zatrzymał 30 z 32 strzałów. Obaj rywale spotkali się po raz ostatni w sezonie zasadniczym. Bruins wygrali 3 z 4 bezpośrednich gier. Przypomnijmy, że w pierwszej rundzie ubiegłorocznych play-offów także byli od drużyny z Toronto lepsi, wygrywając 4-3. Maple Leafs, którzy przegrali 4 z ostatnich 6 meczów, ciągle grają w bramce z Michaelem Hutchinsonem, który zastępuje kontuzjowanych: Frederika Andersena i Garreta Sparksa. Drużyna Mike'a Babcocka ma 58 punktów.

Montréal Canadiens awansowali na dające awans do play-offów pierwsze miejsce w tabeli "dzikiej karty" w konferencji wschodniej dzięki zwycięstwu 3:0 nad Colorado Avalanche. Zespół z Montrealu wszystkie gole strzelił w trzeciej tercji. Brett Kulak w 123. występie w NHL po raz pierwszy dał swojej drużynie zwycięstwo i zrobił to w osłabieniu. Później trafiali także Jesperi Kotkaniemi i Jordie Benn. Wybrany pierwszą gwiazdą spotkania Phillip Danault asystował dwukrotnie, a Carey Price obronił 28 strzałów i po raz 43. w karierze w NHL zachował "czyste konto". W odniesieniu zwycięstwa drużynie z Montrealu nie przeszkodził fakt, że nie wykorzystała żadnej z trzech gier w przewadze. Canadiens są w przewagach najgorsi w całej NHL ze skutecznością 12,5 %, a we własnej hali wykorzystują tylko 9,8 % takich sytuacji, co również jest najgorszym wynikiem w lidze. Przed swoją publicznością po raz ostatni w przewadze trafili do bramki 2 grudnia ubiegłego roku. Od tego czasu zmarnowali 27 kolejnych gier w 9 meczach. Obecnie mają na koncie 53 punkty. Avalanche przegrali 9 z ostatnich 10 spotkań i z 48 punktami są na czwartym miejscu w dywizji centralnej, ale także na pierwszym w wyścigu po dwie "dzikie karty" do play-offów na Zachodzie.

Columbus Blue Jackets po dogrywce pokonali na wyjeździe Washington Capitals 2:1. Artiemij Panarin pobił klubowy rekord i strzelił czwartego gola w dogrywce w jednym sezonie. Rosjanin ma także na koncie łącznie 7 zwycięskich goli w tych rozgrywkach, co jest najlepszym wynikiem w lidze wspólnie z czterema innymi graczami. Wcześniej dla zwycięzców trafił także ich najlepszy strzelec Cam Atkinson, a stojący tym razem w bramce Joonas Korpisalo obronił 32 z 33 strzałów. Na ławce siedział Siergiej Bobrowski, który w czwartek został odsunięty od udziału w meczu z Nashville Predators za tajemniczy incydent, nazwany przez władze Blue Jackets "złamaniem klubowych wartości". Drużyna z Columbus z 55 punktami nadal jest trzecia w dywizji metropolitalnej, której przewodzą Capitals. "Stołeczni" mogą się pochwalić dorobkiem 59 "oczek", co daje im w tej samej dywizji prowadzenie.

Tyler Bertuzzi uczcił swój setny mecz w NHL pierwszym hat trickiem w tej lidze i poprowadził Detroit Red Wings do zwycięstwa 5:2 nad Minnesota Wild. Pozostałe dwa gole strzelił dla zwycięzców Thomas Vanek, a jego drugie trafienie było pierwszym zwycięskim w tym sezonie. Red Wings przerwali serię trzech porażek i opuścili ostatnie miejsce w dywizji atlantyckiej. Obecnie z dorobkiem 41 punktów są w niej na siódmej pozycji. Z ostatnich 11 meczów wygrali tylko 2. Z kolei Wild mają 47 punktów i zajmują dopiero piątą pozycję w dywizji centralnej, ale daje im to także drugie miejsce w klasyfikacji "dzikiej karty" na Zachodzie.

Vegas Golden Knights pokonali Chicago Blackhawks po dogrywce 4:3, mimo że wcześniej przegrywali 0:2 i 1:3. Ryan Carpenter trafił jednak pod koniec drugiej tercji, Paul Stastny wyrównał w 56. minucie, a w dodatkowej części meczu o wygranej "Złotych Rycerzy" przesądził Shea Theodore. To jego pierwszy gol od 27 listopada ubiegłego roku i pierwszy zwycięski w tych rozgrywkach. Do tej pory zdobywał po jednej zwycięskiej bramce w każdym ze swoich czterech sezonów w NHL. Gola i asystę zaliczył wczoraj Alex Tuch, który ustanowił klubowy rekord punktując w 9. meczu z rzędu. Jeszcze przy stanie 3:2 dla Blackhawks, po analizie wideo anulowany został gol Pierre-Édouarda Bellemare'a dla Golden Knights. Sędziowie uznali, że Francuz kopnął krążek do bramki. Drużyna z Las Vegas ma 60 punktów i jest trzecia w dywizji Pacyfiku. Blackhawks zdobyli 41 "oczek" i są ostatni w centralnej.

St. Louis Blues pokonali swojego odwiecznego rywala Dallas Stars 3:1. Znów bardzo dobrze w bramce drużyny ze stanu Missouri spisał się Jordan Binnington, który obronił 21 z 22 strzałów. Binnington tydzień temu został wezwany do St. Louis z AHL i od tego czasu wygrał wszystkie 3 mecze, wpuszczając w nich tylko 2 gole i broniąc ze skutecznością 97,4 %. Wczoraj w ostatniej minucie popisał się kapitalną interwencją parkanem, zatrzymując strzelającego już za jego plecami Tylera Seguina. Dwa gole strzelił Władimir Tarasienko, a jednego urodzony w St. Louis Patrick Maroon. Podopieczni Craiga Berube'ego mają teraz dobry czas, bo wygrali 3 z ostatnich 4 meczów, ale z 42 punktami nadal są przedostatni w dywizji centralnej. Do pozycji dającej play-offy tracą aktualnie 5 "oczek". Stars mają 50 punktów i zajmują premiowane awansem trzecie miejsce w tej samej dywizji.

Kapitalna interwencja parkanem Jordana Binningtona



Trwa zwycięska seria San Jose Sharks. "Rekiny" pokonały Ottawa Senators 4:1 i było to już ich szóste zwycięstwo z rzędu. Brent Burns strzelił gola i zaliczył asystę, a bramki zdobyli także: Joe Pavelski, Joe Thornton i Melker Karlsson. Inny Karlsson, Erik nie punktował w meczu z drużyną, która oddała go do San Jose w głośnej wrześniowej wymianie. Szwed nie zdobył punktu w żadnym z dwóch spotkań tego sezonu przeciwko swojemu byłemu zespołowi. Nie punktował także w drugim kolejnym spotkaniu po serii 14 występów z punktem. Burns ma już 52 "oczka" i przewodzi klasyfikacji najskuteczniejszych obrońców NHL. Sharks stracili wczoraj Joonasa Donskoia, który doznał kontuzji w pierwszej tercji. Pod koniec tej części meczu wrócił na lód, ale w dwóch kolejnych tercjach już nie grał. Ich zwycięska seria jest najdłuższą w tym sezonie, a także najdłuższą trwającą obecnie w NHL. Podopieczni Petera DeBoera mają 61 punktów i są drudzy w dywizji Pacyfiku. Senators z 39 "oczkami" spadli na ostatnią pozycję w dywizji atlantyckiej.

Trzecie zwycięstwo z rzędu odnieśli Arizona Coyotes, którzy tym razem pokonali Edmonton Oilers 3:2. W roli głównej w Edmonton wystąpił tym razem nie Connor, a Conor. 22-letni Conor Garland poprowadził gości do zwycięstwa strzelając dwa gole, w tym zwycięskiego. Tegoroczny debiutant trafiał do siatki w 4 spotkaniach z rzędu, zdobywając w tym czasie 6 bramek. We wcześniejszych 13 występach w NHL zdobył tylko 2 gole. Bramkę i asystę dla "Kojotów" zaliczył Jordan Oesterle. Pierwszy gol Garlanda był bardzo bolesny. Amerykanin właśnie wstawał z lodu po uderzeniu kijem trzymanym oburącz Adama Larssona, gdy trafił go w twarz krążek wystrzelony przez Oesterle'ego. "Guma" odbiła się tak, że wpadła do bramki, ale Garland zalał się krwią, co nie przeszkodziło mu jednak wrócić do gry i później przesądzić o zwycięstwie. Coyotes wykorzystali swoje obie gry w przewadze. Ich 43 punkty nadal oznaczają przedostatnie miejsce w dywizji Pacyfiku. Oilers mają o 2 więcej i zajmują w tej samej grupie piątą pozycję.

Bolesny gol Conora Garlanda


Los Angeles Kings nie są już najgorsi w całej NHL, ale pozostają ostatni w dywizji Pacyfiku i całej konferencji zachodniej, mimo zwycięstwa 5:2 nad Pittsburgh Penguins. Anže Kopitar strzelił dla "Królów" dwa gole, w tym zwycięskiego, Jeff Carter raz trafił i dwukrotnie asystował, a na listę strzelców wpisali się także: Alex Iafallo i Brendan Leipsic. Znakomicie w bramce spisał się z kolei Jonathan Quick, który obronił 38 z 40 strzałów. Kings mają 39 punktów. Z kolei Penguins z dorobkiem 56 "oczek" pozostają drudzy w dywizji metropolitalnej. Wczorajsza porażka zakończyła ich serię 6 wyjazdowych zwycięstw.



Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V