Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 3701

NHL: Kontra "3 na 0" dała zwycięstwo mistrzom (WIDEO)

2019-11-06 07:06:59

Rzadko spotykaną okazję mieli w dogrywce meczu z Vancouver Canucks mistrzowie NHL. 3 graczy St. Louis Blues spokojnie mogło rozegrać kontrę, w której ich jedynym przeciwnikiem był bramkarz. W ten sposób rozstrzygnęli mecz o prowadzenie w konferencji zachodniej po fatalnym błędzie rywali.



Konsekwencje zapędzenia się kolegów pod bramkę przeciwnika w trzyosobowych dogrywkach poznał bramkarz Canucks Jacob Markström. Nie dość, że Tyler Myers oddał niecelny strzał, to jeszcze w tercji ataku zderzył się z partnerem i obaj padli na lód. A krążek odbił się od bandy w taki sposób, że Blues wyszli z kontrą "3 na 0". Markström mógł liczyć na cud, ale go nie było. Jaden Schwartz pokonał Szweda, który z wściekłością złamał kij na bramce i Blues wywieźli z Vancouver zwycięstwo 2:1. To dopiero 2. gol Schwartza w tym sezonie. Wcześniej dla jego zespołu pierwszy raz w tych rozgrywkach trafił Tyler Bozak, a Jordan Binnington obronił 33 strzały i został wybrany najlepszym zawodnikiem meczu. Obrońcy Pucharu Stanleya wygrali już 5. mecz z rzędu, a ten wczorajszy decydował o awansie na pierwsze miejsce w tabeli całej konferencji zachodniej. Blues zajmują je teraz z 23 punktami, a dziś w nocy polskiego czasu na wyjeździe będą tej pozycji bronić w meczu z Edmonton Oilers, którym ją odebrali. Canucks mają 21 "oczek" i są drudzy w dywizji Pacyfiku. Mecz numer 1 200 w NHL rozegrał obrońca Blues Jay Bouwmeester.

Zwycięski gol Jadena Schwartza po kontrze "3 na 0"



Swoją fantastyczną serię zwycięstw kontynuuje zespół New York Islanders. "Wyspiarze" pokonali 4:1 Ottawa Senators i odnieśli już 10. zwycięstwo z rzędu. Mimo że zaczęli mecz od straty gola we własnej przewadze w 8. minucie. Już niespełna 40 sekund później jednak Cal Clutterbuck doprowadził do wyrównania. Zarówno on, jak i Casey Cizikas w osłabieniu oraz Cole Bardreau trafiali do siatki po raz pierwszy w tym sezonie. Cizikas zaliczył też asystę i wygrał 16 z 21 wznowień, a Bardreau z rzutu karnego zdobył swoją pierwszą w ogóle bramkę w NHL. Wynik ustalił później Josh Bailey. Bardreau został 7. hokeistą w historii NHL, który swojego pierwszego gola w lidze strzelił z karnego. 25 października w meczu z Senators z karnego trafił Nick Leddy. Po raz pierwszy w historii Islanders ten zespół w jednym sezonie zdobył w ten sposób dwa gole przeciwko jednemu rywalowi. Mimo swojej serii, drużyna z Nowego Jorku wciąż nie jest liderem dywizji, bo w niej prowadzą liderujący też w całej lidze Washington Capitals. Islanders mają 22 punkty i tracą do "Stołecznych" 3, mając jednak do rozegrania o 2 mecze więcej. "Sens" z 9 "oczkami" są przedostatni w dywizji atlantyckiej i konferencji wschodniej.

Philadelphia Flyers wygrali 4:1 z Carolina Hurricanes. Decydująca okazała się trzecia tercja, wygrana przez "Lotników" 3:0. Sean Couturier i Claude Giroux zaliczyli po bramce i asyście, Travis Konecny zdobył gola zwycięskiego, a trafił także Joel Farabee. W bramce zwycięskiej ekipy bardzo dobrze spisał się Carter Hart, który obronił 33 z 34 strzałów. 16 punktów daje Flyers 5. miejsce w dywizji metropolitalnej, a Hurricanes, którzy przegrali drugi mecz z rzędu i po raz pierwszy w tym sezonie nie strzelili przynajmniej 2 goli, z 19 punktami są w tej samej dywizji na 3. pozycji.

Reilly Smith dał Vegas Golden Knights zwycięstwo nad Columbus Blue Jackets. Skrzydłowy "Złotych Rycerzy" strzelił oba gole w wygranym przez jego zespół 2:1 meczu. Przy obu trafieniach asystował mu William Karlsson, a wracający do składu po grypie Marc-André Fleury obronił 29 strzałów rywali. Popularny "Flower" jako jedyny bramkarz w tym sezonie wygrał już 9 meczów. Smith jednego z goli strzelił w osłabieniu. Golden Knights mają w tym sezonie 5 takich trafień, czyli najwięcej w NHL, a Blue Jackets w swoich przewagach stracili 4 bramki i w tej niechlubnej kategorii prowadzą razem z Calgary Flames. Drużyna z Columbus przegrała już 5. mecz z rzędu, a 13 punktów daje jej 6. miejsce w dywizji metropolitalnej. Golden Knights mają 20 "oczek" i są na 4. w dywizji Pacyfiku, ale tylko 2 punkty dzielą ich od lidera.

Montréal Canadiens zepsuli jubileusz Zdeno Chárze. Słowak rozgrywał tej nocy swój mecz numer 1 500. w NHL przeciwko odwiecznemu rywalowi jego Boston Bruins. To jednak Canadiens okazali się lepsi i wygrali 5:4, przerywając serię 6 zwycięstw "Niedźwiedzi". Choć przed meczem najwięcej mówiło się o obrońcy Bruins, to na lodzie o wyniku decydowali defensorzy "Habs". Victor Mete strzelił 2 gole, a Ben Chiarot w 50. minucie zdobył bramkę zwycięską. Do siatki trafiali także napastnicy: Tomáš Tatar i Paul Byron. Gościom nie pomógł nawet 15. w sezonie gol najlepszego strzelca i najlepiej punktującego zawodnika NHL (30 punktów) Davida Pastrňáka. Czech punktował w 13. meczu z rzędu. Chára, który w trakcie pierwszej tercji został nagrodzony owacją przez fanów wielkiego rywala swojego klubu, jest trzecim hokeistą urodzonym w Europie z liczbą 1 500 meczów w NHL. Przed nim dokonali tego tylko Jaromír Jágr i Nicklas Lidström. W całej historii ligi przynajmniej 1 500 spotkań rozegrało 21 zawodników, a z obecnie występujących, oprócz Cháry, Patrick Marleau i Joe Thornton. Z kolei trener Canadiens Claude Julien poprowadził drużynę w NHL po raz 1 200. 760 meczów w tej roli zaliczył jako szkoleniowiec Bruins, z którymi 8 lat temu zdobył Puchar Stanleya. Ekipa z Bostonu ma 24 punkty i prowadzi w dywizji atlantyckiej, w której Canadiens zajmują 5. miejsce z 18 "oczkami".

Owacja dla Zdeno Cháry od kibiców rywali

 


30 sekund w trzeciej tercji dało Toronto Maple Leafs zwycięstwo nad Los Angeles Kings. "Klonowe Liście" strzeliły w tak krótkim odstępie czasu 2 gole i wygrały cały mecz 3:1. Auston Matthews zdobył bramkę zwycięską, a wygraną przypieczętował pół minuty później William Nylander. Obaj także wzajemnie sobie asystowali. Nylander zrobił to dość przypadkowo, bo krążek odbity od jego łyżwy trafił do Matthewsa. Wcześniej do siatki "gumę" skierował też Alexander Kerfoot, który doprowadził do remisu, bo to "Królowie" objęli prowadzenie. 24 strzały rywali zatrzymał bramkarz Maple Leafs Frederik Andersen, a po siedmiomeczowej przerwie spowodowanej złamaniem palca do składu wrócił John Tavares. Podopieczni Mike'a Babcocka mają 19 punktów i zajmują 3. miejsce w dywizji atlantyckiej. Kings zdobyli 10 punktów i są najgorsi w całej konferencji zachodniej.

New Jersey Devils po rzutach karnych pokonali na wyjeździe Winnipeg Jets 2:1. W karnych trafiali tylko gracze z Newark - Nikita Gusiew i strzelający w ten sposób po raz pierwszy w NHL Jesper Boqvist. Wcześniej gola z gry strzelił dla zwycięzców Nico Hischier, a Mackenzie Blackwood obronił 32 strzały z gry i jeden z rzutu karnego. "Diabły" rozpoczęły serię 5 wyjazdowych meczów od 2 zwycięstw i uciekły z ostatniego miejsca w dywizji metropolitalnej. Obecnie z 12 punktami są na 7. miejscu. Jets zajmują ciągle 4. pozycję w dywizji centralnej. Dotąd zgromadzili 17 "oczek". Meczu nie dokończył Bryan Little, który został uderzony w głowę krążkiem wystrzelonym z pełną mocą przez kolegę z drużyny "Odrzutowców" Nikolaja Ehlersa.

Bryan Little trafiony krążkiem w głowę po strzale Nikolaja Ehlersa

 


Do 4 wydłużyli swoją serię zwycięstw gracze Dallas Stars. "Gwiazdy" pokonały przed własną publicznością 4:1 Colorado Avalanche, którzy z kolei przegrali po raz 5. z rzędu. Ofensywnym liderem zwycięzców był Czech Radek Faksa. Trafił do siatki dwukrotnie, czyli tak jak łącznie w 16 poprzednich meczach tego sezonu. Jason Dickinson zdobył pierwszą bramkę w tych rozgrywkach, a wynik ustalił w trzeciej tercji Corey Perry. Nie po raz pierwszy także jednym z bohaterów Stars był ich bramkarz Ben Bishop, który zatrzymał 36 z 37 strzałów. Drużyna z Teksasu zaczęła sezon od 8 porażek w 9 meczach, ale od tego czasu wygrała 7 z 8 spotkań. 17 punktów daje jej 5. miejsce w dywizji centralnej. Z Winnipeg Jets przegrywa z powodu większej liczby rozegranych meczów. Avalanche mają o 1 punkt więcej i mimo swojej słabej serii utrzymują się na 3. pozycji w tej samej dywizji.

Arizona Coyotes znów zagrali dogrywkę w kanadyjskiej prowincji Alberta, ale tym razem przegrali. Dzień wcześniej udało im się właśnie w dodatkowej części meczu pokonać Edmonton Oilers, jednak ostatniej nocy lepsi od nich okazali się Calgary Flames. Matthew Tkachuk w dogrywce dał "Płomieniom" zwycięstwo 4:3, a mecz skończył z 2 golami i asystą. Bramkę i asystę dla zwycięzców zaliczył obrońca Mark Giordano, a do siatki trafił też Johnny Gaudreau. Gospodarze odwrócili losy spotkania, bo do 57. minuty przegrywali 1:3. Najlepszym zawodnikiem meczu wybrano bramkarza miejscowych Davida Ritticha, który wpuścił 3 gole, ale obronił 34 strzały. Po drugiej stronie tafli między słupkami nie było legitymującego się najwyższą skutecznością obron i najmniejszą średnią wpuszczonych goli na mecz w NHL Darcy'ego Kuempera, którego zastępował Antti Raanta. Tkachuk po raz drugi w tym sezonie dał zwycięstwo ekipie z Calgary i po raz drugi zrobił to w dogrywce. W poprzednich 3 sezonach nigdy mu się to w dodatkowych 5 minutach nie udało. Ekipa z Calgary ma 20 punktów i zajmuje 5. miejsce w dywizji Pacyfiku, ale jest ona tak wyrównana, że do prowadzącego lokalnego rywala z Edmonton podopieczni Billa Petersa tracą tylko 2 "oczka". Coyotes, także z 20 punktami, są w tej dywizji na 3. miejscu.

Świetna trzecia tercja dała Minnesota Wild zwycięstwo nad Anaheim Ducks. "Dzicy" po 40 minutach przegrywali 1:2, ale w ostatniej odsłonie strzelili 3 gole i ostatecznie wygrali 4:2. Doświadczony Eric Staal strzelił zwycięskiego gola klęcząc już na jednym kolanie przed bramką rywali, a do tego wygrał 11 z 14 wznowień. Mats Zuccarello Aasen zdobył bramkę i asystował, a trafiali także Kevin Fiala i Zach Parise. Drużyna z St. Paul przegrywała z "Kaczorami" już nawet 0:2. Wild wygrali na wyjeździe dopiero 2. z 10 rozegranych w tym sezonie meczów. 11 punktów nadal sprawia, że są ostatni w dywizji centralnej. Ich rywale z dorobkiem 19 zajmują 6. pozycję w dywizji Pacyfiku.

Wreszcie wygrał zespół San Jose Sharks. W spotkaniu dwóch outsiderów konferencji zachodniej "Rekiny" pokonały 4:2 Chicago Blackhawks i przerwały swoją serię 5 porażek. Tomáš Hertl i Timo Meier zaliczyli po golu i asyście, a swoje bramki zdobyli także: Evander Kane w osłabieniu i Patrick Marleau. Drużyna z San Jose nie prezentuje się w tym sezonie dobrze, ale akurat najlepiej w lidze broni osłabienia. Wczoraj obroniła wszystkie 3, a bonusem był gol Kane'a w takiej sytuacji. Sharks mają 11 punktów i opuścili ostatnie miejsce w dywizji Pacyfiku. Obecnie są przedostatni. Blackhawks z identycznym dorobkiem punktowym też są na przedostatniej pozycji, tyle że w dywizji centralnej. Swoją serię meczów wyjazdowych skończyli z 3 porażkami w 4 spotkaniach.




 



Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V