Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 680

NHL: Elvis zatrzymał "Niedźwiedzie" (WIDEO)

2020-01-15 07:05:33

Trzy dni po swoim pierwszym meczu bez wpuszczenia gola w NHL Elvis Merzļikins rozegrał drugi. Tym razem bramkarz Columbus Blue Jackets powstrzymał Boston Bruins.


Debiutujący w tym sezonie w NHL Łotysz obronił wszystkie 34 strzały graczy lidera dywizji atlantyckiej i pomógł swojej drużynie w odniesieniu zwycięstwa 3:0 przed własną publicznością. W sobotę po raz pierwszy w najlepszej lidze świata nie dał się pokonać, notując komplet udanych interwencji w spotkaniu z Vegas Golden Knights. Niepokonany jest już łącznie od 137 minut i 50 sekund gry. Alexander Wennberg strzelił dla drużyny z Ohio pierwszego zwycięskiego gola od grudnia 2017 roku, a później trafili jeszcze Kevin Stenlund i Riley Nash. Bruins w całym meczu mieli tylko jeden odbiór krążka i nie wykorzystali żadnej z 4 przewag. Przerwali tym samym najdłuższą w NHL od 2007 roku serię 14 kolejnych gier z golem w liczebniejszym składzie. Do tego już w 2. minucie stracili bramkarza Tuukkę Raska, który został uderzony ręką w głowę przez przejeżdżającego przed nim napastnika rywali Emila Bemströma i musiał zostać poddany ligowej procedurze podejrzenia wstrząśnienia mózgu. Dziś Fin przejdzie dokładniejsze badania. W bramce zastąpił go Jaroslav Halák. Ekipa z Bostonu miała szansę na odzyskanie prowadzenia w tabeli całej ligi, ale przegrała drugi kolejny mecz. Z 66 punktami jest jednak pierwsza w swojej dywizji. Blue Jackets 54 "oczka" dają ciągle 6. pozycję w dywizji metropolitalnej.

Kontuzja Tuukki Raska po uderzeniu przez Emila Bemströma



Już 4. mecz z rzędu przegrał zespół Vegas Golden Knights. Tym razem na wyjeździe uległ Buffalo Sabres 2:4. Sam Reinhart strzelił gola i zaliczył 2 asysty, Jack Eichel zdobył piękną zwycięską bramkę po ograniu Shea Theodore'a, a dla zwycięzców trafili także Kyle Okposo i Curtis Lazar. "Szable" mają ostatnio lepszy okres i wygrały 4 z 6 meczów. Zwyciężają tylko, gdy w ich bramce stoi Linus Ullmark, który wczoraj zatrzymał 24 strzały. Z Carterem Huttonem między słupkami podopieczni Ralpha Kruegera nie wygrali od 12 meczów. 49 punktów daje im 5. miejsce dywizji atlantyckiej. Tracą obecnie 5 punktów do miejsca dającego w konferencji wschodniej "dziką kartę" do play-offów. Golden Knights z 54 "oczkami" są także na 5. pozycji, ale w dywizji Pacyfiku. W tabeli "dzikiej karty" w konferencji zachodniej zajmują miejsce 3., ale z takim samym dorobkiem punktowym jak dwa pierwsze zespoły.

Piękny zwycięski gol Jacka Eichela



Auston Matthews, którego w ostatnim przegranym 4:8 meczu z Florida Panthers trener Toronto Maple Leafs Sheldon Keefe w trzeciej tercji dłużej przetrzymał na ławce, zareagował hat trickiem i poprowadził "Klonowe Liście" do zwycięstwa 7:4 nad New Jersey Devils. John Tavares zdobył bramkę i zaliczył 2 asysty, Zach Hyman i William Nylander uzyskali po golu i punktowym podaniu, a na listę strzelców wpisał się także Frédérik Gauthier. W ekipie Devils hat tricka zaliczył Blake Coleman. Matthews poprzednio 3 gole w jednym meczu NHL strzelił w swoim debiucie w tej lidze 12 października 2016 roku. Na kolejny taki występ czekał więc od 258 spotkań. W ekipie "Klonowych Liści" mecz numer 1 100 w NHL rozegrał Jason Spezza. Jego zespół przerwał serię 3 porażek. 56 punktów daje mu 3. miejsce w dywizji atlantyckiej. "Diabły" z dorobkiem 41 punktów są wciąż ostatnie w metropolitalnej.

Rzuty karne dały Tampa Bay Lightning zwycięstwo nad Los Angeles Kings. Steven Stamkos w czwartej rundzie karnych przesądził o zwycięstwie swojej drużyny 4:3. Wcześniej strzelił także gola z gry, trafił również Alex Killorn, a Nikita Kuczerow mocnym strzałem "z klepy" w przedostatniej minucie trzeciej tercji uratował zespół przed porażką. Stamkos w swojej karierze w NHL ma słabą skuteczność wykorzystywania rzutów karnych 31,9 %, ale w tym sezonie strzelał dwukrotnie i w obu przypadkach zapewnił "Błyskawicy" zwycięstwo. Oprócz niego w rozstrzygającej serii trafł dla Lightning Brayden Point. Andriej Wasilewski obronił 38 strzałów z gry i 3 z karnych, co dało mu już 9. zwycięstwo z rzędu. Ostatni mecz przegrał miesiąc temu, a w poprzednich dwóch spotkaniach nie wpuszczał goli. Wczoraj jego passa bez straty została zatrzymana na 150 minutach i 13 sekundach. Rosjanin w poniedziałek został nominowany do udziału w Meczu Gwiazd NHL w miejsce Tuukki Raska, który zrezygnował z występu. Po 11 zwycięstwach w 12 ostatnich meczach z 60 punktami Lightning są drudzy w dywizji atlantyckiej. Kings mają 41 punktów i zajmują przedostatnie miejsce zarówno w dywizji Pacyfiku, jak i całej konferencji zachodniej.

New York Islanders w efektowny sposób przełamali się po dwóch porażkach, rozbijając ligowego outsidera Detroit Red Wings 8:2. Brock Nelson strzelił dla "Wyspiarzy" 2 gole, Anthony Beauvillier, Jordan Eberle, Leo Komarov i Anders Lee zaliczyli po bramce i asyście, Noah Dobson w szczęśliwy sposób zdobył swoją pierwszą bramkę w NHL, a trafił także Josh Bailey. Eberle osiągnął granicę 500 punktów w najlepszej lidze świata. Islanders nie tylko byli lepsi, ale także dopisywało im dużo szczęścia. Dobson wpisał się na listę strzelców wrzucając krążek, który nie leciał nawet w światło bramki, ale obrońca Red Wings Alex Biega chciał go zatrzymać ręką w powietrzu i odbił tak niefortunnie, że skierował do własnej siatki. A Komarov strzelał po szczęśliwym rykoszecie do bramki opuszczonej przez Calvina Pickarda, który wyjechał z niej, by zatrzymać "gumę" wrzuconą rollingiem. Bramkarz Islanders Thomas Greiss obronił 34 strzały, a Pickard już w 8. minucie zastąpił między słupkami Jimmy'ego Howarda, który wpuścił 3 z 7 strzałów. Zespół z Nowego Jorku wygrał mimo aż 25 strat. Podopieczni Barry'ego Trotza tracą krążek najczęściej w NHL. Z dorobkiem 60 punktów są jednak na 3. miejscu w dywizji metropolitalnej. Red Wings okupują ostatnią pozycję w całej lidze mając na koncie 27 "oczek".

Szczęśliwy gol Leo Komarova po rykoszecie od bandy



Sidney Crosby wrócił do składu Pittsburgh Penguins i od razu został pierwszą gwiazdą meczu. Kapitan "Pingwinów" z powodu operacji nie grał od 9 listopada, ale tej nocy zdobył bramkę i zaliczył 3 asysty, prowadząc swój zespół do zwycięstwa 7:3 nad Minnesota Wild. Świetny mecz rozegrał także Jewgienij Małkin, który dwukrotnie trafił do siatki i raz kapitalnie asystował. Po bramce i asyście uzyskali Jared McCann, Bryan Rust i Dominik Simon, a gola zdobył również Alex Galchenyuk. Kris Letang asystując Małkinowi osiągnął 400 podań przy golach w NHL. Crosby opuścił 28 meczów, z których jego zespół wygrał 18. Penguins po 4 zwycięstwach z rzędu mają 63 punkty i zajmują drugie miejsce w tabeli dywizji metropolitalnej, tracąc 4 "oczka" do prowadzących Washington Capitals, którzy jednak rozegrali o jeden mecz więcej. Wild, z kolei, przegrali 4 ostatnie spotkania, a ich 46 punktów daje im ostatnią pozycję w dywizji centralnej.

Piękna asysta Jewgienija Małkina do Bryana Rusta



"Dzicy" spadli na ostatnie miejsce w dywizji, ponieważ wyprzedził ich zespół Chicago Blackhawks, który wczoraj po dogrywce pokonał na wyjeździe Ottawa Senators 3:2. Ekipa z Chicago wygrała, mimo że po pierwszej tercji przegrywała 0:2. Jonathan Toews przesądził o wygranej gości golem zdobytym w dogrywce. Kapitan "Czarnych Jastrzębi" w tym sezonie wszystkie 3 bramki na wagę wygranej swojej drużyny zdobywał w dodatkowej części meczu. Od 2007 roku, gdy trafił do NHL, ma takich trafień 15. W tym czasie tylko Aleksandr Owieczkin zaliczył ich więcej. 2 gole dla zwycięzców strzelił wczoraj Dominik Kubalík, który trafiał do siatki już w 5 meczach z rzędu. Senators po raz pierwszy w tych rozgrywkach przegrali po dogrywce mecz, w którym prowadzili po pierwszej tercji. Ponieśli za to już 8 kolejnych porażek, a 40 punktów daje im przedostatnie miejsce zarówno w dywizji atlantyckiej, jak i całej konferencji wschodniej. Blackhawks mają o 8 punktów więcej i w dywizji centralnej są na 6. pozycji.

Winnipeg Jets we własnej hali pokonali 4:0 Vancouver Canucks. Connor Hellebuyck w bramce był bezbłędny i zatrzymał aż 41 strzałów rywali, notując 18. mecz bez wpuszczenia gola w NHL co jest klubowym rekordem. Pobił wynik Ondřeja Pavelca, który bronił zarówno w barwach Jets, jak i wcześniej Atlanta Thrashers przed przeniesieniem klubu. Kyle Connor strzelił wczoraj 2 gole, w tym zwycięskiego, a także zaliczył asystę przy bramce Blake'a Wheelera. Ponadto na listę strzelców wpisał się Jack Roslovic. "Odrzutowce" przerwały fatalną serię 6 porażek przed własną publicznością, ale jednocześnie wygrały już 10. kolejny mecz z Canucks. W pierwszej tercji anulowane zostały w odstępie 37 sekund dwa gole Jets. Pierwszy, ponieważ krążek wpadł do bramki z boku pod jej  podstawą, a drugi po "challenge'u" ławki Canucks z powodu spalonego. Pomiędzy tymi bramkami Connor zdążył strzelić prawidłowego gola otwierającego wynik. Obaj wczorajsi rywale mają po 54 punkty i zajmują 4. miejsca w swoich dywizjach - Jets centralnej, a Canucks Pacyfiku. Obaj także znajdują się na pozycjach dających na koniec sezonu dwie "dzikie karty" do play-offów w konferencji zachodniej.

Dallas Stars odrobili dwubramkową stratę do Colorado Avalanche i wygrali po dogrywce 3:2 mecz o 2. miejsce w dywizji centralnej. Gole Dienisa Gurianowa i Jasona Dickinsona pozwoliły doprowadzić do remisu, a obrońca Esa Lindell rozstrzygnął mecz swoim drugim golem w dogrywce meczu NHL. Poprzedniego strzelił 23 grudnia 2016 roku. Aż 41 strzałów graczy "Lawiny" obronił Ben Bishop. Tym razem z ławki jego popisy oglądał Anton Chudobin, który legitymuje się najlepszą skutecznością obron w tym sezonie NHL. W 27. minucie po "challenge'u" trenera Jareda Bednara anulowane zostało trafienie Aleksandra Radułowa dla Stars. Okazało się, że wcześniej był spalony. W trzeciej tercji gracz Avalanche Matt Calvert chciał wywołać bójkę z Jamie'em Bennem. Kapitan Stars początkowo nie wyraził zainteresowania, ale przy kolejnym wznowieniu do walki doszło. "Gwiazdy" wygrały w tym sezonie wszystkie 4 spotkania z zespołem z Denver i wyprzedzają go o 2 punkty, zajmując z 58 "oczkami" 2. miejsce w dywizji. Avalanche ponieśli porażki w 4 ostatnich meczach. Obie ekipy już do końca rozgrywek regularnych się nie spotkają.

Bójka Matta Calverta z Jamie'em Bennem



Gol w stylu lacrosse był ozdobą meczu w Edmonton, ale nie dał Nasvhille Predators nawet punktu. "Drapieżnicy" przegrali z miejscowymi Oilers 2:4. Leon Draisaitl zdobył 2 bramki i zaliczył asystę, jednak Connor McDavid nie pozwolił koledze prześcignąć się w ligowej klasyfikacji punktowej i też zdobył 3 punkty, choć wszystkie za asysty. McDavid z 74 punktami prowadzi wśród najskuteczniejszych zawodników ligi, a Draisaitl ma o jedno "oczko" mniej i jest drugi. Zwycięskiego gola strzelił wczoraj Josh Archibald, a trafił również Ryan Nugent-Hopkins. 30 z 32 strzałów Predators obronił Mike Smith, a jego zespół przerwał serię 7 porażek u siebie z tym rywalem. Bramkarz "Drapieżników" Pekka Rinne przegrał z Oilers po raz pierwszy od marca 2014 roku. W międzyczasie odniósł 12 zwycięstw. Ekipa z Edmonton z 55 punktami awansowała na 2. miejsce w dywizji Pacyfiku, tylko za Arizona Coyotes, z którymi zmierzy się w swoim kolejnym meczu w sobotę. Predators mają 49 punktów i są na 5. pozycji w dywizji centralnej.

Fantastyczny gol w stylu lacrosse Filipa Forsberga



Arizona Coyotes przed własną publicznością pokonali 6:3 San Jose Sharks, przerywając serię 3 porażek. Taylor Hall i Phil Kessel zaliczyli po 2 gole i po asyście, bramkę i 2 punktowe podania miał Conor Garland, Lawson Crouse raz trafił i raz asystował, a Derek Stepan trzykrotnie podawał kolegom przy ich bramkach. "Kojoty" znacząco poprawiły wynik strzelając w końcówce dwukrotnie do pustej bramki rywali, z której zjechał już Aaron Dell. Ich 57 punktów daje prowadzenie w dywizji Pacyfiku, która jednak jest w czołówce tak wyrównana, że lidera od 5. zespołu dzielą tylko 3 "oczka". Dopiero Sharks odstają od reszty stawki ze swoimi 46 punktami, które pozwalają im zajmować dopiero 6. miejsce.



Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V