Hokej.net Logo

Wyświetleń: 5457

Hokejowa Liga Mistrzów: Przedstawiamy rywali Cracovii (WIDEO)

2017-05-17 17:19:54

Mistrzowie Polski poznali dziś rywali w fazie grupowej najbliższej edycji Hokejowej Ligi Mistrzów. Warto bliżej przyjrzeć się zespołom, z którymi Cracovia zmierzy się w tych rozgrywkach.


"Pasy" w grupie G zagrają z mistrzem Niemiec Red Bullem Monachium, wicemistrzem Szwecji Brynäs Gävle, a także fińskim zespołem IFK Helsinki.

Red Bull został wylosowany z pierwszego koszyka jako mistrz swojego kraju. Drużyna z Monachium obroniła tytuł wygrywając w finale play-offów DEL z Grizzlys Wolfsburg 4-1. To nowa potęga niemieckiego hokeja. Do ekstraklasy klub ze stolicy Bawarii trafił dopiero w 2010 roku, a dwa lata później jego sponsorem został koncern Red Bull, który zbudował wielkość klubu.

Ekipę prowadzi absolutny król trenerów DEL Don Jackson, który ma na swoim koncie aż 7 mistrzowskich tytułów w Niemczech. Oprócz dwóch wywalczonych w Monachium aż pięć zdobył prowadząc Eisbären Berlin. Największą ofensywną gwiazdą ekipy jest pochodzący z Kanady Brooks Macek wybrany 7 lat temu w drafcie NHL przez Detroit Red Wings. Nigdy w najlepszej lidze świata nie zagrał, ale w ostatnich play-offach DEL był najskuteczniejszym graczem. Macek ma także niemieckie obywatelstwo i reprezentuje swoją drugą ojczyznę na trwających Mistrzostwach Świata.

Oprócz niego w niemieckiej kadrze na MŚ jest czterech zawodników Red Bulla - trzykrotny mistrz Niemiec, bramkarz Danny aus den Birken, obrońca Konrad Abeltshauser, a także napastnicy: Dominik Kahun i Yannic Seidenberg. W kadrze zespołu, który sięgnął po mistrzostwo Niemiec nie dojdzie w przerwie między sezonami do rewolucji. W Monachium mają już podpisane kontrakty na nowe rozgrywki aż z 22 zawodnikami. Udało się zatrzymać wszystkich najważniejszych, w tym kluczowych obcokrajowców - Jonathana Matsumoto i Keitha Aucoina. Nie wiadomo za to, co będzie z doświadczonym, 34-letnim obrońcą Richie'em Regehrem, który zaliczył kiedyś epizod w NHL w barwach Calgary Flames.

Mistrzowie Niemiec nadal szukają wzmocnień. Nieoficjalnie mówi się, że już podpisali wstępną umowę z Patrickiem Reimerem z Kölner Haie, ale ten ma jeszcze przez rok ważny kontrakt ze swoim obecnym klubem i do Monachium przeniesie się dopiero za rok. Drużynę już od najbliższego sezonu może za to wzmocnić Kanadyjczyk Julian Talbot, z którego zrezygnowali Eisbären Berlin. Red Bull w poprzednim sezonie Hokejowej Ligi Mistrzów wyszedł na drugim miejscu z grupy, w której ostatnią pozycję zajęła ekipa Orli Znojmo Patryka Wronki, a w 1/16 finału przegrał ze szwedzkim Växjö Lakers.



Zespół
Brynäs Gävle dopiero w dogrywce siódmego meczu przegrał w kwietniu z HV71 Jönköping finał play-offów SHL. Ekipa z Gävle (czyt. "jewle") dość niespodziewanie dotarła aż tak daleko. W sezonie zasadniczym zajęła w szwedzkiej ekstraklasie dopiero piąte miejsce. Najpierw jednak w ćwierćfinale wygrała z Linköpings HC 4-2, a w półfinale sensacyjnie wyeliminowała broniącą mistrzostwa Szwecji, a także najlepszą w dwóch poprzednich sezonach Hokejowej Ligi Mistrzów Frölundę Göteborg, wygrywając siódmy mecz serii na wyjeździe. W finale też gracze Brynäs byli bliscy zwycięstwa. Po pięciu meczach prowadzili 3-2 i szóste spotkanie rozgrywali u siebie. W Gävle feta była już gotowa, ale ekipa HV71 ją popsuła wygrywając mecz nr 6 5:3. W siódmym spotkaniu zespół Brynäs prowadził 1:0, ale w trzeciej tercji stracił gola, a później przegrał w dogrywce.

Brynäs to 13-krotny mistrz Szwecji. Więcej tytułów ma na swoim koncie tylko Djurgården Sztokholm. Klub z regionu Gävleborg jest trzeci w tabeli wszech czasów szwedzkiej ekstraklasy. Na papierze to rywal silniejszy niż Färjestad Karlstad, z którym Cracovia mierzyła się w poprzednim sezonie Hokejowej Ligi Mistrzów. Choć nie do końca wiadomo, jaką formę zaprezentuje w nowym sezonie, bo drużynę czekają spore zmiany. Już w trakcie play-offów było jasne, że opuści ją trener Thomas Berglund. Popularny "Bulan" chciał więcej czasu spędzać z rodziną i przeniósł się bliżej domu, obejmując drużynę Luleå HF.

Jego miejsce w boksie
zespołu nazywanego ze względu na barwy "Tygrysami" zajmie charyzmatyczny Roger Melin. Dla niego to powrót do klubu po 15 latach przerwy. W 1999 roku poprowadził go do mistrzostwa Szwecji i został wybrany trenerem roku. Ten drugi sukces powtórzył 12 lat później w AIK Sztokholm. Ostatnio jednak nie szło mu najlepiej. Najpierw za brak wyników nie przedłużono z nim kontraktu w Linköpings HC, a ostatnio w dwóch próbach nie zdołał wprowadzić do SHL ekipy AIK. Oprócz zmiany trenera drużynę czekają spore roszady kadrowe. Obecnie ważne kontrakty na nowy sezon ma 24 graczy, ale aż 9 bohaterów ostatniego "srebrnego" roku opuściło już drużynę.

Wśród nich najważniejsi to: Kanadyjczyk Nick Johnson i reprezentant Słowacji Tomáš Záborský, z których klub zrezygnował. Do Frölundy przenieśli się bracia bliźniacy Pathrik i Pontus Westerholmowie, a najskuteczniejszy gracz drużyny w sezonie zasadniczym SHL 20-letni Oskar Lindblom pojedzie za Ocean, by walczyć o miejsce w składzie Philadelphia Flyers, którzy 3 lata temu wybrali go w drafcie NHL. Zostaje za to najskuteczniejszy gracz play-offów i obecnie największa gwiazda BIF Kanadyjczyk Kevin Clark. W drużynie jest także mający za sobą prawie 600 występów w NHL Daniel Paille. Klub wciąż szuka jednak wzmocnień. Już wcześniej z DEL przyszedł Louie Caporusso, a dziś kontrakt podpisał Christopher Liljewall, który całą dotychczasową karierę spędził w Rögle Ängelholm, ale choć był w tym klubie kapitanem, to się go pozbyto.

Jak zwykle w przypadku szwedzkich klubów warto zwrócić uwagę na młodych graczy, którzy mogą w przyszłości stać się wielkimi gwiazdami. W ekipie
Brynäs chodzi zwłaszcza o 20-letniego bramkarza Felixa Sandströma, obrońcę Lucasa Carlssona oraz napastnika Linusa Ölunda. Sandström, podobnie jak Lindblom, został wybrany w drafcie NHL przez Philadelphia Flyers, ale klub z Pensylwanii chce, by jeszcze przez rok grał w Szwecji i nabierał doświadczenia. Z kolei Carlssona w 2016 roku draftował klub Chicago Blackhawks. Młody obrońca był ulubieńcem trenera Berglunda, który nie bał się go wystawić w pierwszej formacji nawet w siódmym meczu finału SHL. A rok temu gol 18-letniego wówczas Carlssona po fantastycznym rajdzie został wybrany na bramkę sezonu w szwedzkiej ekstraklasie. Można go zobaczyć poniżej.



Zespół IFK Helsinki to z kolei siedmiokrotny mistrz Finlandii. Po tym jak w 2016 roku dopiero w finale play-offów Liigi uległ Tapparze Tampere, nadzieje przed ostatnim sezonem były ogromne, ale drużyna miała fatalne rozgrywki zasadnicze. Zajęła w nich dopiero 9. miejsce i do play-offów musiała się przebijać przez kwalifikacje. W nich wygrała 2-0 z Kärpät Oulu, a w ćwierćfinale sensacyjnie wygrała z drugim w sezonie zasadniczym TPS Turku 4-2. Dopiero w półfinale została zatrzymana, znów przez Tapparę, przegrywając serię 2-4. Później jeszcze uległa JYP Jyväskylä w meczu o brązowy medal.

Sezon został jednak uznany w stolicy Finlandii za niepowodzenie, za co posadą zapłacił trener

Antti Törmänen. Jego miejsce tydzień temu zajął Ari-Pekka Selin. Co ciekawe, to właśnie on prowadził TPS Turku we wspomnianym przegranym ćwierćfinale z IFK. Wcześniej poza klubami fińskimi pracował także w Barysie Astana i jednocześnie prowadził reprezentację Kazachstanu. W 2014 roku nie zdołał jej utrzymać w elicie Mistrzostw Świata. Selin zabrał ze sobą z Turku asystenta Jarno Pikkarainena, a także dwóch zawodników - Jerry'ego Ahtolę i Erika Thorella. Ze Szwecji przyszli Patrik Carlsson i Ville Varakas, a łącznie do zespołu na razie doszło sześciu nowych graczy.

Są jednak także poważne ubytki. Wybitny technik Juhamatti Aaltonen zapewne będzie kontynuował karierę w Szwajcarii, za to 20-letni Roope Hintz, który był najskuteczniejszym graczem play-offów, wyjeżdża za Ocean walczyć o miejsce w składzie Dallas Stars. Także do Ameryki Północnej wyjeżdża Corey Elkins, a to oznacza, że w nowym sezonie stołecznej ekipie zabraknie jej trzech najskuteczniejszych zawodników poprzednich rozgrywek. Bodaj najlepiej znane kibicom poza Finlandią nazwisko w składzie IFK Helsinki ma Niklas Bäckström. To bramkarz mający w swoim dorobku ponad 400 występów w NHL, a także srebrny i brązowy medalista Zimowych Igrzysk Olimpijskich.

W drużynie jest również bardzo doświadczony Lennart Petrell. Za gwiazdę uchodzi także kanadyjski obrońca Ryan O'Connor, a graczy Cracovii należy przestrzec przed potężnym Amerykaninem Joe Finleyem. Mierzący 203 centymetry i ważący 111 kilogramów gracz w ostatnim sezonie Liigi uzbierał aż 142 karne minuty. W ostatnich rozgrywkach wielu graczy Liigi przekonało się, jak bolesne jest zderzenie z Amerykaninem. Najgorzej skończyło się to dla reprezentanta Słowacji Michela Miklíka, który po brutalnym wejściu Finleya zalał się krwią i został odwieziony do szpitala.

Ekipa IFK w poprzednim sezonie także grała w Hokejowej Lidze Mistrzów. Wyszła z grupy na drugim miejscu za EV Zug, w 1/16 finału wyeliminowała starych znajomych z TPS Turku, a w 1/8 musiała uznać wyższość Linköpings HC, z którym w dwumeczu przegrała 1-2.



Powrót

Komentarze:

W artykule zabrakło tylko video introducing Cracovia!?
Moze te 6 lekcji oby niezbyt bolesnych zaprocentuje i cracovia czegos sie nauczy...
Moze te 6 lekcji oby niezbyt bolesnych zaprocentuje i cracovia czegos sie nauczy...
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

Zobacz również:

Na tej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.
X