Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 1881

MŚ Elity 2019: Gudas trafił z połowy. Planowe wygrane do zera Czechów i Finów (WIDEO)

2019-05-17 22:41:28

To, że Czesi bez problemów pokonają Włochów, to było pewne, ale że wpadnie bramka dokładnie z linii środkowej? Tak się stało po strzale Radko Gudasa, a jego drużyna zwyciężyła 8:0. Finowie na spokojnie „klepnęli” Brytyjczyków 5:0.

Grupa A (Koszyce)


Wymarzony debiut w turnieju mistrzostw świata zaliczył Jussi Olkinuora. Bramkarz Pelicans Lahti, który od następnego sezonu rozpocznie swoją przygodę z ligą KHL w barwach Admirała Władywostok, jeszcze nigdy w żadnej kategorii wiekowej nie występował w czempionacie globu.

Swój pierwszy raz przeżył w Koszycach, zachowując „czyste konto” w meczu z Brytyjczykami, a żeby tego było mało, zapisał w swoim cv asystę przy zwycięskim golu Toniego Rajali.

Bramka skrzydłowego EHC Biel-Bienne padła zaraz po rozpoczęciu drugiej tercji. 28-latek przymierzył z kola bulikowego i nie baczył na to, że przed sobą miał próbującego nie dopuścić do uderzenia Marka Richardsona.

W drugiej tercji jeszcze dwa razy krążek wpadał za plecy Bena Bownsa. Niewiele mógł zrobić przy bramce Atte Ohtamy na 2:0, gdyż był szczelnie zasłonięty. Za to przy kolejnej akcji, gdyby nie „wypluł” krążka po strzale z dalszej odległości, to Joel Kiviranta, wybrany najlepszym Finem na tafli, nie miałby co dobijać.


Przy bramce zamykającej zdobycze „Suomi” w środkowej części meczu już drugą asystą popisał się tego dnia Juhani Tyrväinen, a pod koniec meczu taki sam wyczyn skopiował Veli-Matti Savinainen, za drugim razem podając do Kristiana Kuuseli w sytuacji, gdy Bowns przebywał w boksie, żeby wzmocnić siłę napadu poddanych królowej Elżbiety II.

Z dwoma punktami zakończył spotkanie z Brytyjczykami również Mikko Lehtonen, z tym, że pochodzący z Turku defensor nie tylko dogrywał „gumę” do partnerów, ale sam również pokusił się o trafienie 11 sekund przed końcową syreną.

W trzeciej tercji szansę na strzelenie honorowego gola miał Ben O’Connor. Wypalił z całym impetem spod niebieskiej, nie przyjmując nawet krążka, ale tego dnia nie było mocnych na Olkinuorę, który zachował skupienie również w tej sytuacji, a „guma” zniknęła zaraz w jego potężnej rękawicy.

Podopieczni Petera Russella po pięciu spotkaniach mają na swoim koncie zero punktów. Oczywiście pozbawieni są już nawet matematycznych szans awansu do ćwierćfinału, a ich losy rozstrzygną się najprawdopodobniej w ostatnim występie, czyli w spotkaniu z Francją. „Trójkolorowym” również nie grozi już najlepsza ósemka świata.


Finlandia – Wielka Brytania 5:0 (0:0, 3:0, 2:0)

1:0 – Toni Rajala – Mikko Lehtonen, Jussi Olkinuora (20:24, 5/4)
2:0 – Atte Ohtamaa - Juhani Tyrväinen, Veli-Matti Savinainen (25:08)
3:0 – Joel Kiviranta – Miika Koivisto, Juhani Tyrväinen (34:59)
4:0 – Kristian Kuusela - Veli-Matti Savinainen (57:27)
5:0 – Mikko Lehtonen – Henri Jokiharju (59:49, 5/4)

Strzały: 49-12
Kary: 4-8
Widzowie: 5618

Tabela

Miejsce

Drużyna

Mecze

Punkty

1.

Finlandia

5

13

2.

Niemcy

4

12

3.

Kanada

4

9

4.

USA

4

8

5.

Słowacja

5

6

6.

Dania

4

5

7.

Francja

5

1

8.

Wielka Brytania

5

0


Grupa B (Bratysława)

Był kilka dni temu taki mecz, w którym Włosi po pierwszej tercji przegrywali tylko 0:1, a skończyło się wynikiem 0:8 dla Szwedów. Déjà vu, czy co? Dzisiaj było dokładnie tak samo. Skromniutkie prowadzenie Czechów po premierowej odsłonie, a potem grad bramek i identyczny wynik, co z mistrzami świata.

Na tafli pojawił się po raz pierwszy w tym turnieju bramkarz Pavel Francouz, który dotarł zza Oceanu w czasie trwania imprezy. Wszystko w związku z tym, że Colorado Avalanche odpadli z walki o Puchar Stanleya, a zatem pełniący funkcję trzeciego golkipera „Lawiny”, Czech mógł swobodnie oddać się obowiązkom reprezentacyjnym.
Włosi nie pokonali ani razu żadnego z bramkarzy na słowackich mistrzostwach, zatem czemu mieliby sforsować Francouza. 28-latek poradził sobie ze wszystkimi 15 uderzeniami hokeistów z Italii i rozpoczął czempionat od „czystego konta”.

Zwycięskie trafienie było dziełem Milana Gulaša, który tak precyzyjnie wycelował pod poprzeczkę, że aż podskoczył bidon pozostawiony przez Marco De Filippo tradycyjnie na zewnętrznej stronie siatki.

Swój jubileusz 20. meczu na mistrzostwach świata Radko Gudas postanowił uczcić czymś, co będzie się wspominało przez długie lata. Ośmieszył włoskiego golkipera, pakując mu krążek do bramki po uderzeniu z połowy lodowiska. Niesamowita sytuacja.


Najbardziej produktywny w czeskiej ekipie okazał się Michael Frolik. Zaaplikował rywalom dwie bramki i tyle samo punktów zdobył dzięki kluczowym podaniom. Wraz z czterema innymi hokeistami, w tym swoim reprezentacyjnym kolegą - Jakubem Voráčkiem, zdobywcą dwóch asyst w starciu z Italią, przewodzą w rankingu najskuteczniejszych, mając już po 10 punktów.

Z 5 bramkami Frolik w klasyfikacji snajperskiej jest tylko za duetem Kappo Kakko – Jewgienij Dadonow, do których traci zaledwie jednego gola.

Z dobrej strony zaprezentował się także Dmitrij Jaškin. To nie kto inny jak Rosjanin z czeskim paszportem, grający w Washington Capitals, zagrał krążek do Gudasa przy jego fantastycznym uderzeniu z połowy. Ale później 26-latek urodzony w Omsku sam zapragnął trafić na listę strzelców, co udało mu się dwukrotnie. Bardzo ładna była jego akcja na 7:0, przy której popisał się silnym i precyzyjnym strzałem pod poprzeczkę bramki De Filippo.

Miloš Říha zdecydował się wyróżnić indywidualnie innego zawodnika. Według jego opinii najlepszym Czechem na tafli był Jan Kovář, czyli strzelec bramki na 4:0. Nasi południowi sąsiedzi grali wtedy w przewadze, a napastnik klubu z Pilzna dokładnie wiedział gdzie się ustawić. Niezauważony przez rywali stanął przy słupku ich bramki, gdzie idealnie posłany został krążek przez Voráčka.

Biorąc pod uwagę dzisiejszą wygraną Norwegii, to jedynymi zespołami grupy B, które pozostają bez punktów są Włosi i Austriacy. Sytuacja Italii jest o tyle bardziej szokująca, że przez pięć meczów podopieczni Kanadyjczyka Claytona Beddoesa, nie potrafili zdobyć ani jednej bramki.


Czechy – Włochy 8:0 (1:0, 4:0, 3:0)

1:0 – Milan Gulaš – Dominik Kubalik (7:04)
2:0 – Radko Gudas - Dmitrij Jaškin (27:09)
3:0 – Michael Frolik - Michal Moravčík, Dominik Simon (32:07)
4:0 – Jan Kovář - Jakub Voráček, Michael Frolik (33:43, 5/4)
5:0 – Dmitrij Jaškin – Filip Chytil, Michal Řepík (34:17)
6:0 – Dominik Simon - Jakub Voráček, Michael Frolik (56:02)
7:0 – Dmitrij Jaškin – David Musil, Michal Řepík (57:42)
8:0 – Michael Frolik - Jan Kolář (57:58)

Strzały: 48-15
Kary: 2-6
Widzowie: 9082

Tabela

Miejsce

Drużyna

Mecze

Punkty

1.

Rosja

4

12

2.

Szwajcaria

4

12

3.

Czechy

5

12

4.

Szwecja

4

9

5.

Łotwa

4

6

6.

Norwegia

5

3

7.

Austria

5

0

8.

Włochy

5

0



Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V