Hokej.net Logo

Wyświetleń: 2642

Trener wpadł w amok i rzucał bidonami. "To pójdzie na cały świat" (WIDEO)

2017-01-09 17:41:58

Skandalem zakończyło się spotkanie duńskiej Metal Ligaen. Asystent trenera jednej z drużyn, sprowokowany przez gracza rywali, chciał zaatakować przeciwną ławkę bramkarskim kijem.



Ciśnienia w meczu Odense Bulldogs z Rungsted Seier Capital nie wytrzymał asystent trenera tego drugiego zespołu Erik Hjalmarsson. Gdy w końcowych sekundach najskuteczniejszy zawodnik ligi Dale Mitchell zdobył dla rywali gola strzałem do pustej bramki, szwedzki szkoleniowiec rzucił w ławkę "Buldogów" tablicą taktyczną. W odpowiedzi z drugiej strony poleciał bidon. Hjalmarsson chwycił więc za bidony po swojej stronie i cisnął nimi w rywali. Wreszcie złapał za bramkarski kij i szykował się do walki, ale powstrzymał go ochroniarz do spółki z pierwszym trenerem zespołu Björnem Hellkvistem.



Co tak rozwścieczyło asystenta szkoleniowca? Mitchell miał się ze swojego gola cieszyć w sposób prowokacyjny, wykonując gesty w stronę ławki Capital. Chodziło m.in. o wyciągnięty środkowy palec. A Hjalmarssona długo prowokować nie trzeba. W czasie swojej kariery sportowej, zwłaszcza w Norwegii i Danii był znany jako prawdziwy "zabijaka". Kiedyś w play-offach ligi norweskiej uzbierał 50 karnych minut w 4 meczach.

- To pójdzie na cały świat - przewidywał już podczas transmisji spotkania komentator duńskiej telewizji. - To są obrazki, jakie zwykle widzimy w NHL albo niższych ligach w Ameryce Północnej.

Już po spotkaniu Hjalmarsson przepraszał za swoje zachowanie. - Żałuję mojej gwałtownej reakcji. To oczywiście nie jest w porządku - oświadczył na oficjalnej stronie internetowej swojego klubu. - Jako trener powinienem być przykładem dla zawodników i potrafić trzymać nerwy na wodzy, niezależnie od tego, ilu prowokacjom jestem poddawany. Podobnie ocenił całą sytuację pierwszy trener ekipy z Rungsted. - To zachowanie mojej ławki było oczywiście nie do zaakceptowania. Nigdy nie powinno się zdarzyć, ale się zdarzyło. Uzupełniamy się z Erikiem bardzo dobrze - on ma gorącą krew, a ja jestem spokojny. Musimy tylko znaleźć w tym jakiś złoty środek - skomentował Hellkvist. Na razie jednak Hjalmarsson musi odpocząć od pracy, bo został zawieszony na 3 mecze.

Zawodnik Rungsted Seier Capital, wielokrotny reprezentant Danii Morten Green powiedział, że także Mitchell przeprosił za swoje zachowanie. - Dale Mitchell to za dobry zawodnik, żeby się tak zachowywać. Przeprosił później, więc powiedziałem mu, że nie ma sprawy. Czasem się tak zdarza. Obie strony ponoszą tu winę - skomentował Green.

Z kolei Lasse Degn, dawniej reprezentant Danii, a obecnie ekspert telewizyjny, który komentował mecz, nie chce nad zdarzeniem przejść do porządku dziennego. - Nie często się widuje jak trenerzy stoją i rzucają bidonami i innymi rzeczami z boksu do boksu, więc byłem tym zszokowany - mówi Degn. - Nie ma znaczenia, jak trener był sprowokowany. Rzucanie bidonem czy tablicą taktyczną przynosi dyscyplinie wstyd. To się na szczęście nie zdarza często. Czasem człowiek widzi coś takiego na YouTube i się trochę śmieje, ale to jest dyskredytujące dla hokeja.



Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

Zobacz również:

Na tej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.
X