Hokej.net Logo

Wyświetleń: 8479

Potężny atak ciałem i dużo krwi. Nawet trener rywali pochwalił "agresora" (WIDEO)

2017-04-04 22:45:19

Rzadko zdarza się tak szczera i uczciwa ocena ostrego wejścia rywala. Trener mistrza Finlandii pochwalił gracza przeciwnej drużyny za atak, po którym jego podopieczny zalał się krwią.



W pierwszym meczu półfinału fińskiej Liigi Tappara Tampere - IFK Helsinki, który jest jednocześnie rewanżem za ubiegłoroczny finał, gracz stołecznej drużyny Kai Kantola bezpardonowo na pełnej szybkości zaatakował Juhaniego Jasu. Zawodnik Tappary padł na lód, zalał się krwią i potrzebował pomocy lekarskiej. Sędziowie przez chwilę zastanawiali się nad decyzją, ale ostatecznie nie nałożyli na Kantolę żadnej kary.


Najciekawsza była jednak reakcja trenera Tappary Jussiego Tapoli. Na filmie widać, że gdy arbiter wyjaśniał mu swoją decyzję, szkoleniowiec mistrzów Finlandii miał obiekcje do wejścia Kantoli i sugerował, że był to atak na głowę. Ale po meczu zmienił zdanie i... pochwalił wejście zawodnika rywali. - Nie widziałem dokładnie wszystkich powtórek, ale to wyglądało na czyste wejście - skomentował. - Nie atakował łokciem i chociaż niewiele brakowało, żeby można było to uznać za atak na głowę, to naprawdę było dobre wejście.

Ostatecznie jednak to Tappara wygrała mecz 2:0. Miejmy nadzieję, że Juhani Jasu nie zanotował strat w swoim uzębieniu, bo - jak widać na załączonym obrazku - już wcześniej pod tym względem nie miał czym szarżować...


Juhani Jasu / Fot. liiga.fi



Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

Zobacz również:

Na tej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.
X