Hokej.net Logo

Wyświetleń: 3970

Jerzy Sobera: Po Bandzie (6)

2009-05-10 22:30:52

Ktoś kiedyś powiedział, że stały felieton w gazecie jest jak regularny stolec na rozkaz... Że należy się streszczać, bo świat jest przeludniony słowami.


Afera z żelazkiem w tle pokazała, że jest o czym pisać i mówić.
Demoniczna interpretacja faktów, lincz słowny, wyroki…
Walka niektórych o dobry wizerunek polskiego hokeja, przypomina ludzi, którzy tak chętnie
walczą o religię, a tak niechętnie żyją zgodnie z jej zasadami.
Chwiejność poglądów zależna od kierunku wiatru powoduje, że wartość linczu słownego
spada, a ludzie, którzy są jego wyrazicielami, w świecie podpisanym z nazwiska, straciliby
dużo na swej wiarygodności. Wcielając się często w role Piłata zapominamy, że
pochodzenie od małpy jest prywatną sprawą każdego z nas.
Ktoś kto nie zna smrodu szatni, nie zrozumie, z kolei ci co rozumieją, często zapominają
o własnych grzechach. Polska, hokejowa „watergate” pokazała, że dobra postawa młodzieży
na lodzie, nie idzie w parze z główką picia. Karmi z colą i spać, a jak nie lubi sam to
z laleczką.

Tyle. Interpretacja zabija fakty, a te ocenił związek.
Wydał wyrok w tej sprawie trzymając się litery prawa, ale zawieszenie w prawach zawodnika
to trochę jak strzał we własną kostkę. Kary finansowe - być może większe - tak naprawdę
mogłyby zakończyć tą sprawę...
Na sukces pracuje się małymi krokami. Te duże powodują, że pomija się wiele szczegółów.
W grze naszej reprezentacji ten mały kroczek był widoczny. Działania obronne były
jednoznacznie tym elementem, który pielęgnowany i konsekwentnie rozwijany, pozwoli na
budowę większego rozmachu w działaniach ofensywnych.
Zaskoczeniem była bardzo duża zaciekłość i determinacja młodych napastników w tym
elemencie gry. To spory krok naprzód, w porównaniu do sanockiej kompromitacji w tym
względzie.
Trener Ekroth nie zmarnował czasu. Selekcja (poza 2-3 przypadkami) okazała się trafna
i w odniesieniu do wcześniejszych występów ten, niesie za sobą przynajmniej wartości
systemowe.
Są to sprawy o dużo ważniejsze niż jednorazowe wzloty strzeleckie, bramkarskie, czy też …
fizjologiczne.
Nie zmienia to jednak faktu, że nasza reprezentacja zagrała słabo.
Poza meczem z Ukrainą i I tercją z Włochami wręcz fatalnie.
Sił starczyło na pół turnieju, a to rodzi pytania, na które część ekspertów już odpowiedziała:
- liga jest słaba, więc reprezentanci nie są przygotowani do ciężkich bojów na arenie
międzynarodowej,
- gramy zbyt mało meczy z renomowanymi przeciwnikami
- nie mamy dobrych trenerów
- zły system rozgrywek itd.
Racja.
Ale co dalej?

Suflerzy wciąż krzyczą, kluby patrzą tylko na siebie a związek zachowuje wstrzemięźliwość
i sceptycyzm. Sceptycyzm to elegancja strachu. A w tym wypadku nie należy się bać.
Czas uderzyć pięścią w stół. Zmiany są konieczne.
Obrońcom demokracji należy dać się wygadać, ale tak naprawdę każdy z nich powinien
mieć świadomość tego, że po oddaniu głosu, nie ma tak naprawdę już nic do powiedzenia.
„Ciasto” podzielić tak, by każdy myślał, że dostał największy kawałek.
To trudna sztuka kompromisu, ale jesteśmy skromnym środowiskiem, dlatego wierzę
w salomonowe decyzje.
I mała dygresja, nie róbmy mistrzostw do lat 20-tu na prowincji.
...W Warszawie. Jest szansa, że ktoś to zauważy.
Pomysł ograniczenia obcokrajowców do trzech.
Oczywiście.
Czas najwyższy skończyć z dostarczaniem do naszej ligi chwastów, których po rodzinie
i znajomych szuka jeden czy dwóch „działkowanych” skautów.
Przyjeżdża taki siostrzeniec wujka Havranka na testy, pokazuje kilka sztuczek, podpisuje
kontrakt, odpala działkę, działacze mrożą szampany a potem…
Jest jak zawsze.
Na 4-5 obcokrajowców najczęściej 2-3 to dobre strzały. Fakt, odgrywają czołowe role
w klubach, reszta?Jest bo klub podpisał z nim kontrakt i nie chce narazić się na straty.

Ponadto:
- ściągnął go trener (zagraniczny, też często działkowany),
- działacz powiązany Beherovką z innym klubem zza Olzy
- czy też przyjaciel i sympatyk klubu, który ma szerokie znajomości w urzędach pracy
dla hokeistów za granicą.

Podobnie jest z trenerami.
Polskich mamy zaledwie kilku a jeszcze ich nie szanujemy.
Potrzebni są jak nie ma kasy i d…a się pali.
Przychodzą lepsze czasy dla klubu, to…Tym panom już dziękujemy.
Ściągamy woźnego z lodowiska w Orlowej i liczymy na metamorfozę.
Woźny po przeczytaniu kilku poradników o hokeju „Jak zrobić coś z niczego w 10 miesięcy”
pokazuje kilka błyskotliwych, wręcz książkowych ćwiczeń i znów możemy być z siebie
dumni.

My, Polacy naprawdę jesteśmy wartościowym, dumnym i uzdolnionym narodem.
Nie poddaliśmy się Niemcom 1939r. w ciągu 24 godzin, więc oddajmy naszym południowym
sąsiadom ich mięso armatnie i sprowadźmy do Polski „pociski dużego kalibru” – nie
koniecznie zza Olzy.

Cała sprawa ograniczenia obcokrajowców do trzech, to jak z dylematem w sklepie, gdzie
mając 12 złotych w kieszeni zastanawiasz się nad zakupem 3 soków lub 5 napoi?
Po pierwszym coś w organizmie zostanie, drugie tylko wysikasz...
Liga jest dużo lepsza niż 5, 10 lat temu, kiedy Unia zebrała 20 najlepszych zawodników
w kraju, a u pozostałych nie miał kto grać.
Trenerzy są jacy są – gorsi niż 10, 20 lat temu. W Polsce pracowali wtedy fachowcy
pokroju Grabowskiego, Sidorenki czy Bukaca.
Nie stworzymy od razu drugiej Szwajcarii.

Kraju 20 lat temu - gdy budował swoją siłę - stabilnego, z bazą, prężnym związkiem
krajowym i siedzibą europejskiego, dużymi pieniędzmi oraz już wtedy wielkimi nazwiskami
w lidze typu: Homutow, Bykow czy Krutow.
Metoda małych kroków w przód i zgoda. To droga do przyszłych sukcesów, w które wierzę.
Nie dawajmy argumentów na słuszność słów naszego wielkiego wodza o Polakach:
„Naród wspaniały, tylko ludzie k….y”.

Jerzy Sobera 





Powrót

Komentarze:

ośmiele się nie zgodzić z Pana twierdzeniem, co do liczby obcokrajowców w naszej lidze. Swoje spostrzeżenia na ten temat zawarłem w artykule pod tym adresem:

http://3x20.pl/?p=33

Pozdrawiam!
zgadzam się z Tobą w 100 procentach. Pomysł na ligę również spoko.
Żeby mieć dobrą reprezentację trzeba mieć mocną ligę - ta pozwoli na ściągnięcie bogatych sponsorów, dzięki którym zawodnicy będą zarabiać lepsze pieniądze. To, jak również odpowiedni marketing sprawią, że więcej kibiców pojawi się na widowni, da to szereg korzyści (więcej kasy dla klubu z biletów, zapiekanek itp., sprawi, że więcej młodzieży zacznie się garnąć do uprawiania tego sportu). Wtedy będzie można dokonać selekcji z większego grona zawodników. Być może da to nam sukces, a machina raz puszczona w ruch będzie napędzać się sama
Lepiej grał niż pisze. Trzeba się chwilami domyślać, co poeta ma na myśli. Zaczyna od stolca a potem faktycznie - sraka myśli.
jednak niektóre z tych myśli zasługują na uwagę. Choćby ta o obcokrajowcach. I ta o Warszawie (sam w forum sugerowalem, z tą samą argumentacją). Nie zgadzam się natomiast z teorią o karze. Kara musi być dotkliwa - a dotkliwe dla zawodnika jest nie granie, dyskwalifikacja. Musi odstraszać! Hokeiści muszą się nauczyć, że nie są świętymi krowami. Zresztą dotyczy to też innych sportowców!
Co do ilości obcokrajowców w lidze. To taki ich poziom się dostaje do ligi jaka ona jest. A co do ograniczeń - proponuję zapytać o zdanie żużlowców, jak oni by takie pomysły przyjęli. Proponuję zapytać również o wpływ jaki wywarli na krajowych żużlowców obcokrajowcy. Jeszcze żadnemu dobremu zawodnikowi konkurencja nie przeszkodziła w karierze. Według mnie zero ograniczeń da dopiero efekty.
Waldi - żużel to kiepski przykład. To sport kompletnie niszowy, nie tylko w Polsce, ale na świecie. Ci sami zawodnicy jeżdżą w lidze polskiej, angielskiej i jakie tam jeszcze są - bo to są wszyscy ludzie na świecie, którzy żużel uprawiają:))) W jednym rosyjskim klubie jest więcej hokeistów w róznych kategoriach wiekowych, niż żużlowców na całej planecie...

Fenomenem medialnym tego sportu jest, że będąc w świecie nieznanym, u nas nadal mocno sie trzyma. Z hokejem jest odwrotnie, będąc popularnym w świecie, u nas jest marginesem. Nie zmienimy tego jednak sprowadzając do Polski nieznanych czeskich, słowackich, węgierskich grajków. A rzeczywiście zajmą miejsce młodzieży. jeśli jednak ta młodzież ma szturmować ligę, to musi w kraju być około 500 juniorów a to oznacza, że 1500 młodzików.
Jak ich przyciągnąć? Pisałem wam tu... Pokazując Krzysztofa Oliwę, faceta, który nie chciany w polskiej lidze - spakował plecak i wyruszył na podbój świata; by po 7 latach podnieść nad głowę Puchar Stan
To niestety prawda.Nawet w piłce, która coby nie mówić jest najlepszym miernikiem popularności sportu( poza USA i Kanadą) nasze wskaźniki są tragiczne.Mamy 160 tys. piłkarzy ( 38mln ludności) a tacy Czesi mają ich ok. 600 tys!!. Na głowę wychodzi prawie 14 razy mniej!!!. Tzw współczynnik penetracji (%młodzieży do 15 roku życia uorawiającej sport kwalifikowany ) wynosi u nas pojedńcze procenty przy 50% w Stanach.Jak do tego dodamy mizerię oraganizacji naszego hokeja to mamy to co mamy.
Jeżeli w stolicy 40 mln państwa jest jedne hala na na 5 tys. ludzi i 99% imprez tam ooranizowanych to wystawy psów,kotów i innego tałatajstwa oraz targi kosmetyczne lub budowlane i na ten szajs chodzą tłumy ludzi-kolejki, korki (na mały Torwar,gdzie przez 6 lat woziłem swojego syna na trningi nie dało się wjechać samochodem).Wiec coś tu nie gra z tym naszym spółeczeństwem.
Z czałym szacunkiem ale o jakiej pracy myślisz bo puki co cofamy sie do tyłu tracimy po drodze bezcenne środki na młodzież co powinno dla Ciebie być bardzo istotne a nie zaóważyłem byś o tym wspomniał. Po za tym ten bezchołowie organizacyjne, liga juniorów i reszta-chyba że nie masz informacji co się naprawde dzieje. Myśle że Pan ingielewicz to malowany prezes i kompletnie nie panuje nad związkiem. Byłem na wilelu miedzynarodowych imprezach ale takiej padaki jak organizacyjnie była w Toruniu dawno nie widziałem. Jurek nie daj sie wpisac w ten syf związkowy. Tam czas sie zatrzymał 25 lat temu. To że dostałeś kilka par łyżew od prezesa nie powinno Ci przysłonić tego co się tam dzieje.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V