Hokej.net Logo

Wyświetleń: 13091

Ranking frekwencji: polska liga przedostatnia

2015-03-13 18:13:06

Międzynarodowa Federacja Hokeja na Lodzie (IIHF) opublikowała coroczny raport o frekwencji w ligach europejskich. Polska ekstraklasa znalazła się w europejskiej klasyfikacji na przedostatniej pozycji.


Jak co roku IIHF przygotowała klasyfikacje klubów i lig według średniej frekwencji w ostatnim sezonie zasadniczym. W porównaniu z ubiegłym sezonem przeciętna widownia 14 najwyżej notowanych lig wzrosła minimalnie z 5 830 do 5 905 widzów na mecz. Na pierwszym miejscu ligowego zestawienia utrzymała się szwajcarska NLA. Co prawda w porównaniu z sezonem 2013-14 jej wynik jest nieco gorszy i wynosi 6 762 widzów na spotkanie, ale i tak wystarczyło to do utrzymania prowadzenia. Na drugim miejscu podobnie jak przed rokiem jest DEL, która zanotowała nieznaczny wzrost średniej frekwencji. W sezonie zasadniczym 2014-15 wyniosła ona 6 419 widzów.

Na trzecie miejsce ligowej klasyfikacji frekwencji wraca KHL. Jej wynik wzrósł w ostatnich rozgrywkach zasadniczych o ponad 500 widzów na mecz i wyniósł 6 324 fanów. To głównie efekt dołączenia do ligi Jokeritu Helsinki, który cieszy się jedną z najwyższych widowni w Europie, sięgającą średnio niemal 11 tys. fanów. Z pierwszej trójki wypadła szwedzka ekstraklasa, która jeszcze niedawno zajmowała w tym rankingu miejsce pierwsze.

Bardzo słabo na tle innych lig europejskich, a także sklasyfikowanej w rankingu Ligi Azjatyckiej wypadła nasza ekstraklasa. Według obliczeń IIHF przeciętna liczba widzów na mecz w sezonie zasadniczym 2014-15 wyniosła zaledwie 796 i wśród 18 notowanych w rankingu lig daje PHL miejsce przedostatnie. Gorsza jest tylko węgiersko-rumuńsko-słowacka MOL Liga. Różnica między tymi ligami wyniosła jednak zaledwie 93 kibiców na mecz, co każe z rezerwą spojrzeć na używany przez Węgrów przy planowaniu połączenia rozgrywek z naszą ligą argument wzrostu frekwencji.

Przed rokiem w klasyfikacji IIHF PHL była na miejscu 16., ale tym razem większą liczbę fanów przyciągnęły mecze holenderskiej Eredivisie, która awansowała z miejsca ostatniego na 15. Warto pamiętać, że ranking obejmuje wyłącznie najwyższe poziomy rozgrywkowe w poszczególnych krajach. Pozycja PHL byłaby w porównaniu z Europą jeszcze gorsza, gdyby wzięto pod uwagę drugie ligi choćby w Szwecji, Niemczech, Szwajcarii, Rosji, Finlandii czy Czechach, które także mogą się pochwalić wyższą frekwencją.

Międzynarodowa Federacja Hokeja na Lodzie sklasyfikowała pod względem frekwencji także kluby europejskie. Wśród 100 notowanych nie ma żadnego polskiego. Na czele tabeli od 14 lat jest za to szwajcarski SC Berno. Fatalny poprzedni sezon drużyny ze stolicy Szwajcarii sprawił, że średnia frekwencja na meczach w hali PostFinance Arena nieco spadła w porównaniu z zeszłym rokiem, ale wynik 16 164 kibiców na mecz wciąż jest imponujący i daje "Niedźwiedziom" pierwsze miejsce w klasyfikacji. Z szóstej pozycji na drugą awansowało Dynamo Mińsk, które oglądało w Mińsk Arenie średnio 14 120 fanów. Drugiego miejsca mimo wzrostu frekwencji nie utrzymały Eisbären Berlin. Klub ze stolicy Niemiec osiągnął frekwencję 13 018 widzów, ale spadł w klasyfikacji na pozycję trzecią.

W pierwszej dziesiątce klubowego rankingu znalazły się trzy zespoły niemieckie, dwa szwajcarskie, po jednym z Rosji i Szwecji, a także występujące w KHL drużyny z Białorusi, Finlandii i Słowacji. Najwyżej notowanym debiutantem w rankingu jest mający za sobą pierwszy sezon zasadniczy w KHL HK Soczi, który z wynikiem 7 557 widzów wylądował na miejscu 17. Wśród 100 najchętniej oglądanych z trybun klubów europejskich jest 9 drugoligowych. Najliczniej kibice na mecze drugiej ligi przychodzą w szwedzkim Malmö. Tamtejsza drużyna Redhawks w zestawieniu awansowała z 39. na 29. miejsce, a jej mecze średnio ogląda 6 258 widzów.

Ranking frekwencji w ligach - Europa i Azja:

1. Szwajcaria (NLA) - 6 762
2. Niemcy (DEL) - 6 419
3. Rosja (KHL) - 6 324
4. Szwecja (SHL) - 6 036
5. Czechy (Tipsport Extraliga) - 5 113
6. Finlandia (Liiga) - 4 336
7. Austria (EBEL) - 2 967
8. Wielka Brytania (EIHL) - 2 299
9. Norwegia (GET-Ligaen) - 1 860
10. Słowacja (Tipsport Extraliga) - 1 728
11. Francja (Ligue Magnus) - 1 719
12. Dania (Metal Ligaen) - 1 481
13. Białoruś (Extraliga) - 979
14. Chiny/Korea Południowa/Japonia (Liga Azjatycka) - 954
15. Holandia (Eredivisie) - 878
16. Włochy (Serie A) - 800
17. Polska (PHL) - 796
18. Węgry (MOL Liga) - 703

Czołowa "20" rankingu klubowego:

1. SC Berno (Szwajcaria) - 16 164
2. Dynamo Mińsk (Białoruś/KHL) - 14 120
3. Eisbären Berlin (Niemcy) - 13 018
4. SKA Petersburg (Rosja) - 12 125
5. Adler Mannheim (Niemcy) - 11 320
6. Kölner Haie (Niemcy) - 11 161
7. Jokerit Helsinki (Finlandia/KHL) - 10 932
8. Zürich Lions (Szwajcaria) - 9 331
9. Frölunda G
öteborg (Szwecja) - 9 087
10. Slovan Bratysława (Słowacja/KHL) - 8 975
11. Łokomotiw Jarosław (Rosja) - 8 928
12. Hamburg Freezers (Niemcy) - 8 906
13. Awangard Omsk (Rosja) - 8 666
14. HC Pardubice (Czechy) - 8 298
15. Djurgården Sztokholm (Szwecja) - 7 924
16. Düsseldorfer EG (Niemcy) - 7 847
17. HK Soczi (Rosja) - 7 557
18. Kometa Brno (Czechy) - 7 048
19. I.F.K. Helsinki (Finlandia) - 6 854
20. Sibir Nowosybirsk (Rosja) - 6 838



Powrót

Komentarze:

pozycja wypaczona przez Polonię (grającą większość sezonu jako gospodarz na obcych lodowiskach) oraz Katowice. Realnie powinniśmy się kręcić koło 12 , 13 miejsca. Osobiście życzyłbym sobie pierwszą 7 ale do tego potrzebujemy lepszych obiektów i ciekawszej ligi...
Smutno się robi jak się patrzy na te statystyki. Żadnego polskiego klubu w pierwszej 100. PHL za ligą holenderską, a jakby spytać typowego holendra o hokej to odpowie "u nas się nie gra w hokeja". Niestety nie widać perspektyw na poprawę tej sytuacji. Połączenie lig? Ale nie ma z kim. Nowe śmieszne pomysły włodarzy ligi nie pomagają. Jedynym wyjściem to spuścić atomówkę i zacząć wszystko od podstaw. Z nowymi ludźmi, którzy mają serce do hokeja a nie do nabijania kabzy.
Ale powiedz gdzie takich znajdziesz...w tym kraju tylko poczuja możność zdobycia kasy i juz chmara padlinożerców się zlatuje zeby wyszarpac jeszcze ciepłe stołki. A potem to juz jak zwykle... Ja to czarno widze. zwykły szary człek nie ma szans przebicia zeby cokolwiek zrobić. Pozdr wszystkich normalnych wielbicieli hokeja
Jeszcze nie wszyscy wymarli :) Ale fakt faktem to utopijna wizja. Wystarczy spojrzeć jak przebiegają spotkania przedstawicieli klubów z włodarzami ligi i od razu widać, że z tych drożdży chleba nie będzie....
Jedynym sposobem to szkolenie od podstaw wszędzie tam gdzie tylko się da w szczególności w małych ośrodkach gdzie jeszcze pamiętają co to jest hokej.Stworzenie w Polsce 20 takich ośrodków jak Sanok,N .Targ,Oświęcim ,Toruń,Gdańsk i za 10 lat jesteśmy tam gzie niestety już byliśmy czyli w pierwszej dziesiątce na świecie.Popatrzcie na Szwajcarię,od nas się uczyli hokeja,a w którym miejscu są?Czy w hokeju musimy być takimi nieudacznikami jak we wszystkim?
Przykładów można mnożyć. Norwegia, Słowacja, Szwajcaria. Zobaczcie jak grają reprezentacje U18 i U20 oraz seniorska tych krajów i jak zaczynali żeby osiągnąć ten poziom. A Polska 100 lat za.... Turcją :) http://www.iihf.com/home-of-hockey/news/news-singleview/?tx_ttnews[tt_news]=9413&cHash=4691189fa17cb9bce4ca2dc24c2d243d Jeszcze dożyjemy czasów gdy Polska będzie przegrywać z reprezentacją Turcji. Ale ja tu o młodzieży, a tu mowa o lidze. Jak widać jedno wiąże się z drugim.
Poziom rywalizacji w naszej polskiej lidze jest coraz niższy.
Dyscyplina sportu ma szansę się wypromować poprzez sukcesy Reprezentacji w tej dyscyplinie a sprowadzanie szrotu zza granicy tylko szkodzi.
czyli Murray, Kartoszkin, Cichy, Foitik, Fabry itd zaniżają poziom naszej ligi.... ręce opadają. Synku kup sobie resoraki i nie baw się w komputer.
Akurat w obecnym sezonie poziom rywalizacji między drużynami w PHL był jednym z najbardziej zaciętych i wyrównanych spośród ostatnich lat. Rzeczywiście sukcesy reprezentacji pomogłyby w promocji hokeja. Co do sprowadzania szrotu zza granicy to się z tobą zgodzę, natomiast uważam, że jednak powinno sie sprowadzać wartościowych obcokrajowców, bez nich poziom meczy byłby bardzo niski, nudny i kompletnie bez emocji. Ludzie przychodząc na mecz chcą widzieć dobry hokej a nie paralityków bez techniki. Jakość ma tu istotne znaczenie. A tak naprawdę to wszystko rozbija się o pieniądze i słabą promocję w mediach. Jak to możliwe, że przez tyle lat nie udało się znaleźć sponsora tytularnego dla ligi, że nie można załatwić regularnych transmisji w tv przynajmniej jednego meczu w kolejce. Brakuje całej oprawy okołomeczowej (takiej jak choćby podczas tegorocznego PP), która co by nie mówić uatrakcyjnia całe widowisko, a i same kluby mają to w dup.e. Jednym słowem jeszcze dużo pracy tylko trzeba w końcu zacząć cos robić wspólnie a nie tylko tkwić w ciągłym konflikcie władze związkowe kontra kluby ehh smutna ta frekfencja
rew - Pisząc o szrocie miałem na myśli słabych zawodników zza granicy, których jest sporo.
Ci, których wymieniłeś, akurat do nich nie należą.
Synku.
markiewicz - właśnie dlatego, że kadra nie odnosi sukcesów, telewizja nie jest zainteresowana transmisjami meczów ligowych a tym samym ciężko o sponsora.
Konradku pisząc "szrot z zagranicy" generalizujesz wrzucając wszystkich do jednego wora. Ogólnie obco odgrywają kluczowe role w swoich zespołach może z 10% gra tylko ogony.
@Markiewicz - blokującym problemem jest brak wiarygodności centrali hokejowej. Podchodzisz do tematu hokeja, interesujesz się, sięgasz głębiej i... syf. Trudno inaczej to nazwać. Więc firmy wchodzą w siatkówkę, w koszykówkę, w piłkę ręczną, a hokej omijają z daleka. Przez syf rozumiem 2 łączne problemy: nieudolność i niekompetencję; nieuczciwość. PZPS może poleciał za przekręty, ale przynajmniej nikt nie może im zarzucić złego zarządzania polską siatkówką... nie popieram, stwierdzam jedynie, że hokej nawet tego nie ma.
masakra, ta nasza liga... zmiany? ciężko... jakiś wizjoner i dobry zarządca w jednym na czele związku, marzenie, teraz to raczej żmijowisko i prywata, a jak nawet nie, to niekompetencja; wejście paru większych podmiotów w drużyny też by pomogło, ale po pierwsze niewykonalne przy obecnej popularności hokeja, kółko się zamyka, poza tym wykończyliby ośrodki słabsze

szukamy nowego bossa dla PZHL-u :)
Karol, będzie lepsza gdyby wszystkie kluby przestały szkolić młodzież...
słucham? :)
Co się dziwić skoro większość kibiców obecnego mistrza woli siedzieć przed kompem zamiast iść na mecz a co poniektórzy nigdy w życiu na meczu nie byli (prawda arturku???)... Widać jacy kibice taki mistrz ;)
hahah dobre
Co za brednie. Wystarczy choć trochę się orientować. Wyjazdy do Francji i Rumunii w 200-300 osób. Tak Wam zawiść przesłania rzeczywisty obraz?
Ogarnij się mały (mentalnie) człowieku.
Hokej - tak przecież bezpośrednia dyscyplina, pełna werwy, szybkości, ostrości i jakby nie było statystycznie więcej goli od kopanej a i tak się tego oglądać nie da (w PL wykonaniu). Przeciętne mecze w sezonie to usnąć idzie... ślizgacze za kilka a nawet kilkanaście tysięcy miesięcznie nie ponoszą za to konsekwencji. Taki MP aktualny tłumaczy słabą dyspozycję kilka kolejek dalej wyjazdem na PK. Sędziowie niszczą całe widowisko...
Jakby na mecze Podhale wpuszczali wszystkich kibiców i była podawana prawdziwa frekwencja to bez problemu polska liga byłaby przed Białorusinami
dokładnie, nie podająprawdziej frekwencji
Ale brednie tu wypisujecie. Trzeba sukcesu aby podnieść frekwencję. W sukces reprezentacji nie wierzę (obym się mylił), pozostaje sukces klubowy. A jak klubowy to KHL lub Liga Mistrzów (II liga). No cóż my się tam nie mieścimy.Jak najprościej trafić TAM- teoretycznie prosto-znaleźć sponsora, kupić zawodników + sztab szkoleniowy i sukces murowany. No tak, ale nie w Polsce, bo w tam jest PZHL rodem z PRL bo musisz mieć szkolenie (przedszkolaków,dzieci,nastolatków itd). Więc jak chcesz wydać kasę to zacznij najpierw szkolić (20lat-dane z Szwajcarii). Kto wyłoży kasę -NIKT. Powiecie; w NT,Sanoku,Debicy, Oświęcimiu, żarty dla 1-1,5 tys lokalnych kibiców. Popatrzcie na ranking, najmniejszy to chyba Brno (CZ).W świecie są rozwiązania (drużyny filialne), ale w Polsce ta banda złodzieji z PZHL chcą decydować komu, ile (po uważaniu) a ty tylko płać.
Te dane pochodzą ze statystyk podanych przez kluby. To oczywiste, że są przekręcone, bo podają liczbę jaką dopuszcza organizator, a nie realną jaka jest na trybunach. To niskie miejsce to wina obiektów na jakich grają nasze druzyny. Bo poza kilkoma wyjątkami lodowiska to obory.
U nas na meczach PO z Tychami podano dwa razy po 1800 widzów. Było koło 2500 ale ciiii
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V