Hokej.net Logo

Wyświetleń: 4488

Emocje w trzeciej tercji

2017-01-10 23:04:44

Nie lada emocje w trzeciej tercji przeżyli kibice zgromadzeni we wtorkowy wieczór w "Satelicie". Hokeiści TAURON KH GKS Katowice na dziewięć sekund przed końcową syreną zdobyli zwycięska bramkę.


Spotkanie z MH Automatyką Gdańsk było pierwszym domowym meczem GieKSy w tym roku. Pierwotnie mecz miał odbyć się w niedzielę, ale musiał zostać przełożony ze względu na epidemię grypy w zespole gospodarzy.

We wtorek w Satelicie można było grać już bez przeszkód. Początek spotkania był wręcz wymarzony dla TAURON KH GKS-u, bo już pierwsza akcja przyniosła gola. Jego autorem był Jarosław Lorek, który popisał się świetnym uderzeniem.

Goście mieli być prawo oszołomieni takim obrotem spraw, ale szybko okazało się, że do Katowic nie przyjechali tylko po to, by tracić gole. Wyrównująca bramka padła w dość niecodziennych okolicznościach. Pewnie spisujący się dotąd Władysław Grajewski popełnił błąd i wyłożył krążek rywalowi. Krzysztof Kantor skrzętnie z tego skorzystał.

Grajewski zrehabilitował się w trakcie drugiej tercji, gdy zatrzymał uderzenie wykonującego rzut karny Szymona Marca. Po chwili gola dla katowiczan zdobył Władisław Troszyn i to GieKSa znów była bliżej wygranej.

Ostatnia część przyniosła niesamowitą ilość emocji. Po golach Dominka Nahunko dla GieKSy i Jana Stebera dla Automatyki wynik wciąż był na styku. Goście doprowadzili do wyrównania w ostatniej minucie i dogrywka wydawała się pewna. Na dziewięć sekund przed końcem meczu wygraną zapewnił jednak Jewhen Łymański.

- Może cieszyć, że wychodzimy zwycięsko z tego spotkania ale nie było to najlepszy mecz w naszym wykonaniu. Mieliśmy dużo zawodników, którzy nie trenowali jakiś czas i to było widać na lodzie. Z tym wynikiem 3:1 musimy lepiej obchodzić i mądrzej zagrać, mieliśmy dużo szczęścia że wygraliśmy. Dla kibiców na pewno fajny mecz, ale dla trenera to za dużo wzlotów i upadków, musimy zachowywać się lepiej w ostatnich minutach. Mamy jeszcze wiele do poprawy - mówił po meczu trener Jacek Płachta.

TAURON KH GKS Katowice - MH Automatyka Gdańsk 4:3 (1:1, 1:0, 2:2)
1:0 Jarosław Lorek - Dorian Peca - Marek Strzyżowski  00:26 
1:1 Krzysztof Kantor - Adam Skutchan (14:59)
2:1 Władisław Troszyn - Ryan Barlock (37:33)
3:1 Dominik Nahunko - Marcin Biały, Władisław Troszyn (41:04)
3:2 Jan Steber - Krzysztof Kantor (42:13, 5/4)
3:3 Petr Polodna - Zachary Josepher, Jan Steber (59:32)
4:3 Jewhen Łymanski - Daniel Bogdziul, Dawid Majoch (59:51)

Sędziowali: Paweł Kobielusz - Michał Kogut, Paweł Pomorzewski
Minuty karne: 12 - 20
Strzały: 23 - 39
Widzów: 400

TAURON KH GKS: Grajewski (Kostur - n/g) - Olearczyk, Rąpała; Strzyżowski, Sikora, Biały - Porejs, Krawczyk; Troszyn, Nahunko, Bogdziul - Barlock, Musioł; Łymanski, Majoch, Lorek oraz Peca, Jaworski, Bielec.

MH Automatyka: Kieler (Witkowski - n/g) - Kantor, Josepher; Skutchan, Polodna, Steber - Wsół, Wachowski; Nasca, Kastel-Dahl, Pesta - Dolny, Lehmann; Strużyk, Rompkowski, Marzec - Wrycza, Nowak; Szczerbakow, Różycki, Gościński.



Powrót

Komentarze:

To chyba powinno być 4:3 dla Katowic? ;)
Naprawde powinno byc 4-3 dla STOCZNI .Czyj to byl pomysl zeby Witek siedzial na lawce? ten mecz moglismy wygrac ,szkoda 3 punktow.
Kieler może tylko trochę zawalił przy pierwszej bramce, wiekszym problemem Stoczni niż obsada bramki było kreowanie sytuacji i wykorzystywanie ich bo mimo że fizycznie wyglądali dużo lepiej niż GKS to pierwsze dwie bramki padły dosyć przypadkowo a dużo innych czystych sytuacji nie było
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

Zobacz również:

Na tej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.
X