Hokej.net Logo

Wyświetleń: 4659

Tomasik: Czas pokaże czy podjąłem słuszną decyzję

2018-04-17 07:31:28

- Po prostu doszedłem do wniosku, że chcę spróbować czegoś nowego - mówi Damian Tomasik, który zdecydował się odjeść z Podhala i w nowym sezonie reprezentować barwy Tauronu KH GKS-u Katowice.


Odchodzisz z żalem czy raczej bez większych sentymentów?

- Z żalem raczej nie, a sentyment zawsze zostanie. Na pewno pierwszy występ w Nowym Targu w barwach drużyny przeciwnej sprawi, że będę czuł się jakoś dziwnie, serce pewnie mocno zabije, ale tak bywa w życiu sportowca.

Kiedy podjąłeś decyzję o zmianie klubu? Już w trakcie ubiegłego sezonu słychać było głosy, że masz konkretną ofertę z Katowic…

- Nie będę ukrywał, ze faktycznie jakieś tam rozmowy się wtedy odbyły, ale daliśmy sobie czas i wspólnie zadecydowaliśmy, że do konkretnych rozmów siądziemy po sezonie. I tak się stało. Szybko doszliśmy do porozumienia.

Działacze Podhala mieli w ogóle szansę, żeby Cię zatrzymać? Prezes Agata Michalska twierdzi, że o transferze dowiedziała się z Internetu…

- Troszkę Pani Agata mnie zszokowała, bo w zeszłym tygodniu wykonałem telefon do niej i przedstawiłem jak sprawa wygląda z innymi ofertami. Teraz już nie ma co się rozwodzić. A czy mieli szansę zatrzymać? Ciężko powiedzieć, bo były to rozmowy wstępne gdzie trudno było określić co będzie.

Brzmi jakbyś był przekonany do zmiany barw bez względu na wszystko…

- Po prostu doszedłem do wniosku, że chcę spróbować czegoś nowego. Czas pokaże czy podjąłem słuszną decyzję

Kwestie finansowe miały znaczenie?

- Trudno mi odpowiedzieć, bo tak naprawdę nawet nie wiem co Podhale miało mi do zaoferowania.

Miałeś też ofertę z drużyny mistrza Polski GKS Tychy. Perspektywa Ligi Mistrzów Cię nie kusiła?

- Rozważałem też ofertę z Tychów. Na pewno fajnie byłoby się sprawdzić w Lidzie Mistrzów, ale myślę, że to jeszcze przede mną. W Katowicach będzie okazja zagrać w Pucharze Kontynentalnym. To też wyzwanie.

Nie boisz się reakcji kibiców Podhala, dla których byłeś jedną z ważniejszych postaci w zespole?

- Zawsze miałem dobre relacje z kibicami. Myślę, że oni zrozumieją motywy mojej decyzji.

Patryk Wronka mocno namawiał Cię do przenosin?

- Z Patrykiem praktycznie codziennie rozmawiam. Od lat się przyjaźnimy. Jasne, że pytałem go o zdanie. Bardzo pozytywnie wypowiadał się o klubie z Katowic i mogę powiedzieć, że w jakimś procencie miał on wpływ na moją decyzję.

W Podhalu odgrywałeś kluczową rolę. W Katowicach nie koniecznie tak musi być. Przykładem tego jest chociażby osoba Darka Gruszki…

- Jasne, że noga może mi się powinąć. To jest normalne. Nie każdy może odnaleźć się w nowym środowisku. Ale jak nie spróbuję to się nie przekonam.

Odjedźmy od spraw klubowych. Porozmawiamy o reprezentacji. Dosyć niespodziewanie znalazłeś się w kadrze na Mistrzostwa Świata. Kilka dni temu poinformowałeś bowiem, że rezygnujesz z wyjazdu do Budapesztu ze względu na czekający Cię zabieg. Co się zmieniło?

- Śmieszna sprawa. Byłem już w szpitalu. 20 minut przed zabiegiem przyszli lekarze i po oględzinach stwierdzili że to zbyt stary uraz by metoda jaką miał być przeprowadzony zabieg dawała gwarancję poprawy. Doszliśmy do porozumienia, że na dzisiaj nie ma się co z tym „bawić”, zwłaszcza że nie specjalnie przeszkadza mi to w grze i codziennych czynnościach.

Ostatnie zamieszanie wokół kadry nie napawa optymizmem przed Mistrzostwami. Jaka panuje atmosfera w kadrze i z jakim nastawieniem przystąpicie do Mistrzostw…

- Atmosfera jest bojowa. Staraliśmy się odciąć o tego co działo się wokół nas, a na co tak naprawdę nie mieliśmy żadnego wpływu. Jesteśmy profesjonalistami. Wiemy gdzie jedziemy, o co toczy się gra. Chcemy pokazać się z jak najlepszej strony.

Dla Ciebie będzie to prawdziwy chrzest bojowy w seniorskiej reprezentacji. Odczuwasz tremę?

- Na razie to nie mam pewności czy znajdę się w finalnym składzie na turniej. Na pewno bardzo bym chciał. Gra w reprezentacji i to na turnieju rangi Mistrzostw Świata, to marzenia każdego sportowca.

Rozmawiał: Maciej Zubek



Powrót

Komentarze:

Jak by nie bylo. Powodzenia Zyczymy.
Ciekawe co na to Pani Prezes?
"Trudno mi odpowiedzieć, bo tak naprawdę nawet nie wiem co Podhale miało mi do zaoferowania. "
Pewnie będzie podpisywać kontrakty w sierpniu po urlopie,tylko kto w Nowym Targu do tej pory zostanie.
Pozostaje, życzyć powodzenia. Dokładnie ciekawe co na to Zarząd PNT - byli już pogodzeni z utrata tego zawodnika? Czy na co czekali...?
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V