Hokej.net Logo

Wyświetleń: 8879

Puchar Kontynentalny: Piękny sen nie przyśnił się ponownie. GKS przegrał z gospodarzami (WIDEO)

2019-01-12 22:27:24

Nie udało się powtórzyć wyczynu z listopadowego meczu, kiedy pomimo dwóch bramek straty „GieKSa” potrafiła wygrać z Belfast Giants. Brytyjczycy wyciągnęli naukę z tamtej lekcji, zagrali uważniej i ostatecznie pokonali wicemistrzów Polski 4:2. Jutro zagrają z Arłanem Kokczetaw o to, która z drużyn wzniesie puchar.



Emocjonujące spotkanie, w którym żadna z drużyn nie zamierzała odpuścić zakończyło się zwycięstwem gości, którzy mieli więcej szczęścia. Czy tylko to zadecydowało o porażce katowiczan? Z pewnością nie. Choć trudno wicemistrzom Polski odmówić waleczności i serca, to jednak pewne elementy zostały wykonane nienależycie.

Żeby wygrywać takie mecze walki konieczne jest skuteczne rozgrywanie przewag. „GieKSa” pięć razy grała mając na tafli o jednego zawodnika więcej i pięć razy ciężko było dostrzec, że taka sytuacja w danej chwili ma miejsce. Po dobrej reakcji zespołu w drugiej tercji, kiedy udało się odpowiedzieć na każdą z dwóch bramek rywali, Tom Coolen schodząc do szatni wskazał jakie elementy muszą ulec poprawie, żeby świętować pierwszy sukces w turnieju finałowym.

 Musimy jeszcze więcej uwagi włożyć w walkę o krążek – powiedział trener katowiczan. – Trzeba poprawić też rozgrywanie przewag i wygrywać wznowienia. To bardzo ważny element gry, który pomoże nam dominować w tercji rywala. 

Jego podopieczni nie wzięli sobie tych słów do serca. Mieli sporo pecha, tracąc gola zaledwie 15 sekund po wznowieniu gry. Później okazało się, że trafienie Curtisa Leonarda było bramką zwycięską. Ta akcja była odpowiedzią gospodarzy na to, co katowiczanie zrobili w poprzedniej tercji. Potrzebowali zaledwie 14 sekund, by odrobić straty z pierwszej partii. Mikołaj Łopuski dobrze popracował przy bandzie, gdzie wyłuskał krążek, który trafił do Jessego Rohtli. Fin umieścił „gumę” między parkanami Tylera Beskorowanego. 

Wicemistrzowie Polski tak jak zaczęli, tak i skończyli środkową część meczu. Otóż na 9 sekund przed jej końcem ponownie remisowali po golu Janne Laakkonena, wybranego najlepszym graczem katowiczan w tym spotkaniu. Fin otrzymał krążek za linią bramkową, po czym ruszył do przodu, poszukał odpowiedniego ustawienia i zapakował „gumę” do siatki. Po 40 minutach „GieKSa” remisowała 2:2.

 Otworzyliśmy i zakończyliśmy tę tercję tak jak należy. Cieszę się, że zespół zareagował odpowiednio na stracone bramki – chwalił swoich podopiecznych Coolen.

Nie udało się naszym hokeistom bez strat przetrwać otwierającej mecz tercji. Darcy Murphy zachował się bardzo przytomnie, dzięki czemu „Giganci” zjeżdżali na przerwę prowadząc 1:0 

 Byliśmy przygotowani na to, że GKS ruszy mocno od samego początku i zagra zdecydowanie, szukając szansy na objęcie prowadzenia – powiedział trener belfastczyków zaraz po zakończeniu pierwszej odsłony. – Na szczęście wytrzymaliśmy to. Kluczem było maksymalna koncentracja, o którą apelowałem do moich zawodników. 

Murphy tego dnia czuł się na lodowisku bardzo swobodnie. Udowodnił to w 32. minucie, gdy zdobył drugiego gola. Całe niebezpieczeństwo zaczęło się, gdy Maciej Urbanowicz stracił krążek w tercji obrony. Choć Kevin Lindskoug poradził sobie z uderzeniem Davida Rutherforda, to jednak wobec dobitki Kanadyjczyka był bezradny. 

Fot. hokej.gkskatowice.eu

Bramka Leonarda z 15. sekundy ostatniej tercji okazała się ciosem zabójczym. Była jednocześnie furtką do tytułu najlepszego zawodnika spotkania dla 26-letniego kanadyjskiego obrońcy. Katowiczanie próbowali, walczyli, ale nie potrafili pokonać Beskorowanego. „Giganci” wygraną przypieczętowali w ostatnich fragmentach meczu, będąc w idealnej sytuacji, ponieważ grali z podwójną przewagą. Na ławce kar przebywał Jakub Wanacki, który otrzymał 4 minuty za wysoki kij. W drugiej tercji spędził na przymusowym odpoczynku aż 12 minut za rzucenie Kyle’a Bauna na bandę. Drugim, który musiał zjechać z lodu w końcówce spotkania był Martin Čakajik za spowodowanie upadku przeciwnika.  

 Po pierwsze chciałbym pochwalić rywali, bo to naprawdę bardzo dobra drużyna, która nie boi się walki, a jej gracze dysponują  wysokimi umiejętnościami – takimi słowami rozpoczął pomeczowe podsumowanie Keefe, trener belfastczyków. – Cieszę się, że potrafiliśmy zrewanżować się GKS-owi za listopadową porażkę. To było dla nas ważne. Muszę pochwalić swoją drużynę, za to jak zareagowała w trzeciej tercji. Szybko zdobyta bramka to była najlepsza rzecz, jaką mogliśmy zrobić.
 
W końcówce meczu emocje puściły Coolenowi, który nie zgadzał się z decyzjami sędziowskimi. Jego nerwowa i zarazem bardzo żywiołowa reakcja z punktem kulminacyjnym w postaci rzucenia marynarki przekonała arbitrów o konieczności odesłania doświadczonego szkoleniowca do szatni, gdzie spędził w samotności ostatnie sekundy spotkania. Drużyna zapłaciła za to karą 2+20.

Belfast Giants zrewanżowali się GKS-owi za porażkę z listopada ubiegłego roku, kiedy ulegli śląskiej drużynie dokładnie w tym samym stosunku, w jakim zakończyło się dzisiejsze spotkanie. Gospodarze mają na koncie komplet zwycięstw w finałowym turnieju, podobnie jak Kazachowie z Kokczetaw. To oznacza, że obie ekipy jutro w pojedynku bezpośrednim rozstrzygną, która z nich wzniesie puchar do góry.

 Jutro czeka nas trudne spotkanie – powiedział Keefe. – Kazachowie pokazują w czasie tego turnieju, że naprawdę wiedzą o co chodzi w hokeju. Przede wszystkim musimy zastopować ich ofensywne zapędy. Nie możemy pozwolić, by rozwinęli skrzydła. Konsekwentna, uważna gra w obronie może okazać się kluczem do wygranej. Mamy świadomość wagi czekającego nas pojedynku, Możemy sprawić ogromną radość naszym kibicom i samym sobie.

GKS powalczy jutro o zachowanie trzeciego miejsca w turniejowej tabeli. Będzie to przede wszystkim bój o godne pożegnanie się z finałową rywalizacją i odniesienie pierwszego zwycięstwa na tej imprezie. Naprzeciwko ekipy ze stolicy Śląska staną Białorusini z HK Homel, którzy nie prezentują się udanie w Belfaście, odstając nieco od reszty stawki. 

The Stena Line Belfast Giants - Tauron KH GKS Katowice 4:2 (1:0, 1:2, 2:0)

1:0 – Darcy Murphy (17:07)
1:1 –  Jesse Rohtla – Mikołaj Łopuski (20:14)
2:1 – Darcy Murphy – Davd Rutherford, Kendal McFaull (31:14)
2:2 – Janne Laakkonen – Jesse Rohtla, Dušan Devečka (39:51)
3:2 – Curtis Leonard – Blair Riley (40:15)
4:2 – Dustin Johner – Josh Roach, Patrick Dwyer (58:52, 5/3) 

Sędziowie: główni – Alexandre Garon (Kanada), Andreas Koch (Szwajcaria), liniowi – Martin Jobbagy (Słowacja), Tornike Kuczawa (Gruzja).
Strzały: 47 - 28
Kary: 10 – 48 (w tym 22 minuty kary technicznej)
Widzowie: 4572

Belfast Giants: Beskorowany (Murphy) – Leonard (2), Roach, Hook, Shields, Johner – Raine, McFaull, Baun, Dwyer, Higgins (2) – Garside (2), Vandermeer (2), Murphy (2), Riley, Rutherford – Swindlehurst, Ferland, Bishop, Boxill
Trener: Adam Keefe

GKS Katowice: Lindskoug (Kieler) – Jyrkkiö, Tuhkanen, Rohtla, Łopuski, Laakkonen – Devečka, Čakajik (4), Fraszko, Malasiński, Wronka – Krawczyk, Wanacki (16), Starzyński, Strzyżowski, Urbanowicz (4) – Skokan, Tomasik (2), Krężołek, Sawicki, Rybak.
Trener: Tom Coolen

Tabela turnieju

Miejsce

Drużyna

Mecze

Punkty

1.

Arłan Kokczetaw

2

6

2.

The Stena Line Belfast Giants

2

6

3.

Tauron KH GKS Katowice

2

0

4.

HK Homel

2

0










Powrót

Komentarze:

No cóż. Widać, że Puchary nie lubią katowickiego Dream Team. Liczy się jednak przygoda!
Dopóki kluby nie zrozumieją, że trzeba inwestować w najmłodszych dopóty nasze kluby będą przegrwały. Paru obcokrajowców to jeszcze nie drużyna. Niestety chyba tylko my kibice widzimy palącą potrzebę przerzucenia w zasadzie wszelkich środków na młodzież. Stare polskie przysłowie.. "czego Jaś się nie nauczy tego Jan nie będzie umiał". Podobno przysłowia są mądrością narodu ale niestety nie zarządów.
Jak widać w Belfascie wczoraj grało 15 zawodników z Kanady i USA, w Arlanie 13 zawodników z Rosji. Więc raczej obcokrajowcy robią robotę i to dobrą. Żadna osoba znająca się na hokeju nie pisała, że jedziemy tam po puchar, ale po to by powalczyć z lepszymi od siebie. Oba mecze bardzo wyrównane, tylko jak zawsze głupie błędy i dużo kar, czasem też brak precyzji bo np. w meczach z Kazachami było dużo szans na strzelenie bramki. Wczoraj dodatkowo sędziowie też mieli kiepski dzień.
Zobaczcie jak się robi show, prowadzi transmisję, komentuje, jak się ludzie bawią na trybunach i to jest tylko Irlandia. Jesteśmy daleko za murzynami...
Panowie niema się co podniecać - całe te puchary kontynentalne i ligi mistrzów to jedna wielka kpina.
Kto ma więcej kasy to nakupi sobie obcych którzy dla niego grają i powiedzcie mi jaki to ma sens czy to jest powód do dumy,
Prawda o hokeju pokazuje się dopiero w mistrzostwach elity i dywizji a tamte wyniki nie odzwierciedlają tego co w pucharze kontynentalnym czy lidze mistrzów - tam dopiero widać kto szkoli hokeistów i kto dba o narodowy hokej.
Popatrzcie na składy klubów z Kanady, Szwecji, Finlandii lub choćby Czech lub Słowacji tam obcych jest jak na lekarstwo a w mistrzostwach elity te narodowe drużyny najbardziej się liczą. Więc przestańcie już pisać o zwiększaniu limitu obcokrajowców itp. bo to dla Polskiego hokeja nic nie da a wręcz odwrotnie tylko go psuje.
Inną sprawą jest reklama i tu zwróćcie uwagę że TVP sport zamiast transmitować na przykład mecze Katowic w pucharze kontynentalnym na siłę każe nam oglądać zmagania Włoskiej ligi piłkarskiej Dlaczego ???
W stu procentach się zgadzam ! Starczy spojrzeć na kopaczy , większość w kadrze zagranicy a w pucharach amatorzy ich leją !!!
Graty Gieksa za dojście tak daleko.

Pozdro z Tychów.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V