Hokej.net Logo

Wyświetleń: 10915

Themár: Nie poddamy się bez walki

2019-02-12 21:02:08

– Przeciwko „GieKSie” musimy grać jako drużyna, wzajemnie sobie pomagać i być jednością na lodzie – mówi przed ćwierćfinałowym starciem z Tauronem KH GKS-em Katowice Andrej Themár. Słowacki napastnik Unii Oświęcim w sezonie zasadniczym triumfował w dwóch klasyfikacjach: kanadyjskiej i strzeleckiej, ale nie zdołał pokonać katowickiego bramkarza.


HOKEJ.NET: – Za Wami sezon zasadniczy i trzeba przyznać, że nie był on dla Was udany. Ósme miejsce to wynik poniżej oczekiwań.

Andrej Themár, napastnik Unii: – Każdy liczył, że do fazy play-off przystąpimy przynajmniej z szóstego miejsca. Sport jest nieobliczalny: czasami piękny, a czasami bardzo bolesny. Cóż, sezon tak się ułożył i trzeba z tego wyciągnąć wnioski.

Co Twoim zdaniem poszło nie tak?

– Wszystko zaczęło się od tego, że zbyt wiele punktów straciliśmy w pierwszej rundzie. Przypomnę,  że po premierowych 11 spotkaniach mieliśmy na swoim koncie tylko 13 „oczek”. To było stanowczo za mało, prawdę mówiąc powinniśmy zaksięgować o sześć punktów więcej. 

Ale i ostatnia runda nie była w Waszym wykonaniu zbyt dobra, bowiem zdobyliście w niej 11 „oczek”. Zapewne gdybyście wygrali mecze z KH Energą Toruń i MH Automatyką Gdańsk, to dziś rozmawialibyśmy w innych nastrojach.

– Te mecze były dla nas bardzo ważne, ale niestety rywale okazali się od nas lepsi. Obnażyli nasze słabości i zasłużenie wygrali. Niemniej zgodzę się z tym, że w przekroju całego sezonu straciliśmy zbyt wiele punktów. W meczach z JKH i Cracovią prowadziliśmy już 3:1, a ostatecznie schodziliśmy z lodu pokonani. 

A jak wyglądała sprawa z treningami w grudniu? 

– Nie uważam, że trenowaliśmy zbyt słabo i zbyt rzadko. Powodów naszej słabej postawy szukałbym raczej w tym, że niewłaściwie podchodziliśmy do tych spotkań. Na lodzie podejmowaliśmy złe decyzje, daliśmy sobie narzucić styl gry rywali i przez to traciliśmy bramki. A gdy w krótkim czasie dasz sobie strzelić dwa lub trzy gole, to ciężko jest z tym cokolwiek zrobić. 

Czy te kontrowersyjne odejścia Miloslava Jáchyma i Aleša Ježka do Cracovii odbiło się na atmosferze w szatni?

– To jest trudny temat dla nas. Milo i Aleš są dobrymi obrońcami, ale jak gracz nie chce występować w jakimś klubie, to po co go trzymać na siłę? Owszem nie powinno opuszczać się zespołu przed końcem sezonu zasadniczego, ale hokej zna już takie przypadki. 

W Polsce mówi się często w takich sytuacjach, że z niewolnika nie ma pracownika...

– I w tych słowach jest sporo prawdy. Hokej musi dawać ci radość. Musisz cieszyć się, że rano przychodzisz do szatni, trenujesz, a później wychodzisz na mecz i grasz dla kibiców. Każdy sportowiec jest w pewnym stopniu szczęściarzem, bo robi to, co kocha.

Przejdźmy do Twojej osoby. Po raz drugi z rzędu zdobyłeś tytuł króla strzelców i uczyniłeś to z dwoma różnymi zespołami. Jednak w tym roku musiałeś się „podzielić” tym wyróżnieniem ze skrzydłowym KH Energi Toruń Siemionem Garszynem.

– Bardzo się cieszę, że udało mi się tego dokonać. Muszę podziękować swoim kolegom, że często dogrywali do mnie krążek i tworzyli mi sytuacje bramkowe. Co prawda w poprzednim sezonie tych goli było trochę więcej, ale teraz udało mi się zaliczyć więcej asyst. 

W konsekwencji wygrałeś też klasyfikację kanadyjską. Ale znów ex aequo z innym zawodnikiem „Stalowych Pierników” Daniiłem Oriechinem.

– To też powód do dumy. Pokazałem, że potrafię dobrze dograć krążek do lepiej ustawionego partnera, a nie tylko strzelać gole. W „GieKSie” mój profil i zadania na lodzie były jasno określone. Miałem zdobywać jak najwięcej bramek, a moim partnerem był Jesse Rohtla, który odpowiedzialny był za rozgrywanie akcji. 

Jeśli głębiej zapoznamy się ze statystykami, to dowiemy się, że strzelałeś gole niemal wszystkim rywalom. Wyjątek stanowi Tauron KH GKS Katowice.

– Rzeczywiście nie udało mi się pokonać katowickiego bramkarza i naprawdę nie wiem dlaczego tak się stało. Być może wynika to z faktu, iż grałem tam w poprzednim sezonie i moi byli koledzy znają moje mocne strony. Mam jednak nadzieję, że ta zła karta odwróci się ode mnie w fazie play-off.

Nie da się ukryć, że w starciu z katowiczanami nie jesteście faworytem. 

– Owszem, nie jesteśmy, ale to nie znaczy, że poddamy się bez walki. W każdym meczu postaramy się zaprezentować z jak najlepszej strony. Znamy klasę rywala i wiemy, że rywale wygrali sezon zasadniczy i teraz chcą wywalczyć tytuł mistrzowski. My zrobimy wszystko, by utrudnić im to zadanie i uprzykrzyć życie. Przypomnę, że oni muszą, a my jedynie możemy. Nie ciąży już na nas żadna presja.

Wasze dotychczasowe starcia za wyjątkiem tego ostatniego były bardzo wyrównane. Jednak w każdym z nich zeszliście z lodu pokonani.

– Mecze w Oświęcimiu pokazały, że potrafimy się im skutecznie postawić. Prawdę mówiąc, żeby odnieść zwycięstwo zabrakło nam wtedy kilku detali: odrobiny szczęścia, chłodnych głów czy skuteczności. Teraz wiemy, że przeciwko „GieKSie” musimy grać jako drużyna, wzajemnie sobie pomagać i być jednością na lodzie. 

Rozmawiał: Radosław Kozłowski



Powrót

Komentarze:

Andrej ,klasa światowa.
No i mam nadzieję że zostanie bo to tak naprawdę jedyny u nas obcokrajowiec który robi różnicę...
A sory zapomniałem o chłopakach z Opola ;)
Nawet nie wiesz Andrej jak cieszyła by nam sié micha gdybyś zaryzykował i zechciał zostać na nowy sezon. Themat,Trandin,Przygocki,może jeszcze raz Kasperlik zechciałby zagrać z herbem Unii. To byłyby solidne fundamenty,na ktòrych można budować coś konkretnego i obiecującego. Jeszcze jakiś wyborny nowy,świeży nieskalany naszą ligą łapacz,no i kołcz może tym razem ktoś ambitny zza wschodniej granicy. No właśnie,fajnie jest pofantazjować. Ciężko teraz będzie przekonać zarządowi do siebie dobrych grajkòw,że nie wspomnę o sponsorach i kasie na nowy sezon.Jestem ciekawy jak będzie wyglądał nowy sezon na Chemikòw.
Andrej wielki szacun dla Ciebie za zdrowie i serce jakie zostawiasz na lodzie. Ja osobiście nie pamiętaj kiedy i który zawodnik był takim profesjonalista jak Ty w naszych barwach. Mina się cieszy, ręce same klaszczaw podziekowaniach za każdą akcje. Jesteś WEIELKI. Powodzenia, zdrowia i szczęścia w meczach z Katowicami. Po cichu się lidze iż zostaniesz na nowy sezon. Choć patrząc czasami na Ciebie widać jak irytuje Cie gra naszych. Tylko Nasz KS, pozdro dla normalnych i do boju Oświęcim
Był taki zawodnik: Michaił Szostak.
Tacy zawodnicy jak Andrej na prawdę robią różnice. Wszyscy mamy nadzieję że Andrej zostanie
Kotoński, Szostak, Kotyla. Ci to bili, jak w kaczą *.
Walczyc Unia waalczyc-tylko tyle i az
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V