Hokej.net Logo

Wyświetleń: 5989

Wieloch: Czekam na te mecze z niecierpliwością

2019-02-13 18:00:00

Sławomir Wieloch przeanalizował dla naszych czytelników wszystkie pary ćwierćfinału play-off. Uznał, że najciekawsza i najbardziej wyrównana będzie konfrontacja jastrzębian z krakowianami. – Myślę, że obie drużyny mają takie same szanse i rywalizacja rozstrzygnie się dopiero w siódmym meczu – przyznał olimpijczyk z Albertville.

HOKEJ.NET: – W piątek rozpoczyna się faza play-off. Krótko mówiąc, żarty się skończyły...

Sławomir Wieloch: – Dokładnie. To czas, w którym nie ma już miejsca na eksperymenty, a każde potknięcie może być fatalne w skutkach. Czekam na te mecze z niecierpliwością.

Wydaje się, że najciekawiej zapowiada się rywalizacja JKH GKS-u Jastrzębie z Comarch Cracovią.

– Zdecydowanie tak. Prawdę mówiąc nie wierzyłem, że „Pasy” zgodnie z przedsezonowymi planami skupią się na ogrywaniu młodzieży. Byłem przekonany, że w styczniu lub tuż przed zamknięciem okienka dokonają poważnych wzmocnień. Tak też się stało.

Uzupełnię tylko, że do ekipy z Siedleckiego dołączyli bramkarz Miroslav Kopřiva, czterej obrońcy: Miloslav Jáchym, Aleš Ježek, Pawieł Czarnaok i Bartłomiej Bychawski oraz trzej napastnicy: Kamil Kalinowski, Jaakko Turtiainen i Marek Tvrdoň. 

– Krótko mówiąc pozyskali doświadczonego golkipera, dwie pary obrońców i jeden atak. To jasny przekaz, z którego można wywnioskować, że krakowianie chcą w tym sezonie powalczyć o medal. Wielu ekspertów uważa, że po tych transferach Cracovia pokona jastrzębian. Ale w mojej głowie w takich sytuacjach rodzi się pytanie, czy wzmocnienia dokonane w ostatniej chwili „zaskoczą”. Przecież w poprzednim sezonie nie podniosły one poziomu sportowego zespołu. 

Myślę, że obie drużyny mają wyrównane szanse i rywalizacja rozstrzygnie się dopiero w siódmym meczu. 

Czy uważa Pan, że KH Energa Toruń jest w stanie mocniej zagrozić TatrySki Podhalu Nowy Targ? 

– W sezonie zasadniczym „Szarotki” cztery razy pokonały torunian i mają nad nimi przewagę psychologiczną. W fazie play-off takie serie lubią się dezaktualizować. Czy będzie tak w tym przypadku? Wydaje mi się, że nie i to nowotarżanie awansują do półfinału.

Tuż przed zamknięciem okienka transferowego Tomek Valtonen pozyskał dwóch Finów. Obrońcę Samu Suominena i napastnika Patrika Moisio. W ciekawy sposób wyjaśnił, dlaczego konsekwentnie stawia właśnie na ten kierunek.

– To było odważne wyznanie, zresztą nie pierwsze w jego wykonaniu. Powiedział wprost, że w naturze fińskiego zawodnika leży gra dla zespołu, a nie indywidualne popisy. Chyba trochę naraził się też czeskim i słowackim zawodnikom (śmiech). Niemniej na razie wyniki go bronią. Drużyna prezentuje dobry reżim taktyczny, ma ogromne wsparcie w osobie Przemysława Odrobnego, który może pochwalić się wysoką skutecznością interwencji 94 procent i jest też kilku doświadczonych zawodników z pola jak Dziubiński, Różański, Kolusz, Neupauer i Zapała. Fajnie prezentują się też Finowie, a w szczególności napastnik Eetu Koski i ofensywnie usposobiony obrońca Joona Tolvanen. W Nowym Targu na pewno liczą na medal.

Para GKS Tychy – MH Automatyka Gdańsk ma zdecydowanego faworyta.

– Oczywiście. Dla tyszan odpadnięcie na tym etapie byłoby ogromną porażką, a dla dziennikarzy sporą sensacją. Mają najdłuższą ławkę, świetnie rozgrywają przewagi i tylko o punkt przegrali batalię o zwycięstwo w sezonie zasadniczym. 

Wydaje się, że szefostwo GKS-u dobrze zbudowało zespół. W porównaniu do poprzedniego sezonu dokonało tylko kilku korekt, ale trzon pozostał ten sam.

Jeśli chodzi o gdańszczan, to wykonali oni już plan minimum i awansowali do fazy play-off. Bardzo cenię warsztat Marka Ziętary, który od lat pracuje z polskimi klubami i robi to naprawdę z dobrym skutkiem. Zdobył już złoty medal z Sanokiem, brązowy z Podhalem i pokazał, że potrafi przebudować drużynę. W tym sezonie wykonał sporą pracę: przebudował drużynę, scementował skład. Jego zespół w czwartej rundzie potrafił pokonać ligowych mocarzy. Z 10 meczów wygrali aż 8, co jest świetnym wynikiem. 

Na pewno w starciu z tyszanami, gdańszczanie pokażą pazur. Są przyzwyczajeni do dalekich wyjazdów, dobrze przygotowani do sezonu pod względem kondycyjnym, więc w tym aspekcie na pewno nie będą odstawać od tyszan. Cóż urzędujący mistrz Polski jest mocniejszy kadrowo i ma większe doświadczenie w fazie play-off. 

Tauron KH GKS Katowice wygrał sezon zasadniczy i chce wywalczyć tytuł mistrzowski. Nie brakuje komentarzy, że Unia Oświęcim ma być dla nich tylko przystawką przed daniem głównym.

– Wiele osób, z którymi rozmawiałem przekonywało mnie, że ta rywalizacja zakończy się już po czterech spotkaniach. Katowiczanie wyciągnęli wnioski z poprzedniego sezonu i wzmocnili skład. W starciu z mającymi swoje problemy oświęcimianami są faworytem, ale uważam, że biało-niebieskich stać na to, by wygrać jeden lub dwa mecze. Musi zostać spełnionych kilka warunków.

Zatem?

Oświęcimianie muszą zagrać niezwykle konsekwentnie. Sporo zależeć będzie także od dyspozycji Michala Fikrta oraz Andreja Themára. Jeśli pierwszy zaprezentuje się tak, jak w zeszłorocznych starciach z Cracovią, a drugi zrobi użytek ze swojej najgroźniejszej broni, to Unia sprawi niespodziankę. 

Wiele mówiło się o tym, że Unia była w tym sezonie Themáro-zależna. 

– Ta teza ma uzasadnienie. Wystarczy choćby wspomnieć mecz na własnym lodzie z Comarch Cracovią, w którym oświęcimianie przegrywali już 0:3. Słowak zrobił różnicę, skompletował hat tricka i zaliczył asystę przy trafieniu bodajże Radima Haasa. 

Widziałem wielu obcokrajowców w Polskiej Hokej Lidze, ale do tej pory nie było takiego, który posiadałby taki strzał z nadgarstka. Silny i niesygnalizowany. Andrej jest silny „na krążku”, a także potrafi wykorzystać zarówno technologię kija, jak i swoją siłę w rękach. Wiem, że kibice Unii chcieliby, aby w każdym meczu strzelał po trzy gole, ale nie jest to realne. Jednemu zawodnikowi niezwykle trudno w pojedynkę wygrać mecz. 

Niemniej uważam, że fani biało-niebieskich będą zadowoleni z tego, gdy ujrzą zespół walczący z pianą na ustach. Zresztą trenerzy, z którymi miałem okazję pracować zawsze powtarzali: „jeśli przegrałeś, a dałeś z siebie wszystko, to masz czyste sumienie. To chyba najlepsze podsumowanie. 

Rozmawiał: Radosław Kozłowski



Powrót

Komentarze:

Andrej Themar Andrej!
ino GieKSa!!!
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V