Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 11336

Krakowianie bliżej złota

2019-04-07 20:40:58

W trzecim meczu finału play-off hokeiści Comarch Cracovii pokonali na wyjeździe GKS Tychy 5:3 i w serii do czterech zwycięstw prowadzą już 2:1. Po dwie bramki dla „Pasów” zdobyli Damian Kapica i Adam Domogała.


W dotychczasowych starciach obu ekip obowiązywały dwie reguły. Pierwsza mówiła o tym, że spotkania kończyły się wygranymi gospodarzy. Z kolei druga, że na prowadzenie jako pierwsi wychodzili krakowianie. O ile pierwszą można już wykreślić, to w 7. minucie wynik spotkania otworzył Damian Kapica. Skrzydłowy ekipy z grodu Kraka dobił uderzenie Jaakko Turtiainena.

Chwilę później mógł być remis. Olaf Bizacki przymierzył z linii niebieskiej i guma między parkanami Miroslava Kopřivy przemknęła do siatki. Czeski bramkarz od razu ruszył z pretensjami do arbitrów, a ci zdecydowali się obejrzeć zapis wideo. Po krótkiej analizie uznali, że Gleb Klimienko przeszkadzał golkiperowi „Pasów” w interwencji.

Podopieczni Rudolfa Roháčka mieli kilka dobrych okazji na podwyższenie prowadzenia. Jednak John Murray obronił uderzenia Kapicy i Tvrdoňa. W 19. minucie po zagraniu Damiana Kapicy guma tańczyła w polu bramkowym, skąd wybijał ją Kamil Górny. Dobitki szukał Kamil Kalinowski, ale tyski defensor odbił krążek ramieniem.

Chwilę później doszło do szarpaniny pod bandą. Na ławkę kar zostali odesłani właśnie Kapica i Filip Komorski. Skrzydłowy Cracovii otrzymał w sumie czterominutowe wykluczenie, więc gospodarze grali w przewadze. Aleksiej Jefimienko podał do Mateusza Bryka, a ten odegrał do Tomáša Sýkory, którego strzał z pierwszego krążka zaskoczył przemieszczającego się Kopřivę.
Po pierwszej odsłonie na tablicy świetlnej widniał więc remis 1:1.

Po zmianie stron tyszanie rzucili się do ataku i objęli prowadzenie. Spod linii niebieskiej uderzał Mateusz Bryk, a krążek strącił Mateusz Gościński. Golkiper Cracovii odbić krążek, ale przy dobitce Jarosława Rzeszutki nie miał już żadnych szans. Środkowy trójkolorowych gola zadedykował swojemu synowi Oliwierowi, który przyszedł na świat cztery dni temu.

Kto wie, jak ułożyłby się ten mecz, gdyby w 28. minucie Michael Cichy pokonał w sytuacji sam na sam bramkarza „Pasów”.

Tymczasem niewykorzystana sytuacja zemściła się na gospodarzach.. Jeszcze w drugiej odsłonie krakowianie zdobyli trzy bramki i zrobili milowy krok w kierunku zwycięstwa. Dwukrotnie Johna Murraya zaskoczył Adam Domogała, a raz Damian Kapica. To był kluczowy moment tego spotkania.

Choć tyszanie po golu Mateusza Bryka (48. minuta) zdołali jeszcze złapać kontakt z rywalem, ale krakowianie szybko odpowiedzieli. Na listę strzelców wpisał się Pawieł Czarnaok, który dobijał uderzenie Pawła Zygmunta. Guma odbiła się jeszcze od rozpaczliwie interweniującego Mateusza Bryka i wylądowała w siatce.

Trójkolorowi rzucili się potem do ataków, ale na posterunku był Kopřiva. Niewiele ponad minutę przed końcem meczu trener Andrej Husau postawił wszystko na jedną kartę. Z bramki zjechał Murray, a  gospodarze grali sześciu na pięciu. Ten manewr nie przyniósł zamierzonego efektu.

Powiedzieli po meczu:

Rudolf Roháček, trener Comarch Cracovii: – Kolejny bardzo trudny i bardzo ciężki mecz. Początek pierwszej tercji był lepszy w naszym wykonaniu, z kolei końcówka tejże odsłony, jak i początek drugiej należał do tyszan. Rywale grali bardzo dobrze i strzelili nam dwie bramki. Jednak później znów byliśmy lepsi i zdobyliśmy trzy gole. W ostatniej odsłonie staraliśmy się grać przede wszystkim odpowiedzialnie. Popełniliśmy błąd, straciliśmy bramkę i to spotkanie stało się dramatyczne. Na szczęście szybko odpowiedzieliśmy i mieliśmy ten mecz pod kontrolą. 

Andrej Husau, trener GKS-u Tychy: – Ciężko mi zarzucić coś swoim podopiecznym, bo dawali z siebie wszystko i pracowali. Nie mogę powiedzieć, że nie mieli dziś chęci, brakowało im szybkości czy pracy siłowej. Niby wszystko mieliśmy, ale przegraliśmy. To boli. Oczywiście przeciwnik strzelił bramki po naszych błędach. Uważam, że mieliśmy dziś dużo sytuacji do wyrównania wyniku tego spotkania, a nawet wyjścia na prowadzenie. Na razie nie wiem, czy zabrakło nam chłodnej głowy czy dobrze w tamtych sytuacjach zachował się golkiper gości. Zobaczę to na wideo. Pojutrze następny mecz, a my przygotowujemy się. 


GKS Tychy – Comarch Cracovia 3:5 (1:1, 1:3, 1:1)
0:1 - Damian Kapica - Jaakko Turtiainen, Miloslav Jáchym (06:09),
1:1 - Tomáš Sýkora - Mateusz Bryk, Aleksiej Jefimienko (19:24, 5/4)
2:1 - Jarosław Rzeszutko - Mateusz Gościński, Mateusz Bryk (20:52),
2:2 - Adam Domogała - Paweł Zygmunt, Emil Švec (28:41)
2:3 - Damian Kapica - Pawieł Czarnaok (38:37),
2:4 - Adam Domogała - Marek Tvrdoň, Emil Švec (39:44, 5/4),
3:4 - Mateusz Bryk - Gleb Klimienko (47:29),
3:5 - Pawieł Czarnaok - Paweł Zygmunt (50:34).

Sędziowali: Włodzimierz Marczuk - Maciej Pachucki (główni) – Patryk Kasprzyk, Daniel Lipiński (liniowi).
Minuty karne: 22 (w tym 10 minut za niesportowe zachowanie dla Michała Kotlorza) – 10.  
Strzały: 29-28.
Wznowienia: 34-30.
Widzów: ok. 2500.
Stan rywalizacji (do czterech zwycięstw): 2:1 dla Cracovii.
Kolejny mecz: we wtorek w Krakowie (18:15).


GKS: Murray – Pociecha (2), Ciura (2); Witecki, Cichy, Szczechura – Górny, Bryk (2); Bagiński, Rzeszutko, Gościński – Kolarz, Kotlorz (12); Klimienko (2), Komorski (2), Jefimienko – Bizacki; Sýkora, Galant, Michnow.
Trener: Andrej Husau

Cracovia: Kopřiva – Kruczek, Czarnaok; Turtiainen (2), Kalinowski, Kapica (4) – Rompkowski, Noworyta; Csamangó, Vachovec (2), Bepierszcz – Jáchym, Ježek; Švec, Domogała, Tvrdoň – Drzewiecki, Bryniczka, Zygmunt (2) oraz Kamiński.
Trener: Rudolf Roháček



Powrót

Komentarze:

Nienawidzę finałów z Cracovią
Natomiast kochasz polfinały z Podhalem !!!
nieszczególnie, wolę z nimi finały
Ja za to uwielbiam finał z Tychami
w szoku nie jestem, ale z tej okazji wódki ci nie postawię
Ministrem sportu powinien zostać Ziobro i by tu miał roboty kupę powstał by wszystkich sędziów za kolacje z profesorem my nie gramy z drużyną tylko z coma...em i tyle pasy k..... a nie gol
jaki idol, taka wypowiedz
Świetoszki wielkie poziom waszego zachowania poniżej krytyki.
wina tuska o nie RUDOLFA brawo Rochaczek
Gratulacje dla obu drużyn za super mecz. Oby następne równie emocjonujące.
Tvrdoň zasłużył na nagrodę Dantona sezonu...
Wasz idol Bagiś dawno wszystko zgarnął!
. Nie rozumiem czemu nie uznali bramki. Wydaje mi się że gracz Tychów co prawda wjechał minimalnie w pole bramkowe ale był naciskany przez zawodnika Cracovii. Komentatorzy też byli pewni prawidłowej bramki.
Filipiak zapłacił sędziom za zwycięstwo więc musieli działać i pilnować wyniku ;)
26min 52s (specjalnie dla was wąsy )

http://sport.tvp.pl/41954188/hokej-phl-3-mecz-finalowy-gks-tychy-comarch-cracovia
Fruwaj * Cię strasznie boli o tego Filipiaka
Mecz im się zaczął układać, to go oddali i 3 bramki dali sobie wbić przed końcem tercji. Złapali kontakt - wbili sobie samobója. Nie ma co dodawać do tego. Już wracali z niezłych tarapatów, więc tylko można czekać, co dalej.
1. Brygada RR skrupulatnie realizuje taktykę: wyjść na prowadzenie, a potem niech rywale biją głową w mur (czyt. w brzuch Koprivy)
2. Najważniejsze, że nie wyjdziemy już na prowadzenie 3-1 w serii- tego chyba nikt w Tychach nie chciał (czyt. nikt by nie wytrzymał)
3. Mam dziwne przeczucie,że tyski karnet plejofowy będzie zakreślony 12 razy
4. Tyski doping nie istnieje bez bębna, tak jak gra GKS- u bez Gleba
5. Ta natrętna myśl wciąż mnie prześladuje od lat: a co jeśli to my sami rzuciliśmy kiedyś nieopatrznie klątwę na nasze lodowisko, śpiewając tę pieśń :"wiiiiiii-ce-mistrzostwo, w historii miałaś, drużyno nasza ukochana..."
Z dwojga złego wolę Cracovię, która pokazuję jak wspaniałą ligą jest PHL.
Który to już finał zostaniemy wy....przez Cracovię?Bo już się pogubiłem.
Wiecznie drudzy z j... srebrem.Nie mieliśmy, nie mamy i nie będziemy mieć patentu na Cracusów. Rochaczek to cwany lis i z 5 miejsca po sezonie zasadniczym zrobi MAJSTRA.Wspomnicie moje słowa.
W sezonie 2002/2003 w DEL Krefeld zdobył mistrzostwo z 6-tego miejsca :). To jest hokej
Zaschauer,po co sięgasz tak dawno .W szwajcarii nie dawno z ósmego.
Do mario.kornik 1971, nie śledzę za bardzo szwajcarskiej ligi, ale piękno play off to: „nieważne z którego miejsca zaczynasz ważne kto wygra ostatni mecz” :))
ok.
mam dość finałów z Cracovią. Mam dość. Po prostu,*, dość!
Płacz Bombi , płacz !!!
Jeszcze nic nie jest przesądzone, mamy stan 2-1, proponowałbym nie popadać w czarną rozpacz.
Co przerwa to sędziowie przy za-
wodnikach Cracovii.Czyżby byli
na garnuszku u p. Filipiaka?
No gdzie , no gdzie są ci obcokrajowcy brawo Polacy i oni chcą ligę otworzyć na odpady.
To wstyd, że ja z Oświęcimia kibicuję Tychom. Ale nie mogę inaczej po tym, jak Rohacek wydymał UNIĘ z Jachymem i Jeżkiem. Wcisnął nam ich na kilka miesięcy na przetrzymanie, żebyśmy ich utrzymywali do playoffów, po czym ich sobie odebrał. Jestem na 100% pewny, że byli od początku tak dogadani.
1 Jeśli sędziowie będą pokazywać to co dzisiaj to obawiam się że może dojść do przemocy.
2 Cichy dzisiaj byłby kompetentny tylko do otwierania drzwi do boksu.
3 W następnym męczy w bramce tylko Lewartowski.
Słabo to widzę Rochaczek ma na nas sposób i to widać z meczu na mecz w Środę bedziemy praktycznie wszystko wiedzieć zawsze finały z Cracovią mamy pecha i to boli myślę że jak bedziemy może mieli takiego bramkarza jak Kopřiva z Cracovi to wtedy mamy większe szanse Gość jest nie do przejścia był bedzie jest Tyski GKS!!!
bo Cracovia ma bramkarza a my mamy Murarza ...
Gdzie był ten ich bramkarz przy bramkach, słupki mu się pomyliły? Jak tylko strzelisz tak jak należy, albo rozegrasz akcję jak należy to jest taka samą gwiazdą jak wielu innych i kilku z PHL. Każda gwiazda świeci tak jak pozwalają jej inne dookoła.

Przegrywamy bo gramy dramatycznie momentami, choć do momentu straty 1 bramki czy później kolejnych nie było źle, ale ja się pytam jak to jest, że Murrayowi podcinają gardło łopatką kija i nic się nie dzieje, a parę minut później Klimenko stoi(nie widziałem powtórek) przed Koprivą i wielkie poruszenie? O absurdalnych decyzjach w dalszej części meczu nie ma co pisać, poziom nieudolności sędziowskiej osiąga swoje szczyty w tegorocznym PO, co potwierdzają coraz to kolejne afery, weryfikacje, nagrania.
na dziś jest w meczach 1-2 , jeśli we wtorek będzie 1-3 to będziemy mieć w majtach ciepło a ślizgacze gorąco ...
Gbr22, Kopriva pewnke byl wtedy myslalmi w tym samym miejscu co Jasiek Murarz jak udal ske na spacer wtedy gdy Kapica objechał mu bramkę ;)
Podcinają gardło? Tam nawet nie było kontaktu, gdyby Jasio Symulant dostał kijem w gardło to zwijałby się do teraz, tak jak po tym bestialskim faulu z Podhalem.
A Klimenko nie tyle w polu stał, co podłożył Koprivie nogę, a to chyba różnica.
Prawda jest taka, że dostaliście 5 bramek, z czego ostatnią strzeliliście sobie sami i szukacie winnych wszędzie dookoła, tylko nie w drużynie
Porfiry, w którym miejscu szukam winnych wszędzie tylko nie w drużynie? Wyraźnie napisałem że zawodnicy dają ciała., a sędziowie po prostu si,ę nie nadają skoro jeden zawodnik wjeżdża w drugiego jadącego do krążka, a to ten drugi dostaje karę itd.
Mam pytanie technicze:czy bramka odbita od nogi może zostać uznana a przypadkowo od lyzwy juz nie? Zwracam uwagę ze w meczu Unii z Katowicami bramka wpadł odbija od lyzwy, natomiast dziś odbija się nogi Bryka i jest uznana
tylko, że tu od obrońcy
Bryk gra w Tychach więc strzelił sobie do własnej bramki (a raczej sie od niego odbiło) więc gol zdobyty prawidłowo - nie ma dyskusji...gdyby to np. Kapica strzelił nam nogą to wtedy gol byłby niezunany.
Gdyby można sie było przyczepić - ale nie ma sensu (!) - to do gola nieuznanego dla GKS gdzie Klimienko był wepchniety w pole bramkowe...ale to już nieistotne teraz jest 2:1 dla Cracovii i gramy dalej. Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Decyzje sedziowskie są nieodwracalne...choć czasem nietrafione...ale taki sport. Mylą się w dwie strony...bo są słabi...a, że zawdonicy próbuja przechytrzyć/oszukać sędziów to normalne...trudniej mają Ci co grają kilka sezonów w lidze bo sędziowie znają ich zagrania albo maja już przyklejoną łatkę i dostają czasem kare z czapki....taki urok tej ligi.
Widzę, że w Tychach, według władz klubu, zainteresowanie finałem jest dużo mniejsze niż 7. spotkaniem 1/2 finału z Podhalem, skoro była wpuszczona grupa kibiców z Krakowa.
Dzisiaj mecz Cracovii wygrały trzy persony: Marczuk, Pachucki i Murray
znowu ten syndzia
Po pierwsze para sedziow powinna ogladac finaly w TV a nie sedziowac. Za duzo bledow jak na jeden mecz (w obie strony).
Po drugie jak sie nie strzela 100 ktore sie ma to ciezko wygrac...no i bledy. Cracovia je wykorzystala i pozbylismy sie atutu wlasnego lodu...nastepna bitwa we wtorek.
Bohaterem meczu jak dla mnie Murray, dobre piwo sie mu nalezy od zawodnikow z Cracovii ;)
A ja się pytam jakim cudem Kraków ściągnął do siebie takiego bramkarza?
To nie cud to Rudolf!
Rohacek to jednak kozak. Mam wrażenie że im więcej osób go krytykuje on staje się lepszy.
zna swój fach i jest w tej lidze na tyle długo, żeby wiedzieć kto i co potrafi - zna wszystkich zawodników, obserwuje, wyciąga wnioski.
Wykorzystuje ten atut bezwględnie. W innych klubach trenerzy sa 2-3 lata i adieu! Zanim pozna dobrze lige i drużyne, poukłada to trafia gdzieś indziej. Doświadczeniem i ograniem na własnym podwórku Rohaczek ma +1 vs reszta. + klub jest kogoś a nie miasta (czyli niczyj albo wszystkich)...Prezes podejmuje decyzje i boom!! tak się dzieje a jak komuś nie pasuje to nara.... W innych klubach odpowiedzialność jest rozmyta, czasem grajki mają więcej do powiedzenia niż trener więc łatwiej zarządowi zwalić wine na trenera i uratować stołek - ot i cała filozofia w skrócie. Do tego trafione transfery i masz całą układankę. jak będzie liga open to tylko woda na młyn dla takich klubów - ogarną się najszybciej bo decyzjce i działania są szybkie. Tu i teraz.
Szkoda ze w pierwszym meczu Drzewiecki nie strzelil karnego bo byloby juz w zasadzie pozamiatane
Jak Tyscy wygrywają to jest "byliśmy lepsi"
Jak wygrywa Cracovia to jest "kupiliscie sędziów"
Czytając komentarze to jeszcze nigdy uczciwie nie wygraliśmy z Tychami :)
@Sheep jakoś nie widziałem tłumów pod kasamu, które nie dostały biletów, tak Cie boli ze byliśmy? To może my tak samo zaczniemy podchodzić, po co Was wpuszczać, tylko lupki słonecznika wszędzie się walają.
Proszę nie sugerować się opiniami 2 on, które w emocjach coś sobie piszą
"nikt nie zabronił strzelać bramek"
Z tym słonecznikiem to przyznam rację, jak Tychy przyjeżdżają to na hali jak w chlewie od tego słonecznika. No biedni są, szkoda że ewidentne rzuceniena bandę na zygmuncie zamiast 2+10 potraktowano jako spowodowanie upadku za 2, a siedziałby za to chyba kotlorz albo bryk. Tacy ci sędziowie przeciwko Tychom.
Mądralo,zobacz sobie cały mecz
w tv a potem pisz.Kapica nawet przy pierwszym golu strzela stojąc
w polu bramkowym.Tu nie chodzi
o Wasz wygrany mecz tylko sędziowanie.
Murray słabo ! Przynajmniej dwie bramki jego , kopriva broni naprawdę super . A w meczu ? Cracovia gra cały czas to samo pressing pressing a nasi się tracą przy tym nie umieją wyjść spod tego presingu . Lewar do bramki na kolejny mecz Jasiek jest słaby wolny ! Nie wiem co to miało być jak przy którejś z bramek po prostu nie wrócił sobie do bramki!!
Fakt. Jeszcze nie widziałem bramkarza, który by sobie stal obok własnej bramki i ogladał co się dzieje za nią, może za mało widziałem jeszcze
Porfiry...klimienko był przez obrońcę wpychany w pole bramkowe A kontakt lyzwami był jeszcze przed polem bramkowym...bramka prawidłowa. Gramy dalej i potrafimy grać z nożem na gardle.Do końca wierzę w swoja drużynę ZAWSZE! Tylko Tyski GKS!!!
Masz przecież video (00:26:27 i dalej). Tylko dzwiek wylacz bo goscie pi.rdol. cos nie na temat (od tego momentu ogladalem bez komentarza). Lyzwa w polu bramkowym blokuje mozliwość przemieszczenia się bramkarza - bez watpliwosci. No ale, dla dobra hokeja proponuje uznac, że byl gol i zweryfikowac wynik na 4:5 :).
bramka niestety nieprawidłowa. Tutaj nie ma się o co kłócić
wiadomo co z Kolarzem? Meczu nie dokończył
ponoć koniec sezonu przez złamane żebro
Ulubieńcy centrali kontra nieskuteczni... wynik finału łatwy do przewidzenia
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.



UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V