Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 5218

Napór Lotosu Gdańsk przyniósł zwycięstwo!

2020-01-15 21:05:43

Hokeiści Lotosu PKH Gdańsk wygrali z Comarch Cracovią i zapewnili sobie szóste miejsce przed piątą rundą, która będzie rozgrywana według tabeli Bergera. Napór gospodarzy przyniósł wyrównanie w 45. minucie a do rozstrzygnięcia potrzebne były rzuty karne, lepsi w nich okazali się gdańszczanie.

Spotkanie 39. kolejki na prośbę "Pasów" rozegrano dzień później ze względu na udział krakowian w turnieju finałowym Pucharu Kontynentalnego.

To właśnie przyjezdni doskonale rozpoczęli mecz i już w 36 sekundzie krążek zatrzepotał w siatce. Miha Štebih wstrzelił gumę z niebieskiej i zasłonięty Tomáš Fučík przepuścił krążek do siatki. Później trwała wymiana ciosów, ale znakomicie spisywali się obaj bramkarze i po pierwszej tercji Cracovia miała skromne prowadzenie.

Marek Ziętara musiał odpowiednio zmotywować swoich podopiecznych w szatni. Ci od razu ruszyli do śmielszych ataków, ale jak w transie bronił Miroslav Kopřiva. Czech wygrał pojedynek sam na sam z Władisławem Jełakowem, a także efektownie złapał krążek po strzale w okienko Vlastimila Bilčíka. Cracovia zrewanżowała się próbami Kapicy i Tvrdoňa, ale szczęście było po stronie golkipera Lotosu.

Gospodarzom zostało 20 minut na wyrównanie, a naprzeciw siebie mieli mur w postaci bramkarza "Pasów". Udało się go jednak przełamać w 45. minucie, kiedy to liczebną przewagę na bramkę zamienił niezawodny Josef Vitek. Biało-niebiescy próbowali pójść za ciosem i zmarnowali kilka doskonałych okazji, a dwa razy w sukurs Kopřivie przyszedł słupek.

Remis utrzymał się do końca meczu i potrzebna była dogrywka. W niej lepsze okazje miały "Pasy", ale doskonale interweniował Fučík i doszło do serii rzutów karnych. Te lepiej egzekwowali gospodarze, a pokonać się nie dał bramkarz Lotosu i cenne dwa "oczka" zostały nad morzem. 


Lotos PKH Gdańsk - Comarch Cracovia 2:1 k. (0:1, 0:0, 1:0, d. 0:0, k. 2:0)
0:1 Miha Štebih - Michal Vachovec (00:36)
1:1 Josef Vítek - Jan Steber, Petr Polodna (44:33, 5/4)
2:1 Petr Polodna (65:00, decydujący rzut karny)

Rzuty karne: Damian Kapica (-), Petr Polodna (+), Zdeněk Bahenský (-), Jegor Rożkow (-), Mateusz Rompkowski (-), Damian Szurowski (+), Michal Vachovec (-).

Sędziowali: Przemysław Gabryszak, Marcin Polak (główni) - Sajmon Grelich, Dariusz Pobożniak (liniowi)
Minuty karne: 6-8
Strzały: 41-27
Widzów: 1700

Lotos (2): Fučík (Studziński n/g) - Bilčík (2), Havlík; Steber, Polodna, Vitek - Szurowski, Krasowskij (2); Jełakow, Rożkow, Gołowin - Pastryk, Lehmann; Danieluk, Pesta, Marzec - Naróg; Stasiewicz, Mocarski, Smal, Popow.
Trener: Marek Ziętara

Cracovia (2): Kopřiva (R. Kowalówka n/g) - Ježek, Štebih; Mikula, Vachovec, Tvrdoň - Gula, Rompkowski; Bahenský, Leivo, Kapica (2) - Kruczek, Bychawski; Domogała, Bepierszcz (2), Drzewiecki - Pač, Musioł Gajor (2), Bryniczka, Kamiński.
Trener: Rudolf Roháček.



Powrót

Komentarze:

I tak trzymać.
no chyba NR 44 strzelil decydujacego karnego
Szurowski strzelił decydujacego
Jak się wygrywa w karnych wyżej niż 1:0 to o ile dobrze kojarzę uznaje się, że już ten gol na 1:0 był rozstrzygający o wyniku, a więc decydujący (czyli Polodny). Ale fajnie, że Szurowski postawił kropkę nad i. Oba karne strzelone bardzo ładnie, a cały mecz bardzo emocjonujący i na dobrym poziomie.
Jak dla mnie decydujący karny wykonał Szurowski. Gdyby było 1:1 i by strzelił na 2:1 to wykorzystał decydujący najazd. A to komu zostanie przypisana bramka to już osobna sprawa
Dlaczegóż to Szurowski ? Czy przy zwycięstwu np 4;1 to zwycięski gol strzela zawodnik który zdobył gola numer cztery, czy zawodnik który strzela gola numer 2 ? Podobnie jest w karnych.
Jak widzę Czesi w Gdańsku nadal niezawodni:)
Tekst do poprawy panie redaktorze. Polodna w karnych strzelał tylko raz. Szurowski strzelił drugiego, decydującego karnego.
Dlaczego w Krakowie nie gra Urban ten nowy Czechoslowak?
Antybiotyk ostatnio brał i może się jeszcze nie wykurował.
Mecz naprawdę świetny, dużo się działo :)
"Miha Štebih wstrzelił gumę z niebieskiej i zasłonięty Tomáš Fučík przepuścił krążek do siatki." - niezupełnie tak było. Ta wrzutka nawet nie leciała w światło bramki, poszedł rykoszet od łyżwy i to zmyliło bramkarza.
Kapica to kawał ch..a i aktora. Do bolywood z nim, a nie do reprezentacji. To wstyd, żeby reprezentant kraju przy symulowaniu faulu krzyczał jeszcze "ała!" Zaboli cię kiedyś Kapica, oj zaboli i nie zdążysz uciec z lodu.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V