Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 14755

Oświęcimska twierdza padła. GKS powstał z kolan (WIDEO)

2020-10-16 21:00:11

W najciekawiej zapowiadającym się meczu 11. kolejki Polskiej Hokej Ligi Re-Plast Unia Oświęcim przegrała na własnym lodzie z GKS-em Tychy 2:3 po rzutach karnych. Dla biało-niebieskich była to pierwsza porażka poniesiona przy Chemików 4 od 18 spotkań!


Obie drużyny przystąpiły do spotkania osłabione. W zespole biało-niebieskich zabrakło Jakuba Wanackiego, Miroslava Zaťki, Petera Bezuški i Teddy’ego Da Costy. Trzech defensorów dochodzi do siebie po odniesionych urazach, a Da Costa jest przeziębiony. Zresztą z tego samego powodu w boksie Unii nie pojawił się trener Nik Zupančič, którego zastąpił duet Michal Fikrt – Dariusz Kosek.

Z kolei Krzysztof Majkowski, szkoleniowiec GKS-u, musiał zestawić skład bez Petera Novajovský’ego, Bartosza Ciury i Jakuba Witeckiego. 

– „Novajka” jest kontuzjowany, a Bartek i Kuba chorzy – wyjaśnił trener mistrzów Polski.

Mimo braków kadrowych spotkanie mogło się podobać. Nie zabrakło w nim emocji, walki, okazji strzeleckich i twardych starć pod bandami. Ale po kolei.

Spóźniona reakcja

W pierwszej odsłonie klarownych okazji strzeleckich było jak na lekarstwo. Wspomnijmy, że Clarke Saunders w świetnym stylu obronił strzał Alexandra Szczechury, a John Murray mógł mówić o sporym szczęściu, bo po uderzeniu Aleksieja Trandina uratował go słupek.

W 19. minucie wynik spotkania otworzył Luka Kalan, który dynamicznie wjechał do tercji i pociągnął z nadgarstka. Tyski golkiper zareagował zbyt późno, więc pozostało mu tylko wyciągnąć gumę z siatki.

Pierwsza odsłona była wyrównana, choć przegraliśmy ją 0:1. W drugiej odsłonie rywale przeważali. Straciliśmy jednego gola i trzeba przyznać, że był to dla nas najniższy wymiar kary – ocenił Krzysztof Majkowski. – Jednak chwilę przed tym, jak rywale strzelili gola na 2:0 świetną okazję miał Alex Szczechura, ale trafił w słupek.

Wspomnianego gola, po wzorowo rozegranej kontrze Aleksieja Trandina i Martina Przygodzkiego, zdobył Eliezer Sherbatov. Izraelczyk posłał gumę nad leżącym Johnem Murrayem i utonął w ramionach swoich kolegów. Później dobre okazje mieli jeszcze Piotrowicz, Przygodzki i Kowalówka, ale nie zdołali pokonać tyskiego golkipera.

Napór tyszan

Od początku trzeciej odsłony tyszanie rzucili się do ataku i zepchnęli biało-niebieskich do głębokiej defensywy. Efektem tego były szanse Michaela Cichego i Christiana Mroczkowskiego. Krążek po uderzeniu tego pierwszego otarł się o słupek, a po próbie „Mroczka” guma zatańczyła w polu bramkowym. To były ostrzeżenia, z których gospodarze nie wyciągnęli wniosków. 

W 49. minucie na ławkę kar trafił Lassi Raitanen, a tyszanie wykorzystali okres gry w przewadze. Michael Cichy dograł w tempo do Filipa Komorskiego i Clarke Saunders nie miał żadnych szans.

Chwilę później wyrównał Alexander Szczechura, wykorzystując dogranie Christiana Mroczkowskiego.

Szkoda tych straconych dwóch bramek. Na początku trzeciej odsłony przytrafił nam się przestój i popełniliśmy kilka błędów – kręcił głową Michal Fikrt, trener Re-Plast Unii. – Jestem jednak zadowolony z zaangażowania zespołu.

W końcówce jego podopieczni ruszyli do ataku, ale mimo dobrych okazji nie zdołali zadać decydującego ciosu. Najbliżej szczęścia był Martin Przygodzki, ale jego uderzenie w sobie tylko znany sposób wybronił John Murray.

Żelazne nerwy

Rozstrzygnięcie nie zapadło ani w regulaminowym czasie gry, ani w dogrywce, choć w dodatkowym czasie gry kapitalną okazję miał Jere Helenius. Fiński skrzydłowy przegrał jednak pojedynek sam na sam z Johnem Murrayem.

Sędziowie zarządzili więc serię rzutów karnych, a w niej skuteczniejsi okazali się goście i to na ich konto trafiły dwa punkty. Warto też dodać, że dla trójkolorowych było to ósme zwycięstwo z rzędu, odniesione w tym sezonie.


Re-Plast Unia Oświęcim – GKS Tychy 2:3 k. (1:0, 1:0, 0:2, d. 0:0, k. 1:2)
1:0 - Luka Kalan - Patryk Noworyta (18:04),
2:0 - Eliezer Sherbatov - Martin Przygodzki, Aleksiej Trandin (26:52),
2:1 - Filip Komorski - Michael Cichy, Alexander Szczechura (49:37, 5/4)
2:2 - Alexander Szczechura - Christian Mroczkowski (51:35),
2:3 - Filip Komorski – decydujący rzut karny.

Sędziowali: Paweł Kosidło, Tomasz Radzik (główni) – Dawid Pabisiak, Marcin Młynarski (liniowi).
Minuty karne: 6-4.
Strzały: 38-31 (8-10, 11-6, 19-15)
Widzów: 750.

Re-Plast Unia: Sauders – Raitanen (2), Pretnar; S. Kowalówka (2), Kalan, Koblar – Glenn, Luža; Sherbatov, Trandin, Przygodzki (2) – M. Noworyta, P. Noworyta; Helenius, Garszyn, Oriechin – Piotrowicz, Krzemień, Malicki oraz Dudkiewicz.
Trenerzy: Michal Fikrt, Dariusz Kosek.

GKS Tychy: Murray – Havlík (2), Pociecha; Gościnski, Komorski (2), Wronka - Seed, Kotlorz; Dupuy, Galant, Marzec – Kogut, Bizacki; Szczechura, Cichy, Mroczkowski – Krzyżek, Rzeszutko, Gruźla oraz Jeziorski.
Trener: Krzysztof Majkowski.




Powrót

Komentarze:

...mistrza poznaje się po tym, jak kończy ;)
Księga skarg i zażaleń zostaje otwarta.
Trzeba było oglądać ładny mecz niż wypociny ruchaczka :,-)
Młodziutki Sanok zjadł was jak niemowlaków na podwieczorek.
Początek trzeciej tercji nonszalancją ktora się zemściła i dobrze
Nie nonszalancja, tylko zbyt defensywne nastawienie
Mecz ciekawy. Bardzo wyrównany. Najbardziej boli to, że ostatni z udziałem publiczności.
Przegrana na własne życzenie. Nie wiem kto wpadł na pomysł żeby 3 tercję bronić wyniku ale słabo to wyszło. Z trybun wyglądało to tak jakby sił im zbrakło ale po bramce na 2:2 dziwnie dostali wiatru w żagle tylko szczęścia zabrakło.
Hegemon boi się Terminatora a Terminator Hegemona , ot cała tajemnica co do oceny , analizy czy innych wywodów na temat naszych szpili :D
Otóż to ;)
Hubalu masz rację. Mecz super dzisiaj wasza ale mam nadzieję że się odwróci jeśli będzie liga.
zawsze wam szczescia brakuje hehe glupie usprawiedliwenie, dzis poznaliscie sile Mistrza a to nie wszystko bo bedzie tylko lepiej
Jesteście mocni ale dzisiaj szczęście po waszej stronie
Kuzyn, obiektywny raczej nie jestem, ale patrzac na opisowka to były jakieś słupki czy tuż obok słupka strzały, a nawet w okienka Wam bramkarz wybronił, więc gdyby nie to "szczęście" to mogłoby nie być nawet dogrywki. Jakby nie patrzeć to jest to komentarz w stylu "meczu nie widziałem, ale się wypowiem"
Cichy Szczechura Mroczkowski najlepszy atak w lidze.
Dok ładnie Tak
ech, gdyby Ich tak jeszcze oklaskiwać w rep .Polski ...
Tytuł artykułu pozwolił sądzić, że GKS rozbił Unię przynajmniej różnicą 3 bramek. A tu raptem zwycięstwo i to po karnych. Mecz na pewno musiał być zacięty. Ani Unia nie przegrała, ani GKS nie wygrał. Sprawiedliwy byłby remis, ale w hokeju to niemożliwe! Jednak w obliczu pandemii czy ma to jakieś znaczenie kiedy ludzie walczą o życie?
to po uj tu marudzisz ?

tu ludzie rozumni kochający hokej , żyjący !
Te resztki w Twojej głowie też walczą o życie i nie masz do nich kompletnie szacunku...
Czy tylko ja nie widzialem bramki Cichego i w powtórce rowniez jej nie widzę?
Myślę że marcinek73 też jej nie widzi. Przez środek bramki przechodzi pręt mocujący, jakby nie było widać i właśnie w niego trafił Cichy.
Chętnie bym zobaczył to wideo co widział sędzia bo byłem na meczu i gola nie widziałem i na tym skrócie tez nie widzę
ileż to ja z wysokości trybun bramek nie widziałem a padły , hokej jest szybką grą i takie sytuacje często się zdarzają więc po to sędziowie mają do dyspozycji monitoring - koniec pie3dolenia !
bylem na meczu i tez nie widzialem zeby byla bramka.dzisiaj obejzalem ten karny klatka po klatce i niestety bramka byla tyle w temacie
PEL dlaczego niestety ? ale brawa za obiektywizm choć wymuszony :)
hubalu moze wymuszony ale zadalem sobie troche trudu zeby udowodnic (sobie)ze jednak sie mylilem co do werdyktu pasiakow,a co do karnego w wykonaniu Cichego to polce lizac .
Moim zdaniem pierwsze 3-4 min dla Tych wyszli wysoko i nasi mieli problemy, potem się to wyrównało może ciut lepiej Unia i skończyło się 1-0 po 1 ter ,w drugiej odsłonie na początku mecz równy ale z każdą kolejną minutą Unia zaczęła dominować i momentami miala duża przewagę i zrobiło się 2-0 ,choć sporadycznie ale groźne wypady gości i wyglądało że Tychy siadły i sądziłem że po przerwie jakieś 5-7 min rusza ostatkiem sił na Unię ,ale nie sądziłem że aż tak zdominują naszych jakieś 15 min Unia nie mogła się połapać w tym wszystkim i zrobiło sie2-2 i tu trzeba przyznać że całkiem zasłużenie! W końcówce jakieś 2-3 sety naszych chłopaków i można było by skończyć za3 pkt! a jest tylko 1 no cóż szkoda ,ale to jest hokej i graliśmy z b.mocna drużyna .Teraz trzeba kibicować by dziadowski Covid odpuścił choć na tyle by mogło choć wchodzić 25% pojemności lodowisk i pozostaje nam kibicom tylko internet:-) Pozdro
Do momentu strzelenia pierwszej bramki przez Tychy dominowalismy w kazdym elemencie i chwila nieuwagi i znalezlismy sie w dogrywce, tam tez nasza przewaga. Karne tym razem nieudane ale ogolnie styl naszej gry na plus, nie ma co narzekac, walczymy dalej.
Graty dla zwycięzców. Na meczu nie byłem ale czytam że Unia fajnie zagrała. To najważniejsze. Jest pierwszą czwórka a zwyciestwa będziemy liczyć w play off.
jesteś w górach ?
Tak. Dziś Turbacz. Część drogi poza szlakiem. Uczę się ;)
powodzenia satyrku , oby bez deszczu a z Turbacza fajny widok i te połamane drzewa na szczycie
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.
UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V