Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 9452

Czy Jacek Płachta pozostanie selekcjonerem kadry?

2016-05-01 14:43:49

Mistrzostwa Świata Dywizji I Grupy A w Katowicach dobiegły końca. Pora więc na pierwsze podsumowania gry biało-czerwonych oraz ocenę pracy trenera kadry Jacka Płachty. Czy 47-letni szkoleniowiec nadal powinien pracować z reprezentacją?


Jacek Płachta prowadzi reprezentację Polski od 2014 roku, kiedy to przejął drużynę od Igora Zacharkina, którego zresztą był asystentem. Urodzony w Chorzowie były reprezentant Polski może pochwalić się znakomitymi wynikami w pracy z drużyną narodową.

Pierwszym wielkim osiągnięciem trenera było trzecie miejsce na Mistrzostwach Świata Dywizji I Grupy A w Krakowie w 2015 roku. Biało-czerwoni do ostatnich chwil walczyli o awans, jednak w decydującym spotkaniu nie sprostali Węgrom i ulegli 1:2. Warto zaznaczyć jednak, że Polska była beniaminkiem w turnieju i miejsce na podium należy traktować jako sukces.

Kolejnym poważnym sprawdzianem kadry były kwalifikacje olimpijskie. W dniach 12-14 lutego w Papp László Budapest Sportaréna w Budapeszcie odbył się turniej preeliminacyjny do igrzysk w Pjongczang w 2018 roku. Po wysokim zwycięstwie 6:2 z Estonią w pierwszym spotkaniu, Polacy rozgromili Litwę aż 9:1. O awansie zadecydować miał więc mecz z Węgrami. Biało-czerwoni nie przestraszyli się rywala i po zaciętym meczu pokonali "Madziarów" 1:0 po rzutach karnych, rewanżując się równocześnie za porażkę w krakowskim czempionacie. Oznaczało to również awans do dalszych gier eliminacyjnych.

Turniej w Katowicach miał zatem dać odpowiedź, w którym miejscu znajduje się drużyna Jacka Płachty. Jak wiadomo, apetyt rośnie w miarę jedzenia i wielu sympatyków hokeja liczyło na awans kadry do elity. Tak się jednak nie stało. Po dwóch porażkach 1:3 z Włochami i 1:4 z Koreą drużynie groził nawet spadek do trzeciej klasy rozgrywkowej. Wtedy "Orły" Płachty ponownie pokazały, że potrafią grać w hokeja. Zwyciężyli Słowenię 4:1 i Austrię 1:0, co pozwoliło realnie myśleć o promocji do grona najlepszych drużyn świata. Wyniki meczów nie ułożyły się jednak po myśli biało-czerwonych i mimo wysokiego zwycięstwa 10:4 nad Japonią, Polacy zakończyli mistrzostwa na najniższym stopniu podium.

- Moi zawodnicy pokazali charakter w trakcie turnieju. Po dwóch porażkach na początku myśleliśmy, że nie jesteśmy w stanie zbyt wiele tutaj osiągnąć, niewielu w nas wierzyło. Ta drużyna ma charyzmę i jestem dumny ze swoich graczy - powiedział Jacek Płachta tuż po zakończeniu mistrzostw.

Reprezentację Polski już we wrześniu czeka gra w finałowym turnieju kwalifikacji do igrzysk. W Mińsku nasza kadra zmierzy się z Białorusią, Słowenią i Danią, a zwycięzca otrzyma prawo gry o olimpijski medal w Korei. Czy Jacek Płachta poprowadzi drużynę w tych zawodach?

- Mój kontrakt wygasa w czerwcu, więc trudno mi mówić o tym turnieju, ale wiem że mamy drużynę gotową do walki o najwyższe cele. Teraz musimy się uspokoić, ponieważ był to niezwykle stresujący tydzień i spokojnie przeanalizować mistrzostwa - wyjaśnił selekcjoner, który raczej nie powinien obawiać się o zachowanie posady.



Powrót

Komentarze:

Myślę że powinien pozostać na stanowisku. Choć każdy ma jakieś ale co do wyborów kadrowych reprezentantów typu czemu ten a nie tamten to ogólne wyniki są dobre. Szkoda przegranej z Koreą ale zwycięstwem z Austrią i Słowenią zrehabilitowali się. Jak na drużynę złożoną w większości z Polskiej ligi to myślę że wiele więcej bez sporych nakładów finansowych czy naturalizacji nie da się wycisnąć. Zmiana trenera jedynie mogłaby zaszkodzić i zepsuć to co już jest.
Asystent trenera Jacka Płachty?
Powinien zostać do turnieju kwalifikacyjnego IO.
Wynik w turniej MŚ 1A na miarę oczekiwań racjonalnego kibica reprezentacji - 3 miejsce. Cieszy wygrana z Austrią i Słowenią. Szkoda meczu z Koreą.
I chciałbym dodać jedno, na turnieju kwalifikacyjnym do IO normalni kibice patrzą na poziom gry reprezentacji, nie na to czy zrobimy awans. Wszak kibiców propagandy sukcesu nie brakuje.
Żal strasznie, że hejterów po przegranych meczach w MŚ 1A było 3 razy więcej niż kibiców gratulujących wyników w wygranych meczach z przeciwnikami z wyższych lokat w rankingu IIHF.
Takie czasy.
NIE, NIE, NIE i jeszcze raz NIE.

- zero wyciągniętych wniosków względem turnieju w Krakowie
- powoływanie "nazwisk", a nie zawodników w formie. Rok temu nie wziął kreatywnego i gracza w gazie Guzika

i to 2 największe zarzuty. Jak dla mnie to chłop głównie zbiera żniwo, które zasiał Zacharkin...
Rok temu to Guzika bardziej interesowal kontrakt i rozwoj w Cracovii niz jakas kadra...
Dziubiński był w gazie i co pokazał... nic specjalnego.
Radzika Niemiec chyba nie lubi...
Te zwycięstwo ze Słowenią to mnie śmieszy ,wygrali a przeciwnik awansował.To tak jak by Polska piłka nożna w Korei odpadli na początku w grupie a ostatni mecz wygrali z kimś kto już miał awans .Niestety chory system IIHF sprawia że pojedyncze zwycięstwa nie różnią się wiele od porażek , no chyba że ci hymn zagrają ,to fakt lepiej słucha się swego niż cudzy.
Przerzuć się na ping ponga!!
Zostać powinien.Sprawdza się b. dobrze i co najważniejsze zawodnicy chcą z nim współpracować. Na awans jeszcze za wcześnie, chociaż w tej kwestii wiele wyjaśni wrześniowy turniej.
Jestem na nie. Mówię STOP, kolesiostwu, wybieraniu swoich. Brak powołania dla Cichego i Dantona,to po prostu osłabienie. My mamy się otwierać na naturalizowanych, a nie zamykać.Sparing z Litwą i "ciężkie nogi" w dwóch pierwszych meczach turnieju roku.
Cichy ma kontuzje, a Danton to zadne wzmocnienie.
Cichy nie ma kontuzji...jest na testach do jednej z drużyn w khl
Gdzie są teraz ci internetowi napinacze !!!
Jak kadra przegrywała to było ...!!!
minus bo boli d..a !!!
A po za tym Jacek Płachta ! , nie widze innego !!
Idż do okulisty!
do hurahan45 obudził się * !
Podobno budzet zwiasku rosnie( Azory, ministerstwo sportu, garnitury itd) wiec w mojej opinii lepiej jednak zagladnac do sakiewki i sciagnac nowego dobrego coacha. Z szaczunkiem dla dokonan pana Plachty
Cytat z drugiego zdania tego tekstu ....
może pochwalić się znakomitymi wynikami w pracy z drużyną narodową.
Jak to sa znakomite to jakie bylyby gdybysmy jechali na Igrzyska Olimpijskie?
A swoja droga to ciekaw jestem czy pan trener w ciagu ponad dwoch lat podniosl lub podnosi swoje kwalifikacje trenerskie? Taktyki to nie widac bylo w pierwszych dwoch meczach a pozniej chlopaki zagrali ambicja i sercem 1,5 meczu, bo od polowy meczu z Austria nogi juz nie niosly.
Pan Płachta z tą drużyną już kroku naprzód nie zrobi.
On i Odrobny nie
Jak może trener nie widząc zawodników jak grają Odrobny, Borzęcki,Dronia, Chmielewski stawiać na nich. W pierwszym bardzo ważnym meczu z Włochami w bramce stawia Odrobnego zamiast wspaniale broniącego w meczach o mistrzostwo Polski Radziszewskiego/ czyżby nie oglądał meczy o złoto/.I właśnie w tym najważniejszym meczu jest jak zawsze z Odrobnym, niepotrzebnie wyjeżdża daleko od bramki i mamy 2:1. Nic go to nie interesuje i w drugim też ważnym meczu z Koreą stawia na Odrobnego. Na obronie zobaczyliśmy Borzęckiego, który niestety nic sobą nie prezentuje, jest ociężały, zagubiony, jak to się zwykło określać "drewno"/ z całym szacunkiem to już nie te lata gdy prezentował wysoki poziom/. Nareszcie w meczu o wszystko ze Słowenią w bramce staje Radziszewski, który broni wspaniale i na tym skończyła się jego rola. O postawie Odrobnego świadczy mecz z Japonią, po prostu bardzo słabo.Komentatorzy w studio byli bardzo zdziwieni, że po tak wspaniałym meczu Radzika, Płachta postawił na Odrobnego, który miał najgorszą statystykę wśród bramkarzy. Nie wiem czy to jest kolesiostwo, czy po prostu wystarczy grać za granicą i ma się pierwszeństwo w drużynie, niezależnie od formy.
Z powołaniami można się zgadzać lub nie. Ja się nie zgadzam ale jedno jest pewne nie sugeruje się tym o mówią inni i to bardzo dobrze
Uwazam ze Plachta wycisna co sie moze z tych zawodnikow, na duzo wiececj ich po prostu nie stac patrzac na ich umiejetnosci. Widac ze zawodnicy chca dla niego walczyc, i potrafi zmobilizowac ten zespol. Na minus to bym powiedzial brakuje mu pomyslu na taktyke, no i nie wzial Lyszczarczyka na MS to byl blad. Biorac wszystkgo pod uwage, w Polsce nie ma lepszego kandydata a obcokrajowca to troche ryzyko brac bo zacznie po swojemu a widac ze praca Zacharkina i Bykova oplaca sie i warto isc dalej w tym kierunku.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.
UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V