Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 10067

Inauguracyjne fatum. Polska przegrywa z Włochami (WIDEO)

2018-04-22 21:41:33

Reprezentacja Polski od porażki z Włochami rozpoczęła swój udział w Mistrzostwach Świata Dywizji I Grupy A. Biało-czerwoni przegrali 1:3, a jedynego gola dla naszego zespołu zdobył Krzysztof Zapała. To czwarty turniej z rzędu, w którym Polacy przegrywają na inaugurację.


Trener Ted Nolan z naszymi wczorajszymi przypuszczeniami, zostawił dwa wolne miejsca w składzie dla doświadczonego defensora Adama Borzęckiego i skrzydłowego HC Oceláři Trzyniec Arona Chmielewskiego. Obaj zawodnicy z różnym skutkiem zakończyli dziś grę w fazie play-off i zapewne jutro pojawią się w Budapeszcie. 

To spotkanie zaczęło się dla naszego zespołu znakomicie, bo już w 6. minucie wynik spotkania otworzył Krzysztof Zapała. Środkowy pierwszej formacji wyprzedził Thomasa Larkina i w sytuacji sam na sam, strzałem w samo okienko, pokonał włoskiego golkipera, którym był dzisiaj Marco de Fillipo Roia.

Ale po tym golu biało-czerwoni jakby stracili wigor. Zaczęli popełniać coraz więcej błędów, a Włosi raz po raz sprawiali czujność Johna Murraya. Nasz bramkarz zaliczył kilka znakomitych interwencji, zatrzymując kąśliwe uderzenie Insama i wygrywając pojedynek sam na sam z Ganderem. 

Zresztą hokeiści z Półwyspu Apenińskiego do końca pierwszej odsłony grali agresywniej i częściej strzelali (13-5). To musiało w końcu przynieść efekt. W 34. minucie w ogromnym zamieszaniu podbramkowym najszybciej odnalazł się Giulio Scandella, który strzałem z prawego bulika nie dał żadnych szans „Jaśkowi Murarzowi”. 

Podopieczni Teda Nolana mogli błyskawicznie odpowiedzieć, ale odrobiny szczęścia i precyzji zabrakło Maciejowi Urbanowiczowi. Krążek po jego strzale zatrzymał się na słupku.

Później awarii uległy drzwiczki od boksu i sędziowie zaprosili zawodników obu zespołów na przedwczesną przerwę. Tuż po niej Krystian Dziubiński zarobił dwuminutowe wykluczenie, a Włosi wykorzystali okres gry w przewadze. Soczystym uderzeniem z korytarza między bulikami popisał się Armin Helfer. wyprowadzając swój zespół na prowadzenie.

Ekipa z Półwyspu Apenińskiego dobrze się broniła i nie dała sobie wydrzeć zwycięstwa. Polakom nie pomogło nawet wycofanie bramkarza i wprowadzenie do gry kolejnego napastnika. Na 17 sekund przed końcem regulaminowego czasu gry gumę w pustej bramce umieścił Ivan Deluca.

O naszym zwycięstwie przesądziła dobra dyspozycja naszego bramkarza – podkreślił Clayton Beddoes, trener reprezentacji Włoch.

To był bardzo wyrównany mecz, ale to my popełniliśmy o kila błędów więcej – dodał z kolei Ted Nolan, selekcjoner biało-czerwonych.

Jutro godzinie 16:00 reprezentacja Polski zmierzy się ze Słowenią, która również przegrała swój pierwszy mecz 1:3, tyle że z Wielką Brytanią. 


Polska – Włochy 1:3 (1:0, 0:2, 0:1)
1:0 – Krzysztof Zapała (05:27),
1:1 – Giulio Scandella – Raphael Andergassen (33:21),
1:2 – Armin Helfer – Armin Hofer, Raphael Andergassen (38:34, 5/4),
1:3 – Ivan Deluca – Raphael Andergassen, Luca Felicetti (59:43, 5/6, do pustej bramki)

Sędziowali: Jeff Ingram (Kanada), Ladislav Smetana (Austria) – Josef Spur, Ludvig Lundgren (Szwecja).
Minuty karne: 8-4.
Strzały: 21-32.
Widzów: ok. 1100.

Polska: Murray – Dronia, Rompkowski; Malasiński, Zapała (2), Kolusz – Ciura, Pociecha; Urbanowicz, Dziubiński (2), Kapica (2) – Górny (2), Bryk; Witecki, Komorski, Łopuski oraz Tomasik, Neupauer i Łyszczarczyk.
Trener: Ted Nolan

Włochy: de Filippo Roia – Zanatta, Larkin (2); Gander, Insam, Lambacher – Trivellato, McMonagle; Scandella, Hochkofler, Andergassen – Hofer, Helfer (2); Deluca, Felicetti, Goi – Pavlu, Sullivan, Traversa, S. Kostner.
Trener: Clayton Beddoes

Radosław Kozłowski, korespondencja z Budapesztu.



Powrót

Komentarze:

Sezon wylewania hejtu na reprezentantów naszego kraju uważam za otwarty!
PS. Brawo Polacy za zaangażowanie i walkę z drużyną z wyższego miejsca w rankingu IIHF. Szkoda głupich kar i konsekwentny brak gry ciałem i lekkie strzały z nadgarstka z niebieskiej (nieporozumienie). Łyszczarczyk nie błysnał, świetny mecz Murray'a. Powodzenia w kolejnych meczach, nie łamać się!
Jak się utrzymamy to będzie cud bo jak na razie nie widać kandydatów do porażek z nami. Mam nadzieję że się mylę...
krych - oczywiście, i taki będzie trend na kolejne lata hokejowej reprezentacji - wystarczy zobaczyć poziom gry niższych roczników na MŚ. W zamian za efektywne szkolenie mamy "z roku na rok mocniejszą ligę" :)
Ani nie było jakiejś nędzy, ani niczego szczególnie pozytywnego. Jak kolega wyżej pisał, Włosi to wyżej notowana ekipa, z którą naszym nie idzie od dłuższego czasu. Niestety planowa porażka. No i będzie wysyp gamoni, jeden * pisał już na shoutboxie, że Włochy to kraj bez śniegu, takich "specjalistów" tutaj na pęczki.
wszyscy ktorzy znaja Polskie oblicze hokeja nie sa zdziwieni wynikiem czy gra naszej druzyny,zaskakuje tylko ten hejt ktory zasial niestety juz pan pseudo sedzia Matuszczak komentujac mecz ...po co to bylo panie Waldku....caly mecz obrazal pan zawodnikow itd podniecajac sie gra Wlochow...wstyd komentator z naszego kraju powinien zachowac sie godnie i przynajmniej nie pokazywac tego co pan pokazywal konczac na zlej jakosci lodu
Gamoń od śniegu znany jest ze swoich mądrości :). Każdy kto śledzi krajowy hokej i ma minimalną wiedzę o tej dyscyplinie wie, że utrzymanie na zapleczu to priorytet. Awans jest na ten moment nie osiągalny. Porażka nie zaskakuje, gra momentami była niezła i to pozwala patrzec z lekkim optymizmem na mecz z Węgrami czy Brytolami. Zapomnieć o dzisiaj i skupić się na następnym meczu.
"Teoś" - ktoś napisał, że Włochy to kraj bez śniegu? Haha, LOL! Turystyka narciarska musiała mocno po*ść!
Nastały takie czasy, że trzeba się cieszyć z tego że jeszcze potrafimy walczyć na tym poziomie. Ogólnie komentatorzy nie mieli nawet za bardzo co komentować. A wstawki o braku szczęścia słyszę już od dobrych parę lat.
No i gitara zmierzamy tam gdzie nasze miejsce !!!!!!!!!!
Pechowa inauguracja? Nie sądzę,żeby to był pech. Po prostu byliśmy gorsi od Włochów w każdym elemencie hokejowego rzemiosła, to oni prowadzili grę i wygrali całkowicie zasłużenie.
Ja tam uwazam, ze zagralismy calkiem niezly mecz jak na nasze mozliwosci. Szkoda 2 tercji, bo bylo troche sytuacji i cos powinno wejsc. O dziwo najslabiej zagralismy I tercje, z ktorej wyszlismy zwyciesko. Trzeba wyciagnac wnioski z tego meczu i nie lapac bezsensownych kar a bedzie dobrze. Jutro najprawdopodobniej zagra juz Chmielewski i licze, ze z Lyszczarczykiem moga stworzyc fajny atak. To dopiero poczatek turnieju i wszystko moze sie zdarzyc...
dobrze napisane
Mieliśmy grać po kanadyjsku a tu raptem 21 strzałów...
Wynik jak najbardziej sprawiedliwy. Wygrała drużyna lepsza . Brawo za ambicję i walkę. Murray i Dronia wg mnie najlepsi
Niestety brak kilku czołowych napastników jest bardzo widoczny.Nasza siła ognia jest mocno ograniczona i nie wystarczy aby pokryć błędy w defensywie.Znakomity mecz Murraya nie dał nam punktów, a szkoda bo Włosi znów byli na wyciągnięcie ręki.Cóż ,w naszym kraju nie mamy więcej wartościowych zawodników o czym świadczy pozycja naszych drużyn młodzieżowych na różnego rodzaju turniejach czy też mistrzostwach. Myślę że kibicowsko zaprezentowaliśmy się dziś w Budapeszcie bardzo dobrze w czym mocno pomogli nam Madziarzy.Trzymajcie więc kciuki za chłopaków a my głośno dopingować będziemy jutro nasz zespół w meczu ze Słowenią.
Mądre słowa!
Ten mecz mógł się inaczej dla nsa ułożyć.... Po stracie bramki, zepsuła się furtka do boksu i mieliśmy przedwczesną przerwę.... Gdyby to się nie stało i dograli byśmy drugą tercję do końca z wynikiem 1-1 to mógł ten mecz inaczej wyglądać i przynieść nam jeden punkt, przynajmniej. Uważam że przynajmniej jeden punkt naszym chłopakom się należał!!!! Ale jak już było 2-1 to już wiedziałem że było po herbacie, że makarony tego nie puszczą... szkoda. Nasi nie grali źle, może nie równo, z błędami, ale pokazali też że jak przycisnąć makaronów to nie taki diabeł straszny... Szkoda meczu, szkoda punktów....
Ten mecz mógł się inaczej dla nsa ułożyć.... Po stracie bramki, zepsuła się furtka do boksu i mieliśmy przedwczesną przerwę.... Gdyby to się nie stało i dograli byśmy drugą tercję do końca z wynikiem 1-1 to mógł ten mecz inaczej wyglądać i przynieść nam jeden punkt, przynajmniej. Uważam że przynajmniej jeden punkt naszym chłopakom się należał!!!! Ale jak już było 2-1 to już wiedziałem że było po herbacie, że makarony tego nie puszczą... szkoda. Nasi nie grali źle, może nie równo, z błędami, ale pokazali też że jak przycisnąć makaronów to nie taki diabeł straszny... Szkoda meczu, szkoda punktów....
Ten mecz mógł się inaczej dla nsa ułożyć.... Po stracie bramki, zepsuła się furtka do boksu i mieliśmy przedwczesną przerwę.... Gdyby to się nie stało i dograli byśmy drugą tercję do końca z wynikiem 1-1 to mógł ten mecz inaczej wyglądać i przynieść nam jeden punkt, przynajmniej. Uważam że przynajmniej jeden punkt naszym chłopakom się należał!!!! Ale jak już było 2-1 to już wiedziałem że było po herbacie, że makarony tego nie puszczą... szkoda. Nasi nie grali źle, może nie równo, z błędami, ale pokazali też że jak przycisnąć makaronów to nie taki diabeł straszny... Szkoda meczu, szkoda punktów....
No i znowu porażka na początek(zasłużona niestety). Widać było u naszych ambicje, ale to nie wystarcza. Podejrzewam, że nawet jak byśmy mieli trenera z kosmosu, to by to nic nie zmieniło. Widać że zawodnicy z EBEL u włochów lepiej jeżdżą i ogarniają tę grę, plus kilku z lepszych lig. Szkoda tej porażki, bo łatwiej(chyba) już nie będzie. Głowy do góry i jedziemy z tym piachem. Polska!
Od kilku lat mecze z Włochami są na styku, dlatego szkoda wyniku, bo w zasięgu są. Gdyby to był solidny wpierydol, to by tak nie bolało...
Sądzę, że momentem który zdecydował o porażce była "urocza" kara w wykonaniu doświadczonego reprezentanta Krystiana Dziubińskiego; reakcja Nolana mówiła wszystko...
Pewnych rzeczy nie jesteśmy w stanie przeskoczyć, nie jest winą zawodników, że w klubach trenowani byli przez nieudaczników, którzy o nowoczesnych trendach szkoleniowych nie wiedzą nic. Działacze związkowi oraz klubowi z nieznajomości zasad cywilizowanego świata hokeja uczynili wręcz cnotę i zamknęli się w swoim rezerwacie sprzedając kibicom farmazony, że ich zbrodnicza działalność to troska o "dobro polskiego hokeja".
Mam nadzieję, że przy odrobinie szczęścia uda się utrzymać zaplecze Elity. Jeśli nie, to spadek będzie idealną okazją do wielkich porządków. Panie Ministrze liczę na Pana...
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V