Hokej.net Logo

Wyświetleń: 1294

Nie ma Ovechkina - nie ma zwycięstwa

2009-11-05 12:06:35

Podczas nieobecności swojej największej gwiazdy, Washington Capitals nie potrafili pokonać na wyjeździe New Jersey Devils, Diabły odniosły pierwszy zwycięstwo na własnym lodzie w tym sezonie.

Podczas nieobecności swojej największej gwiazdy, Washington Capitals nie potrafili pokonać na wyjeździe New Jersey Devils, Diabły odniosły drugie zwycięstwo na własnym lodzie w tym sezonie.

Wynik rozstrzygnął się w trzeciej tercji spotkania a jej największym bohaterem okazał się Niclas Bergfors - zdobył on dwie bramki które w ostatecznym rozrachunku dały Devils zwycięstwo. Washington w tercji numer trzy popełniał dużo błędów co w konsekwencji próbował naprawić grając nieprzepisowo - kary podyktowane przeciwko Capitals zemściły się jednak na nich, obie bramki strzelone przez Devils w tej części spotkania to gole z Power Play. Diabły grają w tym sezonie świetnie na wyjazdach, gdzie nie zostali jeszcze pokonani, inaczej było jak do tej pory we własnej hali gdzie nie potrafili zwyciężać. W meczu nie wystąpił kontuzjowany Alex Ovechkin, który w ostatnim meczu Caps przeciwko Columbusowi doznał urazu górnych partii ciała, co ciekawe OVechkin nie zagrał w dopiero 5 spotkaniu w swoim 5 sezonie w NHL. Brooks Laich z WAS zagrał swój 200 setny meczy w NHL. Według najnowszych informacji, Patrik Elias będzie gotowy do gry już w piątek w meczu Devils - Islanders.

New Jersey Devils 3 - 2 Washington Capitals 

Bramki:
0-1 Tyler Sloan (Mathieu Perreault, Chris Clark)  
1-1 Brian Rolston (Rob Niedermayer, Jamie Langenbrunner)  
2-1 Nicklas Bergfors (power play) (Zach Parise, Travis Zajac)  
3-1 Nicklas Bergfors (power play) (Travis Zajac, Andy Greene)  
3-2 Tomas Fleischmann (Brooks Laich, Mathieu Perreault)

"Pantery" sprawiły że Hurricanes zanotowali nieprzyjemny ale okrągły rekord - 10 porażek z rzędu stało się faktem, Carolinie nie było stać nawet na strzelenie bramki zespołowi Floridy. I chociaż "Huragany" rozpoczęły z wielkim impetem i chęciami do gry co starali się pokazać głównie w pierwszej tercji oddając aż 21 strzałów - to górą zarówno w pierwszej tercji jak i w całym spotkaniu był Tomas Vokoun któremu udało się zdobyć drugi w tym sezonie "shutout". Ostatni mecz jaki wygrała Carolina, to właśnie spotkanie z Floridą 9 października w którym Hurricanes zdecydowanie pokonali rywali 7-2, jak widać dużo się zmieniło na gorszę od tamtego czasu i chociaż to tylko miesiąc czasu to z serii dziesięciu meczów przegranych nie jest tak łatwo wyjść. Dla Panter jest to trzecia wygrana z rzędu. Ponownie odezwała się słabość CAR do łapania kar, Florida miała okazje  sześciokrotnie grać w przewadze w drugiej i trzeciej tercji spotkania. Dla Caroliny przegrana bez zdobycia bramki zdarza się już trzeci raz, mimo że nie grają oni najgorzej w strefie ofensywnej rywali to brakuje zespołowi skuteczności.  W tym spotkaniu nie zagrał lider Caroliny, Eric Staal (kontuzja górnych części ciała). 

Florida Panthers 3 - 0 Carolina Hurricanes

Bramki:
1-0 Steven Reinprecht (Cory Stillman, Keith Ballard)  
2-0 Cory Stillman (power play) (Bryan McCabe, Steven Reinprecht)  
3-0 Bryan Allen (empty net)

Szóstą wygraną z rzędu, "Rekiny" zawdzięczają bramce Dana Boyle'a w rzutach karnych przeciwko Columbus Blue Jackets. Drugim bohaterem tej części spotkania został Evgeni Nabokov który obronił wszystkie trzy próby rywali. Nabokov w trakcie trwania meczu obronił 26 razy a w serii rzutów karnych zatrzymał strzały Filatova, Nasha i Stralmana. Bramki dla Sharks zdobywali Joe Thorton oraz Danny Heatley, San Jose wygrało 8 z ostatnich 9 meczy. Dla Columbusu bramkę strzelił Rick Nash i było to jego 10 trafienie w tym sezonie. W drugiej części spotkania, urazu doznał obrońca Rekinów, Rob Blake. 

Columbus Blue Jackets 2 - 3 San Jose Sharks (SO)

Bramki:
0-1 Joe Thornton (Ryane Clowe, Rob Blake)  
1-1 Jason Chimera (Fedor Tyutin, Anton Stralman)  
1-2 Dany Heatley (power play) (Patrick Marleau, Dan Boyle)  
2-2 Rick Nash (power play) (R.J. Umberger, Anton Stralman)  

2-3 Dan Boyle SO goal

Kapitan Calgary - Jarome Iginla rozpoczął i zakończył wczorajsze strzelanie goli w meczu w którym rywalizowali Flames i Stars. Bramka którą Iginla zdobył w 1:25 dogrywki zakończyła spotkanie, Flames grali wówczas w przewadze jednego gracza. Zawodnicy Calgary nie kryli radości po zakończeniu spotkania, uratowali oni remis w regulaminowym czasie gry dzięki trafieniu Daymonda Langkowa na niespełna minute do zakończenia trzeciej tercji. Dobry meczu zagrał McElhinney, zastępujący w tym meczu Mikka Kiprusoffa w bramce Calgary - obronił 38 strzałów a w drugiej tercji spotkania także rzut karny. Kiprusoff nie zagrał z powodu przeziębienia. Do bramki Dallas wrócił natomiast Marty Turco, po nieobecności w dwóch spotkaniach zagrał przeciwko Flames i obronił 19 strzałów. Najlepszą tercją w wykonaniu McElhinney'a była druga częśc meczu, w której zatrzymał on 16 uderzeń na bramkę rywali. Co ciekawe to "Gwiazdy" miały więcej okazji strzeleckich i wyglądały na zespół lepiej przygotowany do tego spotkania, zawiodła jednak skuteczność i brak odpowiedniego wykończenia akcji. Mike Modano oraz Jeri Lehtinen wrócili do kadry Dallas po długiej absencji spowodowanej kontuzjami. Dwie asysty dla Stars w tym meczu odnotował Karlis Skrastins.

Dallas Stars 2 - 3 Calgary Flames (OT)

Bramki:
0-1 Jarome Iginla (Mark Giordano, Robyn Regehr)  
1-1 James Neal (Trevor Daley, Karlis Skrastins)  
2-1 Loui Eriksson (Brad Richards, Karlis Skrastins)  
2-2 Daymond Langkow (Jarome Iginla, Rene Bourque)  
2-3 Jarome Iginla (power play) (Jay Bouwmeester, Olli Jokinen)

Dwóch liderów - Ryan Miller i Thomas Vanek poprowadziło zespół Buffalo Sabres do zwycięstwa nad ekipą Islanders, była to zemsta za ostatnią porażkę sprzed kilku dni. Miller bronił 24 razy i zachował czyste konto po raz drugi w sezonie, a  Vanek asystował i zdobył gola w wygranej 3-0 potyczce. Derek Roy i Paul Gaustad również trafili do bramki New York Islanders, tym samym Sabres zrewanżowali się za porażkę z "Wyspiarzami" 5-0 sprzed kilku dni. Buffalo jak zwykle świetnie zaprezentowało się w obronie, nie pozwolono rozwinąć skrzydeł liniom ofensywnym New Yorku, Sabres którzy w 12 meczach tego sezonu stracili zaledwie 24 bramki sami oddali 39 strzałów na bramkę strzeżonej przez Martina Birona. John Tavares, center zespołu z Nowego Jorku nie zdobył punktu w tym spotkaniu a co za tym idzie jego seria meczów pod rząd ze zdobytym punktem dobiegła końca i zatrzymała się na czterech spotkaniach. Islanders muszą przygotować się na ciężki okres, z następnych dziewięciu spotkań aż 8 zagrają oni na wyjeździe. 

Buffalo Sabres 3 - 0 New York Islanders

Bramki:
1-0 Derek Roy (power play) (Craig Rivet, Thomas Vanek)  
2-0 Thomas Vanek (power play) (Drew Stafford, Tim Connolly)  
3-0 Paul Gaustad (Tyler Myers, Henrik Tallinder)

Colorado Avalanche 4 - 1 Phoenix Coyotes 

Bramki:
1-0 Milan Hejduk (power play) (Kyle Quincey, Paul Stastny)  
2-0 Marek Svatos (Paul Stastny, Milan Hejduk)  
2-1 Ed Jovanovski (power play) (Robert Lang, Matthew Lombardi)  
3-1 David Jones (empty net) (Ryan O'Reilly)  
4-1 Milan Hejduk (Paul Stastny, Philippe Dupuis)



Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V