Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 18974

Devils o krok od historii

2009-11-13 08:45:58

Hokeiści Pittsburgh Penguins wreszcie strzelili gola, ale to New Jersey Devils po wczorajszym meczu obu drużyn są o krok od wyrównania dwóch rekordów wszech czasów NHL.

W 12. minucie wczorajszego meczu w Mellon Arena w Pittsburghu Rusłan Fedotenko w olbrzymim zamieszaniu pokonał Martina Brodeura dając mistrzom NHL prowadzenie i przerywając trwającą 160:41 serię bez strzelenia gola. Prawie 10 minut zarakło Penguins do najgorszego takiego wyniku w historii klubu. Radość gospodarzy z prowadzenia trwała do 34. minuty, ale później strzelali już tylko ich rywale. Kolejno Niclas Bergfors (także dwie asysty), Andy Greene, Zach Parise i David Clarkson trafiali do bramki rywali, co dało ich drużynie zwycięstwo 4:1. Devils w tym sezonie wygrali wszystkie 9 meczów wyjazdowych. Jeśli w poniedziałek pokonają w Wachovia Center Philadelphia Flyers wyrównają najlepszy w historii wyjazdowy start do sezonu. Przed trzema laty jako jedyni jak dotąd 10 pierwszych spotkań poza własną halą wygrali Buffalo Sabres.

Licząc łącznie z ubiegłym sezonem "Diabły" wygrały już 11 wyjazdowych spotkań - to także o jedno mniej, niż dotychczasowy najlepszy wynik Detroit Red Wings. Trener Jacques Lemaire nie jest jednak szansą na rekord swojej drużyny specjalnie przejęty. - Szczerze mówiąc nawet mnie zaskakuje nasza forma, ale nie jestem człowiekiem, który przejmuje się statystykami - mówi Lemaire. Martin Brodeur patrzy jednak na sprawę nieco inaczej. - To wielka szansaNie często masz okazję wpisać się do historii zarówno indywidualnie, jak i zespołowoJeśli więc mamy taką szansę zrobimy wszystko, żeby ją wykorzystać - komentuje bramkarz Devils. Póki co kolejne zwycięstwo pozwoliło jego drużynie odskoczyć na 2 punkty od drugich w tabeli Atlantic Division Penguins. Do tego drużyna z Newark rozegrała o dwa spotkania mniej niż jej wczorajsi rywale.

Tymczasem przetrzebieni kontuzjami "Pens" przegrali piąty z ostatnich 6 meczów. Sidney Crosby przerwał serię pięciu spotkań bez punktu i zaliczył asystę, ale dwa razy jego strzały zatrzymały się na słupkach. - Cóż, jak widać szanse są, ale jest nam teraz bardzo trudnoHokej nie zawsze jest sprawiedliwy - powiedział po spotkaniu kapitan "Pingwinów". Optymistycznym sygnałem dla trenera Dana Bylsmy jest możliwość powrotu do składu już jutro przeciwko Boston Bruins Jewgienija Małkina, który trenował wczoraj. Pod jego nieobecność Penguins w kolejnych spotkaniach nie wykorzystali żadnej z 26 gier w przewadze. Wciąż poza składem pozostają Siergiej Gonczar, Tyler Kennedy, Kristopher Letang, Brooks Orpik i Maxime Talbot.

Pittsburgh Penguins - New Jersey Devils 1:4 (1:0, 0:2, 0:2)
1:0 Fedotenko - Crosby - Bourque 11:32
1:1 Bergfors - Parise - Zajac 33:50
1:2 Greene - Zajac - Bergfors 38:50 PP
1:3 Parise - Zajac - Bergfors 44:43
1:4 Clarkson - Salvador 59:58 EN
Strzały: 26-25.
Minuty kar: 8-6.
Widzów: 17 005.


Tylko jeden gol padł w meczu Boston Bruins z Florida Panthers. Ku niezadowoleniu kibiców oglądających mecz w Bostonie strzelił go w czwartej serii rzutów karnych Cory Stillman, który dał w ten sposób "Panterom" zwycięstwo. Bohaterem wieczoru był jednak Tomáš Vokoun. Bramkarz Panthers obronił wszystkie 40 strzałów z gry, co dało mu 35. "shutout" w karierze, a później interweniował bezbłędnie także przy czterech rzutach karnych. Vokoun nie wpuścił gola w trzech z czterech ostatnich spotkań w których występował. Czeski bramkarz spisywał się fenomenalnie zwłaszcza w drugiej tercji, kiedy Bruins zanotowali niewiarygodną przewagę w liczbie strzałów - 19-1. Mimo zwycięstwa Panthers mają na koncie tylko 13 punktów i zajmują trzecie od końca miejsce w Konferencji Wschodniej.

Boston Bruins - Florida Panthers 0:1 (0:0, 0:0, 0:0, 0:0, 0:1)
0:1 Stillman SO

Ilia Kowalczuk wrócił do składu Atlanta Thrashers po trzech tygodniach nieobecności i od razu był najlepszym graczem meczu przeciwko New York Rangers. Rosjanin sam strzelił jednego gola, przy dwóch kolejnych asystował, a jego zespół wygrał 5:3. Pozostałe bramki dla drużyny ze stanu Georgia strzelali Colby Armstrong, Rich Peverley, Evander Kane i Maksim Afinogienow. Peverley podobnie jak Kowalczuk zaliczył dwie asysty. Dla Rangers gola i asystę zanotował Marián Gáborík. Drużyna z Nowego Jorku jest już na przedostatnim miejscu w Atlantic Division tylko przed rywalem zza miedzy, Islanders.

New York Rangers - Atlanta Thrashers 3:5 (1:1, 1:3, 1:1)
0:1 Armstrong - Kane - Peverley 00:19
1:1 Anisimow - Gáborík - Del Zotto 04:08
1:2 Peverley - Kowalczuk - Enström 24:02 PP
2:2 Gáborík - Del Zotto - Kotalík 35:28 PP
2:3 Kowalczuk - Kozłow - White 37:41 PP
2:4 Kane - Peverley 38:06
3:4 Boyle - Kotalík - Higgins 46:18
3:5 Afinogienow - Kowalczuk - Antropow 59:47 EN

Pewne zwycięstwo nad Ottawa Senators odnieśli Philadelphia Flyers. O wyniku 5:1 przesądziła trzecia tercja wygrana przez "Lotników" 3:0. Dwa gole strzelił Daniel Briere, swoją pierwszą bramkę w sezonie zdobył Blair Betts, a pozostałe gole zdobyli Darroll Powe i James van Riemsdyk. Ten ostatni ma już na koncie 15 punktów i wspólnie z obrońcą New York Rangers, Michaelem Del Zotto przewodzi klasyfikacji najskuteczniejszych debiutantów NHL. 22 strzały rywali obronił bramkarz Flyers, Ray Emery dla którego był to pierwszy mecz w Ottawie przeciwko Senators z którymi awansował do finału sezonu 2006-07, ale także został wyrzucony z zespołu za problemy dyscyplinarne. Flyers wygrali już 5 meczów z rzędu.

Philadelphia Flyers - Ottawa Senators 5:1 (0:0, 2:1, 3:0)
1:0 Betts - Giroux - Pronger 29:34 PP
1:1 Fisher - Kowaliow - Alfredsson 34:59 PP
2:1 van Riemsdyk - Carter - Timonen 36:23 PP
3:1 Briere - Carter - Timonen 46:56
4:1 Powe - Asham - Pronger 51:47
5:1 Briere - Coburn 53:39

Tampa Bay Lightning pokonali po rzutach karnych 4:3 Minnesota Wild. Vincent Lecavalier, który ma w tym sezonie duże problemy ze strzelaniem goli z gry przysłużył się przynajmniej swojej drużynie wykorzystując decydujący o zwycięstwie rzut karny. Z karnego trafił także Steven Stamkos wybrany graczem meczu również za gola i asystę w regulaminowym czasie gry. 19-letni środkowy ma już na koncie 13 bramek w tym sezonie i jest trzecim najlepszym strzelcem NHL. Co ciekawe Lightning do 50. minuty przegrywali wczoraj 1:3, a do dogrywki Ryan Malone doprowadził dopiero na 15 sekund przed końcem trzeciej tercji. Były gracz Pittsburgh Penguins asystował także przy golu Stamkosa. Do składu drużyny z Florydy wrócił Victor Hedman, który ostatnio zmagał się z wstrząśnieniem mózgu.

Tampa Bay Lightning - Minnesota Wild 4:3 (0:1, 1:2, 2:0, 0:0, 1:0)
0:1 Pouliot - Sheppard - Schultz 16:53
0:2 Johnsson - Brunette - Koivu 23:47 PP
1:2 Stamkos - Malone 28:44 SH
1:3 Nolan 31:35
2:3 Downie - Halpern - Öhlund 49:17
3:3 Malone - Stamkos - St. Louis 59:45 PP
4:3 Lecavalier SO

Detroit Red Wings wydają się wreszcie łapać dobrą formę. Po rozbiciu Columbus Blue Jackets wczoraj finaliści ubiegłego sezonu pokonali 3:1 Vancouver Canucks. Gola i asystę dla zwycięzców zanotował Henrik Zetterberg, pozostałe bramki strzelili jego rodacy - Tomas Holmström i Niklas Kronwall, a w bramce po raz kolejny stanął Jimmy Howard. 25-letni bramkarz tym razem zastąpił Chrisa Osgooda z powodu choroby tego ostatniego i po raz pierwszy w karierze wygrał dwa mecze dzień po dniu. Po raz pierwszy od dwóch tygodni w bramce Canucks mecz rozpoczął za to Roberto Luongo. Bramkarz ekipy z Vancouver doznał kontuzji 27 października właśnie w meczu z Red Wings.

Detroit Red Wings - Vancouver Canucks 3:1 (1:0, 0:1, 2:0)
1:0 Holmström - Zetterberg - Daciuk 17:31 PP
1:1 Raymond - Bieksa - Kesler 26:38 PP
2:1 Zetterberg - Stuart - Kronwall 48:00
3:1 Kronwall - Howard - Stuart 59:04 EN

Trzeci w karierze zwycięski gol Jordina Tootoo dał Nashville Predators wygraną 3:1 nad St. Louis Blues. Ten mający eskimoskie korzenie gracz trafił na niespełna 4 minuty przed końcem spotkania dzięki błędowi bramkarza rywali, Chrisa Masona, a w ostatnich sekundach David Legwand strzałem do pustej bramki przypieczętował zwycięstwo swojej drużyny. Pierwszego gola dla Predators strzelił Patric Hörnqvist. Dzięki zwycięstwu "Drapieżnicy" wyprzedzili Blues i zepchnęli ich na zajmowane dotąd przez siebie ostatnie miejsce w Central Division. Jedynego gola dla drużyny z St. Louis strzelił Brad Boyes.

St. Louis Blues - Nashville Predators 1:3 (1:0, 0:1, 0:2)
1:0 Boyes - Johnson - McDonald 02:03
1:1 Hörnqvist - Ward 33:50
1:2 Tootoo 56:17
1:3 Legwand 59:53 EN

Zespół Montréal Canadiens wywiózł 2 punkty z Glendale wygrywając z Phoenix Coyotes 4:2. Gola i dwie asysty dla gości zanotował Marc-André Bergeron, bramkę i asystę Michael Cammalleri, a trzykrotnie asystował Tomáš Plekanec. Co ciekawe Canadiens mieli w spotkaniu dwie okazje do gry w przewadze i obie zamienili na bramki. Dla Coyotes swojego pierwszego gola w karierze strzelił Paul Bissonnette, a trafił również były gracz "Habs", Robert Lang. Zespół z Montréalu pozostaje przedostatni w Northeast Division, a Coyotes spadli na czwarte miejsce w Pacific Division. Wczorajszy mecz oglądało ponad 10 tys. widzów, co w tym sezonie na "domowych" meczach Coyotes nie zdarza się często.

Phoenix Coyotes - Montréal Canadiens 2:4 (0:0, 1:1, 1:3)
0:1 Cammalleri - Plekanec - Gionta 27:07 PP
1:1 Lang - Vrbata - Aucoin 30:54
1:2 Bergeron - Plekanec 45:10
1:3 Metropolit - Plekanec - Bergeron 46:12 PP
2:3 Bissonnette - Heshka - Winnik 49:30
2:4 Gionta - Cammalleri - Bergeron 59:19 EN

Zespół Dallas Stars po rzutach karnych pokonał 3:2 San Jose Sharks. Jako jedyny rzut karny wykorzystał obrońca "Gwiazd", Stéphane Robidas dla którego była to pierwsza taka próba w NHL. Do wczoraj drużyna z Dallas przegrała w tym sezonie wszystkie cztery serie rzutów karnych. Dla Stars w regulaminowym czasie gry trafili James Neal i Mike Modano (obaj także asystowali), a dla Sharks Ryane Clowe i Dany Heatley. Jeszcze w 46. minucie drużyna z San Jose prowadziła 2:0. Z ostatnich 10 spotkań Sharks 8 wygrali, a dwa pozostałe przegrali w rzutach karnych. Mimo wczorajszej przegranej podopieczni Todda McLellana z 29 punktami pozostają najlepszym zespołem całej ligi.

San Jose Sharks - Dallas Stars 2:3 (0:0, 2:0, 0:2, 0:0, 0:1)
1:0 Heatley - Pavelski - Vlasić 30:32
2:0 Clowe 32:43
2:1 Neal - Modano - Robidas 45:50
2:2 Modano - Neal - Eriksson 47:35
2:3 Robidas SO



Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V