Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 21250

Chicago znów z Vancouver

2010-04-27 09:21:31

W bardzo podobnych okolicznościach wywalczyły awans do drugiej rundy play-off NHL drużyny Vancouver Canucks i Chicago Blackhawks. Podobnie jak przed rokiem także o finał Konferencji Zachodniej zagrają ze sobą.


I Blackhawks i Canucks przegrywali po trzech meczach 1-2, a w którymś z kolejnych spotkań byli o krok od przybliżenia się do przegrania całej rywalizacji. Jednak trzy zwycięstwa z rzędu obu drużynom dały awans i prawo do rewanżu za ubiegły sezon. Chicago Blackhawks wczoraj w Nashville pokonali tamtejszych Predators 5:3 i wygrali całą serię 4-2. Niesamowity przebieg miała pierwsza tercja, która właściwie zdecydowała o wyniku. Padło w niej aż 7 goli, ale co najważniejsze to Blackhawks prowadzili po niej 4:3. Piątą bramkę dla nich dołożył 8 sekund przed końcem spotkania John Madden, kiedy Pekka Rinne siedział już na ławce. Być może byłoby inaczej, gdyby gospodarze zdołali dotrwać z remisem do zakończenia pierwszej odsłony.

Jason Arnott, który trafił dwukrotnie doprowadził bowiem do wyniku 3:3 już w ostatniej minucie tercji otwarcia, ale Jonathan Toews jeszcze później dał prowadzenie gościom. Gole strzelane w końcówce tercji były zresztą motywem przewodnim ostatnich spotkań w tej serii, bowiem w meczu numer 5 Patrick Kane doprowadził do dogrywki na 14 sekund przed końcem trzeciej części gry. Kane wczoraj także zdobył gola, a właściwie gol ten zdobył się sam. Brent Seabrook po wznowieniu w tercji neutralnej chciał wstrzelić krążek do strefy obrony gospodarzy, ale trafił w Kane'a po czym krążek potoczył się do bramki, bowiem Rinne już z niej wyjeżdżał oczekując, że będzie musiał zagrać "gumę" za bramką.

Duncan Keith i Patrick Sharp zaliczyli po golu i asyście, a Marián Hossa, który dzięki łagodności sędziów mógł rozstrzygnąć mecz nr 5 wczoraj trzy razy asystował. Blackhawks w drugiej rundzie tak jak przed rokiem spotkają się z Vancouver Canucks. Ich rywalizacja w poprzednim sezonie kończyła się podobnie jak tegoroczne serie obu zespołów wygraniem przez drużynę przegrywającą 1-2 ("Hawks") trzech kolejnych meczów. Mało tego, zespół z Chicago w spotkaniu nr 4 trzy minuty dzieliły wówczas od kolejnej porażki. - Być może ta seria z Nashville była najtrudniejszą z tych, w których dotąd uczestniczyliśmy - mówił po wczorajszym meczu Patrick Sharp. - Wiemy, że pokonaliśmy dobrą drużynę, więc to doda nam pewności siebie i przygotuje na walkę z Vancouver.

Blackhawks po raz pierwszy od 14 lat w dwóch kolejnych sezonach przebrnęli pierwszą rundę play-off. Tymczasem Predators piąty raz z rzędu odpadli już w ćwierćfinale Konferencji Zachodniej, a co dla ich kibiców najbardziej bolesne za każdym razem działo się to przed własną publicznością. "Preds" nigdy nie wygrali pierwszej rundy rozgrywek posezonowych. - Trudno to przełknąć, bo kibice bardzo nas wspierali - mówi Jason Arnott. - Chcieliśmy wygrać dla nich i skończyć z tym problemem, ale niestety to zostanie z nami przez kolejne lato. Ekipie z Nashville trudno było jednak wygrać skoro wczorajszy pierwszy gol Arnotta był pierwszym w tej serii zdobytym w przewadze. Jak na 27 takich gier to zdecydowanie za mało by wygrywać w play-off NHL.

Nashville Predators - Chicago Blackhawks 3:5 (3:4, 0:0, 0:1)
0:1 Keith - Hossa - Sharp 06:38
1:1 Weber - Tootoo - Wilson 08:50
1:2 Kane - Seabrook - Toews 09:54
1:3 Sharp - Hossa - Seabrook 12:03
2:3 Arnott - Hörnqvist - Weber 15:44 PP
3:3 Arnott - Hamhuis - Erat 19:05
3:4 Toews - Sharp - Keith 19:29 PP
3:5 Madden - Toews - Hossa 59:52 EN
Strzały: 28-32.
Minuty kar: 12-10.
Widzów: 17 113.
Stan rywalizacji: 2-4. Awans Blackhawks.


Tymczasem w Konferencji Wschodniej dopiero siódmy mecz rozstrzygnie o wyniku jej na papierze najmniej równej pary. Montréal Canadiens pokonali wczoraj przed własną publicznością Washington Capitals 4:1 i wyrównali stan rywalizacji na 3-3. Capitals zanotowali wczoraj w strzałach przewagę 54-22, a mimo to przegrali wyraźnie. Jaroslav Halák znów był w bramce "Habs" fenomenalny, a w całej serii ma skuteczność 93,1 % obron. Dwie bramki i asystę uzyskał najskuteczniejszy gracz tej serii (10 punktów), Michael Cammalleri, gola i asystę zanotował Tomáš Plekanec, a trafił także Maxim Lapierre. Capitals po raz czwarty z rzędu muszą kończyć serię siódmym meczem. W całej historii wygrali tylko 2 z 8 takich spotkań. Canadiens z kolei tylko raz wygrali rywalizację play-off w której przegrywali już 1-3.

Montréal Canadiens - Washington Capitals 4:1 (2:0, 0:0, 2:1)
1:0 Cammalleri - Bergeron 07:30
2:0 Cammalleri - Subban - Plekanec 09:09
3:0 Lapierre - Gorges 44:17
3:1 Fehr - Green - Chimera 55:10
4:1 Plekanec - Cammalleri - Kosticyn 59:03 EN
Strzały: 22-54.
Minuty kar: 14-12.
Widzów: 21 273.
Stan rywalizacji: 3-3. Siódmy mecz w środę w Waszyngtonie.

W półfinale Konferencji Wschodniej są już Boston Bruins, którzy wczoraj pokonali 4:3 Buffalo Sabres i wygrali całą rywalizację 4-2. Dwa gole i asystę zaliczył wczoraj David Krejčí, bramkę i asystę Mark Recchi, a zwycięskie trafienie było dziełem Miroslava Šatana, który także raz asystował. Wczorajszy mecz dobrze pokazał różnicę między obiema drużynami w całej serii, bowiem Bruins pierwsze dwa gole strzelili w przewadze. Sabres nie zrobili tego ani raz nie tylko we wczorajszym, ale także w żadnym z wcześniejszych meczów rywalizacji. 0 % skuteczności w przewagach (0 na 19 prób) zapisze się na czarnych kartach historii klubu z Buffalo. Boston Bruins to już drugi po Philadelphia Flyers zespół z dolnej połowy pierwszej ósemki Konferencji Wschodniej, który awansował do drugiej rundy play-off.

Boston Bruins - Buffalo Sabres 4:3 (1:0, 1:1, 2:2)
1:0 Krejčí - Recchi - Hunwick 13:39 PP
2:0 Recchi - Krejčí - Bergeron 21:01 PP2
2:1 Kaleta - Kennedy - Mair 26:34
3:1 Krejčí - Lucic - Šatan 47:18
3:2 Gerbe 47:40
4:2 Šatan - Lucic - Wideman 54:49
4:3 Vanek - Pominville - Lydman 58:47
Strzały: 32-30.
Minuty kar: 8-10.
Widzów: 17 565.
Stan rywalizacji: 4-2. Awans Bruins.



Powrót

Komentarze:

Sticky - wciąż czekam na kilka słów komentarza.
Szkoda,że stacja ESPN America nie pokazała więcej meczy z rywalizacji CHI-NSH.Mam nadzieję,że w Konferencji Wschodniej będą trzy zespoły z dolnej połowy które awansują do półfinałów!
Tegoroczna pierwsza runda PO w NHL jest naprawdę bardzo zacięta. Szkoda, że Predatorsa nie udało się wywalczyć pierwszego w historii awansu do półfinałów konferencji. 3mam kciuki za Coyotes i Habs ! :)
Zgadza się!Mecze są bardzo ciekawe!Ja kibicuję Kojotom,ale szczególnie kciuki trzymam za Habs!M.in.dlatego,żeby zobaczyć na czym,czy na kim Aleksander "mały" tym razem się wyżyje(po Olimpiadzie oprócz brutalnie sfaulowanych zawodników ofiarami jego złości padła jedna nastoletnia dziewczyna,której "wielki gwiazdor"rozbił kamerę za to,że miała czelność kręcić wyraz jego "sympatycznej buzi" po przegranym meczu z Kanadą i jedna z rosyjskich stacji telewizyjnych-również rozbita kamera,tym razem profesjonalna).Przykre jest to,że o tych wieściach trzeba się sporo naszukać,bo coś za bardzo prawie wszyscy milczą o wyczynach "najświętszej krowy" światowego hokeja!
no tak capitals jak co roku nie mogą szybko zakończyć 1 rundy tylko muszą się męczyć. mam nadzieję, że w tym rok skończą 1 rundę jak w zeszłym roku, bo na moje oko to jedyna drużyna która potrafi wyeliminować głupie pingwiny, z jeszcze głupszym ich kapitanem.
bleosw weź sznur i powieś się od pingwinów odp... się!!!za cienkie bolki są żeby pokonać pingwiny!!!nie ma większego fightera od Sid'a!!!
bleosw, głupi to raczej jesteś Ty :-) Przypomnę Ci, że w tamtym roku to Pens wyeliminowali faworyzowanych Caps. A gdyby twoja mądrość była wprost proporcjonalna do umiejętności Crosbyego, to byłbyś profesorem.
Z jednym się z Tobą nie zgodzę.Wydaje mi się,że to Pingwinom,zarówno w zeszłym jak i tym roku daje się więcej szans.Tym bardziej,że wygląda na to,że Małkin złapał formę właśnie na play-off.
Chicago "Is This the Year?" Blackhawks i tak nie przejdą Vancouver (jak co roku nic nie osiągną) - męczyli się strasznie z Predators......oblatywacz Hossa pokazał za to klasę w tych meczach ...................za to co się dzieje z Caps i podobno wielkim Ovechkinem (sodówka mu ostro uderzyła widać)......jak ich Montreal objedzie w 7 meczu to będe miał ubaw (wielki gwiazdor Ovechkin)
Jaroslav HALAK - to co wyprawia w bramce to rzecz niewiarygodna
Canadiens grają dalej, kolejny fantastyczny mecz Halaka :-)
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V