Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 1332

NHL: numer 4 draftu z pierwszym kontraktem (WIDEO)

2014-07-25 22:09:22

W maju Sam Bennett nie potrafił podciągnąć się na drążku podczas obozu dla kandydatów do draftu NHL, w czerwcu został w drafcie wybrany z numerem 4, a dziś podpisał swój pierwszy kontrakt w najlepszej lidze świata.


18-letni Kanadyjczyk związał się trzyletnią umową "wejściową" do NHL z klubem Calgary Flames, który przed miesiącem wybrał go w drafcie. Warunki finansowe kontraktu nie zostały ujawnione. Jeśli młody gracz nie zdoła sobie we wrześniu wywalczyć miejsca w składzie Flames, wróci do ekipy Kingston Frontenacs w juniorskiej lidze OHL. W ostatnim sezonie zasadniczym zdobył dla tego zespołu 36 goli i zaliczył 55 asyst w 57 meczach rozgrywek zasadniczych. W play-offach dołożył 5 bramek i 4 asysty w 7 spotkaniach.

- Wow, co za dzień! Jestem zaszczycony, że podpisałem swój pierwszy kontrakt w NHL z Calgary Flames. Spełnione marzenie - napisał kanadyjski napastnik na Twitterze w reakcji na swoją pierwszą umowę w NHL. Dla strony internetowej Calgary Flames dodał: - Czuję się niewiarygodnie. To coś, o czym marzyłem całe życie, a teraz to osiągnąłem. To niesamowite.

O Bennetcie zrobiło się bardzo głośno, gdy w maju podczas obozu dla młodych kandydatów do wyboru w drafcie, na którym graczy obserwowało mnóstwo skautów klubów NHL, w trakcie jednego z ćwiczeń nie zdołał choć raz podciągnąć się na drążku. Miesiąc później po intensywnych ćwiczeniach gracz powiedział, że robi postępy. - Potrafię podciągnąć się co najmniej dwa razy. Zresztą to nie jest jakaś ważna sprawa. Po prostu w złym momencie przytrafiło mi się 0 podciągnięć - mówił tuż przed draftem NHL.

Problem z drążkiem stał się jednak nie tylko przyczynkiem do sztampowych internetowych żartów, ale także powodem dyskusji w kanadyjskich mediach na temat zaangażowania Bennetta w swoją pracę. Nie przeszkodził jednak klubowi Calgary Flames wybrać go z bardzo wysokim numerem 4 w czerwcowym naborze do NHL. Bennett jest jak na razie graczem z najlepszym numerem w historii draftowych wyborów Flames.

- Od początku wiedzieliśmy, że chcemy z nim podpisać kontrakt. Nie było tu żadnej zagadki - mówi generalny menedżer "Płomieni", Brad Treliving, który jednak przestrzega nastolatka przed myśleniem, że już osiągnął sukces. - Rozmawialiśmy niedawno i powiedziałem mu, że dopiero teraz zaczyna się prawdziwa praca. Nie nakładamy na niego presji, że musi wejść do NHL w tym sezonie. Mówiąc szczerze, będziemy go przygotowywać raczej do gry w lidze juniorskiej, a jeśli uda mu się wywalczyć miejsce w zespole NHL, to dobrze dla niego i dobrze dla nas - mówi Treliving.




Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V