Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 1321

NHL: Końcówka Canadiens (WIDEO)

2015-11-08 08:42:20

Do samej końcówki czekali we wczorajszym klasyku z Boston Bruins na rozstrzygnięcie wyniku zawodnicy Montréal Canadiens. "Niedźwiedzie" ostatecznie padły kolejną ofiarą najlepszej drużyny tego sezonu.


Bruins po dwóch tercjach dzięki golom Louie'ego Erikssona i debiutującego w NHL wezwanego z Providence Bruins najskuteczniejszego strzelca AHL Franka Vatrano prowadzili w Bell Centre w Montrealu ze swoimi odwiecznymi rywalami 2:1. Dla Canadiens gola zdobył Tomáš Plekanec. Gospodarze grali jednak konsekwentnie i trzecia tercja należała do nich. I to mimo że wyrównali dopiero przy drugiej próbie. Za pierwszym razem gdy w 45. minucie Plekanec w zamieszaniu podbramkowym wepchnął krążek do bramki Jonasa Gustavssona trener gości Claude Julien wykorzystał przysługujący mu "challenge" i po analizie wideo okazało się, że Brendan Gallagher w polu bramkowym przeszkadzał szwedzkiemu bramkarzowi. Wątpliwości nie było za to w 49. minucie. Po wstrzeleniu krążka przez Alexa Galchenyuka Gustavsson nie "zamknął" bliższego słupka i Lars Eller wcisnął krążek za linię bramkową pod parkanami Szweda.

Decydujące ciosy gospodarze zadali w dwóch ostatnich minutach. W 59. podczas gry w przewadze po karze dla Davida Krejčíego David Desharnais dobił do bramki krążek odbity przez Gustavssona po strzale z dystansu Galchenyuka, a na 48 sekund przed końcem Max Pacioretty ustalił wynik na 4:2 już po wycofaniu bramkarza przez gości. Canadiens po zwycięstwie mają na koncie 27 punktów i aż o 10 wyprzedzają w tabeli drugich w dywizji atlantyckiej Ottawa Senators. Zespół z Montrealu, który wygrał 13 z 16 rozegranych w tym sezonie meczów, ma także 5 punktów przewagi nad drugą najlepszą drużyną w całej lidze. W bramce "Habs" po raz kolejny świetnie spisał się Mike Condon, który pozwala zespołowi zapomnieć o nieobecności kontuzjowanego Careya Price'a.

Condon obronił 29 strzałów i po 7 meczach w tym sezonie, z których wygrał 6 ma skuteczność obron 94 % i średnią goli wpuszczonych na mecz 1,57. Wczoraj w 43. minucie popisał się świetną interwencją, gdy po strzale Joonasa Kemppainena krążek był już za jego plecami, ale Amerykanin zdołał go wygarnąć i uchronił swój zespół przed dwubramkową stratą. - Słyszałem kibiców i zdałem sobie sprawę, że krążek jest za mną. W ogóle dzisiaj dużo walczyłem o krążek, bo to nie był taki "czysty" mecz dla bramkarza - mówił Condon po spotkaniu. Canadiens strzelili dwa gole w przewadze, a antybohaterem gości był David Krejčí, który otrzymał wszystkie 3 kary Bruins. - Chłopcy robili dobrą robotę grając twardo, a ja zrobiłem w końcówce coś głupiego i ich zawiodłem - samokrytycznie przyznał Czech po meczu, odnosząc się do kary, która pozwoliła gospodarzom strzelić zwycięskiego gola. - To była głupia kara i muszę z tym żyć.

Montréal Canadiens - Boston Bruins 4:2 (0:1, 1:1, 3:0)
0:1 Eriksson - Bergeron - Spooner 01:50 (w przewadze)
1:1 Plekanec - Gallagher - Subban 21:09 (w przewadze)
1:2 Vatrano - Miller - Krejčí 28:51
2:2 Eller - Galchenyuk - Smith-Pelly 48:58
3:2 Desharnais - Galchenyuk - Markow 58:52 (w przewadze)
4:2 Pacioretty - Gallagher 59:12 (pusta bramka)
Strzały: 33-31.
Minuty kar: 18-6.
Widzów: 21 288.




21-letni Fin Rasmus Ristolainen poprowadził Buffalo Sabres do zwycięstwa 3:2 nad Vancouver Canucks. Ristolainen strzelił swojego drugiego i trzeciego gola w tym sezonie, a o zwycięstwie Sabres przesądził trafiając na 17 sekund przed końcem meczu. Dla zwycięzców trafił także Jamie McGinn. W bramce Canucks stał Ryan Miller, dla którego był to pierwszy mecz w Buffalo od 28 lutego 2014 roku, gdy klub z tego miasta oddał go do St. Louis Blues. Miller interweniował skutecznie tylko 19 razy i przegrał bramkarski pojedynek ze stojącym po drugiej stronie tafli Linusem Ullmarkiem, który obronił 35 strzałów.

Los Angeles Kings pokonali Florida Panthers 4:1. Kluczowa dla losów spotkania była druga tercja. W niej najpierw prowadzący wówczas 1:0 Panthers nie wykorzystali trwającej przez 75 sekund podwójnej przewagi, a później "Królowie" w odstępie nieco ponad 4 minut zdobyli 3 bramki. Golem i asystą popisał się Jeff Carter, swoją pierwszą bramkę w sezonie zdobył Drew Doughty, a na liście strzelców w zwycięskim zespole znaleźli się także Anže Kopitar i Milan Lucic. Ten ostatni do gola dołożył aż 8 ataków ciałem. "Pantery" przegrały piąty mecz z rzędu i siódmy kolejny w Los Angeles. W "Mieście Aniołów" nie udało im się wygrać od listopada 2002 roku.

Aleksandr Owieczkin celnym strzałem w czwartej rundzie rzutów karnych dał Washington Capitals zwycięstwo 3:2 nad Toronto Maple Leafs. Owieczkin nie należy do najlepszych egzekutorów karnych na świecie, nawet zmarnował ich najwięcej ze wszystkich graczy w historii NHL. Ale też to on strzela karne najczęściej - wczorajszy był już jego 93. w decydującej o wyniku serii. Rosjanin wykorzystał 28, co daje mu słabą skuteczność 30,1 %. Zanim doszło do karnych gwiazdor Capitals strzelił swojego 483. gola w NHL i zrównał się z Siergiejem Fiodorowem jako najskuteczniejszy Rosjanin w historii najlepszej ligi świata. W punktowej klasyfikacji wszech czasów wśród Rosjan jest czwarty. We wczorajszym spotkaniu zdobył kolejną bramkę, ale po trenerskim "challenge'u" Mike'a Babocka nie została ona uznana. Punkty dla Capitals uratował Nicklas Bäckström, który doprowadził do dogrywki golem strzelonym na 0,8 sekundy przed końcem trzeciej tercji.

Carolina Hurricanes pokonali Ottawa Senators 3:2 po dogrywce. Zwycięstwo drużynie z Raleigh dał w dodatkowej części spotkania Jordan Staal, który także zaliczył asystę. Staal trafił do siatki już w trzecim meczu z rzędu, po tym jak w pierwszych 11 meczach sezonu nie zdobył ani jednej bramki. Gola i asystę dla Hurricanes zanotował też Justin Faulk, a Jeff Skinner doprowadził do dogrywki golem strzelonym na 4 sekundy przed końcem trzeciej tercji. Faulk zdobył w tym sezonie 5 bramek - wszystkie w przewadze. Żaden inny gracz w NHL tak często w przewadze nie trafia. Ottawa Senators przegrali z"Canes" na wyjeździe już 13 meczów z rzędu. Mimo porażki zachowali jednak drugie miejsce w dywizji atlantyckiej.

Serię sześciu porażek przerwał zespół Philadelphia Flyers, który niespodziewanie wygrał na wyjeździe 3:0 z Winnipeg Jets. W bramce gości świetnie spisał się zastępujący chorego Steve'a Masona Czech Michal Neuvirth, który obronił wszystkie 28 srzałów. Dla Neuvirtha to już trzeci mecz bez straty gola w tym sezonie, a dziesiąty w karierze w NHL. Gole dla "Lotników" strzelili: Brayden Schenn, Wayne Simmonds i Matt Read, który w końcówce trafił do pustej już bramki rywali. Winnipeg Jets po raz pierwszy w tym sezonie nie zdobyli w meczu bramki. Michal Neuvirth pod nieobecność Masona zagrał w trzech meczach z rzędu, a w całym sezonie broni ze skutecznością 94,5 %, co daje mu ex aequo z Jakiem Allenem i Henrikiem Lundqvistem pierwsze miejsce wśród wszystkich bramkarzy NHL.

Wspomniany Allen rozegrał ostatniej nocy fantastyczny mecz w bramce St. Louis Blues przeciwko Nashville Predators. Broniąc wszystkie 45 strzałów rywali 25-letni Kanadyjczyk zachował drugie "czyste konto" w tym sezonie i ustanowił swój rekord w NHL pod względem liczby interwencji w jednym meczu. Blues wygrali 4:0 po golach: Coltona Parayko, Alexa Pietrangelo (pierwsza bramka w sezonie), Scottie'ego Upshalla i Alexandra Steena, który uzyskał również asystę. Predators po raz pierwszy w tym sezonie nie zdobyli u siebie punktu i zajmują czwarte miejsce w dywizji centralnej. Blues są w niej na drugiej pozycji z jednym punktem straty do prowadzących Dallas Stars.

Inny zespół z tej samej dywizji Minnesota Wild pokonał 1:0 Tampa Bay Lightning. W tym spotkaniu również bohaterem był bramkarz. Devan Dubnyk obronił wszystkie 31 strzałów rywali i po raz drugi w tym sezonie nie wpuścił w meczu gola. 29-letni bramkarz po tym jak latem podpisał w St. Paul sześcioletni kontrakt zaczął grać słabiej niż w poprzednich rozgrywkach, ale tym razem to on był najlepszy na tafli. Na wagę zwycięstwa dla Wild trafił Jared Spurgeon. Drużyna Mike'a Yeo z 18 punktami zajmuje trzecie miejsce w dywizji centralnej. Lightning zdobyli dotąd o 2 "oczka" mniej i także są na trzeciej pozycji, tyle że w dywizji atlantyckiej.

Fiński bramkarz Antti Raanta pokazał, że gdy Henrik Lundqvist dostaje od trenera wolne, to bramka New York Rangers i tak jest dobrze chroniona. Raanta w wyjazdowym meczu z Arizona Coyotes obronił 39 strzałów rywali i został wybrany najlepszym graczem spotkania, które jego drużyna wygrała 4:1. Lundqvist dostał od trenera Alaina Vigneaulta szansę na odpoczynek i cały mecz przesiedział na ławce. Gola i asystę dla ekipy z Nowego Jorku zaliczył Chris Kreider, a pozostałe bramki zdobyli: Jesper Fast, J.T. Miller i Kevin Hayes. Antti Raanta w tym sezonie wygrał wszystkie 3 mecze, w których wystąpił i w żadnym nie wpuścił więcej niż jednego gola. Jego skuteczność obron wynosi 97,6 %, a średnia wpuszczonych goli 0,67 na mecz. New York Rangers mają 22 punkty i prowadzą w dywizji metropolitalnej.

Na sześciu meczach zakończyła się zwycięska seria Pittsburgh Penguins. "Pingwiny" uległy wczoraj na wyjeździe Calgary Flames 2:5 i była to ich pierwsza porażka z tym rywalem od prawie 10 lat. Drużynę z Calgary do zwycięstwa prowadzili młodzi gracze. 22-letni Johnny Gaudreau strzelił dwa gole i zaliczył asystę, a z bramką i asystą zakończyli mecz: młodszy od Gaudreau o rok Sean Monahan i 19-latek Sam Bennett. Swoje trafienie zaliczył też Joe Colborne, a Mikael Backlund asystował trzykrotnie. Flames mają na koncie 11 punktów i uciekli z ostatniego miejsca w dywizji Pacyfiku, spychając na nie swoich lokalnych rywali Edmonton Oilers. Penguins z 18 punktami są na trzecim miejscu w dywizji metropolitalnej.

Trwa odrodzenie Anaheim Ducks. "Kaczory", które tak fatalnie rozpoczęły sezon, wygrały już czwarty mecz z rzędu. Tym razem w derbach Kalifornii pokonały 1:0 San Jose Sharks. O wyniku przesądził zdobyty już w 5. minucie spotkania gol Coreya Perry'ego, który wykorzystał sytuację "sam na sam" z Martinem Jonesem po wspaniałym podaniu przez dwie linie od Ryana Getzlafa. Do zwycięstwa w dużym stopniu przyczynił się też Anton Chudobin, który obronił wszystkie 31 strzałów rywali i po raz pierwszy w tym sezonie, a piąty w NHL zachował "czyste konto". Zespół z Anaheim tym samym przerwał serię 8 porażek z Sharks. 12 punktów daje mu dopiero piąte miejsce w dywizji Pacyfiku, ale od trzecich w tej grupie "Rekinów" dzielą drużynę Bruce'a Boudreau już tylko 2 punkty.

WYNIKI WCZORAJSZYCH MECZÓW
TABELE DYWIZJI




Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V