Hokej.net Logo

Wyświetleń: 1453

NHL: Twardziel z Islanders nie zagra do końca sezonu (WIDEO)

2016-04-01 21:06:57

Ostatniej nocy zrobił na kibicach duże wrażenie, gdy po doznaniu urazu ledwo stojąc na nogach kontynuował grę, ale to były ostatnie sekundy występów Travisa Hamonica w tym sezonie zasadniczym NHL. Kontuzja sprawiła, że czołowy obrońca New York Islanders już drużynie w walce o play-offy nie pomoże.



Występujący w pierwszej parze obrony "Wyspiarzy" Hamonic w pierwszej tercji wygranego 4:3 meczu z Columbus Blue Jackets został zaatakowany przez Scotta Hartnella i upadł na lód. Po chwili wstał i z wielkim trudem stojąc na nogach dokończył swoją zmianę. Później jednak nie był w stanie wrócić do gry. Dziś klub ogłosił, że Hamonic nie zagra już do końca sezonu zasadniczego.

Kontuzja Travisa Hamonica



- To kontuzja, która niestety wyłączy go z gry przez dłuższy okres. Mamy nadzieję, że więcej będziemy mogli powiedzieć za jakiś czas - mówi trener Islanders Jack Capuano. Jego drużyna swój ostatni mecz w sezonie zasadniczym rozegra 10 kwietnia przeciwko Philadelphia Flyers. Po tym spotkaniu może zapaść decyzja czy Hamonic będzie przygotowywany do gry w play-offach, jeśli "Wyspiarze" do nich awansują.

Obecnie na ten awans są duże szanse. Co prawda Islanders zajmują w dywizji metropolitalnej dopiero czwarte miejsce, które nie daje bezpośredniej kwalifikacji do gry o Puchar Stanleya, ale 93 punkty zdobyte do tej pory pozwalają im prowadzić w wyścigu po dwie "dzikie karty" do fazy play-off z konferencji wschodniej.

Strata obrońcy, który tworzył z Nickiem Leddym pierwszą parę formacji defensywnej może jednak być bardzo kosztowna dla trenera Capuano. Hamonic w tym sezonie rozegrał 72 mecze, strzelił 5 goli i zaliczył 16 asyst. Jest liderem drużyny pod względem długości czasu gry na mecz (średnio 23 minuty i 49 sekund) i liczby wyjazdów na taflę (25,1 na spotkanie). Ponadto najczęściej wśród obrońców nowojorskiej drużyny atakuje rywali ciałem i odbiera krążek, a pod względem liczby zablokowanych strzałów jest drugi w zespole.

- To jest dla nas trudna sytuacja, bo tracimy czołowego zawodnika - mówi Capuano. - Jeśli spojrzy się na Leddy'ego i Hamonica, to oni w parze grali przeciwko czołowym formacjom rywali i wykonywali dobrą robotę.



Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V