Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 2397

NHL: Oilers nie dają szans „Jastrzębiom” (WIDEO)

2016-11-22 13:53:39

Bez większych problemów hokeiści Edmonton Oilers poradzili sobie z najlepszą ekipą Konferencji Zachodniej - Chicago Blackhawks. „Nafciarze” nie pozwolili rywalom na ustrzelenie choćby jednej bramki, triumfowali 5:0.

Ekipa z „Wietrznego Miasta” przed najdłuższą serią wyjazdową w tym sezonie, czyli tak zwanym „Circus Trip” skompletowała sporo punktów i pomimo ostatnich przegranych wciąż utrzymuje się na pozycji konferencyjnego lidera. Do United Center „Jastrzębie” powrócą dopiero w przyszłym tygodniu, teraz arenę okupują cyrkowcy z Ringling Bros. and Barnum & Bailey.

To już druga bezbramkowa porażka Blackhawks w ciągu sześciu dni. Trzeba jednak przyznać, że podopieczni Joela Quenneville’a stawali na głowie, aby zmusić do błędu wyśmienitego w tym starciu Cama Talbota. 29-letni Kanadyjczyk zdołał jednak wybronić wszystkie 31 strzałów hokeistów ze stanu Illinois. To jego trzecie czyste konto w aktualnej kampanii, czternaste w całej karierze.

- Grali naprawdę dobrze - powiedział w szatni kapitan kanadyjskiej ekipy, Connor McDavid. -Zgarnięcie wygranej w takim meczu pozwoli nam ruszyć naprzód z odnowioną pewnością siebie. Chcemy powrócić na dobre tory i już tam pozostać.

Wynik już w trzeciej minucie otworzył Oscar Klefbom. Młody defensor swoje trzecie trafienie w tym sezonie zawdzięcza w głównej mierze McDavidowi, który w pięknym stylu poradził sobie z defensorami Hawks i podał do niego po bandzie. Jeszcze przed przerwą Szwed zaatakował ponownie, tym razem spod niebieskiej linii. Do protokołu meczowego wpisano jednak Leona Draisaitla, o którego krążek otarł się po drodze do bramki. Pod koniec drugiej odsłony meczu Coreya Crawforda pokonał Andrej Sekera. W decydującej tercji po golu dołożyli jeszcze Anton Slepyszew i Draisaitl.

- Musimy to przełknąć, zapomnieć i ruszyć dalej - mówił po spotkaniu golkiper ekipy z „Wietrznego Miasta”. - Udało nam się wypracować kilka dobrych akcji, ale niestety to było jedno z tych starć, w których po prostu nic nie szło po naszej myśli.

Edmonton Oilers – Chicago Blackhawks 5:0 (2:0, 1:0, 2:0)
1:0 Klefbom – McDavid, Benning 2:39
2:0 Draisaitl – Klefbom, McDavid 19:26 (w przewadze)
3:0 Sekera – Nugent-Hopkins, Caggiula 39:52
4:0 Slepyszew – Puljujärvi, Draisaitl 47:17
5:0 Draisaitl – Lucic, Eberle 58:35 (w przewadze)

Minuty kar: 4-8
Strzały na bramkę: 27-31
Widzów: 18,347

Mecz bez straconej bramki zaliczył wczoraj także bramkarz San Jose Sharks, Martin Jones. Kalifornijczycy pokonali przed własną publiką New Jersey Devils 4:0. Na listę strzelców wpisali się Patrick Marleau, Logan Couture, Brent Burns oraz Chris Tierney, dla którego był to pierwszy gol w tym sezonie. Tym samym „Rekiny” zakończyły passę porażek, która trwała trzy spotkania.

Pierwszy mecz, zmiana oraz strzał i… pierwsza bramka. Minuta spędzona na lodzie wystarczyła debiutantowi Pittsburgh Penguins, Jake’owi Guentzelowi by ustrzelić pierwszego gola w karierze. 22-letni środkowy niedługo później dołożył kolejną bramkę, ale ekipa z „Miasta Stali” w kolejnych tercjach straciła prowadzenie i ostatecznie przegrała 2:5. Dla New York Rangers strzelali Rick Nash, Michael Grabner, J.T. Miller, Kevin Hayes oraz Derek Stepan.

Dobra gra w przewagach liczebnych pozwoliła Buffalo Sabres przebić się przez defensywę Calgary Flames. Zespól ze stanu Nowy Jork triumfował 4:2, aż trzy bramki padły, gdy jeden z zawodników „Płomieni” przebywał na ławce kar. Świetny występ zaliczył Kyle Okposo, który do Buffalo przeniósł się tego lata. 28-letni skrzydłowy skompletował dwa punkty - trafienie i asystę.

Pięćdziesięciu sekund zabrakło bramkarzowi Nashville Predators, Pecce Rinne aby odnotować drugie czyste konto w tej kampanii. W ostatniej minucie wczorajszego starcia z Tampa Bay Lightning pokonał go Tyler Johnson. „Drapieżcy” wygrali ostatecznie 3:1, dwa gole ustrzelił P.K. Subban. W trzeciej tercji tego pojedynku na lodzie rozpętało się prawdziwe piekło. Za atak na głowę Romana Josiego J.T. Brown nie dostał żadnej kary, więc Ryan Ellis sam postanowił ją wymierzyć. Skończyło się na kilku wyprowadzonych ciosach, przepychankach i karze meczu.

Zarówno Dallas Stars, jak i Colorado Avalanche wygrali wczorajsze mecze po dogrywce. Bohaterem teksańskiej ekipy został jej kapitan - Jamie Benn. Decydującego gola w doliczonym czasie gry dla „Lawin” ustrzelił Matt Duchene, który wrócił na lód po dziesięciodniowej przerwie spowodowanej kontuzją.

WYNIKI WSZYSTKICH WCZORAJSZYCH SPOTKAŃ

TABELA



Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V