Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 3304

NHL: Rangers lepsi bez "Króla Henryka" (WIDEO)

2016-12-10 07:38:24

Nie jest łatwo posadzić na ławce bramkarza formatu Henrika Lundqvista. Ale trener New York Rangers Alain Vigneault najwyraźniej wiedział, co robi i w hitowym piątkowym meczu NHL został za to wynagrodzony. A przy okazji wygłosił ocenę swoich bramkarzy, która dla wielu może zabrzmieć szokująco.



Tej nocy w Chicago w wyjazdowym starciu Rangers z miejscowymi Blackhawks między słupkami stanął nie "Król Henryk", a Antti Raanta. I nie chodziło wcale o odpoczynek dla Szweda. Po prostu w tym sezonie nie spisuje się on najlepiej i już w drugim meczu z rzędu Vigneault postawił na Fina. Raanta nie zawiódł i obronił wszystkie 26 strzałów rywali, pozwalając swojej drużynie odnieść zwycięstwo. O tym, że to się udało, zadecydowała dopiero dogrywka, bo w ciągu 60 minut gry także stojący w bramce gospodarzy Scott Darling był bezbłędny. W 1. minucie dodatkowej części spotkania jednak zaskoczyło go zabójcze wejście Nicka Holdena. Kanadyjski obrońca wskoczył na lód z ławki i już 5 sekund później cieszył się ze zdobycia zwycięskiego gola. Holden dostał krążek od Dereka Stepana i precyzyjnym strzałem umieścił go w siatce przy bliższym słupku bramki miejscowych.

Dla Anttiego Raanty mecz w Chicago miał szczególne znaczenie, bo przez dwa sezony był rezerwowym bramkarzem Chicago Blackhawks. W 2015 roku przeniósł się do Nowego Jorku, a w "Wietrznym Mieście" w roli zmiennika Coreya Crawforda zastąpił go wczorajszy vis-à-vis, Darling. Wczoraj w United Center Raanta zachował "czyste konto" po raz pierwszy w tym sezonie, a piąty w NHL. Mimo że Lundqvist jest zdrowy, to Raanta stanął w bramce w dwóch ostatnich meczach ekipy z Nowego Jorku i spisał się znakomicie, bo obronił 44 z 45 strzałów. Po raz ostatni Lundqvist opuścił dwa kolejne mecze Rangers z innego powodu niż kontuzja w grudniu 2013 roku. Przez lata wydawało się, że nikt nie jest w stanie podważyć jego pozycji w bramce tego zespołu. Ale ten sezon nie należy do jego najlepszych i trener Vigneault komentuje to słowami, które dla wielu mogą zabrzmieć szokująco.

- Znamy jego dorobek. Henrik był najlepszym zawodnikiem New York Rangers przez długi czas i pewnie nadal będzie, ale w tej chwili Antti jest po prostu trochę lepszy - mówi Vigneault. - Wszyscy wiemy, kto jest naszym prawdziwym numerem 1, ale potrzebujemy wygrywać mecze, a Raanta aktualnie gra lepiej. Rangers mają już 39 punktów i prowadzą w tabeli dywizji metropolitalnej. Grający bez kontuzjowanego Jonathana Toewsa i wracającego do zdrowia po wycięciu wyrostka Crawforda Blackhawks z kolei, z dorobkiem 38 "oczek", pozostają liderami dywizji centralnej i konferencji zachodniej. W trzeciej tercji wczorajszego meczu Marián Hossa strzelił nawet dla "Hawks" gola, ale Vigneault skorzystał z "challenge'u" i powtórki pokazały, że Słowak spalił wjeżdżając do tercji. - Challenge raczej częściej działa przeciwko nam niż dla nas, ale cóż... To była sytuacja na styku, ale takie są przepisy i nic z tym nie zrobimy - skomentował prowadzący gospodarzy Joel Quenneville.

Chicago Blackhawks - New York Rangers 0:1 (0:0, 0:0, 0:0, 0:1)
0:1 Holden - Stepan - McDonagh 60:55
Strzały: 26-37.
Minuty kar: 4-2.
Widzów: 21 770.




Washington Capitals po trzecim zwycięstwie z rzędu wrócili na czwarte miejsce w dywizji metropolitalnej. Drużyna ze stolicy USA pokonała 4:1 Buffalo Sabres. Marcus Johansson strzelił gola i zaliczył asystę, John Carlson zdobył pierwszą bramkę w sezonie, a Jakub Vrána pierwszą w NHL, i to od razu zwycięską. Swoje trafienie dla Capitals dołożył T.J. Oshie. W bramce z kolei bardzo dobrze spisał się zastępujący Bradena Holtby'ego Philipp Grubauer, który obronił 27 strzałów. Sabres przegrali 3 z ostatnich 4 meczów.

Przed Capitals w dywizji metropolitalnej znajdują się Columbus Blue Jackets, którzy pokonując tej nocy na wyjeździe Detroit Red Wings 4:1, wygrali już piąty mecz z rzędu. Cam Atkinson i Lukáš Sedlák zaliczyli po bramce i asyście. Dla tego drugiego był to pierwszy gol w NHL. Ponadto na listę strzelców w zwycięskim zespole wpisali się: Brandon Dubinsky i Sam Gagner, a Siergiej Bobrowski obronił 31 strzałów. Zwycięski gol Dubinsky'ego padł w dziwnych okolicznościach, gdy bramkarz Red Wings Petr Mrázek próbował "zamrozić" krążek daleko poza polem bramkowym, ale sędziowie gry nie przerwali i Czech musiał ją wznowić, by nie dostać kary za opóźnianie. Chwilę później wyciągał "gumę" z bramki.

Gol Brandona Dubinsky'ego



Pierwszy raz w tym sezonie New Jersey Devils nie zdobyli punktu u siebie. "Diabły" przed własną publicznością przegrały z St. Louis Blues 1:4. Do zwycięstwa poprowadził gości duet Robby Fabbri - Władimir Tarasienko. Ten pierwszy strzelił dwa gole, a drugi trzykrotnie asystował. Do tego Ryan Reaves zdobył swoją pierwszą bramkę w tym sezonie, a trafienie w podwójnej przewadze dorzucił Jaden Schwartz. Blues wygrali zaledwie 2 z ostatnich 8 meczów wyjazdowych, ale akurat przeciwko Devils zwyciężyli po raz szósty z rzędu. Tylko raz w historii przegrali w hali Prudential Center w Newark. Obecnie z 36 punktami zajmują drugie miejsce w dywizji centralnej.

Edmonton Oilers przegrali z Minnesota Wild 2:3 po rzutach karnych i stracili prowadzenie w dywizji Pacyfiku. Decydującego karnego w szóstej rundzie wykorzystał Eric Staal. Wcześniej z gry dla "Dzikich" trafiali: Matt Dumba i Jason Zucker. Kolejny dobry mecz przeciwko Oilers rozegrał ich były bramkarz Devan Dubnyk, który obronił 25 strzałów z gry. W karnych jednak dawni koledzy jakby chcieli go oszczędzić, bo aż 3 razy nie trafili w światło jego bramki. Dubnyk wygrał przeciwko ekipie z Edmonton 8 z 10 meczów w karierze. Wild zajmują trzecie miejsce w dywizji centralnej. Oilers spadli na drugie w dywizji Pacyfiku.

Na jej czele zastąpili ich Anaheim Ducks, którzy pokonali San Jose Sharks 3:2. Zwycięstwo dał "Kaczorom" swoim pierwszym golem w tym sezonie Hampus Lindholm. Wcześniej dla zwycięzców trafili: Rickard Rakell i Antoine Vermette, a dwukrotnie asystował Shea Theodore. Drużyna z Anaheim straciła prowadzenie 2:0, ale potrafiła się podnieść i wywalczyć dwa punkty. Ducks mają 33 punkty i w tabeli dywizji wyprzedzają legitymujących się identycznym dorobkiem Oilers dzięki mniejszej liczbie rozegranych spotkań.

WYNIKI WSZYSTKICH WCZORAJSZYCH SPOTKAŃ
TABELA





Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V