Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 5026

Stoczniowiec nadal na fali

2009-10-04 21:20:57

Energa Stoczniowiec Gdańsk podejmował na swojej tafli Akunę Naprzód Janów. Goście, którzy pewnie wygrali swoje ostatnie dwa spotkania, przyjechali nad morze żądni kolejnego zwycięstwa. Gospodarze, którzy ostatnio wysoko zwyciężyli trzy spotkania z rzędu, nie chcieli zawieść swoich kibiców. Stoczniowcy dopiero w trzeciej tercji zdołali przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, pokonując Naprzód 6-1.


Obie drużyny z respektem rozpoczynają spotkanie, świadome siły przeciwnika. Już w drugiej minucie Jakubowski w niewiarygodny sposób wybija krążek z linii bramkowej, ratując swoją drużynę przed utratą bramki. Goście szybko porządkują szeregi obronne, a gdańszczanie – mimo, iż oddają masę strzałów na bramkę Naprzodu – nie potrafią postawić kropki nad „i”. W 11 minucie spotkania swoją niedyspozycję sygnalizuje janowski bramkarz, Jakubowski, i w jego miejsce wjeżdża Michał Elżbieciak. Gdańszczanie próbują wykorzystać fakt, iż grają przeciw nierozgrzanemu golkiperowi, jednak ich wysiłki nie przynoszą skutku. To, co nie udaje gospodarzom – wychodzi gościom. Szybką kontrę Naprzodu wyprowadzają Salamon z Działo, a pod gdańską bramką krążek w samo okienko wrzuca Najdek i przyjezdni obejmują prowadzenie. Gospodarze zrywają się do odrabiania strat – swoich szans szukają Vitek, Rzeszutko i Jankowski – ale Elżbieciak nie ugina się pod naporem strzałów gdańskich napastników.

Druga tercja rozpoczyna się pod znakiem huraganowych ataków gospodarzy, którzy próbują strzelić wyrównująca bramkę. Stoczniowiec dominuje na tafli, ale nie wykorzystuje idealnych sytuacji. W 25 minucie Skutchan źle trafia w krążek zagrany przez Vitka tuż przed pustą bramkę, minutę później Strużyk nie trafią w pustą bramkę, gdy tuż przed nim spada krążek odbity przez Elżbieciak po strzale M.Wróbla, a chwilę później z janowianie wybijają gumę z linii bramkowej po strzale Chmielewskiego. Gdy w 29 minucie Jankowski nie trafia w krążek przed pustą bramką – kibice zaczynają obawiać się, czy za chwile nie sprawdzi się powiedzenie, że „niewykorzystane sytuacje się mszczą”. Na szczęście "Janek" błyskawicznie naprawia swój błąd, odważnie wjeżdża w środek tercji i z 5 metra pewnie strzela pod parkanami Elżbieciaka. Wojtek nareszcie strzelił tak, jak się teraz strzela bramki – w odpowiednie tempo, z odpowiedniego dystansu – podsumował trener Słowakiewicz pierwszą w tym sezonie bramkę Jankowskiego. Po bramce Stoczniowca gra się uspokaja, a do głosu dochodzą goście, jednak do końca tercji wynik nie ulega zmianie.

Trzecią odsłonę Stoczniowiec rozpoczyna od potężnego uderzenia. W 42 minucie Josef Vitek wrzuca sobie krążek do strefy Naprzodu, wjeżdża między obrońców i dopycha gumę pod Elżbieciakiem, wyprowadzając gdańszczan na prowadzenie. Dwie minuty później indywidualną akcję przeprowadza Mateusz Strużyk, wyprzedza janowskiego obrońcę i strzałem przy prawym słupku powiększa prowadzenie gospodarzy. Po kolejnych dwóch minutach gdańszczanie zdobywają czwartą bramkę - Chmielewski zza końcowej niebieskiej zagrywa na przedpole bramki idealnie na patkę kija Ziółkowskiego, który strzela w pusty narożnik bramki. Janowianie zachowują się na lodzie jak po nokdaunie – wyraźnie nie mogą odnaleźć swojego rytmu gry, co bezwzględnie wykorzystują gospodarze. W 49 minucie bracia Wróble błyskawicznie rozgrywają bulik - Marek zagrywa do Bartłomieja, a ten z pierwszej strzela potężnie pod parkanami Elżbieciaka. Na trzy minuty przed końcem meczu dominację Stoczniowca przypieczętowuje Jarek Rzeszutko, zdobywając szóstą bramkę dla gdańszczan. Niestety, pod koniec spotkania oglądamy brzydki hokej, gdyż  goście wyraźnie nie potrafią przełknąć goryczy porażki. Szkoda, że nie ma tutaj trenera gości, gdyż bardzo nieładnie się zachował, po prostu nie fair – powiedział na konferencji pomeczowej trener Stoczniowca, Andrzej Słowakiewicz. Wypuścił na lód młodego juniora, i ten zawodnik dwukrotnie z premedytacją „dzióbnął” kijem Vitka. Zgłaszaliśmy ten fakt sędziemu, który jednak nie widział tych sytuacji. Chcę powiedzieć, że polscy zawodnicy nie powinni się uczyć czegoś takiego od obcego trenera, który przyszedł tutaj pracować za polskie pieniądze, żeby uczyć hokeja – a nie chamstwa. Szkoda, że go nie ma tutaj na konferencji prasowej, gdyż jeszcze raz w obecności dziennikarzy powtórzyłbym mu to, co już mu w twarz powiedziałem po meczu na korytarzu. Jeżeli zawodnicy Naprzodu będą tak dalej grać – to daleko nie zajadą. 

Wiedzieliśmy, że mecz będzie ciężki, ale zadecydowała konsekwentna gra na cztery piątki - podsumował spotkanie trener Stoczniowca. Mieliśmy dużo sytuacji, niestety nie wykorzystanych. Oddaliśmy w meczu 52 strzały i wiedzieliśmy, że bramkarz tego nie wytrzyma. Z każda minutą nasza przewaga była coraz wyraźniejsza i myślę, że wynik spotkania jest w pełni zasłużony. W pierwszej tercji jeszcze grali doświadczeni zawodnicy Janowa, ale później zaczęło im brakować sił i uciekali się do fauli, i to do złośliwych fauli, widać było wyraźnie, że ich celem jest wyrządzenie krzywdy naszym zawodnikom. Cieszę się, że zostali za to skarceni tak wysoka porażką.

Energa Stoczniowiec Gdańsk - Akuna Naprzód Janów 6-1 (0-1, 1-0, 5-0)

Bramki:
0:1 Najdek - Działo - Salamon (15:01) +1
1:1 Jankowski - M.Wróbel (28:51) +1
2:1 Vitek (41:32)
3:1 Strużyk (43:48)
4:1 Ziółkowski - Chmielewski (46:15)
5:1 B. Wróbel - M. Wróbel (49:02)
6:1 Rzeszutko (56:44)

Stoczniowiec: Odrobny - Smeja, A. Kostecki; Skutchan (2), Rzeszutko (2), Vitek – Skrzypkowski, Maj (2); Furo, Zachariasz (2), Jankowski (4) - Kabat, Kwieciński; B. Wróbel, M. Wróbel (20), Strużyk – Maciejewski, Benasiewicz; Chmielewski, Wróblewski, Ziółkowski.

Naprzód: Jakubowski (10:42 M. Elżbieciak)- Gretka, Bernacki (2); Salamon, Gryc (20), Kacir – Kurz (4), Pawlak (4); Pohl, Słodczyk, Sowiński – Zatko, Działo (2); Słowakiewicz, Kubenko, Najdek - Ł. Elżbieciak.


Kary: 32min. (w tym kara meczu dla M. Wróbla 20 min.) - 32 min. (w tym kara meczu dla M. Gryca 20 min.)

Widzów: 1000

Sędziowali: G. Dzięciołowski - T. Przyborowski, M. Syniawa.



Powrót

Komentarze:

w Sanoku Naprzód to samo pokazał, jak przegrywali i było już po meczu to rozpoczęło się polowanie - Vozdecki do teraz kontuzja - pomylony zespół
Że któremuś odjebał to nie pisz od razu ,że cały zespół pomylony,trzeba było poszczuć Ćwikłą.
Ty se najpierw popatrz na Cwikłę i Rąpałę zanim zaczniesz mówic ,że ktoś jest pomylony!!!!
To dra braci Wróbli ! ; D " Ćwierkają wróbelki od samego rana ! ĆWIR ĆWIR zająbana jest kolejna brama, Ćwir ćwir zarabana jest kolejna baram ! " Brawo najskutecznijsci bracia w polsce obok Laszkiewiczów ; D A janów grał ostatnio minuty bardzo żałosnie. Szkoda ze sędzia nie pozwolił wymierzyć sprawiedlwości Skutchanowi na młodziku który chwile wczesniej połozył Vitka ! " TO JEST HOKEJ A NIE SZACHY !! " To do śedziego za te 2 ostatnie kary meczu poprzepychali sie i dostali kary mecz BRAWO !
Gratulacje Stocznia.Daliście naszym lekcję hokeja,może się odkujemy w Janowie.
no sztorm dziś był na Wybrzeżu i w Olivii w ostatniej tercji też ! Znowu tercja wygrana 5:0, zresztą to już któryś raz z kolei Stocznia ma przynajmniej jedną taką bardzo dobrą tercję w meczu. Szkoda, że Janów zamiast przyjąć godnie porażkę to zaczął polować na naszych, mam nadzieję, że Strużyk nie stracił zębów, tylko z wargi krwawił ...
Strużyk miał nieszczęśliwy wypadek, bo to kij kolegi uderzył go w zęby.
Gratulacje dla zwycięzców :-)
Jedno jest tylko zabawne: "Chcę powiedzieć, że polscy zawodnicy nie powinni się uczyć czegoś takiego od obcego trenera, który przyszedł tutaj pracować za polskie pieniądze, żeby uczyć hokeja – a nie chamstwa".
Panie Słowakiewicz toś wypalił. Zagraniczny trener Naprzodu Tobie polskich pieniążków z Twojej kieszonki nie wyciąga co to więc za śmieszna argumentacja?
Chyba nie masz racji lotsOfFan. Trenerowi nie tyle chodziło o te pieniążki, co o postawę nie fair hokeistów z janowa. A trener powinien ich powstrzymać od polowania na kości, a nie zachęcać. Jeśli rzeczywiście wysłał na lód zawodnika tylko po to aby zrobił kontuzję u jednego z liderów drużyny z Gdańska to jest zwykłe chamstwo. I janów powinien za to "zapłacić" w następnych meczach. Ciekawe jakby płakali fani janowa gdyby ktoś wyjechał na tafle i tak faulował np ich ukochanego Miro że wyłączyłby z gry na parę tygodni. Oni i tak teraz będą płakać że przegrali, bo mają dużo kontuzji w zespole i takie tam sra-ta-ta
hooking a skąd wiesz, że trener janowian wypuścił na lód juniora tylko po to aby zapolował na Vitka? Stałeś obok i słyszałeś? A może trener Słowakiewicz stał obok i słyszał polecenie? A może po prostu mu się wydawało?, może coś sobie ubzdurał, dopowiedział?
Nikt nie pochwala polowania na kości, bez wzgledu na wynik meczu. Niemniej jednak nie mam zamiaru dać wiary słowom trenera, który na ich potwierdzenie nie bardzo ma - poza swoimi subiektywnymi odczuciami - dowody.
Stoczni raz jeszcze gratuluje. Szczególnie, że udało się jej odnieść zwycięstwo nad Naprzodem pierwszy raz od 28.09.2008 r. (jak podaje portal trojmiasto.pl)
Normalnie szok który to z naszych juniorów tak nadgorliwiec że kładzie na lodzie Vitka tego bym sie nie spodziewał
Niejaki Kurz,trener z Janowa poprosił o czas a potem zaczeło się polowanie na Vitka bardzo nie ładnie się cała drużyna z Janowa zachowywała w tym meczu chcieli po prostu naszych do szpitala wysłać i niestety udało im się .
Mecz niezły, w dobrym tempie. Gdyby na początku ilość naszych strzałów przełożyła się na bramki byłby pogrom - takiego czegoś dawno nie widziałem w naszym wykonaniu. Kilkanaście naprawdę dobrych strzałów w ciągu kilku pierwszych minut meczu :) Potem Naprzód stopniowo opadał z sił i w końcu powpadało co miało. Zaś co do sytuacji z atakowaniem Vitka kijem to już nie pierwszy raz - i nasi ślepi sędziowie wciąż na to pozwalają. A takiego zawodnika jak Vitek inaczej niż kijem nie da się trafić. Za coś takiego mają być kary - panowie z gwizdkiem !!! A sędzia Dzięciołowski to już najlepiej niech da sobie w ogóle spokój bo co mecz to gorzej mu idzie ...
Do: lotsOfFan. Oczywiście że nie stałem , nie słyszałem i nie mam dowodów. Dlatego w swojej wypowiedzi użyłem trybu warunkowego, zacząłem zdanie od: "Jeśli rzeczywiście". Z drugiej strony jakie ty masz prawo podejrzewać , że trener Słowakiewicz nie wie co mówi, że mu zadziałała jakaś chora wyobraźnia. Jego zespół wyraźnie pokonał janów i on nie miałby powodów do jakieś nadmiernego rozżalenia. Znamienna za to jest nieobecność p. Lehockiego. A nieobecni nie mają racji. I to nie po raz pierwszy są głosy, że janów nie umie honorowo podejść do porażki
Dlaczego bracia Rompkowscy nie grali?? Macieja widziałem ale Mateusza niet. Jakaś kontuzja, uraz czy Arturo go wygryzł ze składu?
kontuzja kciuka
Znowu nieźle chłopaki zagrali, no może poza drugą tercją. Trzecia rozbudziła mnie na dobre bo w poprzednich częściach gry przysnęło mi się parę razy. Dlaczego Stoczniowcy zaczęli rozbijać rywali o bandy dopiero w trzeciej tercji? Czyżby tylko dlatego, że janowianie bezpardonowo atakowali naszych? Taką grę chcę widzieć od początku meczu.
Baaardzo piękny mecz chłopaki!!!! BRAWO!!!
Szkoda tylko, że Słowakiewicz po meczu tak szybko zaciągnął chłopaków do szatni, ale widocznie chciał ich złajać za to, że niepotrzebnie się dali sprowokować, czego skutkiem była kara meczu Marka Wróbla... No ale bez przesady... Oni nas prowokują to im oddajemy! Ale pan Dzięciołowski, sędzia na szczeblu międzynarodowym, za taką bójkę daje kary meczu, a jak Vitek dwa razy leżał na lodzie, to nawet nie zareagował!!!!! Gdzie tu sprawiedliwość???
***
Oby tak dalej chłopaki!!!! JESZCZE RAZ WIELKIE BRAWA!!!!
;D
I BYŁA KREW NA LODZIE!!! A DZIĘCIOŁOWSKI NIC!!!
To bani z takimi sędziami....
no była i sędzia przerwał grę, bo krew była wynikiem uderzenia przez kij kolegi z drużyny. A poza tym jak taki fajny wynik to niech się prowokują. Dobra bitka na lodzie nie jest zła:)
No brawo stocznia zawsze chwaliłem wasz ofensywny styl gry teraz znowu to potwierdzacie ,dlatego nasze u was zwycięstwo jest naprawdę wartościowe i nie ujmując nic naszej drużynie twierdzę że graliśmy u was chyba w dobrym momencie,pozdrawiam normalnych kibiców. Tylko Tyski GKS
Gdzie gra teraz Leśniak ze Stoczniowca gra dalej czy odszedł??
koniec kariery :P
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V