Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 8955

Mecz walki w Tychach + (VIDEO)

2010-02-16 22:17:13

Dzisiejsze spotkanie było typowym meczem walki. Finezja ustąpiła miejsca taktyce i twardej walce o każdy krążek. Goście z Oświęcimia zagrali dzisiaj lepsze spotkanie i postawili tyskim zawodnikom wysokie wymagania. Ostatecznie GKS Tychy wygrał 3:2 i do zakończenia rywalizacji brakuje tyszanom tylko jednego zwycięstwa.

Goście z Oświęcimia zaczęli spotkanie od mocnego uderzenia. Od pierwszych chwil rzucili się do ataków i grali wysoko pressingiem, co udało im się przekuć na zdobycz bramkową. Już w 2 minucie zaskoczeni tyszanie przegrywali jednym trafieniem, a wszystko za sprawą drugiego ataku gości. Co prawda Modrzejewski nie trafił na praktycznie pustą bramkę GKS, ale do krążka dopadł Stachura i umieścił gumę w siatce. Na wyrównujące trafienie nie trzeba było długo czekać. Zaledwie trzy minuty później gumę do bramki przyjezdnych skierował Michał Woźnica, który dobił mocny strzał Krzysztofa Majkowskiego. W odróżnieniu od wczorajszego meczu, dzisiaj trener Vavrecka już od pierwszych minut wpuścił na lód czwarty atak GKS. W 7 minucie tyska młodzież zrobiła dużo zamieszania w tercji obronnej Unii. Akcję wykończył Maćkowiak, ale z najbliższej odległości nie potrafił przechytrzyć Szydłowskiego. Z minuty na minutę gospodarze łapali wiatr w żagle i zaczęli dominować na tafli. W 12 minucie przyniosło to efekt w postaci bramki. Szybką akcję trzeciego ataku GKS wykończył Tomasz Wołkowicz. Minutę później Krzysztof Majkowski mocno strzelił z linii niebieskiej, ale krążek odbił się jedynie od poprzeczki i opuścił plac gry. Pod koniec tercji tyszanie oddali inicjatywę gościom. W 18 minucie Stachura obsłużył Modrzejewskiego dokładnym podaniem, ale krążek zatrzymali tyscy obrońcy. Chwilę później mocno na bramkę gospodarzy uderzał Szewczyk. Krążek trafił prosto w Arkadiusza Sobeckiego, który nie miał problemów z jego wyłapaniem. 

Goście z Oświęcimia rozpoczynali drugą tercję w liczebnym osłabieniu. Nie wpłynęło to jednak na wynik spotkania. W 24 minucie tyszanie grali w osłabieniu, mimo to Adrian Parzyszek podwyższył na 3:1. Kąśliwy strzał z nadgarstka zaskoczył Szydłowskiego, który mógł lepiej zachować się w tej sytuacji. Mięło zaledwie 30 sekund, a goście ponownie zniwelowali straty. Zawodnicy z Oświęcimia wykorzystali okres gry w przewadze, a autorem kontaktowego trafienia był Tomasz Połącarz. Po jego strzale krążek niefortunnie odbił się od tyskiego bramkarza i wpadł mu za przysłowiowy kołnierz. Tyszanie mieli w tej części gry przewagę, ale nie potrafili zamienić jej na kolejne bramki. W 26 minucie po strzale Robina Bacula krążek przetoczył się pod parkanami bramkarza przyjezdnych, ale zamiast trafić do bramki, odbił się jedynie od słupka. W 28 minucie Szydłowskiego próbowali pokonać Galant i Bagiński, ale bramkarz gości nie dał się zaskoczyć. Pięć minut później w sytuacji sam na sam z bramkarzem Unii był Michał Garbocz. Doświadczony, tyski napastnik wybrał rozwiązanie siłowe, które nie przyniosło zamierzonego efektu w postaci bramki. Do końca drugiej tercji Szydłowski musiał ratować swój zespół jeszcze kilkukrotnie i za każdym razem pewnie interweniował. Przed syreną kończącą tę część gry kibice w Tychach byli świadkami krótkiej przepychanki między Krzakiem i Buckiem. Gdy sędziom udało się opanować sytuację, obaj zawodnicy zostali ukarani podwójnymi karami mniejszymi.

Trzecia odsłona nie przyniosła zmiany rezultatu. Tyszanie cofnęli się nieco do obrony, oddając tym samym inicjatywę gościom. Zawodnicy z Oświęcimia byli częściej przy krążku, ale z minuty na minutę zmęczenie dawało się we znaki i nie potrafili wypracować sobie dogodnych sytuacji strzeleckich. W 41 minucie Robin Bacul mocno uderzał na bramkę Unii. Szydłowski odbił gumę wprost pod nogi Pacigi, który nie skorzystał z prezentu. W 44 minucie Połącarz mocnym strzałem z niebieskiej próbował zaskoczyć Arkadiusza Sobeckiego. Strzał był jednak zbyt czytelny dla tyskiego bramkarza. Trzy minuty później Bucek, strzałem z bulika, sprawdził czujność bramkarza gospodarzy i tym razem górą był ten drugi. Na bramkę GKS mocno strzelali jeszcze Kowalówka i Jakubik, ale bez powodzenia. Na sześć sekund przed końcową syreną trener gości wziął czas, po którym Szydłowski nie wrócił już do bramki. Przewaga jednego zawodnika nie przyniosła Unii upragnionego wyrównania i po dwóch meczach w Tychach, drużyna z Oświęcimia przegrywa 2:0.

- Czasem lepiej wygrać w gorszym stylu niż przegrać grając pięknie. Unia nie miała dzisiaj nic do stracenia. Postawiła ciężkie warunki, ale to my wygraliśmy. W rywalizacji wygrywamy 2:0 i mam nadzieję, że w piątek przypieczętujemy zwycięstwo w Oświęcimiu. Wtedy będziemy koncentrować się na następnym przeciwniku – powiedział po meczu zawodnik GKS, Michał Garbocz.

-Uważam, że to był bardzo dobry mecz, w którym było dużo walki. Wygrała drużyna lepsza. Ja ze swojej strony dziękuję swoim zawodnikom za walkę do końca. Gramy na trzy ataki i w końcówce zabrakło trochę sił. Chciałbym również podkreślić, że sędziowanie zarówno wczoraj jak i dzisiaj stało na naprawdę dobrym poziomie – ocenił trener Unii, Ales Flasar.

- Unia na początku spotkania wyszła na prowadzenie. Na całe szczęście po kliku minutach doprowadziliśmy do wyrównania, a później wyszliśmy na prowadzenie. Obie strony stworzyły dzisiaj ładne widowisko. Był to typowy mecz walki. Wynik mógł być wyższy, bo moi zawodnicy kilka razy trafiali w słupki i poprzeczkę. Chciałbym podkreślić, że bardzo dobrze zagrali dzisiaj obrońcy, a w szczególności Sebastian Gonera. Dziękuję swoim zawodnikom za walkę oraz dyscyplinę taktyczną – zakończył trener GKS, Jan Vavrecka.

GKS Tychy – Aksam Unia Oświęcim 3:2 (2:1,1:1,0:0)

Bramki:

01:04 0:1 Stachura
04:29 1:1 Woźnica – Majkowski
11:45 2:1 Wołkowicz – Krzak – Bagiński
23:30 3:1 Parzyszek 4/5
24:03 3:2 Połącarz – Cinalski 5/4

Kary: 10-12 (2 min kary technicznej)

Sędziowali: Dzięciołowski – Klich - Wieruszewski

Widzów: 2200

GKS Tychy: Sobecki – Gonera, Śmiełowski; Bacul, Parzyszek (2), Paciga – Kotlorz, Jakes (2); Proszkiewicz, Garbocz, Woźnica – Sokół (2), Majkowski; Wołkowicz, Krzak (4), Bagiński – Mejka, Matczak, Maćkowiak, Galant, Witecki.

Aksam Unia Oświęcim: Szydłowski – Gallo, Kowalówka; Klisiak, Jakubik (2), Wojtarowicz (2) – Javin (2), Kasperczyk; Modrzejewski, Stachura, Bucek (4) – Połącarz, Cinalski (2); Twardy, Szewczyk, Adamus – Sękowski, Krzemień.



Już jest dostępny cały mecz na youtube. Zapraszamy do obejrzenia spotkania, naprawdę warto! 

 

Pierwsza tercja:

00-10 min

10-20 min

Druga tercja:

20-30 min

30-40 min

Trzecia tercja:

40-50 min

50-60 min




Powrót

Komentarze:

dziesiejszy mecz chyba troszkę szybszy niż wczorajszy - druga bramka dla unii to strzał połącarza prawie z niebieskiej odbitka pod lampy i odbity krazek przez głowkę sobka wtacza się do bramki - a to fragment z relacji na żywo - 25. min - GOL DLA UNII. Połącarz trafia w zamieszaniu pod bramką Sobeckiego.
pozatym czekamy na formę Adika bo cos jest nie tak - pozytywnie Garbocz (nie ma straconych krazków ) oraz Bacul po stronoie Unii - pozytywnie SDZYDLOWSKI !!!!! Javin Bucek i Szewczyk - Modrzejewski to jakieś hokejowe nieporozumienie a panowie Klisiak i Cinalski z całym szacunkiem ale czas powiedzieć już KONIEC a teraz cytat trenera Vavrecki :Dziękuję swoim zawodnikom za walkę oraz dyscyplinę taktyczną – zakończył trener GKS, Jan Vavrecka.
no to gratuluję pomysłu i taktyki na grę w przewadze panie trenerze
Do zobaczenia w piatek na lodowisku Unii
aaa i jeszcze jedno - dobrze ze zaczęło się od 0:1 przynajmniej widzieliśmy przez 18 minut GKS grający na pełnych obrotach
Mecz w całości jest na youtube. Zapraszam do obejrzenia. Co do gola Parzyszka to szedł strzał po kiju Gallo i Szydło został zmylony. Wyglądało to nieco jak szmata ale nie ma w tym winy bramkarza. Za to gol Sobka dość zabawny.
http://patrz.pl/filmy/uniaoswiecim-pl
Czyli co? Jak się chce, to można powalczyć. Nie taki znowu Gks straszny. Za dzisiaj brawa! W piątek pełna mobilizacja i zwycięstwo! Do roboty!
Mady byłeś na meczu? No to nie patrz po wyniku, mecz praktycznie się nie różnił od pierwszego.Obydwie bramki strzelone przez was co najmniej dziwne. Coś mi się wydaje że ta słabsza grupa poprzewracała wam w głowach... To "k... mać Unia grać" też dosyć wymowne w poniedziałek. Nie wiadomo czego się spodziewaliście. No ale mniejsza, a jeszcze co najśmieszniejsze najlepszym zawodnikiem w waszej drużynie w obydwu meczach był Jakubik, przed którym wielu się tak wzbraniało jak wracał z Sosnowca.
Damian ma rację - miała w prawdzie unia przebłyski szybkości lepsze niż w poniedziałek ale mecz jeśli chodzi o różnicę klas taki jak w poniedziałek - momentami 5 na 5 był zamek
Taaaaaaaaa, a nie strzelali bo nie chcieli ;)
wejdz sobie luca na yutube i obejrzyj co się dzialo i gdzie toczył;a się gra od stanu 1:1 do 2:1
Nie mam czasu oglądać meczu na youtube. Zresztą ja ci wierzę. Chodzi tylko o klasyczne w kryminologii "pytanie o motyw" ;). Skoro, jak piszesz, byli o klasę lepsi, to dlaczego nie chcieli tego zdyskontować ? Skoro już rozpykali obronę to co im szkodziło skierować krążek do siatki ?
no niestety skutecznośc wymaga poprawy jeśli myslimy o czyms więcej niż 1/2 były też dwa słupki poprzeczka - bramka nr 2 ( samobój Arka heheheh rozbawiła publikę nie podłamała )
.... i po ostatniej syrenie kibice Zagłębia pożegnali drużynę Janowa gromkim WY-PIER-DALAĆ!! WY-PIER DALAĆ!! :)
Szkoda tylko że tranmisje na trzech różnych stronach były niedostępne bo ludzi zbyt dużo :(
Szkoda ale czego my zesmy sie spodziewali ze wygramy w Tychach nie mowie po po cichu na to liczylem ale zaskoczenia nie ma ze jest 2:0 w meczach :D teraz w piatek wielki mecz u nas i przy pomocy kibicow jestesmy wstanie go wygrac Tyszanie wygrywali u siebie teraz my im pokazemy jak sie gra przed nasza publika licze na to ze wygramy chociaz 1 mecz w Oświęcimiu :)
Kur** napisałem dupny komentarz i przy dodawaniu strona padła... Nie chcę mi się pisać wszystkiego od nowa więc do Damiana03, w pierwszym meczu najlepszymi zawodnikami byli bramkarze. Drugi mecz był wyrównany, a to, że zamykaliście nas w tercji 5 na 5 świadczy tylko o tym, że personalnie macie lepszy skład. Jakoś ten mocny GKS co "już w tym sezonie będzie w koronie" nie potrafi rozklepać "słabiutkiej" Unii.
hmmmm... a mi się wydaje że jest 2:0 w meczach a to jest PO i wystarczy wygrać wszystkie mecze do końca po 1:0
No tak ale na Podhale może być za mało.. !
Janowscy rok temu wręcz pisali, bez domniemywań, że nas Podhale "rozjedzie" w półfinale. GKS nie gra z Naprzodem, czy z Unia tak samo, jak zagra z Podhalem, czy Cracovią. Forma i zaangażowanie ma rosnąć stopniowo w PO. W piątek liczymy na koniec tej fazy Play Off. Potem zobaczymy. Podhale jest w takiej samej sytuacji obecnie, o ile nie gorszej, bo JKH musi wygrać już tylko dwa mecze, wy musielibyście wygrać trzy. Podhale przegrało już jeden mecz i to u siebie...więc czemu dwa zwycięstwa GKS miałyby być poczytywane za słabszą formę?
TYLKO FORMALNOSC a w piatek TYLKO FORMALNOSC 3 do 0 GKS zegna frajera
dudek h*j z toba i twoim zegna frajera jutro Unia wygra zobaczysz obstawiam zwyciestwo jedna bramka :D
To juz nie ta Unia co kiedys ale powiem ci tak .Dobrze ze za marzenia sie nie placi bo bys zbankrutowal
Dlaczego nie ta Unia co kiedys gra dosc troche zawodnikow w tym skladzie co m mistrzowskiej Unii Klisiak,Wojtarowicz,Jakubik,Javin,Stachura, ale sa to juz zawodnicy w podeszlym wieku :D i nie sa tak dobrzy jak kiedys Waldek kiedys to byl drugi L.Laszkiewicz w PLH ale wiek robi swoje..,, :D
Klisiak to jest "firma"... ciekaw jestem jak Laszkiewicz bedzie grał w jego wieku; z całym szacunkiem dla Leszka!
Moim zdaniem Klisiak to jeden z najlepszych zawodników ostatnich 25 lat.
GOd - nazywając zawodnika firma lub klasa nie mozę nim być Klisiak bo na takie okreslenie wpływa całokształt postawy - nie można tak nazywać zawodnika który końcówkę kija wbija pod żebra gdy sędzia nie widzi a takie zachowania chamsko-cwaniackie klisiak miał - jesli chodzi o firmę to raczej wymieniłbym tu takie nazwiska jak : Gruth, Puzio,Steblecki,Kwasigroch,i jeszcze paru innych
wspomnieli mi się jeszcze Stebnicki Christ Jachna
A ty co (arek88) jakiś znawca jesteś jeb... czy co? Znalazł się koordynator, a pewnie nawet na łyżwach nie umiesz jeździć tylko siedzisz na dupie wpier... słonecznik i krytykujesz. A w hokeja grałeś przed Lidlem jak przymroziło.
jaki nick taki tekst - ban !!!!
Hehe (ban) prawda boli!!! arek88
No wlasnie graja ale to juz nie ci sami zawodnicy co kiedys nie ta dynamika i nie ta precyzja Puzio np robil z krozkiem co chcial i brameczki jakie szczelal piekne nie bylo mocnych na jego taktyke Klisiak bardzo obnirzyl swoj styl gry i jeszcze bramkarz T Jaworski niewiem jak teraz ale jak gral w Uni to byla potpora zespolu
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V